Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Pioneer TA-102L

23 Lut 2010 14:39 1176 6
  • Poziom 12  
    Witam. Mam problem, a więc chodzi mi o to że spalił mi się wzmacniacz wydobywał się z niego niemiły zapach i dym coś jakby się paliło. Wyłączyłem go z prądu a kiedy ponownie go włączyłem przestał działać. Kiedy go rozebrałem okazało się że tranzystor wypalił wkoło siebie płytkę, kiedy podłącze wzmacniacz do prądu to tylko dymi się i unosi się nie miły zapach. Przejrzałem cały wzmacniacz bezpieczniki i wszystko oprócz tego tranzystora w porządku. Chciałbym abyście mi pomogli z twierdzić usterkę.
    Za każdą odpowiedź bardzo dziękuje.
    A oto zdjęcia wzmacniacza:
    Wzmacniacz Pioneer TA-102L Wzmacniacz Pioneer TA-102L Wzmacniacz Pioneer TA-102L
  • Poziom 13  
    sprawdź dokładnie ścieżki czy nie są przerwane,

    Przy tej sytuacji tranzystor pewnie padł
  • Poziom 12  
    sprawdziłem ścieżki i nie są przerwane, aha przypomniało mi sie ze jak jeszcze ten wzmacniacz chodził to chciałem zmostkować dwa wejścia od głośników na jeden (nie przewidziałem jak sie to skończy) :| i wtedy przestał działać, i był spalony bezpiecznik 2A więc go wymieniłem ale i tak sie tranzystor grzeje aż parzy i jeszcze się grzeje te dwie kosteczki takie białe (nie wiem jak sie to nazywa) na zdjęciu widać
  • Poziom 13  
    Więc nadal jest zmostkowany? prawidłowo zmostkowałeś? rozmostkuj i sprawdź czy dalej się grzeje, ,,, i daj znać
  • Poziom 12  
    Rozmostkowałem ale nadal sie grzeje i nie wiem jakie mogą być tego przyczyny.
    Wylutowałem (tak żeby sprawdzić czy to coś da) te dwa duże kondensatory i jest bez zmian, dalej sie grzeje. W sobotę się za to wezmę... Dzięki za odpowiedź, chociaż ktoś się odezwał. :)
  • Poziom 12  
    Przepatrzyłem ten wzmacniacz ale nie doszedłem do usterki tego wzmacniacza.
    Dalej czekam na jakieś podpowiedzi.
  • Poziom 35  
    Jeżeli z góry dziękujesz za każdą odpowiedź to dam ci dwie:
    1. Kup słownik ortograficzny i ewentualnie naucz się pisać i czytać po polsku
    2. Sprawdź/wymień ten tranzystor o którym wciąż piszesz i poprawnie podłącz wzmacniacz (nie żadne mostki).

    PS. Po co się bierzesz za coś o czym kompletnie nie masz pojęcia (pomijając ortografię)? Co miało dać wylutowanie tych kondensatorów? Chyba nie liczyłeś na to że po tej operacji będzie działać poprawnie? To tak jakbyś próbował jeździć samochodem bez zbiornika paliwa.