Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaka lutownica do szkoły na zajęcia z elektroniki

12 Lut 2010 21:58 4437 18
  • Poziom 9  
    Witam
    Zaczynam w szkole prowadzić zajęcia z elektroniki i w związku z tym mam pytanie do szanownych forumowiczów. Mianowicie jakie lutownice moglibyście polecić w cenie do 50 zł. Dodam że powinna być w miarę bezpieczna.
    Czy lutownica kolbowa w cenie kilkunastu złotych się do tego nadaje?
    Pozdrawiam
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 16  
    Lutownica najlepiej nauczyć przyszłych fachowców lutownica transformatorową i lutownicą oporową co do bezpieczeństwa to jaka by niebyła lutownica to trzeba zachować bezpieczeństwo każdą można się poparzyć transormatorową kupisz już do 50 zł tylko rzecz jasna Made in china przyzwoitą za 100 zł oporowe kosztują kilka złotych 20-30 zł.
  • Poziom 31  
    Na warsztaty powinny być lutownice oporowe, 24 VAC, ok 40W, z drewnianą rączką.
    I raczej nie tanie, a solidne, i takie aby uczniowie mogli się uczyć a nie zniechęcać.

    Sądzę że przy ilości kilkunastu/kilkudziesięciu sztuk, jakaś firma zaproponowała by rozsądną cenę. Pamiętać należy jeszcze o ich zasilaniu, albo instalacja centralna, sterowana przez nauczyciela, albo zasilacze indywidualne.
  • Poziom 9  
    A może taka by wystarczyła: droższa wersja z tych tańszych

    Ta druga ma jakiś certyfikat bezpieczeństwa.
    Możecie podać konkretną firmę.
    Myślałem o zakupie ok 5 sztuk. Prawdę mówiąc potrzeba kilka sztuk a finanse marne:-(. Jak wydam na lutownicę braknie na inne narzędzie.
    Link do allegro usunięty. Regulamin. [Rubens]
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 18  
    Witam.
    Nie lepiej byłoby nie patrzeć na koszty i zainwestować w stację lutowniczną (kolba + gorące powietrze) i pokazać młodym kolegom jak zachowuje się cyna ( i elementy elektroniczne) przy przegrzaniu czy niedogrzaniu zarówno powietrzem czy kolbą lutowniczą ...z kalafonią czy bez ... jak tego nie wypróbują to nigdy nie opanują techniki lutowniczej.No cóż ...na początku trzeba dużo ,,zepsuć,, żeby coś naprawić .... Trzeba zachowywać środki ostrożności szczególnie w szkole.Prowadzący powinien jednak mieć jakieś wiadomości na ten temat.
  • Poziom 27  
    pan_kg napisał:
    A może taka by wystarczyła: droższa wersja z tych tańszych
    http://allegro.pl/item912539001_lutownica_oporowa_typ_pensol_sr963_40w_solomon.html
    http://allegro.pl/item912919440_lutownica_oporowa_60w_power_up_24m_ce_gw_od_ss.html
    Ta druga ma jakiś certyfikat bezpieczeństwa.
    Możecie podać konkretną firmę.
    Myślałem o zakupie ok 5 sztuk. Prawdę mówiąc potrzeba kilka sztuk a finanse marne:-(. Jak wydam na lutownicę braknie na inne narzędzie.


    Ta lutownica z pierwszego linku jest w miarę dobra. Ma tylko jedną wadę. Ta żółta guma potrafi schodzić z kolby.

    Żeby było bezpieczniej proponuję dokupić podstawkę, aukcja 919168111. Gąbka przy okazji pomaga przy oczyszczaniu grota.
  • Poziom 31  
    telesat1 napisał:

    Kol. pittt cybor ma tańsze, jak do nauki.


    Jeśli są dobrej jakości to ok. Wiem jednak że trudno znaleźć dobra tanią lutownicę,
    bo najczęściej są źle wyliczone. Albo grot jest nie dogrzany, albo aż "pali" cynę.
  • Poziom 33  
    Jak znam przepisy BHP nie jest dopuszczalne stosowanie na warsztatach szkolnych używanie lutownic zasilanych bezpośrednio z sieci .Pracując poprzednio w Zurad wszystkie stanowiska miały separacje i zasilanie lutownic z 24 v zabronione było zasilanie z sieci ze względów bezpieczeństwa jak i upływności co mogło skutkować uszkodzeniem elementów półprzewodnikowych. A w szkole tym bardziej bo dzisiejsze dzieci neostrady mają pomysły z piekła rodem i winny to zawsze jest nauczyciel i ciebie będzie prokurator ścigał za wypadek.
    73!
  • Poziom 37  
    pan_kg napisał:
    Witam
    Zaczynam w szkole prowadzić zajęcia z elektroniki i w związku z tym mam pytanie do szanownych forumowiczów. Mianowicie jakie lutownice moglibyście polecić w cenie do 50 zł. Dodam że powinna być w miarę bezpieczna.
    Czy lutownica kolbowa w cenie kilkunastu złotych się do tego nadaje?
    Pozdrawiam


    Podpowiem Ci tak;

    Do nauki lutowania tylko lutownica "kolbowa"- może być ze stacją, a może też być "solo".
    Powinna też być regulacja temperatury, gdyż w chwili obecnej stosuje się różnego rodzaju spoiwa, o różnej temperaturze topnienia.

