Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Co na pierwsze autko??? Co wybrać?

maniek2102 23 Lut 2010 18:37 8629 77
  • #31 23 Lut 2010 18:37
    maniek2102
    Poziom 8  

    Żadne Japończyk nie wchodzi w grę... Bo to ma być diesel...
    i jedyny Japończyk który mi się podoba w tej CENIE to mazda 323f i honda civic a tego to raczej w dieslu ciężko spotkać... o ile w ogóle są...
    A znajomy ma toyote carine E 1995r. 2.0 diesel to jest taka głośna wewnątrz że
    bym jej za darmo nie chciał... silnik bez awaryjny a ma nakręcone 350 tyś...
    ale co z tego jak jeździ się tym prawie jak ursusem...:)
    a pozatym te toyoty z tych lat 90 to są samochody dla starszego dziadka
    co patrzą tylko na to aby dojechać z punku a do b... a ja takiego samochodu niechce...
    Ma to byś mały diesel, stosunkowo ekonomiczny o ciekawym wyglądzie i w miare dobrym wyposarzeniu...

  • #32 23 Lut 2010 18:42
    Usunięty
  • #33 23 Lut 2010 20:33
    willy1986
    Poziom 12  

    chlopaku masz wiejskie podejscie jakich u mnie nie malo. Jak u mnie chlopaki z doplatami startuja i filce na nogach to na elizowce sie za audi "beczteryogladaja" albo VW albo wlasnie gwiazda. Widze, ze masz uprzedzenia ale pod katem doboru pierwszego auta w Twoim bycie to uwierz stan...stan i jeszcze raz stan bedzie wazny. Nie wazne czy to bedzie opel czy Vw czy nawet ford, ktorego u ciebie we wsi klna czy gwiazda...

  • #34 23 Lut 2010 21:29
    rafal149135
    Poziom 17  

    willy troche sie zapedziles, kup sobie francuza czemu nie chcesz? Ja ci mowie ze jest OK 406 a Ty mowisz ze nie. Kazdy ma swoje zdanie i moze zaczniesz je szanowac a nie narzucac to czym jezdzisz...

    Czemu niby ciekawie wygladajce szroty? Bo co wszystko co nie japonskie to szrot?

  • #35 23 Lut 2010 22:39
    Usunięty
  • #36 24 Lut 2010 00:02
    jonas
    Poziom 19  

    rafal149135 napisał:
    Bo co wszystko co nie japonskie to szrot?

    Nie.
    Wszystko, co w wieku zbliżonym do właściciela, to z reguły szrot, zwłaszcza uwzględniając popularność danej marki czy modelu.

    Kolega tzok mądrze mówi, mimo że jego głos tonie w odwiecznej walce niemieckie vs japońskie - dla młodego kierowcy najrozsądniejszym rozwiązaniem jest coś w miarę nowego (możliwie poniżej 10 lat) i z silnikiem poniżej 1.5 litra, ze względu na opłaty, stosunkowo niewielkie spalanie i mniejszą awaryjność młodszych okazów. Wiadomo, że takich aut jak na początku lat 90. nikt już raczej nie zrobi, bo to zwyczajnie nieopłacalne, ale równie trudne jest znalezienie takiego egzemplarza z tamtego okresu, którego nie miał już przygody z jakimś panem Zenkiem i spawarką jego, albo który zwyczajnie ma zamiar niedługo umrzeć, bo nic nie jest wieczne.

    Autor tematu zadziwia mnie - szuka czegoś z pazurem, ale przy tym oszczędnego i mało podatnego na awarie, jako przykłady podając pełnoletnie zwłoki, które ani oszczędne, ani bezawaryjne nie będą, o pazurze z tymi silnikami nie mówiąc.

