Witam, nie jestem początkujący w kwestii projektowania i oprogramowywania układów mikroprocesorowych, jednak mam problem podejrzewam natury elektrotechnicznej.
Zaprojektowałem układ, połączyłem go i zaprogramowałem. Wszystko ładnie i pięknie do czasu, dopóki nie odłączam programator. Wówczas układ przestaje pracować.
ATmega48 pracowała na wewnętrznym oscylatorze i obstawiałem, że to będzie problemem, jednak dołączenie zewnętrznego nie zmieniło sytuacji.
Najdziwniejsze jest to, że programator może być odłączony od PC, a do poprawnej pracy układu konieczne jest podłączenie zasilania i masy do programatora?!
Układ działa z programatorem(wyłączonym od zasilania i PC) - odłączam masę i układ przestaje działać?!?! BOD wyłączony, POW'a nie sprawdzałem, ale nie powinien sprawiać problemów... Kwarc sprawdzony oscyloskopem i działa prawidłowo. Układ jest prosty - sterowanie tranzystorami PNP przez I/O.
Macie jakieś pomysły? Co jeszcze sprawdzić?
Zaprojektowałem układ, połączyłem go i zaprogramowałem. Wszystko ładnie i pięknie do czasu, dopóki nie odłączam programator. Wówczas układ przestaje pracować.
ATmega48 pracowała na wewnętrznym oscylatorze i obstawiałem, że to będzie problemem, jednak dołączenie zewnętrznego nie zmieniło sytuacji.
Najdziwniejsze jest to, że programator może być odłączony od PC, a do poprawnej pracy układu konieczne jest podłączenie zasilania i masy do programatora?!
Układ działa z programatorem(wyłączonym od zasilania i PC) - odłączam masę i układ przestaje działać?!?! BOD wyłączony, POW'a nie sprawdzałem, ale nie powinien sprawiać problemów... Kwarc sprawdzony oscyloskopem i działa prawidłowo. Układ jest prosty - sterowanie tranzystorami PNP przez I/O.
Macie jakieś pomysły? Co jeszcze sprawdzić?
