Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co zrobić aby kaloryfery mocniej grzały?

12 Lut 2010 12:44 33736 52
  • Poziom 9  
    Mam na kaloryferach termostat Danfoss, już wiele lat. Chciałam zapytać czy można ustawić go jakoś inaczej, podkręcić, aby w pokoju było cieplej? Głowica jest ustawiona na max. a grzeją tylko 3 żeberka (na 11). Wiem, że nie chodzi właściwie o to ile ich grzeje ale jaka jest temp. w pomieszczeniu. Otóż w pokoju jest od 19 do 21 st. A przecież przy maksymalnym ustawieniu powinno być 26 tak? Gdy były duże mrozy kaloryfer grzał porządnie, nie można było dotknąć, a teraz pomimo że nadal jest trochę poniżej zera to większość żeberek jest zimna, a nawet te które grzeją to tak sobie.
    Wzywałam fachowca ze spółdzielni, odkręcił głowicę, coś ustawił, powiedział że to bzdura że powinno być 26st jak jest rozkręcone i poszedł. A kaloryfery nadal grzeją (a raczej nie grzeją) jak grzały. Może ktoś wie czemu tak jest? Czy możliwe że termostat jest uszkodzony? Ale przy wielkich mrozach grzało porządnie przecież. Czy mogłabym sama zdjąć głowicę (jak?) i wyregulować? Proszę o pomoc.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Po pierwsze odpowietrzyć grzejniki. Jeżeli masz takie zaworki na każdym to sprawa prosta. Jeżeli ni eto bieda bo musi to zrobić wspomniany fachowiec, który jest z założenia "na nie"....
    Zawory mają wstępny zakres regulacji, który określa co znaczy to 1-5 na pokrętle, o ile pamiętam ustawiało się "długość" elementu naciskającego na zawór właściwy, może głębokością nakrętki na zaworze, ale w tym temacie niech się wypowiedzą "ogrzewnicy". Oczywiście, jak ustawisz u siebie więcej ( przy tej samej ilości medium grzewczego w budynku), zabierzesz ciepło innym...
    U mnie pomogło odpowietrzenie.
    Pozdr.J.
    ps
    jest demokracja, kazdy płaci za to co zużyje, powinnaś mieć prawo zrobienia sauny w pokokoju :D
  • Poziom 9  
    Kaloryfery były już odpowietrzane gdy był fachowiec,więc raczej nie o to tu chodzi.Napisałeś: "o ile pamiętam ustawiało się "długość" elementu naciskającego na zawór właściwy".O co chodzi?jaki zawór właściwy?gdzie on się znajduje? Może właśnie to by coś dało.Proszę napisz raz jeszcze.
  • Poziom 25  
    Sadze ze w sieci jest zbyt maly przeplyw, jesli zasilanie jest z cieplowni to oni mogli zmniejszyc przeplyw na wymienniku w twoim bloku.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Zazwyczaj po duzych zmianach temperatury zmieniaja przeplywy w cieplowni i na wymiennikach.
    Sami reguluja iloscia dostarczanego ciepla w zaleznosci od temp. zewn. a grzejniki w blokach sa odpowiednio kryzowane wiec nie zwiekszy sie przeplywu odkrecajac glowice na max.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    To bardzo możliwe.Nie wiedziałam że ciepłownia tak to zmienia.Ale rzeczywiście przy wielkich mrozach grzeją świetnie a jak już bliżej zera to tak słabo.Tylko dziwne bo przecież każda cyfra na głowicy oznacza konkretną temperaturę w pomieszczeniu a w rzeczywistości wcale nie jest taka jak powinna.
    Czyli nie ma żadnej możliwości "pdkręcenia " kaloryferów?

    Dodano po 1 [minuty]:

    krzysio_sr,dzięki,póżniej zrobię zdjęcie i tu zamieszczę :)

    Dodano po 6 [minuty]:

    krzysio_sr,jeszcze coś,czy zmiana nastawy wstępnej to przekręcenie takiej blaszki z numerkami(pierścień jakby,pod głowicą)?Jeśli tak to na jaki numer nastawić? Czy największy (7) oznacza poprostu najwyższą temperaturę czy przeciwnie?A co oznacza N lub takie małe kreseczki?Jak ustawić aby było najcieplej?Chciałam jeszcze dodać że cały czas słychać jak woda przepływa w kaloryferach,zawsze tak było.czy to ma coś wspólnego z tym że słabo grzeją? Ona poprostu nigdy nie przestaje płynąć co wydaje mi się dziwne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    krzysio-sr,czyli wyższy numerek to wyższa temp.,tak?A co oznacza literka N?Czy mogę na nią ustawić?No i te malutkie kreseczki?Też tam takie są.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    dziękuję bardzo:)

