Na początek moja inspiracja: Zalman za 219PLN.
Prawda, że śliczny? Jak na funkcje i jakość wykonania, to nawet niedrogi. Ale pomimo tego, mi akurat nie pasuje. Powodów jest kilka: raz - mam regulator obrotów, idealnie dopasowany wzorniczo do obudowy, dwa - potrzebuję regulacji jedynie 3 wentylatorów, pomiar temperatury za pomocą przyklejanych sond jest kłopotliwy - dodatkowe plączące się kabelki i utrudnienie przy montażu i demontażu. Ergo, potrzebuję rozwiązania prostszego, bardziej wyspecjalizowanego.
Jako że lutownicy ani trochę się nie boję i trochę praktyki w składaniu hardware-u mam, pomyślałem, że być może pobawię się w "zrób to sam" - jeśli by to mogło wyjść troszkę taniej.
Na razie mam tylko pomysł i dobre chęci, zapytam więc bardziej doświadczonych kolegów o techniczne detale.
Założenia: pomiar mocy AC pobieranej przez cały komputer, na gniazdku zasilacza, opcjonalnie na innym gniazdku, tak, żeby doliczać jeszcze moc pobieraną przez monitor. Odczyt mocy za pomocą wskaźnika LED lub analogowego, wychyłowego. Analog byłby lepszy, tylko jeszcze nie wiem gdzie taki dostać. Ważnym warunkiem jest, żeby wskaźniczek mieścił się na panelu 3,5", bo takiego skansenu jak stacja dyskietek od lat już nie używam, a zaślepka w obudowie aż się prosi o wykorzystanie.
Ostatnio modding komputera w kierunku oszczędności energii i wyciszenia stał sie moim hobby. Dzięki nowym technologiom produkcji procesorów można dziś dobrać zestaw tak, żeby pogodzić oszczędność energii i ciszę z akceptowalną wydajnością. Taką maszynę buduję, wszystkie elementy zestawu mam już dobrane, brakuje tylko "wisienki na torcie" - czyli podglądu - ile moja super maszyna faktycznie ciągnie z gniazdka.
Problemem nie jest żeby to zmierzyć. Nie interesuje mnie też super dokładność tego pomiaru. 5, nawet 10% wystarczy. Najważniejsze jest, żeby odczyt był na bieżąco z przedniego panelu, żeby pełnił funkcję informacyjną i ozdobną.
Z tego co znalazłem: ten schemat wydaje mi się pewnym punktem wyjścia. Tak więc potrzebowałbym transformatorka. Gdzie można taki dostać? Czy one mają jakieś standardowe oznaczenia, po jakich miałbym ich szukać w lokalnych sklepach elektronicznych? Trafo wydaje mi się sercem tego urządzenia
Z zakresów dobrze byłoby zrezygnować. Z resztą, nie wiem na przykład czy złącza molex zasilacza mają włączoną linię 5V w trybie stand-by. Jak nie mają, to trzeba się liczyć z tym, że miernik byłby i tak wyłączony po wyłączeniu kompa. Wiem, że USB ma zasilanie w stand-by, ale musiałbym je wyprowadzać bezpośrednio z zasilacza, a to za dużo kombinowania jak na mój gust. Rzecz ma być prosta i minimalnie ingerować w sam komputer. Niestety, otwierania zasilacza raczej się nie uniknie, ale dobrze, gdyby na tym ingerencje się kończyły.
Szukam oznaczeń trafa, propozycji układowych samego miernika, może wskazówek gdzie znaleźć ładny miliamperomierz analogowy z podświetleniem. Albo wyświetlacz LED. Założę się, że można gdzieś dostać gotowe układy - wyświetlacz + miliamperomierz w jednym. W dzisiejszych czasach nie robi się już takich rzeczy "na piechotę". Płytki sam nie zrobię, chyba, że można gdzieś dostać jakieś takie miniaturowe, uniwersalne. Pajączek może być dobrym rozwiązaniem, szczególnie jak się potem gotowe ustrojstwo zaleje żywicą w kubeczku. Ale im więcej gotowców - tym lepiej. Byle cena końcowa zamknęła się poniżej 100zł z wysyłką części.
