Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Microsoft walczy z nielegalnymi kopiami Windows 7

lukasker 12 Feb 2010 12:37 14441 35
  • Microsoft walczy z nielegalnymi kopiami Windows 7

    Microsoft ogłosił w czwartek, że w najbliższym czasie wypuści poprawkę Windows Activation Technologies Update dla swojego systemu Windows 7, która naprawi 70% exploitów wykorzystywanych do aktywacji nielegalnych kopii Windows 7.
    Nowa poprawka będzie aktualizowana, żeby zapobiec wykorzystaniu przez piratów, nowych metod aktywacji nielegalnego systemu Windows.
    Joe Williams z Microsoftu twierdzi, że żadne informacje o użytkownikach nie będą przekazywane do firmy. Williams powiedział, że Microsoft jeszcze nie zdecydował czy nowa poprawka będzie zintegrowana z nadchodzącym Service Packiem dla Windows 7.

    Oczywiście jeśli zostanie wykryta nielegalna kopia systemu, Microsoft zaproponuje kupno oryginalnej wersji, oraz będzie informować użytkowników o zaletach posiadania oryginału.
    Microsoft podkreśla, że w wielu pirackich kopiach, znajduje się malware taki jak keylogery lub trojany.

    Nowa poprawka będzie dostępna w Microsoft Download center 16 lutego, a w Windows Update do końca miesiąca.
    Na szczęście nowa aktualizacja ma być wprowadzana jako optional czyli opcjonalna.


    Zródło

    Cool! Ranking DIY
    [Szkolenie 22.06.2021, g.9.00] Zabezpieczenia Internetu Rzeczy (IoT) programowe i sprzętowe. Zarejestruj się za darmo
    About Author
    lukasker
    Translator, editor
    Offline 
    Has specialization in: programowanie, strony www, sprzęt komputerowy
    lukasker wrote 2900 posts with rating 149, helped 0 times. Live in city Kielce. Been with us since 2010 year.
  • #2
    skaktus
    Level 37  
    Problemu z systemem by nie było, gdyby kosztował mniej. Proste. Niestety wielu nie jest w stanie wydać 700 zł na system. I to oni ściągają piraty. Nie ma co się dziwić-wydać 1/3 wypłaty na system, który mogę mieć w godzinę z internetu ? Taaaa
  • #3
    MinisterQ
    Level 18  
    skaktus wrote:
    Problemu z systemem by nie było, gdyby kosztował mniej. Proste. Niestety wielu nie jest w stanie wydać 700 zł na system. I to oni ściągają piraty. Nie ma co się dziwić-wydać 1/3 wypłaty na system, który mogę mieć w godzinę z internetu ? Taaaa


    Jak to jest że można złożyć kasę i następnie ją wydać na sprzęt, ale na software już nie?
    To nie jest kwestia braku kasy, tylko mentalności.
  • #4
    ppc
    Level 16  
    Generalnie w świecie jest tak, że jak na coś nie stać to tego nie posiadamy. Większość uważa, że jak samochód się ukradnie to jest źle, ale oprogramowanie to już nie. Jeśli ktoś nie jest pracą skazany na Windows to może korzystać z alternatyw, jeśli praca wymaga to chyba tym bardziej powinno się posiadać legalne oprogramowanie.

    Założe się o co chcecie, że 90%(używających, nie ogółu) nie kupiłoby tego systemu, choćby kosztował 99zł. Jakby rozdawali za darmo i tak mało komu by się chciało ruszyć i uzyskać oryginała, skoro można siedzieć przed komputerem i kliknąć 'ściągnij'.
  • #5
    Macosmail
    Level 34  
    Bo sprzęt to jest sprzęt czyli coś fizycznego co rzeczywiście kosztuje, a oprogramowanie raz stworzone można powielać w nieskończoność praktycznie bez ponoszenia kosztów i na każdej kopii zarabiać więc powinno kosztować mniej.
  • #6
    ppc
    Level 16  
    Sprzęt też nie kosztuje tyle co koszt wytworzenia. Marketing i tworzenie oprogramowania też coś kosztuje, nie tylko wypalanie płyt. Zresztą każdy chce zarabiać jak najwięcej.

