Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Denon DRA 435R - duchy w tunerze.

JasiekWro 22 Feb 2010 11:26 2136 3
  • #1
    JasiekWro
    Level 11  
    Witam i proszę o pomoc.

    Mam 2 amplitunery Denon DRA 435R. Obydwa nie działają prawidłowo. Chciałbym choć jednego z nich przywrócić do żywych.

    Amplituner #1: Po włączeniu działa normalnie, po ok. 10 minutach radio traci "stereo", potem zaczyna szumieć i w ogóle przestaje odbierać. Wyłączanie i włączanie sprzętu nie pomaga. Po rozłożeniu (rozpięciu płytek) i złożeniu radio znowu działa, i znowu po 10 minutach przestaje. Po kilku takich próbach sprzęt przestaje się włączać (ekran ciemny, stopień mocy nie startuje).

    Zostawiony na ok. tydzień, rozebrany i złożony spowrotem, znów działa. Ale po 10 minutach radio znów wysiada....

    Amplituner #2: Tu sprawa jest mniej skomplikowana. Tuner nie przełącza się w tryb stereo. Zgodnie z sugestiami znalezionymi na forum próbowałem dostroić cewki w głowicy UKF, ale nie pomogło.

    Ktoś ma jakieś pomysły co to może być #1 albo #2 ?
  • Helpful post
    #2
    blantozaur
    Level 24  
    Sprawdź zasilacz czy w czasie zaniku podawane są wszystkie napięcia i czy są zgodne z tymi z serwisówki.
  • #3
    JasiekWro
    Level 11  
    Niestety w międzyczasie dopadła mnie grypa. Sprawdzę jak wrócę do siebie.

    Pamiętam że +-50V na pewno działa, pozostałych nie mierzyłem.
  • #4
    JasiekWro
    Level 11  
    Miałeś rację, problemem było zasilanie. Ogólnie zajął mi ten Denon parę wieczorów, ale już działa.

    Sytuacja wyglądała tak. Miałem 2 wzmacniacze Denon 435R, jeden z nich miał uszkodzony wyświetlacz. Dlatego też zależało mi na uruchomieniu tylko jednego z nich.

    Amplituner #1 okazał się być ofiarą upadku. Zgodnie z sugestią zacząłem od sprawdzenia napięć zasilania. W Denonie 435 stabilizatory zasilania są w różnych miejscach na płycie głównej, stąd nie było to łatwe. Okazało się że stabilizator +12 był wyłamany z płyty - pęknięte były wszystkie luty (wskutek upadku?). Po przylutowaniu stabilizatora nastąpiła katastrofa. Okazało się że analogicznie wyłamał się tranzystor dający -16. Efektem było dziwne wysterowanie przedwzmacniacza i spalenie stopnia mocy. Wlutowałem to -16, i przeszczepiłem stopień mocy z Amplitunera #2.

    W tym momencie okazało się że wszystko działa, ale radio po 10 minutach traci stereo, a potem całkiem traci sygnał. Po kilku falstartach pomogło przelutowanie całej głowicy FM. Musiał być w niej chyba zimny lut.

    Amplitunera #2 nie ruszałem, ponieważ w trakcie pracy został dawcą części (i tak miałem tylko jeden wyświetlacz). Sądząc po podobieństwie objawów, również podejrzewam zimne luty w głowicy FM (albo w okolicach).