Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

D.T Gas system - wielki problem z przelączaniem na gaz !

16 Lut 2010 17:00 7931 10
  • Poziom 9  
    Witam.
    Posiadam D.T Gas system w samochodzie chevrolet lacetti.
    Instalacja ma przejechane ok 120 tys km juz i do tej pory bylo ok
    Instalacja zalozona w 2005r W samochodzie na bierzaco wymieniane swiece, kable itp.
    Przeglad gazu m.i.n wymiana filtra gazu bylo robione jakies 3 tys km temu. Woda w chlodnicy była na minimum oraz na maximum i zawsze jest tak samo jak nizej opisane.
    W czym problem:

    Codziennie rano poprostu bardzo trodno przelaczyc samochod z benzyny na gaz.
    W chwili obecnej mam ustawiona temp przelaczenia 25C mialem 30C mialem 40C i zawsze tak samo bylo.
    Po przejechaniu okolo 1,5-2 km dzwiek cykniecia informuje mnie ze mozna przelaczyc samochod na gaz wiec dodaje gazu i przelacza sie na gaz przy 1800 obr. Niestety nie wyglada to tak rozowo a mianowicie mam wtedy wcisniety pedal gazu do podlogi auto zwalnia nie majac wogole mocy, jade najczesciej z gorki przelaczajac na gaz ( nie ma to znaczenia z gorki i pod gorke wyglada tak samo ) po przejechaniu ok 200 metrow czasami 300 metrow. dopiero zalapie i "jakos" jade, te jakos wyglada tak jakby palil na 2 cylindry i naprawde minimalnie mocy tyle co nic ! i tak nastepne jakies 200 metrow Tak wiec jest to wogole wkurzajace jak czasami musze przelaczac ciagle na centralce beznzyna/gaz i na odwrot recznie i tak wkolko bo np ktos wyjdzie na droge czy musze przychamowac. Sytuacja tak samo wyglada nawet jak autem przejade jakies 6 km majac silnik rozgrzany do ok 75C i przelaczam recznie na gaz tak samo zle wyglada jak wyzej opisalem.
    Przy 3,5 tys obr tzn jadac okolo 130 km/h samochod dostaje lekko zadyszki tak jakby na sekunde brak mocy i znow jest moc i tak raczej w kolko takze jest to lekko wkurzajace !

    Co ciekawe po "unormowaniu" sie wszystkiego po wylaczeniu silnika i ponownym zalaczeniu np po 2 godzinach idealnie sie przelacza bez jakiegokolwiek szarpniecia itd, jest jeszce troszke cieply przy tych mrozach a po postoju okolo 6 godz niestety silnik jest juz tak wystudzony ze sytuacja powtarza sie od poczatku jak pisalem wyzej.
    Kto moze mi pomoc z tym problem?, gdzie szukac rozwiazania ?

    Pozdrawiam
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 11  
    Witam. Mam to samo, tylko, że u mnie chodzi na 3 cylindry, przez kilkanaści kilmometów muszę jechać na benzynie i próbować ponownie włączyć lpg.

    Dzieje się tak dlatego, że tłoczek wtryskiwacza przymarza do tuleji i elektromagnes nie jest w stanie go oderwac, co za tym idzie nie podaje gazu.

    W lecie nie ma tego defektu.

    Wymień wtryski na nowe 120 tyś to już dla nich przesada (jeśli masz te produkcji dt gas, producent daje im 60 tyś.). Powiem inaczej , są one do du..., nawet od nowości(bardzo głośno pracują, itd.), jak cała ta instalacja( przynajmniej w moim przypadku, komp też jest skopany. Czesto dzieją się różne dziwne zachowania ECU).

    Poza tym na zimę można włączyć grzanie wtryskiwaczy, do tego potrzeba kabel i program no i hasło (kabel na allegro ok 30 zł, program w necie, hasło dostaniesz dobrowolnie, lub wykłucisz je od montera tego gazu. Drugi przypadek mnie spotkał.Potem już zmieniasz hasło na swoje.)

    Jest możliwość założenia innych wtryskiwaczy, tylko musisz zmienić ustawienia w kompie lpg i ponownie skalibrować instalację.Odrazu piszę że nie wszystkie dostępne na rynku wtryski są na liście w programie dt gas.Można podłączyć do tej inst. matrix, magic jet, valtek i parę innych.