    Ja mam i Windowsa i FreeBSD, Windowsa mam za darmo, gdyby nie był za darmo, pewnie bym nie miał bo po co mi.
  • #7
    Mje3sław
    Level 14  
    Jako użytkownik Linuksa bardzo mi zależy żeby M$ całkowicie uniemożliwił piracenie Windows. Będzie nas wtedy więcej i będą sie z nami liczyć producenci sprzętu i autorzy stron www. Niestety M$ jest za cienki na to i jednocześnie za cwany - najpierw ciche przyzwolenie na piraty pod pretekstem złamania zabezpieczeń, potem poprawki i straszenie nagonkami policji. Gdyby od początku nie było piratów, nie mieliby nawet 1/3 rynku.
  • #8
    kokodin
    Level 21  
    Wkurzające nie jest to że windowy są drogie ale zupełnie inna rzecz. Pchają to na siłę wszędzie gdzie tylko mogą , przeciągają za grubą kasę producentów sprzętu i nie wiem co jeszcze. Wszystko w komputerach robi się pod standard windows. Natomiast microsoft nie pozwala nikomu innemu z tych standardów korzystać. To nawet gorzej niż z zamiennikami tuszy do nowych epsonów. Wszędzie teraz w testach kart graficznych "standard dirextx 10" , "standard directx 11". Dajcie spokój , to już nawet nie jest śmieszne. Wszystkie laptopy mają naklejki Windows compatibile. Microsoft prawie że dyktuje w jaką stronę rynek it ma się rozwijać. Kiedy wymieniać baterie w laptopie. Owszem , rozumiem motywy walki z piratami. Ale sami sobie napędzają to błędne koło nie pozostawiając nic tańszego, mniej rozbudowanego i ogólnie bardziej user friendly. Gdyby microsoft okazał odrobinę dobrej woli i uwolnił choćby api podstawowe systemu i model sterowników lub podzielił na rekonfigurowalne moduły i dał wolną rękę w ich tworzeniu, zostawiając dla siebie tylko silnik systemu, chętnie kupił bym wszystko. Jednak w sytuacji gdy mam do wyboru niekompatybilne darmowe systemy, (owszem mogą być najlepsze , ale żaden nie jest 100% kompatybilny z oprogramowaniem) lub drogi lub bardzo drogi system ms . To ja nie wierzę że microsoft nie robi tego specjalnie.
  • #9
    szulat
    Level 23  
    niska cena skłoni niektórych do kupna, ale jest masa ludzi którzy nigdy nie kupili programu i sama idea płacenia jest dla nich tak obca że nawet programy lub piosenki kosztujące 0,99$ ukradną "bo frajerstwem byłoby płacić skoro można mieć za darmo".
  • #10
    me_super
    Level 29  
    ppc wrote:
    Generalnie w świecie jest tak, że jak na coś nie stać to tego nie posiadamy. Większość uważa, że jak samochód się ukradnie to jest źle, ale oprogramowanie to już nie. Jeśli ktoś nie jest pracą skazany na Windows to może korzystać z alternatyw, jeśli praca wymaga to chyba tym bardziej powinno się posiadać legalne oprogramowanie.

    Założe się o co chcecie, że 90%(używających, nie ogółu) nie kupiłoby tego systemu, choćby kosztował 99zł. Jakby rozdawali za darmo i tak mało komu by się chciało ruszyć i uzyskać oryginała, skoro można siedzieć przed komputerem i kliknąć 'ściągnij'.


    Porównywanie software do rzeczy materialnych jak sprzęt komputerowy jest bez sensu - tak samo porównywanie kradzieży sprzętu i ściągania piratów z sieci. Podstawowa różnica to gwarancja i odpowiedzialność sprzedawcy i producenta. Na kartę graficzną masz gwarancję, możesz reklamować z tytułu niezgodności z umową, karta musi spełniać certyfikacji emisji e-m czy ROHS. A software nie - zero gwarancji że działa lub będzie działać poprawnie, zero gwarancji że deklarowane funkcje są obecne. Po kupnie software możesz spadać na drzewo. Producent umywa ręce od jakiejkolwiek odpowiedzialności.
    Ja już nauczyłem się wiele razy, że kupno software nie opłaca się. Ilekroć spiracony soft się zawiesza i nie zapisuje mojej pracy myślę sobie, że jak dobrze że nie dostałem ani złotówki za ten szajs. Bo jakbym zapłacił kilka tysiaków to by mnie krew zalała, że nic nie działa i nikt nie ponosi odpowiedzialności za to.
  • #11
    Adrian_GTC
    Level 13  
    Macosmail wrote:
    (...) a oprogramowanie raz stworzone można powielać w nieskończoność praktycznie bez ponoszenia kosztów i na każdej kopii zarabiać więc powinno kosztować mniej.