  • #37 24 Lut 2010 07:46
    MichałD13
    Poziom 9  

    Na twoim miejscu nie kupowałbym auta, który ma silnik potwora i napęd na tył. Znam się na tym. Mam 14 lat, ale w wakacje dorabiam w warsztacie samochodowym. To nie dlatego, że nie mamy pieniędzy wręcz przeciwnie. Tata ma wielką firmę uczącą nauki jazdy (KAT:B,B1,A,A1,T i inne), mama jest psychologiem prywatnym i pracującym w poradni , oraz jest kuratorem. Tata skończył studia mechanizacji samochodowej. Już jak miałem 3 lata umiałem rozróżnić każdy samochód. Jak miałem 6 lat nauczyłem się jazdy samochodem. Od tego czasu naprawiałem auta. Od roku robię pojazd BUGGY, który już kończę. Przepraszam,że się tak rozpisałem!!! Za 8-9-10 tyś możesz już kupić dobry, niezawodny, możliwe,że z dobrym wyposażeniem samochód, który się nie psuje. Jest nim Dacia Logan, produkowane są od 2004 roku za 10 tys możesz kupić np.z 2005-2006 a może nawet 2007 roku. Nowa Dacia kosztowała od 24000-3000zł. Auta te się nie psują, a jeśli nawet to części są tanie i łatwo je dostać, ponieważ auto jest na bazie Renault Thalii. Zastanów się nad tą propozycją!!!
    Gorąco pozdrawiam wszystkich forumowiczów!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=muFihSA6rwc A to dowód na to, że można nią również poszaleć. Auta te bardzo mało palą ok. 5 litrów na 100 km
    Są również w wersji DIESEL. :D

  • #38 24 Lut 2010 14:00
    rafal149135
    Poziom 17  

    Michał urzekla nas Twoja historia, czekamy na ciag dalszy niestety prawda jest taka ze nawet maluchem przerobionym da sie poszalec a standardowa dacia tak jak i maluchem nie... z moca to nie ma nic wspolnego...
    prawda jest taka ze nie ma znaczenia czy to bedzie japonczyk 15letni czy niemiec 18letni czy francuz 5letni, znaczenie ma to w jakim stanie sie dostanie auto bo nawet Toyota nie wytrzyma jak ktos leje olej do niej raz na 150k i do baku leje rozpuszczalnik ;)
    Tak wiec kazde auto jest dobre jesli trafi sie na nie w dobrym stanie i o nie dba! Bo bez dbania nic nie wytrzyma! Jak sie dba tak sie ma...
    I niech kazdy kupuje co chce i co mu sie podoba, gdyby wszyscy jezdzili japonczykami inne auta nie mialy by prawa bytu. i nie ma co sie sprzeczac co jest najlepsze bo nie ma najlepszych aut

    Michal czekamy z niecierpliwoscia kim sa Twoi dziadkowie

  • #39 24 Lut 2010 16:03
    MichałD13
    Poziom 9  

    Widzę rafal149135, że spotkaliśmy się na drugim temacie o LANOSIE czy MEGANCE. Ja mówiłem o twardych siedzeniach w LANOSIE

  • #40 25 Lut 2010 08:38
    MichałD13
    Poziom 9  

    rafal149135 napisał:

    prawda jest taka ze nie ma znaczenia czy to bedzie japonczyk 15letni czy niemiec 18letni czy francuz 5letni, znaczenie ma to w jakim stanie sie dostanie auto bo nawet Toyota nie wytrzyma jak ktos leje olej do niej raz na 150k i do baku leje rozpuszczalnik ;)
    Tak wiec kazde auto jest dobre jesli trafi sie na nie w dobrym stanie i o nie dba! Bo bez dbania nic nie wytrzyma! Jak sie dba tak sie ma...



    Tylko Rafał jeżeli później ktoś będzie chciał sprzedać np. BMW E18 to będzie mu trudniej go sprzedać niż np. tą DACIE czy jakiegoś LANOSA. Ja na pierwsze auto polecałbym bardziej coś ekonomicznego, a nie potwora z napędem na tył, który pali 20 litrów w trasie a 17 w mieście. Ale nie chodzi tylko o dbanie o auto. Chodzi też o jakość blachy, w MERCEDESACH jest ona bardzo słaba, Jak wyjmowałem na kanale silnik z Mercedesa to to auto wyglądało jakby już kiedyś pływało. Bardzo dobrze wiem, że każdy FIAT oprócz 126p i uno ma blachę nie do zdarcia. Na wakacje aby móc jeździć do warsztatu dostawałem od rodziców ich dawne CINQUECENTO to auto służyło im tylko jako środek transportu po mieście, ale i tak ma przebiegu 170tyś i jest trzymane na dworze. A dbanie o jego stan był słaby, a auto wygląda po umyciu jakby wyjechało z salonu. :D

  • #41 25 Lut 2010 13:19
    rafal149135
    Poziom 17  

    MichałD13 napisał:
    rafal149135 napisał:

    prawda jest taka ze nie ma znaczenia czy to bedzie japonczyk 15letni czy niemiec 18letni czy francuz 5letni, znaczenie ma to w jakim stanie sie dostanie auto bo nawet Toyota nie wytrzyma jak ktos leje olej do niej raz na 150k i do baku leje rozpuszczalnik ;)
    Tak wiec kazde auto jest dobre jesli trafi sie na nie w dobrym stanie i o nie dba! Bo bez dbania nic nie wytrzyma! Jak sie dba tak sie ma...



