Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odbudowa Fonica PW9013. Co sądzicie?

MurekMan 01 Mar 2010 01:35 19090 34
  • #31
    livekiller
    Poziom 16  
    Herezją jest stawianie jakości elementów ponad to jak układ jest zbudowany. Stosowanie najdroższych elementów podchodzi pod audiofilizm, szczególnie gdy są one wstawiane w archaicznych układach takich jak PW, albo przy popularnych wzmacniaczach na układach scalonych. Albo jaki sens ma wstawienie takich elementów poza torem audio, tak jak tutaj w zabezpieczeniu przeciwzwarciowym albo opóźnionym załączaniu. Niech sobie ludzie wstawiają co chcą do swoich sprzetów i budują na jakich elementach chcą, ale niech nie oczekują cudów i myślą, że byle której konstrukcji zrobią hi-end

    Sparowanie tranzystorów mocy i sterujących ma najmniejsze znaczenie na tle pozostałych tranzystorów w układzie. Ze zdaniem, że cisza w głośniku bez podania sygnału nie ma nic wspólnego z parowaniem też się nie zgodzę. Większe znaczenie ma sparowanie pary różnicowej, gdzie właśnie niesparowanie może się objawiać szumami i zwiększonym napięciem stałym na wyjściu. 5 i 9 mV - to jest napięcie stałe na wyjściu mojego "antyakustycznego bełkotu", strasznie dużo w porównaniu z dopuszczalnym napięciem 100mV :] Szumy niesłyszalne. Dla porównania w pw9013, gdzie nic nie było zmieniane od nowości mam 1,1 V na wyjściu, zabezpieczenie tego jeszcze nie wyłącza. Oczywiście traktuje to jako usterkę i mam zamiar to naprawić. I przyznaję, że błedem było niesparowanie tych małych tranzystorów, zdałem się na pomiary innych, które wykazywały, że tranzystory z jednej serii nie odbiegają znacąco od siebie parametrami, nie było problemów ze znaleziemiem idealny par. Mi się udało bez parowania bo wzmacniacz nie wykazuje anomalii w działaniu i gra dobrze. Zapewniam kolegę, że nie jestem głuchy, słoń mi na ucho nie nadepnął, słuchałem wiele sprzętów i dobrze wychwytuję to jak grają ;)
    Niech mi też kolega powie jak sparować tranzystory mocy, żeby znaleźć parę trzeba przecież kupić większą ilość sztuk każdego tranzystora - ile? 10, 20? Para Toshib 2sc5200/2sa1943 kosztowała mnie 8 zł. Proszę sobie policzyć koszt takiej inwestycji. Nie jestem jakimś specjalistą w temacie, dlatego słucham doświadczonych ludzi, którzy długo siedzą i pracują w branży audio, nie jeden układ zaprojektowali i zrobili i wielu z nich mi powiedziało, że raczej nie ma sensu parować tranzystorów mocy i sterujących bo oryginalne tranzystory, pochodzące z jednej serii mają zbliżone parametry.
  • Computer Controls
  • #32
    pawelob
    Poziom 14  
    SatServ napisał :
    Cytat:
    Aha, na wzbudzanie dobrym antidotum są niewielkie pojemności między B a C driverów.

    To działa tylko w przypadku wzbudzeń na w.cz. i to nie zawsze. Zdarza się, że wzmacniacz wzbudzi się na częstotliwości audio, wtedy pojemności pomiędzy B i C nic nie dadzą. Trzeba jeszcze zastosować tzw. układy Boucherota (anglosasi nazywają to Nelly's cell - nie mam pojęcia dlaczego). To pojemność i rezystor połączone szeregowo i podłączone na samym wyjściu wzmacniacza. Jeszcze lepiej pomiędzy wyjście a ten układ dać dławik. I zdarza się, że jeszcze będzie się wzbudzał. Co konkretnie jest w tej Fonice nie pamiętam.

    Wtedy to już może być wina źle poprowadzonych kabli (na zdjęciach widać bardzo długie przewody sygnałowe od panelu przedniego i nie tylko, no i na prawie całej długości biegną obok tych od zasilania... to zabójcza konfiguracja). Te kable zasilające obok gniazd wejściowych i dotykające jednej z płytek od obróbki małych sygnałów to już wieje grozą. Nawet jeśli kable od wejść są ekranowane, z tego co widać na zdjęciach to możliwe, ale nie jestem pewiem, to zasilanie obok tych gniazd może wystarczyć, żeby wzmacniacz się wzbudził. O tej płytce nawet nie wspomnę.

    Jeszcze mogą być winne wymienione elementy na teoretycznie lepsze - inne wzmocnienie, raz za duże, raz za małe i jakiś stopień sterujący będzie przeciążony, inne pojemności wewnętrzne i mamy generator...

