Witam
Mam poważny problem z alarmem w samochodzie, a wygląda on następująco:
1. Po podłączeniu naładowanego akumulatora, syrena zaczęła tylko wyć, co można wyłączyć kluczykiem w syrenie. Ale tak czy inaczej w samochodzie nie odpala silnik lub jeśli odpali, gaśnie po minucie. Wcześniej wielokrotnie był wyjmowany akumulator do ładowania i tak się nie robiło.
2. Przestał działać pilot od alarmu
3. Akumulatorek wewnętrzny w syrenie od dawna już zużyty (ma 13 lat). Wlutowałem go po tej awarii, ale nie ma na nim napisanego modelu i jest jakiś dziwny, bo składa się z 3 ogniw - 2 większych i jednego mniejszego. Nie rozumiem tego, przecież nie łączy się szeregowo ogniw o różnych pojemnościach.Czy ten akumulatorek powinien mieć napięcie 3x1,2=3,6V? Czy ktoś wymieniał akumulator montażowy z syreny? Gdzie można kupić?
Wymiary akumulatorka:
Długość 37mm średnica 25mm (około)
Mam poważny problem z alarmem w samochodzie, a wygląda on następująco:
1. Po podłączeniu naładowanego akumulatora, syrena zaczęła tylko wyć, co można wyłączyć kluczykiem w syrenie. Ale tak czy inaczej w samochodzie nie odpala silnik lub jeśli odpali, gaśnie po minucie. Wcześniej wielokrotnie był wyjmowany akumulator do ładowania i tak się nie robiło.
2. Przestał działać pilot od alarmu
3. Akumulatorek wewnętrzny w syrenie od dawna już zużyty (ma 13 lat). Wlutowałem go po tej awarii, ale nie ma na nim napisanego modelu i jest jakiś dziwny, bo składa się z 3 ogniw - 2 większych i jednego mniejszego. Nie rozumiem tego, przecież nie łączy się szeregowo ogniw o różnych pojemnościach.Czy ten akumulatorek powinien mieć napięcie 3x1,2=3,6V? Czy ktoś wymieniał akumulator montażowy z syreny? Gdzie można kupić?
Wymiary akumulatorka:
Długość 37mm średnica 25mm (około)