    Tylko Rafał jeżeli później ktoś będzie chciał sprzedać np. BMW E18 to będzie mu trudniej go sprzedać niż np. tą DACIE czy jakiegoś LANOSA. Ja na pierwsze auto polecałbym bardziej coś ekonomicznego, a nie potwora z napędem na tył, który pali 20 litrów w trasie a 17 w mieście. Ale nie chodzi tylko o dbanie o auto. Chodzi też o jakość blachy, w MERCEDESACH jest ona bardzo słaba, Jak wyjmowałem na kanale silnik z Mercedesa to to auto wyglądało jakby już kiedyś pływało. Bardzo dobrze wiem, że każdy FIAT oprócz 126p i uno ma blachę nie do zdarcia. Na wakacje aby móc jeździć do warsztatu dostawałem od rodziców ich dawne CINQUECENTO to auto służyło im tylko jako środek transportu po mieście, ale i tak ma przebiegu 170tyś i jest trzymane na dworze. A dbanie o jego stan był słaby, a auto wygląda po umyciu jakby wyjechało z salonu. :D


    170tys to jest nic gdyż większość aut ma po 400-500tys tyle ze są cofane na 200 wiec nie robi to na mnie żadnego wrażenia, nikt nie mówi o potworze z tylnim napędem (chyba ze wg Ciebie 406 to potwor z tylnim napędem;|) ani spalającym 20l... 406 1.8 16V to w miarę prosty silnik i spala tyle ile trzeba... albo się kupuje auto w którym się jeździ wygodnie albo się kupuje klocka którym się jedzie niemalże jak w traktorze tyle ze tak nie czepie i spala mało... coś za coś... a te Twoje bzdury wypisywane o mercedesach to nie wiem skąd bierzesz ale nikogo tutaj nie obchodzą mercedesy, nikt o nich tutaj nie rozmawia nie widzisz? Co kogo Fiat CC obchodzi? Po 2 w Fiacie CC jak i Dacii Logan nie ma co się psuć, w dacii podgrzewane lusterka to rarytas o ile w ogolę doszli do tej "technologii" bo pewnie do teraz nie wiedzą po co to jest

    Wiec podsumowując nie wiem co chcesz osiągnąć pisząc argumenty z nie wiem skąd brane o mercedesach, bmkach i fiatach CC ale piszesz bzdury jakich malo w tym temacie. Pisz o markach nad ktorymi sie autor zastanawia a nie zgrywaj wszystko wiedzącego.

    Jeszcze jedno właśnie wszedłem na allegro wziąłem najdroższą dacie logan za 50tys i co zobaczyłem? Że nawet za tak wysoka cenę reprezentuje biedę silnik 1.5Dci ani zrywny ani oszczędny(chyba ze dla kogoś 85KM i spalanie w granicach 7l to oszczędność dla mnie jak na dzisiejsze czasy nie, taki wynik to VW robilo w 95roku) wyposażenie? A gdzie ono?
    wyposażenie: ABS, el. szyby, el. lusterka, klimatyzacja, centralny zamek, poduszka powietrzna, wspomaganie kierownicy, immobiliser, komputer
    To jest max? To jest bieda!
    Mamy XXI wiek a oni maja standardowe wyposażenie amerykańców z lat 90...
    I pytam sie w ktorym miejscu to auto jest fajne?
    Ani ładne, ani zrywne, ani komfortowe ani nawet oszczędne...
    Bezawaryjne? Nie ma takich aut ale pewnie psuje sie mniej niz bardziej rozwiniete technologicznie konstrukcje gdyz to auto ma tyle elektroniki co kalkulator