    Dodano po 1 [minuty]:

    A mogłabym się jeszcze dowiedzieć co się stanie gdybym na te kreseczki nastawiła?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Cytat:
    Muszę sprostować wypowiedź jednego z kolegów.
    Nikt nie zmienia przepływów (w zależności od pogody) , natomiast zmienia się temperatura czynnika grzewczego

    Kleban ma rację zmniejszają przepływy jest to podstawowa regulacja na stronie pierwotnej wymienników. Regulatory pogodowe mogą tylko w wymiennikowniach ograniczyć przepływ dopiero póżniej ewentualnie reaguje kotłownia i zmniejsza temperaturę by ograniczyć straty ale nie musi. Ale ty masz rację że nikt nie zmienia przepływu w grzejnikach czyli po stronie wtórnej wymiennika
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Potrzebujesz klucz 30 aby zdjąć głowice(lub uniwersalny)
    Zobacz jak zachowa się grzejnik po zdjęciu głowicy.
    Sprawdż nastawy wstępne-ewentualnie przestaw na N.
    Możesz mieć włożoną kryze silikonową w śrubunek(wyjąć musi ją fachowiec aby nie zalać mieszkania)
    Sprawdż też trzpień zaworu po zdjęciu. Powinien wciskac się z oporem i wracać po zwolnieniu nacisku-może jest na stałe wciśnięty?Wyjmij go kombinerkami(poleci troche wody), wyczyść posmaruj (najlepiej olejem silikonowym) i włóż na miejsce.
    Sprawdż też zawór powrotny na twoim grzejniku-powinien być możliwie najbardziej wykręcony(otwarty max).
    Objawy które opisujesz wskazują brak przepływu, lub zapowietrzenie grzejnika lub całego pionu -skonsultuj się z sąsiadami.
    Jak to wszystko nie pomoże pozostaje doświadczalna zamiana grzejnika-twój może być zamulony(jak zdejmiesz grzejnik sprawdź tez zawór termostatyczny czy jest "zarośnięty"-powinny być widoczne cztery okrogłe dziurki otwarte w połozeniu N).
    Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 23  
    Miałem nie pisać bo nie jest to tematem tego postu ale co to za wycieczki pod moim adresem?

    Cytat:
    Kotłownię to masz kolego w Biłgoraju. (tam palacz rządzi)


    Ja nie mam ale jest elektrownia mała co prawda. I w każdej palacz rządzi.

    Cytat:
    W dużych miastach jest Elektrociepłownia i ona nie może sobie pozwolić na spowolnienie czynnika w sieci

    A niby dlaczego ? Kto cię tak poinformował ? W lecie jest wiele wolniejszy.Tabela jest po to by zmniejszyć straty cieplne sieci może jeszcze regulować węzeł w którym brak zaworu dławiącego. Kosztuje to taniej niż energia elektryczna do pomp.

    Cytat:
    nie wprowadzajcie ludzi w błąd , bo w sezonie grzewczym (zima) przepływ po stronie pierwotnej węzła wynosi około 1,5 tony na godzinę (dotyczy "punktowca" 20 rodzinnego) i automaty pilnują temperatury oraz tego żeby przepływ nie został przekroczony.(bo za to właśnie się płaci)

    Automaty pilnują mocy jaką dany węzeł ma przyjąć. Nie służą do stabilizacji przepływu ale do jego regulacji. Pilnują by było ciepło a nie żeby nie przekroczyć 1,5 tony na godzinę. Nie za przepływ się płaci a za energię cieplną.
    Zastanów się po co w węzłach cieplnych te sterowniki pogodowe, zawory? Takie koszty. One mogą tylko regulować "przepływ" a na temperaturę z elektrociepłowni nie mają wpływu. Nie wystarczy tabela?? Niby takie proste
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kolego Jekab , twój wywód jest błędny . Regulacja na węzłach cieplnych jest rozległą dziedziną i nie czas o tym pisać w tym temacie. Co do ogólnych zasad , to teorię można znależc w sieci.
  • Poziom 23  
    C
    serwisant73 napisał:
    Kolego Jekab , twój wywód jest błędny . Regulacja na węzłach cieplnych jest rozległą dziedziną i nie czas o tym pisać w tym temacie. Co do ogólnych zasad , to teorię można znależc w sieci.

