Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Synchronizacja 3 silników 3faz

fantasta 12 Lut 2010 13:14 4831 30
  • #1 12 Lut 2010 13:14
    fantasta
    Poziom 29  

    Witam.

    Macie jakieś doświadczenia z synchronizacja silników 3faz zasilanych przez falowniki ??
    Czy stosuje się na jednym enkoder podłączony do dwóch pozostałych czy enkoder do PLC i z niego przez analogi zapodawać prędkość na dwa pozostałe??

  • #2 12 Lut 2010 14:03
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    To ma być w celach zabawowych, czy poważnych? Bo te silniki to pewnie asynchroniczne?

  • #3 12 Lut 2010 14:27
    fantasta
    Poziom 29  

    Taaa.. zabawowych

    Poważne sprawy.
    Tak silniki asynchroniczne z motoreduktorami.

  • #4 12 Lut 2010 21:56
    rjacek
    Poziom 14  

    To zależy co chcesz osiągnąć - jest kilka rozwiązań

  • #5 12 Lut 2010 22:03
    fantasta
    Poziom 29  

    Falowniki to LG seria IC5. Mają one wyjścia analogowe i tak się zastanawiam czy można spiąć wszystkie falowniki tymi wyjściami. Czyli pierwszy falownik sterowany potencjometrem, drugi wyjściem analogowym pierwszego, trzeci wyjściem analogowym drugiego. Nie wiem tylko jak z masami tych sygnałów, czy tam można.

    Jest też wersja druga. Mogę kupić PLC, do niego wyjścia analogowe, oraz enkoder na jednym wałku. Steruje potencjometrem pierwszy falownik, PLC czyta enkoder, i podaje analogami sygnały na dwa pozostałe falowniki. To rozwiązanie wiąże się z kupnem PLC, wyjść analogowych i enkodera.
    Także nie ukrywam że wolałbym to pierwsze.

    A osiągnąć chcę to aby jednym zadajnikiem sterować 3 falownikami i silniki osiągały takie same prędkości. Oczywiście wiem że nie osiągnę super dokładności.

  • #6 12 Lut 2010 22:12
    roks
    Spec od PLC

    Witam

    Pierwsze rozwiązanie całkiem sprytne , na wyjście falownika aktualną częstotliwość , którą na wejście kolejnego itd.

    Synchronizacja prędkości wtedy parametrem z maksymalną częstotliwością.

    Rozwiązanie drugie zdecydowanie bardziej " eleganckie "

    pozdrowienia

  • #7 12 Lut 2010 23:41
    rjacek
    Poziom 14  

    Możesz zastosować to pierwasze rozwiązanie ale nie musisz łączyć pozostałych dwóch "szeregowo" - możesz z wyjścia analogowego pierwszego falownika sterować pozostałe dwa jednocześnie - sygnał napięciowy a nie prądowy - łączysz ze sobą zaciski CM pierwszego i pozostałych, a z wyjścia analogowego AM na wejścia V1 pozostałych dwóch jednocześnie.

  • #8 13 Lut 2010 18:50
    fantasta
    Poziom 29  

    Wiem, że sygnał napięciowy mogę równolegle. Po prostu założyłem szeregowo, bo bałbym się trochę o obciążalność wyjścia AM. W specyfikacji napisane jest 0-10V/1mA więc za dużej wydajności ono nie ma. Nie wiem ile pobiera samo wejście w falowniku.

    roks Elegancko może i tak z enkoderem, ale też elegancko kosztuje. ;)

  • #9 13 Lut 2010 23:39
    Pittt
    Poziom 29  

    Enkoder na pierwszym wale nie wiele wniesie do synchronizacji skoro na pozostałych enkoderów nie będzie. Chyba że pierwszy napęd jest tak mocno obciążony że może następować pośliżg pola, a pozostałe na bank będą pracowały jak falownik każe. Ale czy tak jest ?

