Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kosa spalinowa Variolux - problem z odpaleniem.

jan-stan 13 Lut 2010 13:35 19567 18
  • #1 13 Lut 2010 13:35
    jan-stan
    Poziom 18  

    Witam.
    Forum może niezbyt szczęśliwe do tego tematu ale jest trochę postów, to może ktoś coś podpowie.
    Kosa nowy nabytek, więc jej stan nie jest do końca mi znany. Problem z odpaleniem, w ogóle nie 'gada'. Mam dwa pytania :
    1. często w postach użytkownicy piszą, że kompresja jest OK. Jak oni to ustalają ? Jaki jest 'domowy' sposób na określenie sprężania , że jest wystarczające ?
    2. drugi problem to moment zapłonu. Na kole magnesowym są magnesy, rdzeń cewki ma dwa takie wypusty. Prawdopodobnie iskra przeskoczy wtedy gdy te dwa wypusty trafią / po obrocie koła magnesowego / naprzeciwko magnesów. Tylko, że ten moment w mojej kosie następuje gdy tłok przejdzie GZP i jest już kilka milimetrów poniżej. Czytałem, że możliwe jest ścięcie klina i koło przesunięcie koła wokół osi o pewien kąt.
    Jeżeli ktoś może pomóc to proszę o poradę .
    Pozdrawiam.

    4 18
  • Sklep HeluKabel
  • #2 13 Lut 2010 13:44
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 13 Lut 2010 18:51
    jan-stan
    Poziom 18  

    Po kilku próbach uruchomienia świeca jest mokra, więc paliwo dochodzi. Zresztą próbowałem z paliwem wstrzykniętym nad tłok i efektu żadnego. Iskra na wykręconej świecy też jest.
    Najbardziej podejrzany jest moment zapłonu i ciśnienie sprężania. Niby wypycha palec wetknięty w otwór po świecy ale wg mnie jakoś mizernie. Z tym, że przy poprzedniej kosie też było mizernie a paliła. Oglądałem tłok i pierścienie, nie ma śladów zacierania się, trochę te elementy są wyrobione ale czy jeszcze może być to nie wiem. W samochodzie sprawdza się specjalnym przyrządem a tu, nie mam pojęcia.
    Chyba najpierw / w poniedziałek / sprawdzę ten klin koła.
    Pozdrawiam.

    1
  • #4 13 Lut 2010 22:37
    andriu124
    Poziom 14  

    Ciągnąc na sznurek startera powinieneś czuć opór przy każdym sprężeniu, jeśli opór jest znikomy albo wcale go nie ma to i nie ma kompresji, W kosach są małe tłoki i wielkiego sprężania na używanej kosie nie odczujesz, zdejmij koło i zobacz ten klin. Jeśli jest gdzieś przetarty przewód wysokiego to iskrę będzie pokazywać, ale nie odpalisz maszyny.

    0
  • #5 15 Lut 2010 13:03
    jan-stan
    Poziom 18  

    Oba podejrzenia padły.
    1. Klin cały. Z tego wynika, że prawdopodobnie moment zapłonu jest wtedy gdy pierwszy magnes znajdzie się na wysokości tej środkowej wypustki rdzenia cewki.
    2. Po przeanalizowania wypowiedzi ANDRIU124 oceniłem, że sprężanie jest właściwe. Przy wykręconej świecy szarpanie za rozrusznik przechodzi 'gładko' natomiast przy wkręconej świecy nie można utrzymać silnika w rękach.
    Przewód zapłonowy nie ma śladów przetarcia.
    No i od tego momentu 'głupieje', wszystko niby jest a kosa nie chodzi.':?:'
    Proszę o pomoc jeszcze w tym jak ustawia się odległość cewki od magnesów. Naczytałem się trochę o tym ale opinie są różne. Jeszcze lepiej jakiś link do strony, która o tych sprawach pisze.
    Pozdrawiam.

    1
  • #6 15 Lut 2010 13:15
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • Sklep HeluKabel
  • #7 16 Lut 2010 01:44
    andriu124
    Poziom 14  

    Sprawdz czy tłumik nie jest zapchany,często się zdarza w kosach

    1
  • #8 16 Lut 2010 16:04
    jan-stan
    Poziom 18  

    Ale ona mnie zdrowia kosztuje.
    Bez tłumika też nie chce pracować.
    Świeca jest nowa, próbowałem też na innej - nic z tego.
    Sprawa się poprawiła gdy wyregulowałem odległość między magnesem a rdzeniem cewki, było sporo więcej niż 0,2 mm. Ale jest jeden problem, nie ma możliwości ustawienia tej odległości dla obu biegunów / wypustek / tego rdzenia. Jak jeden ma 0,2mm to drugi może mieć najmniej 0,3 mm. Nie wiem, czy to jest dopuszczalne czy też nie. W każdym razie kosa zaczęła 'prychać', ale nie chce pracować w sposób ciągły.
    Proszę o podpowiedź jak można miernikiem uniwersalnym sprawdzić cewkę, oczywiście w stopniu podstawowym.
    Jeszcze jedna prośba. Jak powinienem sformułować pytanie na google. Jak wpisałem zapłon iskrownikowy, to wyskoczyły posty ale o budowie i działaniu bardziej złożonych przykładów.
    Pozdrawiam.

