Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Doważanie kół na samochodzie

16 Lut 2010 20:08 13883 23
  • Poziom 2  
    Witam. Potrzebuję namiary na jakiś zakład w Łodzi który doważa koła na samochodzie? Czy w ogóle w Łodzi taki jest?
  • Poziom 27  
    Tak z czystej ciekawości bo chciałbym się dowiedzieć,na czym taka czynność polega?Wyważanie to wiadomo ale to?
  • Poziom 43  
    Wyważanie dynamiczne kół na aucie, dokładne wyważenie kół łącznie z obracającymi się elementami nieresorowanymi(piasta,tarcza hamulcowa itp).Zdaje egzamin w sportowych/mocnych autach ganianych z dużymi prędkościami
  • Poziom 15  
    To działa i to całkiem nieźle.
    Koła pozostają przykręcone, samochód podniesiony na podnośniku. Rolka z zewnętrznego napędu rozpędza koło, drgania zespołu analizuje czujnik umocowany gdzieś na osi w pobliżu koła. Obsługa przykleja ciężarek jak w klasycznej wyważarce.
    Bywają felgi, których w innych sposób, bez specjalnej przystawki, nie da się wyważyć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    No to ja jestem nienormalny, ostatnio tak wyważałem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Miałem kiedyś samochód, w którym w żaden sposób nie udawało się wyważyć kół zwykłą wyważarką. Nie wiem dlaczego, ale dopiero wyważenie na samochodzie działało. No a w tym roku kupiłem używane ładne aluski, które jak się okazało nie nadaja się na zwykłą wyważarkę bo nie mają otworu centrującego na wylot. I znowu wyważanie na samochodzie. Więc jednak taka wyważarka przydaje się :)
  • Poziom 32  
    witam, dodam jeszcze ze juz na poczatku lat 70 były takie wywazarki stosowane w Polsce, chyba to był nawet polski wyrób, kol.jorge pewnie ludzie nie wiedza ze istnieje taka mozliwość co uwidacznia sie nawet w tym poscie, która metoda lepsza ? ta skuteczna :D, powodzenia
  • Poziom 20  
    janrad99 napisał:
    Miałem kiedyś samochód, w którym w żaden sposób nie udawało się wyważyć kół zwykłą wyważarką. Nie wiem dlaczego, ale dopiero wyważenie na samochodzie działało. No a w tym roku kupiłem używane ładne aluski, które jak się okazało nie nadaja się na zwykłą wyważarkę bo nie mają otworu centrującego na wylot. I znowu wyważanie na samochodzie. Więc jednak taka wyważarka przydaje się :)


    Felgi nie przelotowe też da się wyważać na zwykłej wyważarce - niezbędny jest jedynie 'adapter' do felg nieprzelotowych.
  • Poziom 35  
    Do serwisu pojechałem na wymianę opony na nową.Pracownik przyniósł nową oponę z magazynu i po założeniu na felgę przez około pół godziny próbował koło wyważyć z miernym skutkiem. Stwierdził że ta fabrycznie nowa opona została zrobiona z wielu kawałków surowca do produkcji opon.Po założeniu nowej przyniesionej z magazynu opony jej wyważenie nastąpiło w kilka minut. Nauczony smutnym doświadczeniem nie kupuję opon w sklepach wielkopowierzchniowych tylko w serwisie które nie są droższe a i serwis przy niemożności wyważenia koła zakłada kolejną oponę a bubel wraca do producenta.
  • Poziom 26  
    Tak Panowie, wszystko ok. Tylko na samochodzie nie "doważamy" kół, teoretycznie wyważamy wszystkie masy wirujące na piaście. Jak słusznie zauważył kolega Wopor to żadna nowość. Poza skrajnymi przypadkami to bardziej gadżet do wyciągania kasy niż sprzęt warsztatowy. To taka sama dyskusja, jak ta: czy próbować wyważać samą felgę przed założeniem opony czy dopiero po montażu, traktować to jako całość.
  • Poziom 20  
    kierbedz4 napisał:
    Do serwisu pojechałem na wymianę opony na nową.Pracownik przyniósł nową oponę z magazynu i po założeniu na felgę przez około pół godziny próbował koło wyważyć z miernym skutkiem. Stwierdził że ta fabrycznie nowa opona została zrobiona z wielu kawałków surowca do produkcji opon.Po założeniu nowej przyniesionej z magazynu opony jej wyważenie nastąpiło w kilka minut. Nauczony smutnym doświadczeniem nie kupuję opon w sklepach wielkopowierzchniowych tylko w serwisie które nie są droższe a i serwis przy niemożności wyważenia koła zakłada kolejną oponę a bubel wraca do producenta.


    Jak dla mnie bynajmniej dziwne, nigdy nam się nic takiego nie zdarzyło, a firma w której pracuję istnieje już dobrych 13 lat na rynku i nikt nie przypomina sobie podobnego przypadku w jej historii. Wszystkie opony robione są z 'wielu kawałków' bo do produkcji nowych opon używa się także 'kawałków
    starych opon. Jeżeli kupiłeś jedną oponę- więc zapewne tego samego producenta więc tym bardziej dziwne, że ta be a tamta inna nagle cacy. Może po prostu dostawca nawalił /przechowalnia albo po prostu 'taki serwis' nie wiem nie będę oceniał bo nie znam sytuacji - zresztą zawsze masz gwarancję na gumy, więc nie wiem gdzie leży istota tego problemu.