  • #10 14 Lut 2010 11:36
    gacore
    Specjalista Automatyk

    Witam,
    w projektach np. synchronizacji trzech transporterów realizujemy to w ten sposób, że np. "pierwszy" napęd jest "master-em" i na nim instalujemy enkoder. Następne napędy pozostałych transporterów są "slave-ami". Sprzętowo wygląda to tak:
    napędy falownikowe silników transporterów to OMRON-a typu V1000 - posiadają port komunikacyjny RS485/422 z protokołem MODBUS w standardzie, a całością steruje mały sterownik kompaktowy OMRON-a CP1L-L14DRA z portem komunikacyjnym CP1-CIF11 (RS485/422 z MODBUS-em). Sterownik ten posiada 2 wejścia enkoderowe, a jeżeli chodzi o sterowanie falownikami z wykorzystaniem MODBUS-a to ma gotowe bloki funkcyjne dla sterowania falownikami.
    Dzięki enkoderowi i "sprzężeniu" falowników po MODBUS-ie sterownik ma zawsze pewną informację o prędkości "master-a" i odpowiednio reguluje prędkości wszystkich falowników, zarówno "master-a" jak i "sleave-ów".
    Trzeba pamiętać o pewnych ograniczeniach dynamiki takiego układu wynikajacych z prędkości komunikacji MODBUS, ale w opisanych powyżej aplikacjach, gdzie występuje kilka napędów sprawdza się znakomicie. Zaletą od strony ekonomicznej jest brak potrzeby stosowania dodatkowych wyjść analogowych w sterowniku oraz możliwość używania przez sterownik niewykorzystanych wej/wyj na falowniku jako dodatkowych rozproszonych wej/wyj.
    Andrzej Łacinnik
    e-mail: andrzej.lacinnik(małpa)eu.omron.com

  • #11 14 Lut 2010 12:09
    fantasta
    Poziom 29  

    Tak jak powiedziano wcześniej elegancko jest zrobić na sterowniku i enkoderze. Ze względu na koszty na poczatku zastosuje same falowniki i wykorzystam ich we/wy analogowe i zobaczymy jak to będzie działać. Projekt jest na razie w fazie koncepcyjnej ale gdy dojdzie do fizycznego układu na pewno nie omieszkam napisać jak to wszystko działa.

  • #12 14 Lut 2010 13:09
    Pittt
    Poziom 29  

    gacore napisał:

    Witam,
    w projektach np. synchronizacji trzech transporterów realizujemy to w ten sposób, że np. "pierwszy" napęd jest "master-em" i na nim instalujemy enkoder. Następne napędy pozostałych transporterów są "slave-ami". Sprzętowo wygląda to tak:
    napędy falownikowe silników transporterów to OMRON-a typu V1000 - posiadają port komunikacyjny RS485/422 z protokołem MODBUS w standardzie, a całością steruje mały sterownik kompaktowy OMRON-a CP1L-L14DRA z portem komunikacyjnym CP1-CIF11 (RS485/422 z MODBUS-em). Sterownik ten posiada 2 wejścia enkoderowe, a jeżeli chodzi o sterowanie falownikami z wykorzystaniem MODBUS-a to ma gotowe bloki funkcyjne dla sterowania falownikami.
    Dzięki enkoderowi i "sprzężeniu" falowników po MODBUS-ie sterownik ma zawsze pewną informację o prędkości "master-a" i odpowiednio reguluje prędkości wszystkich falowników, zarówno "master-a" jak i "sleave-ów".
    Trzeba pamiętać o pewnych ograniczeniach dynamiki takiego układu wynikajacych z prędkości komunikacji MODBUS, ale w opisanych powyżej aplikacjach, gdzie występuje kilka napędów sprawdza się znakomicie. Zaletą od strony ekonomicznej jest brak potrzeby stosowania dodatkowych wyjść analogowych w sterowniku oraz możliwość używania przez sterownik niewykorzystanych wej/wyj na falowniku jako dodatkowych rozproszonych wej/wyj.
    Andrzej Łacinnik
    e-mail: andrzej.lacinnik(małpa)eu.omron.com


    I gdzie tu synchronizacja ? Co z tego ze mam pewność co do prędkości mastera skoro nie mam pewności co do prędkości sleaveów ? Jeden enkoder nic nie wniesie do synchronizacji 3 napędów. Taka samą funkcjonalność i niepewność "synchronizacji" można uzyskać sterując prędkością falownika nadrzędnego (mastera) a falowniki podrzędne (sleavey) z wyjścia falownika nadrzędnego. Będzie taniej i prościej.

