Ludzie - to nie jest żaden szerokopojęty język programowania dla procesorów
Ot autor zrobił - wymślił sobie , ustandaryzował pewnego rodzaju sterownik, przygotował moduły, wszystko ładnie opisał, przygotował stronkę i sprzedaje to wszystko. I fajnie - powodzenia.
Tak więc ten "graficzny pseudo język" służy w zasadzie tylko i wyłącznie do tych konkretnych zakupionych tam sterowników na ATmega32. A nie do dowolnego wymyślonego układu. Owszem można wymyśleć nowy - byle się składał z identycznych modułów jakie przewidział autor.
Wszystko sprowadza się do hmmm kilku prostych czynności jak pomiary temperatury, sterowanie przekaźnikami, odbiór danych z pilota, obsługa wyświetlaczy LED czy LCD.
Jeśli więc ktoś chce sobie zrobić uniwersalny sterownik do własnego domu naprzykład w oparciu o vamstera to co za problem - wtedy można pobawić się w te "szlaczki i esy-floresy" ...... być może i to jest łatwiejsze niż napisanie kilku linii kodu choćby w Bascomie ale do mnie osobiście takie "malarstwo" w ogóle nie przemawia. No i nie można wcale powiedzieć, że to nie ma nic wspólnego z pisaniem kodu - wg mnie nawet gorzej bo trzeba też się uczyć operacji logicznych

XOR czy też zaśmiecać sobie głowę jakimiś obrazkami.
normalnie szlaczki jak na laurce
Jest takie powiedzenie jeśli chodzi o tradycyjne pisanie programów:
"Jeśli w programie zostanie przekroczona pewna ilość IF'ów to program zaczyna żyć własnym życiem"
a tutaj można by powiedzieć:
"Jeśli w vamsterze zostanie przekroczona pewna ilość strzałek i zapętleń to vamster zacznie żyć własnym życiem"