    Przy tym przebiegu skontroluj sobie jeszcze reduktor.

    Pozdro!
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 16  
    Tak jest wymień na valteka obojętnie jakiego i ponownie z kalibruj, bo te ich to porażka.Jak potrzebujesz hasła to na pw.
  • Poziom 11  
    Czy doczytałeś jaki problem ma pajdaq? Napisał, że dopiero wymienił filtry i pisał też że chodzi na 2 cylindrach. Podobny przypadek do mojego, więc staram sie pomóc, pisząc co ja o tym sądzę z własnych obserwacji na moim aucie, a nie piszę czegoś co i tak mu się nie przyda.

    Nie żal mi 50 zł. Tylko nie mam zamiaru dopłacać partaczowi który instalował to badziewie. Wszystko ładnie pięknie dopuki nie wyjedziasz za bramę.Jak przyjechałem z reklamacją bo po 3000 rozpadła się membrana w reduktorze i rozerwało przewód fazy lotnej.Przy czym dopiero wtedy dokładnie to obejrzałem i się okazało ża nie ma filtra w reduktorze i iglicy zaworu oraz cewki zaworu(nowy, a zdekompletowany), w dodatku co innego niż w homologacji, a przewody były do powietrza i oleju, a nie do LPG. Gość wyskakuje wtedy z mordą, że ja jestem tępy i się nie znam i straszy utratą gwarancji!!! Czy to normalne? Kolega korzystał by jeszcze z jego usług?

    W takim wypadku trzeba się zabrać samemu za robotę, co wyszło mi lepiej niż temu pseudomonterowi! Wiele niedomagać udało mi się usunąć tylko za pomocą prawidłowych ustawień ECU, co dla niego okazało się niemożliwe.

    Kolega widzę nie doczytał. Wszystko ma ujemną temperaturę jak stoi na mrozie.
    Po nagrzaniu się wtryskiwaczy oczywiście dziąłają, tylko zbyt długo to trwa po muszą się nagrzać od ciepła silnika, a programowo są grzane poprzez uruchamianie każdego zanim reduktor osiągnie żądaną temp.tylko jak ma rozgrzać jak wtrysk jest przyblokowany? (Być może inne wtryski nie mają takich wad, ale te produkcji szajs dt gas to niewypały, tak samo ECU mają skopane, zdarza się że, wielu parametrów nie potrafi się komputer trzymać. Commodore 64 pewnie mniej awaryjny). Gdy ponownie wszystko ostygnie poniżej zera sytuacja się powtarza. Pozatym nie wykluczam zużycia wtryskiwaczy po zrobieniu na nich 120tyś, jak piszę kolega który założył ten wątek.


    Wszystkie filtry zmieniam "na czas"( co nie znaczy że wtryski są zawsze idealnie czyste, część oleju się przedostaje przez filtry, a jak wiadomo olej gęstnieje wraz ze spadkiem temp. co może powodować blokowanie tłoczka).

    Czyszczenie daje krótkotrwały efekt, co daje do myślenia że, żywot wtrysków prawdopodobnie się kończy.

    Czujnik temp. jest wporządku (po podłączeniu pod kompa widzę jego wskazania).

    Nie możliwe, żeby było za niskie ciśnienie tak jak to opisujesz(również jest widoczne wskazanie).

    Jak spadnie ciśnisnie poniżej dopuszczalnego minimum to ECU przełącza na benzynę.
    Po drugie jak już by spadło a komp nie zrobi tego co wyżej, to jak wytłumaczysz fakt, że auto pracuje na 3 cylindrach (w przypadku pajdaq'a na 2)a na 1 nie? Jakby spadło to we wszystkich wtryskach na raz i wogóle nie pracowałby na lpg.

    Pozatym cały ten dt gas to porażka, sama ich strona o nich świadczy! Nie ma na niej żadnych aktualizacji, programów, schematów, instrukcji, ba nawet byłem w Lublinie na lubartowskiej u producenta, a ten powiedział, że nic nie może mi udostępnić. Naszczęście jest internet. Po co ta cała tajemnica?
    Również w instrukcji są błędy, raz piszą że map sensor do atmosfery, a raz że do podniśnienia.Nie mogą się zdecydować? Średnica dla dysz do mojego auta ma wynosić według instrukcji jak dobrze pamiętam 2,6, a program ma do wyboru max. 2,1!A reduktor jak piszą do 200KM nie wydajny jest nawet do 100KM.


