Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Model żaglówki robot

13 Lut 2010 21:21 3796 7
  • Poziom 14  
    Witam

    Żeglarstwem interesuje się już od kilkunastu lat. Postanowiłem zrobić żaglówkę robota.
    Wybór padnie chyba na Omegę w skali 1:5 lub podobnej.

    Omega w wersji podstawowej ma dwa żagle; fok i grot. Fok ustawia się 2 linami grot 1 liną. Czyli 3 silniki krokowe.
    Potrzebny będzie przyrząd w rodzaju poziomicy (zapomniałem jak się nazywa chyba czujnik przechyłu) żeby w porę zapobiec wywrotce jachtu. Ster będzie sterowany serwomechanizmem. Każdy kto pływał kiedyś na żaglówkach wie co to jest łopot żagla dla tych którzy nie wiedzą tłumaczę dzieje się to wtedy kiedy żagiel jest za mało napięty słychać w tedy charakterystyczny łopot jakby ktoś trzepał dywan. Teraz trzeba to uchwycić; myślałem nad przetwornikiem piezo-elektrycznym na żaglach. i teraz najtrudniejsze znalezienie boi na wodzie, często boja soi w odległości 400-500 metrów. Ultradźwięki chyba odpadają zw względu na odległość. No i jeszcze wiatrowskaz

    I teraz moje pytania.

    1. Dobrze nazwałem ten pierwszy czujnik?
    2. Czy pomysł z przetwornikiem piezo jest trafny?
    3. Jak rozwiązać problem wyszukiwania boi?
    4. Masie jakieś pomysły na wiatrowskaz?

    Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź.

    K.S.

  • Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    Nie zrobisz wiernej pływającej kopii mieczowej Omegi w skali 1:5.
    Oryginał waży 300kg, gdyby go przeskalować 1:5 to model powinien ważyć 60kg. Konieczny będzie balast na końcu miecza, a takiej masy nie wytrzyma wyporność kadłuba.
    Uważam, że lepsze właściwości nautyczne będzie miał model jachtu balastowego niż mieczowego.
    Omega ma 6,20m dł. i 1,80m szer., wys. masztu 8,30m, zanurzenie z mieczem 0,96m.
    Model w skali 1:5 będzie miał wymiary "porównywalne" z klasą modeli RC 1M.

    Plany modeli w klasie 1M są dostępne w internecie.
    Sterowanie szotami foka wygląda tam inaczej niż w normalnym jachcie.Nie ma tradycyjnych szotów foka mocowanych do rogu szotowego, lecz stosuje się dodatkowy bom dla foka.
    Po wykonaniu modelu w klasie 1M, masz 90% pewności, że będzie dobrze pływał.
    Wtedy tylko wyposażysz go w "sterowanie autonomiczne", które sam wykonasz.
  • Poziom 14  
    A mógłbyś podać namiar na jakąś dokumentacje 1M.

  • Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    Kilka do wyboru:
  • Poziom 14  
    Z jachtem masz rację nie pomyślałem o tym a jak z resztą moich pytań.

  • Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    Najpierw dowiedz się jak działa "autopilot" trzymający kurs na prawdziwym jachcie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1542979.html
    Pomyśl czy w Twojej konstrukcji nie powinno być żyroskopu lub innego czujnika pochylenia.
    Wydaje mi się, że informacje odebrane z takiego czujnika mogą zastąpić czujnik "łopotu" żagla, który może być trudny do zrealizowania.
    Czy w bojach, wokół których chcesz pływać będą "nadajniki do radiolokacji"?
    Nie mam pomysłu jak model o wysokości kadłuba porównywalnej z wysokością zafalowania na akwenie miałby odnaleźć "bojkę" i odróżnić ją od innego modelu, łabędzia, kaczki lub innych pływających śmieci.

    Autopilot z GPS : http://rcpilot.sourceforge.net/modules/rcap/index.php
  • Poziom 14  
    To niema być jakiś jacht morski tylko mała żaglóweczka pływająca sobie po jeziorku przy nie najmocniejszym wietrze. Ten czujnik nie zastąpi czujnika "łopotu" ponieważ przechył jachtu nie ma żadnego znaczenia na "łopot" żagla ale i tak będzie musiał zostać zastosowany pomimo że będzie to pewnie jacht mieczowo-balastowy aby całkowicie wykluczyć możliwość zwrotu przez top(czyt. wywrotki). Boje raczej nie będą miały nadajników radiolokacyjnych ponieważ będą to boje rozstawiane raczej amatorsko, pewnie będzie możliwość umieszczenia w nich i/lub na nich jakiś urządzeń. Model ten nie będzie taki mały maszt 1-2m wysokości(zawsze coś można umieścić na górze).
  • Poziom 35  
    1.Do przechyłu wolnego masz akcelerometr, do wychwycenia szybkich zmian masz żyroskop. Najlepiej to połączyć i masz naprawdę solidny przyrząd, ale nie jest to łatwe (generalnie patrz na roboty typu stojące w pionie na dwóch kołach itp.)

    2.Do łopotu żagla możesz wykorzystać jakiś szybki akcelerometr. Możesz też próbować z materiałem reagującym na zginanie. Jedyna wada obu rozwiązań jest taka, że wpłyną na pracę żagla (coś masz do niego przyczepione).

    3.Boje bez żadnej pomocy to tylko system rozpoznawania kolorów w kamerze. Niestety z tej odległości skuteczność będzie raczej bardzo słaba.

    Dużo lepsze rozwiązanie to zamontować GPS na łódce. Czy tak będziesz go potrzebował (żeby np, łódka wróciła na brzeg, przyda się do określenia prędkości łódki i przebytej trasy) a w ten sposób boje możesz oznaczyć jako punkty GPS i łódka będzie płynęła wg. tych punktów.