    EDIT:
    Enkoder zainstalowany na wale napędowym taśmociągu (!), może jedynie dostarczyć wiarygodnej informacji o jego prędkości liniowej, która ze względu na np liczne i nie całkowite przełożenia, uniezależnienie od zainstalowanych przekładni, nie może być liczona z wysterowania falownika.

  • #13 14 Lut 2010 13:59
    fantasta
    Poziom 29  

    Oczywiście jeżeli chcemy mięć super synchronizacje napędów można dać wszędzie, serwa z enkoderem i do tego sterownik ruchu. Ale tu nie o to chodzi. Bardziej chodzi aby trzy silniki chodziły z ta samą prędkością i aby ustawianie tej prędkości nie wiązało się z trzema potencjometrami lub otwieraniem szafki i klikaniem w każdy falownik

  • #14 14 Lut 2010 14:42
    Pittt
    Poziom 29  

    fantasta napisał:
    Oczywiście jeżeli chcemy mięć super synchronizacje napędów można dać wszędzie, serwa z enkoderem i do tego sterownik ruchu. Ale tu nie o to chodzi. Bardziej chodzi aby trzy silniki chodziły z ta samą prędkością i aby ustawianie tej prędkości nie wiązało się z trzema potencjometrami lub otwieraniem szafki i klikaniem w każdy falownik


    Więc sterujesz prędkością falownika pierwszego, nadrzędnego, a pozostałe falowniki podrzędne wyjściem falownika nadrzędnego. W ten sposób otrzymasz nie tyle synchronizację prędkości (bo to określenie precyzyjne i wymaga zastosowania regulatora), co ich sterowanie synchroniczne.

  • #15 14 Lut 2010 17:06
    fantasta
    Poziom 29  

    OK, można tak to nazwać. Jeżeli to nie wypali podniosę poprzeczkę i zrobię synchronizacje silników.

  • #16 16 Lut 2010 22:15
    rjacek
    Poziom 14  

    Prąd wyjściowi na wyjściu AM w falowniku LG iC5 wynosi 10mA a pobór prądu przez wejście wynosi 1mA - zaczerpnięte z instrukcji także możesz spokojnie połączyć je równolegle

  • #17 17 Lut 2010 07:06
    lemos
    Poziom 17  

    Witam,
    możesz również zrobić coś podobnego jak kolega wcześniej pisał. Falownik master dostaje zadanie prędkości za pomocą wbudowanego potencjometru lub zewnętrznego źródła. Do tego dokupujesz mały sterowniczek LG np. MasterK120s i spinasz po RS485 te falowniczki. Z mastera odczytujesz częstotliwość i wysyłasz ją do slavów. Program bardzo prościutki(PLC ma wbudowaną transmisje z falownikami), a i rozwiązanie bardziej eleganckie z możliwością późniejszej rozbudowy i zmiany układu. Falowniki oczywiście ustawione na wektor.

  • #18 17 Lut 2010 20:03
    kuba2211
    Poziom 12  

    Witam . Kolego jeżeli silniki są tej samej wielkości do takiego sterowania prędkością wystarczyłby jeden falownik o mocy będacej sumą mocy silników . Oczywiście każdy silnik zabezpieczony odrebnym wyłącznikiem silnikowym ze stykiem pomocniczym aby wyłączyć zasilanie po przeciążeniu jednego. Spotkałem tego typu sterowanie w wielu maszynach i użytkownicy nie narzekali. Podejrzewam jednak że masz juz trzy falowniki i trzeba robic z tego co się ma. Mozesz też zastosować wielopoziomowy potencjometr /trzy w jednym/ , jedna gałka. Ostatnia propozycja niesie ryzyko nieznacznych odchyleń prędkości ale jest nieskomplikowana i co dla bardzo wielu klijentów niedroga.