    Ale te pojemności pomiędzy B i C to dobry pomysł, załatwią wiele problemów. Ale nie wszystkie...

    W tym konkrenym przypadku, jak te pojemności do tranzystorów i filtr na wyjściu nic nie pomogą, to kable sygnałowe daj w ekranie (jeśli nie są). Ekran przyłącz do masy tylko z jednej strony kabla, nigdy z obu.. Kable od zasilania koniecznie zabierz od tych gniazd wejściowych, nawet jeśli sygnałówki są w ekranie. W ostateczności zasilanie (przynajmniej stopni wejściowych) też ekranuj, ale to już akt desperacji przy złym układzie elektrycznym. Nie przejmuj się, że kable w ekranie będą za cieńkie - układy wejściowe audio biorą mało mocy - tam nie trzeba grubych kabli.

    Jeśli zamierzasz robić następną modernizację, to kabli sygnałowych nie kładź razem z zasilającymi i masy. Jeśli już nie da rady inaczej, to kable sygnałowe tylko w ekranie i nigdy zasilania nie prowadź obok wejść i układów przetwarzających sygnał o małych amplitudach.
  • Computer Controls
  • #33
    SatServ
    Poziom 15  
    livekiller napisał:
    Niech mi też kolega powie jak sparować tranzystory mocy, żeby znaleźć parę trzeba przecież kupić większą ilość sztuk każdego tranzystora - ile? 10, 20?

    Czasy kiedy biegało się do sklepu elektronicznego z miernikiem, celem pomiaru hfe, bezpowrotnie minęły. A jeszcze wcześniej trzeba było kupować kilka(naście) szt. i się parowało:). Czasy były takie że się brało, to co było, nie tak jak teraz do wyboru - do koloru:).
    Teraz kupujesz już sparowane tranzystory, albo przynajmniej z określonego przedziału. Toshiba czy też Sanken, ne ten przykład, mają oznaczenia O,P,Q,R oznaczające określony przedział hfe.
  • #34
    MurekMan
    Poziom 10  
    Witam po dłuższej przerwie :-). Wzmacniacz dalej działa, w tej chwili wydaje mi się że nawet lepiej niż wcześniej, zapewne z powodu wygrzania elementów. Drogi SatServ gdy wstawiłem te tranzystory TOSHIBY, to w kanale który pracował normalnie byłem w stanie ustawić znamionowy prąd spoczynkowy dla tego wzmacniacza, natomiast w kanale który się wzbudzał, wartość prądu podkładu dochodziła do jakiś gigantycznych wartości, radiator strasznie się nagrzewał. Ale sprawny kanał działał dobrze i ładnie grał, bez zniekształceń itd. Z racji problemów z drugim kanałem zaniechałem wymiany tych tranzystorów. Może ktoś jednak wie jak to zrobić??
  • #35
    MurekMan
    Poziom 10  
    Co do wypowiedzi livekillera i paweloba. Testy z tranzystorami TOSHIBY były wykonywane na jeszcze nie odbudowanej końcówce mocy, na oryginalnych elementach, mało tego wszystkie przewody sygnałowe były obcięte, bo wzmacniacz leżał wtedy na biurku, będąc w kawałkach...... więc wpływ przewodów można pominąć. Co do samych przewodów i prowadzenia przewodów zasilających przedwzmacniacz razem z przewodami sygnałowymi, to w przewodach zasilających płynie przecież PRĄD STAŁY, który chyba nie indukuje napięcia - myślę, że jest on dobrze odfiltrowany. Przewody sygnałowe są dobrze ekranowane..... w mojej opinii jeśli wzmacniacz wymaga dziwnych zabiegów, w celu nie wzbudzania się w stylu ekranowania przewodów zasilających itd. to to jest dopiero źle zaprojektowana, niestabilna konstrukcja. W moim wzmacniaczu starałem się sparować większość tranzystorów szczególnie zwracając uwagę na trany sterujące i te w stopniu końcowym. PW na fabrycznych wartościach elementów i ścisłych odpowiednikach pracuje dobrze i nie wzbudza się.

    Dlatego zastosowałem BD911/BD912 bo są tanie i mogłem kupić ich większą ilość w celu sparowania. Jeśli ktoś zna inne metody na eliminacje napięcia stałego na wyjściu TEGO wzmacniacza poza parowaniem elementów to niech mi da znać (oczywiście zawsze można dać na wyjściu kondensator). Dla informacji w tym egzemplarzu po sparowaniu elementów zmierzyłem napięcia stałe na wyjściu wzmacniacza i wynosi ono dla prawego kanału 6mV, a dla lewego 4,5mV, czyli myślę, że lepiej się nie da :-)