    Takimi lutownicami jak transformatorowe nigdy nie nauczysz poprawnie lutować.

    Odnośnie bezpieczeństwa- niskie napięcie zasilania, np.24V lub 12V.

    Przy spełnieniu takich warunków, przynajmniej w tym przedziale będziesz miał"spokojną głowę".

    A resztę dopisał Ci kolega dipol
  • Poziom 9  
    Myślicie że taka lutownica z allegro była by odpowiednia (w miarę wytrzymała i bezpieczna).
    STACJA LUTOWNICZA ZD 9830C ZD-98 REDULOWANA - U53
    PARAMETRY link: http:
    Zakres temperatury pracy (regulowany): 160-500 stopni celsjusza
    Moc wyjściowa lutownicy: 50Watt
    Napięcie w grocie: 24V
    Zasilanie: 230-240V
    Posiada certyfikaty GS, CE, RoHS
    link Allegro. Usunięto.
  • Poziom 11  
    ja zapytam czy "ściemniacz oświetlenia" np. nadaje się jako regulator napięcia do lutownicy oporowej?
    link Allegro. Usunięto.
  • Poziom 37  
    kiha napisał:
    ja zapytam czy "ściemniacz oświetlenia" np.Link nadaje się jako regulator napięcia do lutownicy oporowej?


    Nadaje się.
  • Poziom 10  
    Osobiście 43 lata używam lutownice pistoletową. Nie problem jest coś zrobić dla szkoły technicznej i to było by najlepiej. W TME są lutownice P=100W na rdzeniu kształtce, do składania, i na jedną taką lutownice potrzeba dwie sztuki takich lutownic. Rdzeń należy rozebrać i opiłować krawędzie każdej blaszki rdzenia i po to aby po powtórnym składaniu zmieściło się, w karkasie cewki, prawie dwa razy więcej rdzenia i lutownice tak wzmocnioną przewija się grubszym drutem ale nie za grubym i aby przy napięciu 240V miała mały prąd jałowy i czasem takie rzeczy mogą zrobić dla młodych ludzie związani z szkołami technicznymi. Taka wzmocniona lutownica nie przegrzewa się i współdziałając z ściemniaczem światła, na triaku, służy np.do szybkiego oblutowania rzeczy plastikowo metalowych, aby nie zdążył się roztopić plastik, a nawet służy do oblutowywania cienkich miedzianych rur, oczywiście w sposób sporadyczny a nie w pracy ciągłej. Dla dobrego kontaktu lutownica wymaga zachromowania miejsca styku grota drutu miedzianego z miedzianą elektrodą lutownicy, zapewni to dobry styk aż do końca używalności grotu, sam grot jest tylko miedziany i trochę grubszy od orginalnego. Grot takiej lutownicy użytej na pełnej mocy i w niedługim czasie można łatwo spalić, ale ten zakres pracy można dodatkowo wyłączyć, na regulatorze napięcia. Po prostu taka lutownica jest całkowicie uniwersalna. Spawa urządzeń zasilanych z sieci 220V jest nieaktualna w szkołach technicznych, bo tam to jest rzeczą normalną.
  • Poziom 29  
    morys126 napisał:
    Spawa urządzeń zasilanych z sieci 220V jest nieaktualna w szkołach technicznych, bo tam to jest rzeczą normalną.

    Jak Boga kocham, nie mogę załapać o co chodzi.
    Pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Ludzie - w szkołach powinni uczyć pracować na profesjonalnym sprzęcie!!!
    Taki uczeń dostaje luteole do ręki a później jak przychodzi do pracy do serwisu to nie wie jak skalibrować stację lutowniczą - a ti się transformatorówek nie używa.
    Jeśli chodzi o kwestie kształcenia elektroników to polecam dobry i profesjonalny sprzęt.
  • Poziom 29  
    serwisrtvagd1 napisał:
    Ludzie - w szkołach powinni uczyć pracować na profesjonalnym sprzęcie!!!

    Tak, a w przedszkolach profesjonalne zabawki. Jak profesjonalnie to od małego.
    A w nagrode za edukacje na profesjonalnym sprzęcie do nauki, profesjonalnie wyedukowany młody człowiek, wyjedzie do Irlandi pracować na budowie, wcale nie profesjonalną łopata.
    Pozdrówka
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Moderowany przez rubens:

    Zamykam. Dyskusja nie ma nic wspólnego z tematem.