    Pajdaq, zmień wtryski jak radzę ja i emu, ja niedługo też je wywalam bo tej zimy już mi nerwy puściły.

    Pozdro!
  • Poziom 2  
    Witam wszystkich,miałem podobny problem-na gazie silnik pracował na 3 cylindrach.
    Uszkodzona listwa wtryskiwaczy pegas-zamieniłem na Taurus i problem zniknął.
    Troche szarpie przy małych obrotach,jutro zrobię kalibrację i zobaczymy.
    Listwe rozebrałem , uszkodzeniu uległy elementy gumowe na jednym wtryskiwaczu.
  • Poziom 38  
    Sytuacja pajdaqa przypomina moją, ale z PRINSem i historia zaczęła się na początku lata nie w zimie (55 kkm na gazie) i trwała prawie rok. Instalacja była na gwarancji. Serwis się na tym wyłożył, a ja do dzisiaj nie wiem co było przyczyną, bo problem się samoistnie skończył wraz z końcem gwarancji (nie każdy ma taki fart). Objawy były prawie dokładnie takie same, ale instalacja inna.
    Jakie znalazłem na to lekarstwo. Załączałem zimny silnik i pozwalałem mu się nagrzać do przełączenia, po przejściu na gaz silnik gasł. Nie uruchamiałem go od razu, pozwalałem aby reduktor trochę przestygł i ponowne uruchomienie było na benzynie (na zimnym silniku stygnięcie trwało to 2-3 min.). Po takim zabiegu silnik przechodził już bezproblemowo z benzyny na gaz do następnego zupełnego wystygnięcia. To wyjście było trochę upierdliwe, ale lepsze niż takie gimnastyki jakie wyczynia pajdaq. Ja na początku podobnie kombinowałem - na siłę i w efekcie przełączenie następowało po kilkunastu czasem po kilkudziesięciu kilometrach + nerwy. Jak napisałem nie wiem co było przyczyną, bo wtedy nie miałem jeszcze oprogramowania, a serwis widziałem, że wychodził ze skóry, żeby stanąć na wysokości zadania, ale nie był na ten temat za bardzo rozmowny. Raczej wykluczam u mnie sprawy zanieczyszczeń, ponieważ do poprawnej pracy instalacji wystarczyło osiągniecie przez reduktor temperatury przełączenia i jej opadnięcie poniżej tego progu. Aktualnie instalacja ma ponad 90 kkm przebiegu i chodzi jak zegarek. Napisałem (a właściwie przypomniałem) to dlatego, że do czasu znalezienia i usunięcia przyczyny, może mój sposób doraźnie załatwi to pierwsze przejście zimnego silnika na gaz.
  • Poziom 9  
    Witam Wszystkich.

    Problemem okazal sie komputer sterujacy !!!
    Chcialem wymienic komputer ale powiedziano mi ze juz takich nie produkuja firma dt system a inny poprostu nie pasuje, ogolnie szukaj wiatru w polu itp.
    Ogolnie nie polecam dt system gaz

    Problem sie na szczescie skonczyl a mianowicie tym ze kupilem nowa instalacje gazowa Stag 300+ parownik scorpion wtryski magic jet. Instalacja kosztowala mnie 2100 zł ( bez butli ) butle mialem swoja ze starego dt system gaz wiec nie bylo problemu zreszta po co mialbym wymieniac butle paru letnia na nowa o tym samych wlasciwosciach !!!
    Na chwile obecna gaz chodzi idealnie narazie zrobilem na niej okolo 4 tys wiec nie duzo ale dziala poprawnie i co ciekawe w tym systemie , przelacza sie gaz sam bez dodania gazu tylko po osiagnieciu 27 st na parowniku co dzieje sie w sumie pare chwil i juz sam sie przelacza samoczynnie :)

    Ogolnie na dt system gaz gaz zwrocil mi sie 5 krotnie wiec moglem sobie pozwolic na nowa instalacje a ze akurat pare groszy mi wpadlo wiecej wiec juz niezastanawialem sie nad nowa instalacja.
    Badz co badz mam nadzieje ze pare lat da rade nowa instalacja.