    Ale licz wypłatę dla programistów, koszty energii zużytkowanej dla każdego komputera na którym ten kod był pisany itd itp... Kod się sam nie napisze.

    me_super wrote:
    Ilekroć spiracony soft się zawiesza i nie zapisuje mojej pracy myślę sobie, że jak dobrze że nie dostałem ani złotówki za ten szajs. Bo jakbym zapłacił kilka tysiaków to by mnie krew zalała, że nic nie działa i nikt nie ponosi odpowiedzialności za to.

    Prawda jest taka, że spiracony soft nie będzie w 100% zgodny z oryginałem. Jednak jakaś linijka czy też kilka(naście) linijek kodu musiało być zmienione tylko dlatego, żeby taki złodziej (nazwijmy rzeczy po imieniu) mógł sobie używać ten soft za darmo... Miałem epizod, że używałem XP nielegalnego... Zawieszał się i wyczyniał cuda. Ściągnięty z MSDNAA chodzi pięknie i nie mogę mu nic zarzucić. AutoCAD spiracony koledze się wiesza co nie miara... wersja studencka nie. Ciężko zrozumieć?
  • #12
    mikol95
    Level 14  
    Teraz większość pisze tak jak powinno się robić, ale mogę się założyć, że tak by nie zrobili. Wiem, że wypłaty dla programistów, inwestycje na nowe technologie itd. to wszystko kosztuje, ale można przyrównać inne firmy, które jeśli wykonają jakiś projekt to i tak sprzedają to dużo taniej, ponieważ chcą większą renomy, a Microsoft tego nie potrzebuje, bo nawet piraci, którzy mają do wyboru "konflikt" z prawem lub pobranie darmowego softu wybiorą Windows'a. :)
  • #13
    arekb81
    Level 26  
    Co do nazywania piratów złodziejami. Wyobraźmy sobie trzy sytuacje. Np gazety w markecie. 1. Idę do marketu, biorę gazetę płace, czytam w domu - tak jest ok. 2. Ide do marketu, chowam gazetę pod kurtkę, wychodzę, nie płacę - jestem złodziejem, ukradłem, sklep, wydawca nie zarobili, stracili 2 zł, które kosztuje gazeta. 3. Gazety leża w miejscu ogólnodostępnym. Biorę jedna z nich, czytam, odkładam na półkę, wychodzę ze sklepu. Po paru minutach ktoś inny bierze tę samą gazetę, płaci i czyta w domu. Czy jestem złodziejem? Czy sklep i wydawca stracili te 2 zł, które kosztowała gazeta, skoro ktoś inny ją kupił, a w sklepie było 10 gazet i 10 zostało sprzedanych? Analogicznie z programami, filmami, muzyką, Kupuję, płacę, używam - tak jest ok. Wynoszę ze sklepu pod kurtka płytę - jestem złodziejem, sklep i inni tracą tyle ile wynosi cena towaru. W sieciach P2P jest mnóstwo programów filmów ogólnie dostępnych, tak jak gazety na półce w markecie. Czy jak coś sobie obejrzę z tej "półki", podobnie jak przeczytam gazetę w markecie, to też jestem złodziejem? Czy ktoś na tym traci? Za czytanie gazety w markecie nie idzie się do więzienia, jest to tylko nieuczciwe w stosunku do tych, co zapłacili za gazetę.
  • #14
    Qcinski
    Level 15  
    A mógłby ktoś przytoczyć te zalety legalnego oprogramowania?
    Wybuliłem parę lat temu 360 zł na Windows XP w wersji OEM. Żadna gra wymagająca DirectX nie działała. Co ciekawe, na spiraconym XP wszystko było w porządku. Dzwoniłem do MS i co się okazało? "My pomocy technicznej nie udzielamy". I poszło 360 zł w błoto.
    Legalnego Windowsa trzeba aktywować przez internet, ewentualnie telefon. Do nielegalnego wystarczy wgrać łatkę, lub podać klucz nie wymagający aktywacji. I gdzie ta wygoda?
  • #15
    andrzejlisek
    Level 28  
    Co do wadliwości piratów to różnie bywa. Moim zdaniem, to można trafić rzeczywiście na wadliwą kopię, która się zawiesza albo nie do końca dobrze działa lub zawiera wirusy, a można też trafić na kopię, która jest w 100% sprawna. Jest wybór różnych źródeł piratów, tylko trzeba trochę poszukać.
  • #16
    revolt
    Level 34  
    Ja się cieszę, że nie mam już zielonego pojęcia jak się piraci, co dogrywa itp. Mam w domu 5 legalnych systemów (4xXp i Vista) i leci już 3 pakiet office'a przy czym próbowałem OO (bez przymusu) i redhata i ubuntu (z konieczności) i wróciłem z ulgą do komercji.

