Czołem.
Ojciec dziś chciał zmierzyć w swoim seicento prąd ładowania akumulatora. Najpierw na wyłączonym silniku zetknął końcówki czujnika - multimetru z klemami akumulatora i ... prawie stopił jego kabelki.
Okazało się, że źle podłączył przewód plusowy do czujnika ( w inne miejsce) czym spowodował zwarcie.
Moi mili - czy oprócz ewentualnego uszkodzenia samego urządzenia pomiarowego ( które wciąż działa) mogła ucierpieć instalacja elektryczna lub sam akumulator?
Autko zapaliło normalnie i nic się nie dzieje niepokojącego.
Pytam, bo o prądzie wiem tyle, że kopie - ojciec jak widać niewiele więcej...
Dzięki.
Ojciec dziś chciał zmierzyć w swoim seicento prąd ładowania akumulatora. Najpierw na wyłączonym silniku zetknął końcówki czujnika - multimetru z klemami akumulatora i ... prawie stopił jego kabelki.
Okazało się, że źle podłączył przewód plusowy do czujnika ( w inne miejsce) czym spowodował zwarcie.
Moi mili - czy oprócz ewentualnego uszkodzenia samego urządzenia pomiarowego ( które wciąż działa) mogła ucierpieć instalacja elektryczna lub sam akumulator?
Autko zapaliło normalnie i nic się nie dzieje niepokojącego.
Pytam, bo o prądzie wiem tyle, że kopie - ojciec jak widać niewiele więcej...
Dzięki.