    1
  • #9 16 Lut 2010 19:02
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 16 Lut 2010 22:52
    andriu124
    Poziom 14  

    Nie możesz odpalać kosy bez tłumika !!! ja pisałem abyś sprawdził czy jest należycie drożny układ wydechowy. Jeżeli piszesz że się nie da ustawić modułu na 0,2 przy obu zakończeniach rdzenia to możesz delikatnie pilniczkiem 5mm zrobić większą fasolkę.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Cewke możesz sprawdzić na mierniku w przełączeniu na sygnalizacje dzwiękową nie jest spalona, oraz przy nastawieniu na indukcyjność bodajże powinna mieć w zakresie 0,23 +- 10% (choć nie jestem pewien, jutro dokładnie sprawdzę i napisze)

    0
  • #11 17 Lut 2010 20:47
    jan-stan
    Poziom 18  

    Dzisiaj nie miałem czasu na walkę z nią.
    ANDRIU124 - dlaczego nie powinienem odpalać kosy bez tłumika ?
    Czy ze względu na bezpieczeństwo czy też zakłóci to pracę silnika ?
    Pozdrawiam.

    1
  • #12 18 Lut 2010 15:41
    jan-stan
    Poziom 18  

    Kolejny dzień bez efektu.
    Pilnikiem poprawiłem fasolkę i wtedy udało się ustawić oba bieguny cewki na 0,2 mm. Ale to nic nie pomogło, dalej od czasu do czasu kichnie, prychnie i nie odpali.
    Cały czas mnie martwi położenie magnesów w stosunku do tłoka, gdy ten zbliża się do momentu zapłonu. Wydaję mi się, że gdy jest moment zapłonu, to oba magnesy powinny zamykać / lub przerywać / obwód magnetyczny, czyli być na wysokości obu biegunów. U mnie jest to opóźnione, no ale klin jest cały i tu koło się zamyka.
    Dalej już nie wiem co robić. HELP ':D'
    Pozdrawiam.

    1
  • #13 18 Lut 2010 16:13
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 18 Lut 2010 18:18
    jan-stan
    Poziom 18  

    To poprawianie mocowania cewki to ułamki milimetra.
    Położenie magnesu w stosunku do rdzenia jest z grubsza tak jak pisze RYCHU.
    Na koniec pytanie, może głupie ale trudno.
    Czy jest możliwe, że ktoś wcześniej źle złożył starter i kręci on wałem w odwrotnym kierunku. U mnie wał się kręci odwrotnie do ruchu wskazówek zegara / patrząc od strony sprzęgła /.
    Pozdrawiam.

    0
  • Pomocny post
    #15 18 Lut 2010 19:26
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #16 18 Lut 2010 23:06
    andriu124
    Poziom 14  

    Zostało jedno, sprawdzić szczelność silnika. Coś mi się wydaje że tu nie chodzi o położenie cewki, kosa spalinowa potrzebuje trochę kompresji ( jak każda maszyna z tłokiem o średnicy mniej więcej 40mm ) może ma tej kompresji za mało? A paliwo na pewno dociera z gaźnika? Ile ma mieszanka? Karencja wynosi 2 miesiące, później się nie nadaje do maszyny. Sprawdź dokładnie ten przewód od świecy, może jest luźny przy czapeczce, albo gdzieś przetarty, przewód od gaszenia może jest uszkodzony i masuje, miałem też przypadek że wyłącznik na wskutek drgań wyłączał kose. A jeśli nic nie znajdziesz w elektryce to być może, moduł padł i pokazuje "jakąś iskrę", też to jest częste w kosach.

    1
  • #17 19 Lut 2010 18:29
    jan-stan
    Poziom 18  

    Pożyczyłem kosę, nie taką samą ale o podobnej budowie.
    Przełożyłem świecę, paliwo wlałem swoje no i pożyczona kosa odpaliła.
    Ponieważ wcześniej swoją próbowałem na wlewanym paliwie nad tłok, ponadto w kolejnej próbie na samostarcie i nie odpaliła, to wg mnie pozostało podejrzane ciśnienie sprężania oraz iskra. Ciśnienie sprężania raczej wysokie, bo jak ciągnę starter to czuć ten opór / bez porównania większy przy wkręconej świecy / aż trudno utrzymać w ręku. Pozostała więc iskra, moment powstania lub zanikanie pod ciśnieniem. Chyba teraz pozostało poszukać cewkę / moduł /.
    A tak poza tym, to w tej cewce jest jeszcze jakaś elektronika czy tylko uzwojenie.
    Chyba na razie temat zawieszę, do czasu zdobycia cewki.
    Pozdrawiam.

    1
  • #18 19 Lut 2010 18:46
    39006
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 20 Lut 2010 17:45
    jan-stan
    Poziom 18  

    Miałem sobie zrobić przerwą , ale nie wytrzymałem.
    Na wstępie założyłem najprostsze uszkodzenie cewki - przerwany przewód zapłonowy. Wymontowałem cewkę, odciąłem osłonę gumową świecy a następnie odcinałem po 1 cm przewodu. Po trzecim odcięciu znalazłem przerwę, praktycznie niewidoczną. Gdybym nie pociągnął za drucik, to bym się nie zorientował. Po oprawieniu końcówki / całe szczęście, że przewodu starczyło / i zmontowaniu całości kosa odpaliła. Później regulacja i wszystko jest OK.
    Wynika z tego że, póki świeca nie była poddana ciśnieniu sprężania to iskra przeskakiwała między elektrodami świecy, Po wkręceniu świecy iskra ginęła.Trochę to dziwne, bo iskra była 'silna', niebieska.
    Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam.

    1