Wybaczcie pytania o proste, podstawowe rzeczy. Szukałem tego trochę na sieci ale chyba nie wiem do końca jak mam tego szukać. Tak czy inaczej, może kogoś zainteresuje sam pomysł i spróbuje zrobić sobie takie cudo dla siebie. Pozdrawiam.
Prawda, że śliczny? Jak na funkcje i jakość wykonania, to nawet niedrogi. Ale pomimo tego, mi akurat nie pasuje. Powodów jest kilka: raz - mam regulator obrotów, idealnie dopasowany wzorniczo do obudowy, dwa - potrzebuję regulacji jedynie 3 wentylatorów, pomiar temperatury za pomocą przyklejanych sond jest kłopotliwy - dodatkowe plączące się kabelki i utrudnienie przy montażu i demontażu. Ergo, potrzebuję rozwiązania prostszego, bardziej wyspecjalizowanego.
Jako że lutownicy ani trochę się nie boję i trochę praktyki w składaniu hardware-u mam, pomyślałem, że być może pobawię się w "zrób to sam" - jeśli by to mogło wyjść troszkę taniej.
Na razie mam tylko pomysł i dobre chęci, zapytam więc bardziej doświadczonych kolegów o techniczne detale.
Założenia: pomiar mocy AC pobieranej przez cały komputer, na gniazdku zasilacza, opcjonalnie na innym gniazdku, tak, żeby doliczać jeszcze moc pobieraną przez monitor. Odczyt mocy za pomocą wskaźnika LED lub analogowego, wychyłowego. Analog byłby lepszy, tylko jeszcze nie wiem gdzie taki dostać. Ważnym warunkiem jest, żeby wskaźniczek mieścił się na panelu 3,5", bo takiego skansenu jak stacja dyskietek od lat już nie używam, a zaślepka w obudowie aż się prosi o wykorzystanie.
Ostatnio modding komputera w kierunku oszczędności energii i wyciszenia stał sie moim hobby. Dzięki nowym technologiom produkcji procesorów można dziś dobrać zestaw tak, żeby pogodzić oszczędność energii i ciszę z akceptowalną wydajnością. Taką maszynę buduję, wszystkie elementy zestawu mam już dobrane, brakuje tylko "wisienki na torcie" - czyli podglądu - ile moja super maszyna faktycznie ciągnie z gniazdka.
Problemem nie jest żeby to zmierzyć. Nie interesuje mnie też super dokładność tego pomiaru. 5, nawet 10% wystarczy. Najważniejsze jest, żeby odczyt był na bieżąco z przedniego panelu, żeby pełnił funkcję informacyjną i ozdobną.
Z tego co znalazłem: ten schemat wydaje mi się pewnym punktem wyjścia. Tak więc potrzebowałbym transformatorka. Gdzie można taki dostać? Czy one mają jakieś standardowe oznaczenia, po jakich miałbym ich szukać w lokalnych sklepach elektronicznych? Trafo wydaje mi się sercem tego urządzenia
Szukam oznaczeń trafa, propozycji układowych samego miernika, może wskazówek gdzie znaleźć ładny miliamperomierz analogowy z podświetleniem. Albo wyświetlacz LED. Założę się, że można gdzieś dostać gotowe układy - wyświetlacz + miliamperomierz w jednym. W dzisiejszych czasach nie robi się już takich rzeczy "na piechotę". Płytki sam nie zrobię, chyba, że można gdzieś dostać jakieś takie miniaturowe, uniwersalne. Pajączek może być dobrym rozwiązaniem, szczególnie jak się potem gotowe ustrojstwo zaleje żywicą w kubeczku. Ale im więcej gotowców - tym lepiej. Byle cena końcowa zamknęła się poniżej 100zł z wysyłką części.
Wybaczcie pytania o proste, podstawowe rzeczy. Szukałem tego trochę na sieci ale chyba nie wiem do końca jak mam tego szukać. Tak czy inaczej, może kogoś zainteresuje sam pomysł i spróbuje zrobić sobie takie cudo dla siebie. Pozdrawiam.