  • #42 10 Mar 2010 16:31
    extreme666
    Poziom 11  

    Kolego!7-9 tys.na auto?Wystarczy na pewno.Do tego dołóż 1-2 tys na dojazdy do oferowanych sprzętów(po którymś tam razie zorientujesz się,że większość to wymyte i wypolerowane zwłoki).Do kwot poprzednich teraz musisz doliczyć koszt rejestracji i ubezpieczenia-wszystko zależne od tego gdzie kupisz auto i posiadanych zniżek.Następnie musisz mieć na podstawowe wymiany:czyli rozrząd,olej(silnik+skrzynia),filtry,hamulce(i to raczej +tarcze/bębny)i na pewno płyn hamulcowy,jeśli będzie klima i usłyszysz,że jesienią jeszcze chodziła-to bądź pewny,że i tu parę stów zostawisz w warsztacie.
    Marka/model-są mało istotne.Ważne jest kto auto sprzedaje.
    I jeszcze jedno.Poczytaj opinie o autach np.na stronie www.autocentrum i sprawdź typowe wady oraz ceny części,bo nie wszystko da się kupić na szrocie.
    Za te pieniądze-szukaj wśród mniej nobilitowanych marek,jest przecież skoda,japońce będą drogie,ale koreańczyka z polskiego salonu spokojnie znajdziesz.

  • #43 14 Mar 2010 20:54
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Za takie pieniądze nie kupisz normalnego diesla (no chyba że wytłuczony traktor)i potem włożysz w ciągu roku znów 4tyś,musisz spuścić z tonu i kupić jakąś mniejszą benzynkę,widzę że wymagania to masz ale zejdź na ziemię ,oczywiście za 9tyś można kupić nawet b5 tdi ale co dalej.

  • #44 14 Mar 2010 21:42
    maniek2102
    Poziom 8  

    a co powiecie na golfa lub honde civic z gazem??? Bo jak tak przejeżdżam koło stacji benzynowej to coraz bardziej nie podoba mi się ten diesel...

  • #45 14 Mar 2010 22:04
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Z golfem to lepiej daj sobie spokój już lepiej zastanów się nad octavią za te same pieniądze kupisz w lepszym stanie niż golfa i będzie miała mniejszy przebieg i mniej przygód np 1,6 100km i śmiało zniesie gaz ,oczywiście nie jest bezawaryjne ale części tanie ,na temat hondy to się nie wypowiadam bo nie miałem z nimi do czynienia ale jak dobry egzemplarz to ujdzie tylko nie wiem jak z gazem.

  • #46 14 Mar 2010 22:12
    tzok
    Moderator Samochody

    Z gazem to zależy od dziennych przebiegów jakie robisz, niby fajnie bo tanio, ale jak np. uświadomiłem sobie, że musiałbym codziennie tankować to mi się gazu odechciało :/ z drugiej strony jak mało jeździsz to przeróbka jest nieopłacalna. Kupować auto z gazem to też ryzyko - ktoś założył gaz bo chciał oszczędzać... ale czy jeśli oszczędzał na paliwie to można mieć pewność, że nie oszczędzał na naprawach, materiałach eksploatacyjnych etc.

  • #47 14 Mar 2010 23:28
    rafal149135
    Poziom 17  

    tzok napisał:
    Z gazem to zależy od dziennych przebiegów jakie robisz, niby fajnie bo tanio, ale jak np. uświadomiłem sobie, że musiałbym codziennie tankować to mi się gazu odechciało :/ z drugiej strony jak mało jeździsz to przeróbka jest nieopłacalna. Kupować auto z gazem to też ryzyko - ktoś założył gaz bo chciał oszczędzać... ale czy jeśli oszczędzał na paliwie to można mieć pewność, że nie oszczędzał na naprawach, materiałach eksploatacyjnych etc.

    to ile Ty robisz dziennie KM?

  • #48 15 Mar 2010 08:35
    basstec
    Poziom 34  

    Ja z doswiadczenia mego i mojej lubej moge zaproponowac renault MEGANE. Moja druga polowka jezdzila takim od 1 dnia jak odebrala prawo jazdy, z autem w zasadzie nie bylo specjalnych problemow, zawsze dojechalo do celu. Czesci bardzo tanie, konstruktja dosc prosta, trzeba uwazac na korozje bo ten model nie jest ocynkowany chyba, ze PH2 - po lifcie. W sumie za 9tys nie wykluczone, ze do wyrwania.
    Przez rok jezdzenia - a kupilem dosc zaniedbana - wymienilem cewke zaplonowa (standard w tym silniku), gumy stabilizatora (po 3zl szt), amortyzatory tyl (90zl szt) i tlumik koncowy (120zl).

