Wlałem "ropę od kolegi" i samochod przestał odpalać...Wcześniej trochę palił więcej oleju ale odpalał nawet w największe mrozy..wymieniłem filtr paliwa, wlałem nową ropę "tą lepszą" i teraz jak kręcę silnikiem to z rury leci czarny dym ale nie chce zapalić...świece wymieniłem 3 dni przed incydentem...Samochód lata swoje ma i czuły się może zrobił na takie lewe płyny.Pierwszy raz mu taki numer odwaliłem... możliwe jest że się pompa zapchała bo jak odkreciłem przewody wtryskiwaczy i go pokręciłem trochę to pluła ropą ale z tego co słyszałem to ma tryskać z niej już podczas kręcenia ropa pod dużym ciśnieniem a nie tylko pluć..