    PS. Ktoś tu poruszył temat DirectX. Oczywiście można powiedzieć, że to wyznacza standardy pod dyktando MS, tym niemniej jedyną konkurencją był OPENGL, który był po prostu gorszy.
  • #17
    wnosalik
    Level 10  
    Tyle, że większość oprogramowanie pirackiego ma "niespodziankę" w środku ( np. trojana ). Później ludzie gadają jaki np. ten Win7 jest niedobry, bo się zawiesza itp. Ja mam od kilku lat WinXP na jednym kompie oryginalnego i wszystko chodzi. Podobnie z Win7, którego mam na laptopie. Nie mam w ogóle problemów z systemem...
  • #18
    DziadzioMiecio
    Level 27  
    Posiadam Windows oryginalnego Vista 64 bity. Jednak pożałowałem po jakimś czasie tej głupoty . Dlaczego nie mogę w pełni skorzystać z posiadanego sprzęty gdy włączę opcje dynamicznego zegara procesora to muszę co chwile aktywować system . Czasem jak wgram nowszą wersje softu sprawa się powtarza . Kupiłem na swoje nieszczęście wersje oem i tu cały problem.Co do pirackich wersji systemu to napisze tak wymysły że posiadają one jakieś zagrożenia typu wirus się zdarzają ale jak się ma pewne źródło to system działa bez problemów ba nawet lepiej jak oryginał.Dla mnie system jest to "wstępny" program do uruchomienia komputera i dbania o właściwe rozpoznanie zainstalowanych komponentów w żadnym wypadku system Windows obojętnie która wersja nie spełnia tego wymogu jest to jakiś zlepek programów. których czasami używam albo i wcale.co do zgodności sprzętowej urządzeń peryferyjnych to na tym forum pisać nie muszę bo wszyscy się z tym borykamy . Musze używać tego Windowsa bo wymusza na mnie praca zawodowa. W wielu wypadkach wykształcenie dzieci na przykład program szkoły gimnazjalnej wymaga od rodziców posiadanie pakietu office w najdroższej wersji a ich rodzice zarabiają po 12000 zł na rękę albo i mniej.Uważam że Windows powinien być sprzedawany w jednej wersji a nie Windows 7 ma ich kilka a dodatkowe programy dokupione lub zainstalowane darmowe jak kto woli . System powinien być przejrzysty dobrze udokumentowany. Z pełnym wsparciem ze strony producenta i wtedy kary za piracką wersje powinny być dotkliwe . A tak mamy zabawę w kotka i myszkę i Mamy niedopracowany system którego należny stale łatać z niedoróbek. Programy wykrywające wersje pirackie które zaśmiecają system i zwalniają go . Dodatkowo całą masę " polepszaczy" wydajności po działaniu których można zarobić kasę za stawianie Windowsa od nowa . Brak słów gdzie te stare dobre czasy systemów Atari Amigi .
  • #19
    Urgon
    Editor
    AVE...

