Witam poraz ktoryś i nie ostatni ponieważ auto sypie się jak bloki w czeczeni i nie wiem czy opłaca się wszystko naprawiać. Włożyłem już pieniądze w naprawy zawieszenia itd. Obecnie nie mam warunków by grzebać w aucie, nie mam czasu i zbytnio nie potrafię a co najgorszę już brakuje funduszy na mechaników

Narazie chciałbym aby ktoś pomógł mi w kwestii nagrzewnicy. Problem wygląda następująco-od czasu do czasu na wycieraczce pasażera z przodu jest płyn chłodniczy,otrzepuje wycieraczkę ale po jakims czasie znow tam jest, podłoga mokra cała, płynu chłodniczego co jakiś czas troszke ubywa i musze dolewac tak wiec pewnie jest to wina nagrzewnicy jak wyzej wspomniałem. Mechanik mówi ze 200zł naprawa i około 100zł części:( ale teraz chciałbym wiedziec co tam jest do wymiany?? cała nagrzewnica? może być, że to tylko jakiś wężyk? i czy da radę zrobić to samemu? tzn. czy jest przy tym naprawdę dużo grzebania i czy trzeba wyciągać wszystko wewnątrz auta czy pod maską aby się tam dostać?