    Z ciekawostek wyważania tylko Ci powiem, że:
    jeżeli wyważasz koło - nie ważne jakie, i je wyważyłeś poprawnie (pomijam tu kwestie że nie dobija się nowych ciężarków do już istniejących [żeby nie przeważyć koła]) to jeżeli puścisz je z zacisku i przekręcisz o X stopni, dociśniesz i puścisz ponownie wyważanie to maszyna znów Ci pokaże że trzeba gdzieś ciężarek dobić... oczywiście ciężarka nie wolno dobijać ;) co najwyżej można przesunąć ten już nabity.

    Druga kwestia jest taka, że jedno dobre gwałtowne hamowanie i możesz iść sobie ponownie wyważać koła ;)

    Trzecia to że większość maszyn ma dokładność 1g a praktycznie każda pracuje w trybie zaokrąglania do 5g [ bo taki też jest najmniejszy ciężarek ]

    Do kilku[nastu] gram nie czuje się, niedoważenia/przeważenia.

    barubar napisał:
    Tak Panowie, wszystko ok. Tylko na samochodzie nie "doważamy" kół, teoretycznie wyważamy wszystkie masy wirujące na piaście. Jak słusznie zauważył kolega Wopor to żadna nowość. Poza skrajnymi przypadkami to bardziej gadżet do wyciągania kasy niż sprzęt warsztatowy. To taka sama dyskusja, jak ta: czy próbować wyważać samą felgę przed założeniem opony czy dopiero po montażu, traktować to jako całość.


    Jak wyważysz wpierw felgę a później oponę - to przeważysz całe koło. Więc to bezsens - puszczenie samej felgi na maszynie może mieć jedynie sens po ewentualnym prostowaniu felgi...ale jak felga dobrze wyprostowana to nie ma takiej potrzeby.
    To jak tak chcesz działać - to powinieneś wyważyć samą felgę, później felgę z oponą a po drodze jeszcze piasty i kilkanaście innych rzeczy - każdą pojedyńczo żeby każda była 'wyważona poprawnie' ;):):):)
  • Poziom 38  
    Bardziej by się chyba opłacał zakup wyważarki, która najpierw sprawdza wyważenie samej felgi, potem montujesz oponę, sprawdzasz całość a maszyna pokazuje o ile przesunąć oponę względem felgi, żeby początkowe niewyważenie było jak najmniejsze.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Idąc tym tokiem myślowym, to musisz jeszcze gdzieś poszukać wyważarki samych opon, wtedy to będzie zmierzanie do ideału.:D
  • Moderator Samochody
    Do ideału brakuje jeszcze wyważarki powietrza. :D
  • Poziom 26  
    Ja nie ale koleś ma w warsztacie. Po chwili euforii na samym początku stoi zakurzone w kącie. Przy obecnych cenach tarcz, biorąc pod uwagę że większość to tzw. wentyle - nie ma to sensu. Chyba, że do zbierania rantów. Jeżeli faktycznie Ciebie interesuje ten temat, podpytam. Tylko jakie o jakie aspekty mam pytać?
  • Admin DIY, Automatyka
    Pracowałem kiedyś w firmie zajmującej się wyposażeniem SKP i nie słyszałem o ani jednym przypadku serwisowym ani handlowym dotyczącym takiej doważarki - nie wiem, może grupa kliencka nie ta, ale wątpię.

    Co do tokarek (do tarcz) to miałem wielokrotnie do czynienia z przetaczarką MAD. Sprzęt działa - niektórzy w drogich samochodach stosują ten proces.
  • Poziom 10  
    Witam wszystkich. Mam pytanie odnośnie jednostek w jakich się podaje niewyważenie. Przeważnie się podaje w gramach. Jeżeli mam wynik w gramach to jak to przeliczyć na moment niewyważenia w kilogramometrach? Jeżeli ktoś umie to przeliczyć to proszę o pomoc.
  • Poziom 10  
    W Łodzi nie znalazłem zakładu, który doważa koła na samochodzie.

    Miałem problem z drganiem kierownicy przy wyższych prędkościach a szczególnie przy mocniejszym hamowaniu - mechanicy już typowali różne elementy tarcze, przegłuby, opony itp.

    W łodzi wyważałem koła w różnych zakładach i zawsze kierownica biła przy wyższych prędkościach (zmieniłem tarcze na nowe, dalej to samo).

    Szukałem zakładów z doważeniem kół, jeden jest w Warszawie ale było mi nie po drodze, a drugi przy wyjeździe z Częstochowy na skrzyżowaniu na Olsztyn (po prawej stronie).

    Po drodze wstąpiłem i poprosiłem o tą usługę, przed doważaniem należy też ponownie wyważyć koła na normalnej wyważarce (mechanik powiedział, że jak on wyważy to doważanie nie będzie potrzebne)
    Podczas wyważania kół, zakładał "palec na śruby". Zamiast łapać koło jedną nakrętką, tak jak to bywało w innych zakładach (okazało się, że koła były bardzo nie wyważone).
    Gdy skończył wyważanie, ja nalegałem na doważenie kół i zapłaciłem za tą usługę. Podjechał doważarką do każdego koła zamontowanego na samochodzie i rozpędził je wykonując pomiary - wynik: 0 bicia (problemy z drgającą kierownicą przy jeździe i hamowaniu z większych prędkości zniknęły).

    Reasumując: Najlepiej wyważać koła mocując je w miejscu gdzie rzeczywiście są dokręcane do piasty (mechanik powiedział: komplet takich "palców" trochę kosztuje ok 4k. więc mało który zakład ma je). Felgi, piasty po latach użytkowania, złego dokręcania itp. mogą już nie być idealne...
    Jeśli chcemy tak wyważyć koła to musimy pytać czy zakład wyważa felgi pełne bez otworów po środku (w Łodzi znalazłem jeden na Widzewie przy Orlenie, jednak cenią się dodatkowo za taką usługę).
  • Poziom 34  
    Chodzi Ci o ten zakład na Przybyszewskiego 327?