Ostatnio miałem problem z odpaleniem samochodu. Sytuacja przytrafiła się dwa razy. Po przekręceniu kluczyka zero reakcji, nic nie kręci. Jedynie po podniesieniu maski słychać tak jakby cykanie przy bezpiecznikach. Nie wiem czy to ma jakiś związek, ale za pierwszym razem, samochód stał cały dzień na słońcu ( było ok 30 stopni), za drugim razem odmienna sytuacja, wjechałem w bardzo głęboką kałużę, silnik nie zgasł, ale jak sam go zgasiłem, 20 min później już nie palił. Przez ok 20-25 min samochód jest unieruchomiony (wielokrotne próby nic nie pomagają) a później nagle odpala. Czytałem że to może mieć związek z jakimś modułem, ale odnosiło się to do nowszego modelu astry. Ktoś może spotkał się z czymś podobnym?
Z góry dzięki
Z góry dzięki