    1. Na mojej uczelni rozdawano raz darmowe kody aktywacji Visty. Trza było tylko przyjść, zgłosić się, wypełnić formularz, i kod się dostawało. Ja dowiedziałem się o tym za późno, by pójść. W sumie nie potrzebowałem, bo mam Vistę OEM. Dawali też kody do Office'a i do ich środowiska programistycznego. Chętnych było może 10 osób. Nawet za darmo ludzie brać nie będą, jeśli łatwiej im to z netu ściągnąć.
    2. Mitu o zawirusowanych piratach komentował nie będę. Jak się nie wie, gdzie szukać, to się trojana ściągnie. Jak się nie używa antywirusa, to się ma trojanów od groma.
    3. Linux byłby alternatywą, jakby był zrobiony dobrze. W tej chwili są setki niekompatybilnych ze sobą dystrybucji. Jakby były dwie-trzy dystrybucje zrobione porządnie, to mogłyby konkurować z Windowsem. Jedyne darmowe systemy warte uwagi, to rodzina BSD, oraz OpenSolaris. Ale one nie są raczej dla normalnych użytkowników, tylko dla administratorów.
    4. Windowsy z reguły są kompatybilne wstecz. Zdarzają się problemy czasami, zwłaszcza z Vistą i Win 7, ale nie są one nie do przeskoczenia. Wielu użytkowników ma bogate kolekcje gier i programów, które po prostu pod innym systemem nie dają się odpalić. Sam mam ponad 250 płyt z oryginalnymi grami i programami. Nie zmienię systemu na jakiegoś linuxa, bo bym musiał to wszystko wywalić.
    5. Kto jest bez pirata, niech pierwszy rzuci dyskiem.

    A i tak hakerzy obejdą/złamią tą aktualizację. Albo wyeliminują zupełnie ten mechanizm. Kwestia czasu...

    @DziadzioMiecio...
    Windows nie jest idealny. Ale i tak bije alternatywy na głowę. I działa na każdym sprzęcie spełniającym wymagania minimalne. Dlaczego nie ma czegoś jak AmigaOS? Ależ jest, nazywa się MacOS. Systemy Amigi i Atari były związane ściśle ze sprzętem. Ale zrobienie systemu od sprzętu niezależnego jest dużo trudniejsze. Dlatego nie ma rozwiązań idealnych...
  • #20
    Jarosx9
    Level 35  
    Szkoda kasy na Windows 7. Ostatnio kupiłem znajomej nowego laptopa Toshiby z oryginalnym Windowsem 7 64bit. Wszystko byłoby fajnie, sam jej doradziłem - lepiej nówka z systemem, oryginał to zero problemów. A tu shit i lipa od nowości.
    Zawsze po włączeniu po kilku minutach wyskakuje że coś tam zrobiło błąd (już nie pamiętam o co chodzi jakiś narzędziowy - nie jest to błąd krytyczny)i zamknij albo skontaktuj się ze sprzedawcą. System czysty, dla pewności z nośnika awaryjnego przywrócony ze wszystkimi sterownikami. Teraz muszę ŚWIECIĆ OCZAMI bo aż wstyd mi iść z tym do serwisu - przez telefon się wypinają że musi być dobrze i że nowy system to trzeba aktualizacje instalować,a za to dziady z Microsoftu kierują do Toshiby. Nauczyłem znajomą klikać zamknij i jako tako jest dobrze.
    Ja dziękuję za taki system i nie polecam nikomu go kupować.
  • #21
    Erni90
    Level 20  
    Jeśli taki windows kosztowałby z 200-300zł napewno zarobili by więcej, ponieważ więcej ludzi by kupiło oryginalnego windowsa. Dodatkowe zyski np po wyjściu visty czy 7, xp powinien kosztować coraz mniej i np za 99zł i napewno znalazło by się wielu ludzi którzy by kupili XP.

    A dlaczego tak mało osób używa linuxa, bo wszędzie w szkołach, przy kupowaniu komputera zawsze tam zainstalowany jest windows i praktycznie każdy spotykając się pierwszy raz z komputerem widzi windowsa dlatego go używa dalej. A po jakimś czasie instalująć linuxa ciężko jest się odnaleźć i większość wraca do poprzedniego systemu.
  • #22
    Macosmail
    Level 34  
    To jest tak masowy produkt, że powinien kosztować z 49zł góra. Im produkcja jest większa tym cena jednostkowa powinna być mniejsza. Tak jest ze sprzętem. Taniej kupimy procesor czy kartę graficzną niż płytę z Windowsem, a jest to sprzęt o niewyobrażalnym jak dla zwykłego użytkownika stopniu zaawansowania. Wg. mnie nakłady pracy potrzebne dla zaprojektowania, wdrożenia do produkcji i wprowadzenia na rynek np. nowego modelu procesora są zdecydowania większe niż te niezbędne do stworzenia oprogramowania typu Windows. Mało tego. Każda sztuka sprzętu pochłania koszty podczas produkcji. W efekcie cena końcowa nie jest dużo wyższa niż koszt produkcji (w przypadku SONY PS3 nawet jest niższa). A cena końcowa legalnej kopii Windows jest praktycznie zyskiem dla M$ bo koszt powielania jest znikomy. Kolejny jeszcze argument czas życia. Jak do tej pory ( nie licząc Visty) systemy Windows wychodziły na ładnych kilka lat w efekcie M$ czerpał zyski dłużej niż producent konkretnego modelu sprzętu. No i najważniejszy argument masowa produkcja. Stojąc przed wyborem sprzętu mamy wiele opcji, a stojąc przed wyborem systemu praktycznie nie mamy. Dlatego uważam, że tak masowy produkt powinien kosztować nie więcej niż napisałem na samym początku.
  • #23
    BuBos18
    Conditionally unlocked
    wnosalik wrote:
    Tyle, że większość oprogramowanie pirackiego ma "niespodziankę" w środku ( np. trojana ). Później ludzie gadają jaki np. ten Win7 jest niedobry, bo się zawiesza itp. Ja mam od kilku lat WinXP na jednym kompie oryginalnego i wszystko chodzi. Podobnie z Win7, którego mam na laptopie. Nie mam w ogóle problemów z systemem...