  • #49 15 Mar 2010 09:03
    cirrostrato
    Poziom 35  

    Lubię pobawić się syna Mazdą323C (no i Madzi to najlepiej w czerwonym..) 1995r i przebieg na dziś 180tys. kupiona trzy lata temu, nierejestrowana w kraju, 7600zł, pali w mieście ok. 8l, silnik 1,4l, przez trzy lata dołożone (oprócz nówek gum na starcie, rozrządu i paru du..ek) na serwis kilkaset zł (najwięcej niedawno chłodnica 310zł, wymiana 20min). Sam mam 626 (diesel 2.0l) ale na pierwsze autko wybrał bym zabawkę syna, żadem młody na krótkich zakrętach nie daje mi rady. Tylko problem bo dość zadbane autko kupić trudno, części w zamiennikach tanie. Zajeździłem w życiu chyba 7 autek ale zamierzam w przyszłości dalej wybierać tylko(?) Japończyki, nareszcie wszystko działa bez uwag.

  • #50 15 Mar 2010 09:14
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Czemu przeróbka nie opłacalna ,zależy ile kto jeździ i do starych aut wystarczy zwykła instalacja (z reszto jak by można było zamontować zwykłą instalacje do mojego auta to bym wolał ,sekwencja to żadna rewelacja i wyższe koszty),odpuść sobie całą grupę renault kompletna porażka ,albo stare golfy itp co jakiś czas widzę jak jedzie na lawecie bo zgubił tylne koło masakra.
    Co do starych japończyków to niema się co podniecać komfort jazdy szczególnie w dieslach przypomina jazdę traktorem i wykonanie wnętrza w toyocie przypominało 126p,jedynie niezawodność była ok.

  • #51 15 Mar 2010 20:41
    niwe
    Poziom 15  

    Kolejny temat, w którym część ZNAWCÓW może podleczyć swoje kompleksy... W mojej rodzinie od zawsze były niemieckie samochody i z żadnym nie było problemów, jak czytam te wasze "doświadczenia" o wadach Niemców, to przyznaje, że to dla mnie abstrakcja. Wnioskuję z tego, że prawdopodobnie pojecie macie nikłe i wypisujecie bzdury, żeby się dowartościować i zaistnieć.
    Niemieckie auta, które interesują autora wątku, są proste i solidne i trzeba być wyjątkowym ślumakiem i nieudacznikiem, żeby coś zepsuć.

    SAWEK101 napisał:
    albo stare golfy itp co jakiś czas widzę jak jedzie na lawecie bo zgubił tylne koło masakra.
    Na litość boska, dużo jeżdżę samochodem i nie widziałem, żadnego co zgubił koło... ani niemieckiego, ani francuskiego, ani japońskiego...
    MichałD13 napisał:
    Jak wyjmowałem na kanale silnik z Mercedesa to to auto wyglądało jakby już kiedyś pływało. Bardzo dobrze wiem, że każdy FIAT oprócz 126p i uno ma blachę nie do zdarcia. Na wakacje aby móc jeździć do warsztatu dostawałem od rodziców ich dawne CINQUECENTO to auto służyło im tylko jako środek transportu po mieście, ale i tak ma przebiegu 170tyś i jest trzymane na dworze. A dbanie o jego stan był słaby, a auto wygląda po umyciu jakby wyjechało z salonu.
    Litości...
    wywrot88 napisał:
    Faktem jest że poziom kultury technicznej Japończyków bije na głowę producentów europejskich.
    Nie wiem jaki ty Fakt czytasz, ale zanim Japończycy zaczęli robic dobre samochody, Niemcy robili od dawna... FAKTEM jest też, że od jakiegoś czasu Japończycy sie nie popisują - może z wyjątkiem mazdy.
    Cytat:
    Sugeruję japońce. Mój dziadek jeździł Corollą 1987. Nie uwierzylibyście, jak fantastycznie to auto było zmontowane wewnątrz. Wszystkie szczeliny równe, wszystkie elementy sztywne, żadnych stuków czy skrzypień, plastiki miękkie. W porównaniu do niemieckiego szrotu (moja vectra - wszystko stuka i trzeszczy w środku), taki japoński wynalazek to niebo a ziemia jeśli chodzi o jakość montazu.
    PS. Toyotka jeździła dopóki rozrząd nie strzelił. Przed tym była kompletnie bezawaryjna. Jeszcze raz - polecam japońce z lat 90.
    Kolejny znawca. Jechałem kiedyś taką toyotą i moje odczucia były zgoła inne...
    Cytat:
    Nie uwierzylibyście, jak fantastycznie to auto było zmontowane wewnątrz. Wszystkie szczeliny równe, wszystkie elementy sztywne, żadnych stuków czy skrzypień, plastiki miękkie
    ...no wyobraź sobie, że nie uwierzę... sztywne elementy i żadnych skrzypień?? To się wzajemnie wyklucza...
    Cytat:
    porównaniu do niemieckiego szrotu (moja vectra - wszystko stuka i trzeszczy w środku), taki japoński wynalazek to niebo a ziemia jeśli chodzi o jakość montazu
    ha, ha, ha... Po cholere kupiłeś "niemiecki szrot", jak miałes doczynienia z "fantastycznie zmontowaną" toyote... Poza tym twoje pojęcie o samochodach pokazałes w ostatnim zdaniu. Nie powiedzieli ci, że rozrządu trzeba pilnować??? A może przyzwyczail cie do tego "niemiecki szrot"?