    Moja wina że wtrąciłem się do dyskusji. Nie mam też nic do waszych odpowiedzi do autora wątku dla mnie jest ok. I dalej piszę nie na temat i śmiecę trochę za co przepraszam. Ale te stwierdzenia irytują mnie. Teoria to może być przy tak zwanym "globalnym ociepleniu". Wywód jest prawdziwy i tak to wszystko działa jak napisałem i nie ma w tym żadnych czarów, nie jest to wiedza tajemna. Zasady termodynamiki są takie same w Warszawie , Biłgoraju i Pcimiu Dolnym. Zasada działania kotła ,rury ,wymiennika , pompy też. Zawór na wejściu węzła reguluje "przepływ" i nie jest to teoria tylko prawda. Przy wyższej temperaturze zewnętrznej kotłownia obniża temperaturę do sieci po to by zmniejszyć straty przesyłu i nie jest to teoria tylko prawda. Mając na wejściu 90°C z łatwością ustawię na wyjściu wymiennika 40°C regulując tylko przepływem na stronie pierwotnej i nie jest to teoria z internetu tylko prawda
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Poniekąd ale nie do końca . I wiem co mówię , ponieważ od 15lat piszę programy i zautomatyzowałem już ...dziesiąt węzłów przez ten czas.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    krzysio_sr napisał:
    Kotłownię to masz kolego w Biłgoraju. (tam palacz rządzi)

    Masz coś do Biłgoraja?, tutaj też jest miejska ciepłownia a większość osiedlowych jest zasilanych gazem, nie bardzo rozumiem sensu tej wypowiedzi.
    Przepraszam że nie na temat.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Niekoniecznie się z tym zgodzę, w firmie mamy węzeł cieplny o mocy 707kW i regulacja zarówno CWU jak i CO następuje poprzez ograniczenie przepływu po stronie pierwotnej.
    Być może zależy to od mocy węzła.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Faktycznie odjeżdżamy od tematu ale chodzi mi o to że po nagrzaniu wody i CO węzeł zamyka przepływ całkowicie i kilka takich może mieć już wpływ na sieć miejską.
    Oczywiście nie ma się to nijak do problemu poruszanego w tym temacie. :wink:
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Moze jeszcze raz sie wtrace skoro juz rozgrzebany jest ten temat.
    Przeplywy sa i musza byc regulowane, nie wyobrazam sobie aby np. woda o temp 120 st. i cisnieniu 12 atm. poszla na mieszkania bo przy duzych mrozach bylaby to jedyna mozliwosc aby dostarczyc odpowiednia ilosc energii cieplnej do blokow.
    Wiekszosc kotlow w cieplowniach pracuje przy ok.120 C i ok12 atm.caly czas ( wymagania pracy kotlow) ale po wyjsciu z kotla jest mieszana z powrotna z miasta utrzymujac srednio 80-90C, oraz 6 atm. i taka idzie na miasto.
    Jesli nie byloby regulacji przeplywow nie mozna by regulowac ilosci przesylanej energii. a zwlaszcza byloby to niebezpieczne podczas awarii sieci .
  • Poziom 36  
    Kolego J. Kleban, sieć miejska i grzejniki w mieszkaniach to dwa różne obwody.
    Co do tematu to autorka pisze że słychać przepływ wody w grzejnikach wiec nie jest to raczej problem z ogólnym zasilaniem tylko z konkretnym grzejnikiem. Może grzejnik ma zawór dławiący na powrocie i ten jest zbytnio przykręcony (jeśli rzeczywiście jest dobrze odpowietrzony bo mam wątpliwości podobnie jak kolega krzysio_sr ) .
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Koledzy , proponuję założyć nowy temat i w nim podzielić się swoimi doświadczeniami w zakresie regulacji węzłów cieplnych . Odbiegliśmy znacznie od tematu i ta dyskusja ( mój wkład zresztą też) nic tutaj nie wnosi. proponuję powrócić do właściwego wątku.
  • Poziom 9  
    Dziękuję wszystkim za pomoc:),wszystkie odpowiedzi uważnie przeczytałam.I doszłam do wniosku że taki już urok tych moich kaloryferów.Nie są na pewno zapowietrzone bo jak wcześniej pisałam gdy jest duży mróz grzej jak szalone.Problem jest tylko wtedy gdy temperatura jest tylko troszkę poniżej zera,lub jeszcze cieplej.Zdjęłam głowicę i nastawiam na N.Jest trochę cieplej,kaloryfery grzeją prawie do piątego żeberka.Nie wiem co to jest zawór zwrotny bo nic takiego u mnie nie widzę(czy każde kaloryfery go mają?).Czy prawidłowe jest że cały czas słychać przepływ wody?U nikogo innego w mieszkaniu nie zauważyłam żeby tak chlupało.
  • Poziom 10  
    Witam,

    ... a może grzejnik żeberkowy, bo chyba takie masz, jest założony odwrotnie. Też taki przypadek miałem u sąsiadki, grzała i grzała i nic. Grzał pełną mocą do połowy, a dalej zimno.

    Pozdrawiam