    Co za bzdury, jak pobierasz z jakiejś otwartej, syfiastej stronki to potem nie płacz.
  • #24
    pippinbb
    Level 2  
    A ja kupiłem xp home edition za 300 zł i nie martwię się, że mam nielegalny soft. I wcale to nie jest jakaś astronomiczna kwota, mając na uwadze pracę programistów i cały marketing. I myślę, że używanie niecenzurowanych słów tutaj świadczy mimo wszystko o ich poziomie.
  • #25
    Adrian_GTC
    Level 13  
    Urgon wrote:
    1. Na mojej uczelni rozdawano raz darmowe kody aktywacji Visty. Trza było tylko przyjść, zgłosić się, wypełnić formularz, i kod się dostawało. Ja dowiedziałem się o tym za późno, by pójść. W sumie nie potrzebowałem, bo mam Vistę OEM. Dawali też kody do Office'a i do ich środowiska programistycznego. Chętnych było może 10 osób. Nawet za darmo ludzie brać nie będą, jeśli łatwiej im to z netu ściągnąć.

    Na Vistę u nas też się nie rzucali, za to na 7 jak najbardziej i do teraz gro ludzi jest bardzo z niego zadowolona. Gdyby u nas był też Office myślę, że zainteresowanie było by też spore. A skoro "łatwiej z netu ściągnąć" to świadczy coś już o mentalności ludzi, że zamiast darmowego oryginała wolą spiracić i ściągnąć z sieci... Przy takim podejściu w tym kraju nigdy nie będzie dobrze. Taka natura, że Polak zawsze musi stać ponad prawem?
  • #26
    wnosalik
    Level 10  
    BuBos18 wrote:
    wnosalik wrote:
    Tyle, że większość oprogramowanie pirackiego ma "niespodziankę" w środku ( np. trojana ). Później ludzie gadają jaki np. ten Win7 jest niedobry, bo się zawiesza itp. Ja mam od kilku lat WinXP na jednym kompie oryginalnego i wszystko chodzi. Podobnie z Win7, którego mam na laptopie. Nie mam w ogóle problemów z systemem...

    Co za bzdury, jak pobierasz z jakiejś otwartej, syfiastej stronki to potem nie płacz.


    Przecież napisałem, że mam oryginał...
    A po za tym napisałem, że "większość"...
  • #27
    ezbig
    Level 19  
    Stary nie jestem, ale za czasów mojego dzieciństwa coś takiego jak oryginał nie istniało. Zimna wojna zrobiła swoje. Embargo na programy i komputery pow. 8-bitów - piractwo kwitło bo nie było alternatywy. Teraz trzeba 2 pokoleń, aby zmienić mentalność. Druga sprawa to podejście producentów. Nie szanują nas wcale. Programy są sprzedawane u nas często we wszystkich wersjach językowych oprócz polskiej i bez wsparcia po polsku, ale cena taka jakby wszystko było ok. A często jak już program jest po polsku, to dołączona dokumentacja po angielsku. Tu akurat jest plus dla MS bo oni się tu wyłamują pozytywnie.
  • #28
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Powiedzmy sobie szczerze: wszyscy w Polsce piracą. Taka prawda - jesteśmy narodem piratów komputerowych. To głównie wina stosunku cen oprogramowania do zarobków. Pal licho 700 złotych za Windowsa 7. Zobaczcie ceny programów CAD/CAM/CAE czy graficznych. Darmowe odpowiedniki dają radę, ale nie zawsze. Brat robił kurs ECDL sponsorowany przez UE. Jakie programy wchodzą w skład kursu? M.in. MS Office i Adobe Photoshop. Znajomy pracuje w firmie stawiającej polskie drogi: potrzebował zainstalować AutoCADa, i to najnowszego, bo dostawał mapy i plany w tym formacie, zaś darmowe programy nie wyświetlały wszystkiego prawidłowo. Ktoś ustalił standardy, a ktoś inny ustalił ceny poza zasięgiem typowego polaka. Dlaczego konsole nie odniosły u nas takiego sukcesu, jak na zachodzie? Bo ceny gier konsolowych są 3-5 razy wyższe, niż gier PC. I nie są łatwe w piraceniu...