    mjonczyk napisał:
    maniek2102 napisał:
    -Audi 80 (1.9 TDI 90km)
    (93-95r., ocynk, wiele modeli nawet niema ABS:(

    Zwłoki z półmilionowym przebiegiem, w które będziesz regularnie ładował taczki waluty. Do tego muł.
    maniek2102 napisał:
    -BMW 318 90KM TDS E36

    Diesle od BMW nie cieszą się specjalną renomą, jeśli wierzyć posiadaczom BMW.
    maniek2102 napisał:
    -VW Golf III (1.9 TDI 90km)
    (94-96r.Wiele słabo wyposażonych,Mały, ale wariat:)

    TDI 90 KM z "wariatem" nie ma nic wspólnego. Przy tym roczniku, podobnie jak Audi, będzie już po dziesięciokrotnym okrążeniu kuli ziemskiej i siedmiu szczęśliwych właścicielach.
    No i na koniec "największy" omnibus wątku. Ze wszystkim miał do czynienia, po moralizatorsku, jednym "acz trafnym" zdaniem opisał każde auto...
    Audi 80 Tdi - zwłoki z półmilionowym przebiegiem?? Taczki pieniędzy? W tym samochodzie, z takim silnikiem nie ma sięco psuć... A wysokie przebieg, moim zdaniem, źle o silnikach nie świadczą... Ale może sie nie znam...
    BMW - diesle nie ciesza się renomą?? Bez komentarza.
    Golf zły,bo duży przebieg?? To chyba nie jest taki zły??
    mjonczyk napisał:
    Uparłeś się widzę na germańską myśl techniczną, w dodatku pełnoletnią. Z podanego zestawu wybrałbym, choć niechętnie, Opla.
    Nie widzę w tym nieprawidłowości... Poza tym, autor wątku, wszystkie rozważane samochody proponuje pełnoletnie...



    I własnie dlatego uważam, że jak ktoś chce konkretnych informacji, to nie powinien ich szukać na forach. Nie wiadomo kto pisze nie wiadomo co i najczęściej nie ma pojęcia. Autor tekstu niech porozmawia ze znajomymi.
    I absolutnie nie namawiam nikogo na taki, czy inny samochód... Wisi mi czym kto jeździ.

  • #52 15 Mar 2010 20:56
    Usunięty
  • #53 15 Mar 2010 21:23
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Niwe akurat ze spadającymi tylnymi kołami w starych vw to jest nieciekawie często się zdarza i jeśli o tym nie wiesz to nie jeździłeś nigdy vw i nie pierdziel głupot że jest ok.