    Pozdrawiam i dziekuje za wczesniejsze odpowiedzi
  • Poziom 11  
    Ja właśnie będę sie zabierał do wywalenia tego badziewia z pod maski.
    Tak jak kolega pajdaq będe zakładał staga i wtryski magic jet, ale reduktor zavoli. Zaczynam od reduktora, bo ten nie daje rady, a przed zimą (żeby się nie wkurzać) wymienię wtryski, te jak jest ciepło działają bez problemu (ale głośno), a na koniec komp.

    Mam taką ciekawostkę. Jak oni to robią?
    Na samym dole tej strony DT gasu http://autogas.dtgas.pl/index.php?strona=content&id=2 jest zamontowana instalacja do Mercedes Benz ML 350, który ma pojemność 3,5 litra i prawie 300KM!

    A na tej stronie, również ich http://autogas.dtgas.pl/index.php?strona=content&id=4 jak nie patrzeć i czytać nie posiadają reduktorów do takiej mocy.

    A na zdjęciu widać, że jest w mercu tylko jeden reduktor i to jeszcze zamontowany wylotem gazu w fazie lotnej do dołu!

    Takiego sposobu montażu to jeszcze nigdzie nie wyczytałem. Jak to auto jeżdzi??? To chyba cud, albo właściciel jest nieżle wk..ony!

    Pozdro dla czytających ten wątek!
  • Poziom 18  
    ja mam DT w chryslerze 3,5lV6 i nie narzekam,a na oryginalnych wtryskach mam juz 70kkm. reduktory mam co prawda 2 - ale na jednym tez silnik tez byl obslugiwany - z tym ze teraz mam stabilniejsze cisnienie. haslo do DT to 11111111 (8 jedynek). i jeszcze jedno - oprocz wymiany filtrow co jakis czas trzeba przeczyscic uklad (np. beznyna ekstrakcyjna) m.in. zawor na reduktorze(ten trzpien pod elektromagnesem), oraz wtryskiwacze - bo w naszym "polskim" gazie jest mnustwo zelazowych opilkow ktore oblepiaja iglice -stad rozne klopoty ;/
  • Poziom 40  
    pajdaq napisał:
    .....Problem sie na szczescie skonczyl a mianowicie tym ze kupilem nowa instalacje gazowa Stag 300+ parownik scorpion wtryski magic jet. ...


    A wystarczyło przeczyścić/zregenerować/wymienić parownik. (maks 300-400 zł)

    Po 100 - 120 tys. przy polskim gazie parownik powinno się wymienić lub przeczyścić stary i założyć nowe membrany i uszczelki.
    Z tym że w twoim przypadku nie membrany a najprawdopodobną przyczyną był gęsty brud "gazowy" na trzpieniu elekrtomagnesu zaworu wewnątrz parownika.
    Jak przez parownik przechodzi ciepła woda (czyli po dłuższej pracy silnika) "czarne mazidło" oklejające trzpień staje sie płynniejsze i pozwala na ruch trzpienia i tym samym otworzenie zaworu - co jest słyszalne po charakterystycznym "cyknięciu". Czyli elektromagnowi udało się wyciągnąć (odkleić) trzpień.

    Jeżeli masz jeszcze parownik to możesz sprawdzić jaki jest stan wewnętrznego trzpienia zaworu gazowego wewnątrz parownika. Chociaż jak już wydałeś 2100 to może jednak nie sprawdzaj.

    Dodam że problem znam z autopsji bo miałem ten sam problem, podobny przebieg i montaż w 2005r i też nie chciało mi się w to wierzyć że to przyczyna parownika a nie źle ustawionej temperatury w programie czy może samego czujnika temperatury. Ale gość przy mnie rozebrał cały parownik unaoczniając mi każdy element i demonstrując efekty zabrudzonego trzpienia.
    Po tej regeneracji (bo ja regenerowałem - komplet naprawczy+robocizna 210zł) wszystko gra a przy okazji wróciła mojej asterce dynamika jazdy na gazie.

    Jeszcze co do chwilowych strat mocy to to samo - zapaćkany "olejem gazowym" silnik krokowy regulujący mieszankę. Wystarczy odkręcić dwie śrubki i przeczyścić benzyną ekstrakcyjną trzpień regulacyjny i tulejkę w której się porusza (To też znam z autopsji ale do tego doszedłem sam - no może trochę przez przypadek).
  • Poziom 9  
    J.W - kupiłem nowy gaz i jestem znow zadowolony minimum na parę lat.
    Pozdrawiam