    Jakie to szczęście, że jest coś takiego, jak CDAction i mam miesięczną dawkę gier za 15 złotych... :D
  • #29
    Afcht
    Level 30  
    Urgon wrote:
    AVE...

    Powiedzmy sobie szczerze: wszyscy w Polsce piracą.


    Zgodzę się w100%, nie znam osoby co by nie miała chociaż jednej aplikacji pirata! Nie tylko na PC.
  • #30
    markovip
    Level 34  
    Chyba nie muszę dodawać nic nowego, wszystko zostało już powiedziane.

    Śmieszą mnie tylko teorie spiskowe co niektórych. Owszem, raz spotkałem się z keylogerem w programie "notatnik". Ale to dlatego, że potrzebowałem szybko jakiegoś OS, i ściągnąłem pierwsze z brzegu. Przeważnie używam zaufanego pirata.

    Na co dzień instaluję od kilku, do kilkunastu systemów operacyjnych. Jeżeli komputer był OEM, to spiszę kod z naklejki, a co mi tam.
    Jeżeli nie ma nalepki, to instaluje pirata, i w cale nie czuję się złodziejem czy piratem.
    Nie wiem jak z piratami w polskiej wersji językowej. W hiszpańskiej wersji językowej, rodzajów piratów jest od gromu, a to dlatego, że prawie cała Ameryka łacińska porozumiewa się tym językiem, OS też jest ten sam. Reszta scenariusza chyba jest jasna.
    Piraty mają jeszcze jedną cechę - WPI.
    Taki niby "piracki wymysł", a zaoszczędza człowiekowi co najmniej 2 godziny pracy.
    WPI to aplikacja i skrypt, instalująca wszystkie zbędne i niezbędne aplikację typu: Winrar, antywirus, kodeki, programy powszechnego użytku, komunikatory, Office, cleanery, itp.

    wnosalik -> Jak myślisz, co jest lepszym rozwiązaniem?
    a) Kupno komputera z oryginalnym OS bez żadnego programu antywirusowego, który po tygodniu będzie miał setki mnożących się wirusów.
    b) pirata z jednym niegroźnym trojanem i antywirusem, który przy pierwszym skanowaniu go wykryje i usunie. Nawet jakby nie, to komu to przeszkadza...
    Nie okłamujmy się, 50% ludzi nie wie co antywirus, wiec go nie instalują, dlatego trzeba to robić za nich.

    Bardzo interesującego i dającego do myślenia posta napisał kolega arekb81, z którym zgadzam się w 100%.
    Myśląc logiczne, haker który wydał piracką wersje OS, musiał ją chyba wcześniej kupić - prawda?
    To samo tyczy się gier, filmów, itd. Ktoś musiał to kupić, czyli już dał zarobić temu, który to stożył.
    Też go nazwiemy złodziejem czy piratem?

    Z początku może się wydać, że tak duża cena za OS to bezsens. Ja jednak myślę, że producent wie, że jego dzieło będzie kopiowane i jako deska ratunku daje wysoką cenę. On zarobi i tak.


    Jest tu bardzo dużo "świętoszków" zasłaniających się tekstami typu: "ja piractwa nie toleruję, zapłaciłem kilkaset złotych za Windowsa."
    Ah tak? Program Winrar też żeście kupili? Czy za każdym razem klikacie w pole "Zamknij"?

    Piractwo było, jest i będzie, i nic tego nie zmieni. To nieodłączna część Marketingu.
    Pozdrawiam wszystkich piratów ;)