    Dodano po 8 [minuty]:

    "Niemieckie auta, które interesują autora wątku, są proste i solidne i trzeba być wyjątkowym ślumakiem i nieudacznikiem, żeby coś zepsuć." hahaha a może sprzedasz autorowi wątku takie auto i dasz gwarancję

  • #54 15 Mar 2010 22:18
    putin2208
    Poziom 18  

    Ja jeżdżę lanosem i całkiem niezłe auto, można poszaleć ale mi to już przeszło. Części tanie, awaryjność w normie. Gdybym miał zmieniać to chciałbym corolle z anno domini 1990 1.8diesel c.a 64km albo 1.6 100km i to na gaźniku!! Miał wersje 1.6 mój tato jakieś 12lat temu i ma same miłe wspomnienia. Po 200tys. km dopiero tłumik był spawany. Mechanik się śmiał że w japońskich autach przy 200kkm spawa się wydech a w niemieckich szmelcwagenach kapitalke silnika. Coś w tym jest. Ma taką corollke mój kumpel i auto jest nie do zarżnięcia. Ostatnio rdza mu zaczęła wychodzić:(. Tylko lać ropę i jazda. Niestety takich aut już nie robią. Jestem młodym kierowcą więc znam ból ubezpieczenia itp. więc polecam małe autko z miarę niedużym silnikiem. Chcesz mieć auto z pazurem? poszukaj saxo z 1.6 naprawdę nieźle się zbiera i do tego auto w miarę nowe.

  • #56 15 Mar 2010 23:42
    basstec
    Poziom 34  

    Ja to w ogole nie rozumiem skad sie wzial w polsce ten kult vw? Chlopcy kiedys w dresach, teraz z irokezem i kolnierzykiem na sztorc jak slysza "trojka" to sa posikani, "czworki" maja na plakatach w garazu. Pewnie, ze te samochody sie nie psuja, to jak porownywanie wozka widlowego do taczki, co ma sie w taczce zepsuc? Tak zardzewieje, ze kolo odpadnie? Moj znajomy ma golfa 3 1,9 td, fakt, nie psuje sie ale tam nic nie ma w tym samochodze, elektryczne to sa swiatla i radio. Kto jezdzil golfem ten wie jak sie prowadzi, sorry ale jak taczka, rdzewieje gorzej jak opel. Ja czasem wole cos naprawic ale czuje, ze jade samochodem...
    Kolega wyzej ktorys pisal cos o dieslach BMW, ze takie super, zwlaszcza 2,5 TDS :)

  • #57 16 Mar 2010 08:50
    putin2208
    Poziom 18  

    SAWEK101 napisał:
    Nie no co ty s lanosa w corollę z traktorem w życiu bym się nie przesiadł.
    W ogóle jeździłeś kiedyś corollą w dieslu? chyba że z dobrym zestawem audio :D


    Tak jeździłem:) i to bez wspomagania nawet, ale w lanku też nie mam więc nie przeszkadza. To prawda że jest głośny ale to spalanie... od X lat sąsiad pod domem parkuje tedeika więc chamski dźwięk vw nie jest mi obcy..

    Tak przypomniał mi się kawał;
    -heeeeeej... czym przyjechałeś?
    -trójką.
    -Be-emką, czy golfem?
    -tramwajem.
    -A to spier....

  • #58 16 Mar 2010 09:16
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Powiedziała córka rolnika hehe.
    A tak na poważnie to nie znam drugiego takiego starego diesla jak w corollach ,jak zakręcił to odpalał i przy -28 i powiem że każdy kto miał kiedyś carolkę w tamtych latach wspomina ją z uśmiechem i sentymentem ale było minęło.

  • #59 16 Mar 2010 09:28
    kamil907
    Poziom 28  

    Mój Peugeot 1,9D też odpala bez problemu przy -30 a VW stojące obok nawet nie drgnęły. Tak w ogóle to nie wiem do czego dąży ten temat. Jeśli kolega nie wie co kupić to niech kupi rower, będzie i oszczędnie i bezawaryjnie.

  • #60 16 Mar 2010 11:43
    SAWEK101
    Poziom 30  

    Hmmm ,temat zszedł oczywiście w kierunku mój jest lepszy hehe,z tym rowerem to też może być różnie szczególnie zimą,ale na 100 proc.będzie ekologiczny,prawda jest taka że auto dużo mówi o właścicielu jeśli chodzi o stan tego auta i nawet najlepszy merc da się ukatrupić jeśli ktoś nie umie dbać i użytkować.
    Sądzę że trochę sobie pogadaliśmy i temat można zamknąć bo złotego środka niema.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo