Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hamowanie silnikiem elektrycznym - ładowanie akumulatorów

kar694 24 Lut 2010 11:46 6579 14
  • #1 24 Lut 2010 11:46
    kar694
    Poziom 12  

    Zbudowałem dwa układy regulatorów silnika prądu stałego zasilanego napięciem 12V, których schematy zamieszczam w załączniku.
    Chciałbym aby mój pojazd elektryczny wyposażony w popularny ostatnio silnik Proszę nie wstawiać linków do źródeł wygasających.
    Czy można hamować owym silnikiem i jednocześnie ładując akumulatory?
    Jaki układ ładowania będzie odpowiedni?
    Chce także wyposażyć pojazd w diodowy wskaźnik aktualnego ładowania lub analogowy miernik tej wartości. Coś na zasadzie miernika stanu naładowania akumulaorów.

    Hamowanie silnikiem elektrycznym - ładowanie akumulatorów Hamowanie silnikiem elektrycznym - ładowanie akumulatorów

    0 14
  • #2 24 Lut 2010 21:37
    323493
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 24 Lut 2010 23:29
    OldSkull
    Poziom 27  

    No niestety, ale tutaj nie ma szans ładować podczas hamowania. Potrzebujesz mieć możliwość odłączenia silnika również od +12V, oraz na nim musi być podłączony mostek diodowy. Popatrz jak to wygląda w schematach mostków H na mosfetach.
    Pamiętaj również o tym, że aby zwrot energii był możliwy, musza być zamontowane kondensatory o dużej pojemności i odpowednim napięciu. Powiedzmy 1mF na każde 5W mocy silnika (jeśli nei znasz indukcyjności, bo to ona jest decydująca), można więcej, mniej też, ale trzeba pamiętać o wytrzymałości napięciowej elementów.

    @Mictronic: nie przesadzajmy: wiadomo, że np. do tramwaju trzeba użyc dedykowanych sterowników, ale do jakiegoś pojazdu do kilkuset wat, włąsnej konstrukcji, nie trzeba.

    0
  • #4 25 Lut 2010 08:18
    323493
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 22 Kwi 2010 10:55
    gienkoss
    Poziom 1  

    A ja z kolei chciałbym zapytać kogoś znającego dobrze temat prądnic i silników elektrycznych czy mozliwe jest zamontowanie w rowerze w jednym kole np przednim prądnicy (tego silnika z allegro w kole) a w drugim silnika tez tego montowanego w szprychy.

    Moje pytanie jest nastepujące -> jaki bedzie skutek gdy w przednim kole zamontuje silnik 1000W i bedzie on dzialal jako prądnica podlaczona do akumulatorów poprzez regulator ładowania, a w tylnym kole silnik np 300W ktory bedzie podlaczony do akumulatorów i sterownika?? Skoro te silniki/prądnice mają małe opory na osiach to teoretycznie pewnie cos energii mozna by w ten sposób odzyskac.

    Wiem ze zaraz obsmaruje ten pomysł 100 elektryków i 200 fizyków tłumacząc mi ze perpetum mobile nie ma!! chcialbym tylko wiedziec czy taka instalacja wydłuzy dystans takiego roweru.
    Pozdrawiam i czekam na naukową odpowiedz:)

    0
  • #6 22 Kwi 2010 18:40
    McRancor
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Nie wydłuży bo nie może, skróci go za to radykalnie. Policz moce tracone i zyskaną, zwróć uwagę na sprawności i wyjdzie że jedynie sztuczne obciążenie dokładasz.

    0
  • #7 19 Maj 2010 18:54
    wieswas
    Poziom 33  

    Teoretycznie gdybyś prądnicę w przednim kole załączał na wejście przetwornicy step-up ładującej akumulator napięciem 14,7V za pomocą dźwigni hamulca, to miałbyś namiastkę układu KERS. Ale hamowanie byłoby dostosowane do stanu akumulatora, a nie do sytuacji na drodze. Przy jeździe po górach by się to lepiej sprawdziło. Podczas zjazdów byłby odzysk części energii zamiast hamowania hamulcem ciernym. Ale układ elektroniczny musiałby dopasować optymalne warunki pracy prądnicy do optymalnego ładowania

    0
  • #8 19 Maj 2010 22:10
    McRancor
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Do tego nie trzeba prądnicy w przednim kole, wystarczy silnika napędowego użyć jako prądnicy.