  • #19 18 Lut 2010 07:07
    jekab
    Poziom 22  

    Cytat:
    Mozesz też zastosować wielopoziomowy potencjometr /trzy w jednym/ , jedna gałka

    Wystarczy jeden potencjometr zwykły. Napiecie polaryzacji z jednego falownika a dwa pozostałe przewody podpiete równolegle do wszystkich. Identycznie zaprogramowane. Może to wystarczy?

  • #20 05 Mar 2010 09:44
    fantasta
    Poziom 29  

    kuba2211 napisał:
    Witam . Kolego jeżeli silniki są tej samej wielkości do takiego sterowania prędkością wystarczyłby jeden falownik o mocy będacej sumą mocy silników . Oczywiście każdy silnik zabezpieczony odrebnym wyłącznikiem silnikowym ze stykiem pomocniczym aby wyłączyć zasilanie po przeciążeniu jednego. Spotkałem tego typu sterowanie w wielu maszynach i użytkownicy nie narzekali. Podejrzewam jednak że masz juz trzy falowniki i trzeba robic z tego co się ma. Mozesz też zastosować wielopoziomowy potencjometr /trzy w jednym/ , jedna gałka. Ostatnia propozycja niesie ryzyko nieznacznych odchyleń prędkości ale jest nieskomplikowana i co dla bardzo wielu klijentów niedroga.


    Witam. Czy ta opcja z jednym falownikiem będzie działać?? Czy tak się w ogóle robi??

  • #21 05 Mar 2010 14:31
    jekab
    Poziom 22  

    Tak sie robi. Dla bezpieczeństwa odzielne zabezpieczenia termiczne dla silników

  • #22 05 Mar 2010 17:14
    fantasta
    Poziom 29  

    A jak się to ma do sterowania wektorowego? Przy zmiennej prędkości muszę mieć ten sam moment. Powiem tak. Będą to 3 moduły do walcowania i każdy musi chodzi z ta samą prędkością. Jak z parametryzacją takiego napędu. Autotuning na wszystkich napędach? Co przypadku gdy np. na chwile będzie musiał działać tylko jeden silnik albo dwa?

    Po drugie czytałem też ze osobne zabezpieczenia silników ale bez rozłączalnego członu prądowego. Nie mogę znaleźć takich montowanych na TS35, tylko standardowe termiki pod styczniki.

  • #23 05 Mar 2010 23:46
    jekab
    Poziom 22  

    Code:
    Co przypadku gdy np. na chwile będzie musiał działać tylko jeden silnik albo dwa? 
    \
    Twoje pytania przekraczają mój zasób wiedzy.Zdecyduj się co ci naprawdę potrzebne i przestań robić sobie jaja. Najlepiej kup se servomechanizmy z nowej niemieckiej haubicy samobieżnej.

  • #24 06 Mar 2010 10:18
    fantasta
    Poziom 29  

    He He, porostu zadaje pytania jakie przychodzą mi do głowy. Nigdy nie robiłem aplikacji na jednym falowniku wielu silnikach. Nie chce sytuacji gdzie kupie jeden większy a potem coś nie będzie grało.

  • #25 06 Mar 2010 11:14
    jekab
    Poziom 22  

    He he u mnie w pracy w suszarniach drewna chodzi 9 szt silników po 4 kw w każdej komorze zasilanej z jednego przemiennika. He he i co zdziwiony ?

    Cytat:
    Nie chce sytuacji gdzie kupie jeden większy a potem coś nie będzie grało

    Jest duże prawdopodobieństwo że coś nie będzie grało. Ale masz głowę żeby sobie poradzić. I wiesz dobrze że na takich silnikach to żadna synchronizacja.
    Cytat:
    Po drugie czytałem też ze osobne zabezpieczenia silników ale bez rozłączalnego członu prądowego

    A to co za kwiatek?

  • #26 06 Mar 2010 11:35
    Pittt
    Poziom 29  

    fantasta napisał:
    A jak się to ma do sterowania wektorowego? Przy zmiennej prędkości muszę mieć ten sam moment. Powiem tak. Będą to 3 moduły do walcowania i każdy musi chodzi z ta samą prędkością. Jak z parametryzacją takiego napędu. Autotuning na wszystkich napędach? Co przypadku gdy np. na chwile będzie musiał działać tylko jeden silnik albo dwa?


    Jeśli chcesz dobrze kontrolować moment to musisz mieć trzy falowniki do trzech silników. Inaczej wyjdzie niewiadomo co.

    fantasta napisał:
    Po drugie czytałem też ze osobne zabezpieczenia silników ale bez rozłączalnego członu prądowego. Nie mogę znaleźć takich montowanych na TS35, tylko standardowe termiki pod styczniki.


    Są termiki wpinane pod stycznik. One nie rozłączają toru prądowego a tylko swoje styki NO NC przez które zasila sie stycznik i inne.
    Te inne to np pozwolenie pracy dla falownika. Możesz zastosować np. PKZ ze stykami pomocniczymi. Przez te styki sterować pracą falownika. W razie awarii one zadziałają pierwsze. Więc najpierw PKZ zatrzyma falownik a potem odłączy silnik. Styki pomocnicze PKZtów musza być połączone szeregowo jeśli praca falownika to 1 lub równolegle jeśli STOP to 1.



    jekab napisał:
    He he u mnie w pracy w suszarniach drewna chodzi 9 szt silników po 4 kw w każdej komorze zasilanej z jednego przemiennika. He he i co zdziwiony ?


    Zapomniałeś tylko dodać że te silniki to zapewne wentylatory, a to są mało wymagające aplikacje, gdzie wystarczy kontrolować U i f, a silnik pokręci się jak mu wyjdzie i też będzie OK.

  • #27 06 Mar 2010 14:54
    fantasta
    Poziom 29  

    Cytat:
    fantasta napisał:
    Po drugie czytałem też ze osobne zabezpieczenia silników ale bez rozłączalnego członu prądowego. Nie mogę znaleźć takich montowanych na TS35, tylko standardowe termiki pod styczniki.


    Są termiki wpinane pod stycznik. One nie rozłączają toru prądowego a tylko swoje styki NO NC przez które zasila sie stycznik i inne.
    Te inne to np pozwolenie pracy dla falownika. Możesz zastosować np. PKZ ze stykami pomocniczymi. Przez te styki sterować pracą falownika. W razie awarii one zadziałają pierwsze. Więc najpierw PKZ zatrzyma falownik a potem odłączy silnik. Styki pomocnicze PKZtów musza być połączone szeregowo jeśli praca falownika to 1 lub równolegle jeśli STOP to 1.


    Wiem co to termik i jak działa. Dlatego piszę że nie ma takich które nie rozłączają obwodu prądowego na szynę TS35.

    Ale chyba jednak kupie 3 falowniki. Za dużo niewiadomych.

  • #28 11 Mar 2010 12:04
    marek_ka
    Poziom 26  

    fantasta napisał:
    .... Powiem tak. Będą to 3 moduły do walcowania i każdy musi chodzi z ta samą prędkością. Jak z parametryzacją takiego napędu. Autotuning na wszystkich napędach? ...
    Nieśmiało spytam, czy widziałeś na oczy tę walcarkę?

    W znanych mi walcarkach synchronizacja nie polega na tej samej prędkości silników, lecz istotne są prędkości walców. Po drodze są przekładnie z reguły pasowe mające jakiś poślizg.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME