Witam. Posiadam nie oryginalny bezprzewodowy kontroler PS2 od Dragonplus'a, mimo iz nie mam konsoli to uzywam go w komputerze i ostatnio zaczal szwankowac lewy analog postanowilem zajrzec do srodka i zobaczylem ze jeden z potencjometrow sie starl, wiec postanowilem go wymienic. I tu sie zaczely schody.
Analogi sa zamontowane na plytce drukowanej, a plytka jest polaczona z plyta glowna poprzez 10 pinowy kabel. Zeby ulatwic sobie sprawe odlutowalem zlacze zeby miec lepsze dojscie do analogow. Wylutowalem jeden analog i chcialem zamienic od innego pada, lecz nie pasowal wielkoscia to zmienilem sam potencjometr. Kiedy juz zlozylem wszystko do kupy i podlaczylem do kompa okazalo ze sie zaden z analogow nie reaguje i w konfiguracji padow pokazane jest ze analogi skrecaja do gory w lewo
Pomyslalem ze gdzies jest przebicie wiec zaczalem szukac, ale wszystko wyglada ok. Dla pewnosci odlutowalem jeszcze raz plytke z analogami i podlaczylem pod komputer i ciagle tak samo pokazuje ze analogi skrecaja, wyglada to jakby potencjometry w ogole nie dzialaly.
Najdziwniejsze jest to ze kiedy popatrzylem jak jest przylutowany potencjometr to okazalo sie ze z trzech pinow 2 sa ze soba na stale zlutowane. Naprawde nie moge zrozumiec jak to dziala.... Zobaczcie foto:
Plytka jest teraz troche w gorszym stanie bo poprzerywaly mi sie sciezki i musialem polutowac ale dziala tak samo jak wczesniej.
Jak na dwoch pinach to moze rozrozniac OS Y i X????
P1. Czerwona linia pokazuje polaczenie
P2. Czarna u gory brak polaczenia
i jesli analog jest w pozycji prostej to jeden pin jest na polu czarnym P1. kiedy ruszyc w lewo to wchodzi na na to pole ktore jest ze soba na stale polaczone. To niech mi ktos wytlumaczy jak to moglo dzialac?
Z gory dzieki za odpowiedzi.
Analogi sa zamontowane na plytce drukowanej, a plytka jest polaczona z plyta glowna poprzez 10 pinowy kabel. Zeby ulatwic sobie sprawe odlutowalem zlacze zeby miec lepsze dojscie do analogow. Wylutowalem jeden analog i chcialem zamienic od innego pada, lecz nie pasowal wielkoscia to zmienilem sam potencjometr. Kiedy juz zlozylem wszystko do kupy i podlaczylem do kompa okazalo ze sie zaden z analogow nie reaguje i w konfiguracji padow pokazane jest ze analogi skrecaja do gory w lewo
Pomyslalem ze gdzies jest przebicie wiec zaczalem szukac, ale wszystko wyglada ok. Dla pewnosci odlutowalem jeszcze raz plytke z analogami i podlaczylem pod komputer i ciagle tak samo pokazuje ze analogi skrecaja, wyglada to jakby potencjometry w ogole nie dzialaly.
Najdziwniejsze jest to ze kiedy popatrzylem jak jest przylutowany potencjometr to okazalo sie ze z trzech pinow 2 sa ze soba na stale zlutowane. Naprawde nie moge zrozumiec jak to dziala.... Zobaczcie foto:
Plytka jest teraz troche w gorszym stanie bo poprzerywaly mi sie sciezki i musialem polutowac ale dziala tak samo jak wczesniej.
Jak na dwoch pinach to moze rozrozniac OS Y i X????
P1. Czerwona linia pokazuje polaczenie
P2. Czarna u gory brak polaczenia
i jesli analog jest w pozycji prostej to jeden pin jest na polu czarnym P1. kiedy ruszyc w lewo to wchodzi na na to pole ktore jest ze soba na stale polaczone. To niech mi ktos wytlumaczy jak to moglo dzialac?
Z gory dzieki za odpowiedzi.