Witam
Trafiło jeden z moich pojazdów - dostal w mini karambolu mocno z tyłu i trochę z przodu. Na pierwszy rzut oka pojazdu ( Passat B4 z 1996 kombi benzyna 2,0) razcej nie opłaca się go naprawiać ( tylne nadkola weszly na koła, zabolowały sie i powysuwały drzwi, wybrzuszył się dach, a z przodu tradycyjnie chłodnica klimy, pewnie główna też pogięta, zderzak lampli itd)
Jakia są kryteria tzw szkody całkowitej ( przy likwidacji z OC sprawcy wypadku, tego który w moje auto przyłożył i wbił je w nastepne)
NA co musze się zgodzić a gdzie negocjować, jak likwidator szkody będzie mnie próbował zrobić "w rogi " ?
Pozdr.J.
Trafiło jeden z moich pojazdów - dostal w mini karambolu mocno z tyłu i trochę z przodu. Na pierwszy rzut oka pojazdu ( Passat B4 z 1996 kombi benzyna 2,0) razcej nie opłaca się go naprawiać ( tylne nadkola weszly na koła, zabolowały sie i powysuwały drzwi, wybrzuszył się dach, a z przodu tradycyjnie chłodnica klimy, pewnie główna też pogięta, zderzak lampli itd)
Jakia są kryteria tzw szkody całkowitej ( przy likwidacji z OC sprawcy wypadku, tego który w moje auto przyłożył i wbił je w nastepne)
NA co musze się zgodzić a gdzie negocjować, jak likwidator szkody będzie mnie próbował zrobić "w rogi " ?
Pozdr.J.