    0
  • #9 07 Maj 2014 23:39
    Rumcajsispolka
    Poziom 2  

    A gdyby tak użyć takiego pomysłu gadzetomania.pl/2011/08/22/rower-kolo-zamachowe-rower-z-dopalaczem-wideo.
    Energię z wychamowywania "łapać" na koło zamachowe
    (zrobić coś w rodzaju automatycznej skrzyni ze skutera, tyle, że na manetce, im mocniej zaciskasz manetke tym większe przełożenie i pochłania więcej energi =>hamuje mocniej)
    z koła zamachowego na prądnice . Albo jakoś sprzężyć(dynamo zamachowe) i to jako doraźne alternatywne zasilanie silnika,

    Tak w ogóle: da się ten sam silnik (w kole) używać jako prądnice? Np: gdy naciskasz manetki hamowania to w rowerze elektrycznym wyłącza się wspomaganie i wtedy na tym samym uzwojeniu podłączyć ten silnik jako prądnice?

    0
  • #10 08 Maj 2014 00:08
    vodiczka
    Poziom 43  

    Rumcajsispolka napisał:
    Tak w ogóle: da się ten sam silnik (w kole) używać jako prądnice? Np: gdy naciskasz manetki hamowania to w rowerze elektrycznym wyłącza się wspomaganie i wtedy na tym samym uzwojeniu podłączyć ten silnik jako prądnice?

    Nikt z forumowiczów nie poruszył najważniejszego zagadnienia - jaki procent energii zużytej na napęd roweru można odzyskać i czy warto. Aby to oszacować proszę sobie sprawdzić ile metrów przejeżdża się hamując przy przejechaniu np. odcinka 3 km.

    0
  • #11 08 Maj 2014 07:25
    Madrik
    Moderator Robotyka

    gienkoss napisał:

    Moje pytanie jest nastepujące -> jaki bedzie skutek gdy w przednim kole zamontuje silnik 1000W i bedzie on dzialal jako prądnica podlaczona do akumulatorów poprzez regulator ładowania, a w tylnym kole silnik np 300W ktory bedzie podlaczony do akumulatorów i sterownika?? Skoro te silniki/prądnice mają małe opory na osiach to teoretycznie pewnie cos energii mozna by w ten sposób odzyskac.


    Nie zyskasz nic, bo do napędzenia tej prądnicy potrzeba włożyć 3 razy tyle energii ile daje silnik i twoje nogi. To nie opór na osi się liczy. Wystarczy zakręcić dowolną prądnicą bez obciążenia i z obciążeniem. Różnicę czuć natychmiast. To opór magnetoelektryczny uzwojeń, który trzeba pokonać. Jak kiedyś zobaczysz induktor na korbkę, sam możesz to sprawdzić empirycznie. Wystarczy zakręcić z rozwartymi końcówkami i idzie świetnie i lekko. Jak zewrzemy, korbka niemal w miejscu staje.

    Próba włączenia takiej prądnicy w trakcie np. zjazdu, przypominała by wjechanie w głęboką kałużę świeżego betonu. Wątpię też, byś był w stanie własnymi nogami napędzać prądnicę 1 kW, przez czas dostatecznie długi, by zapewnić ładowanie akumulatorów.

    A dodajmy do tego nieunikniony wzrost masy. Silnik, prądnica, akumulatory, elektronika.
    Jeździłeś kiedyś rowerem, który waży 20 kg? ;)

    0
  • #12 08 Cze 2014 21:26
    bazyl12
    Poziom 10  

    Witam ja mam skuter elektryczny z silnikiem w kole tylnym trójfazowy i zmontowałem mostek prostowniczy i przy częściowo rozładowanej baterii układ doładowywał baterię ale przy naładowanej bateri pojazd ruszał i zatrzymywał się
    jak odłączyłem mostek to nic się nie działo zamontuje diody sterowane
    Hamowanie silnikiem elektrycznym - ładowanie akumulatorów



    Edytuj

    0
  • #13 10 Cze 2014 22:06
    RitterX
    Poziom 36  

    Jeżeli masz silnik trójfazowy to jest on zasilany przez falownik z baterii a nie bezpośrednio z baterii. Źle kombinujesz podłączając prostownik tak by ładował akumulator w czasie hamowania. Do odzyskiwania energii z hamowania potrzebny jest stosowny układ jej odbioru. Obecnie stosuje się w tym celu superkondensatory, które można ładować krótko dużym prądem w preciwieństwie do akumulatora, który wymaga długiego ładowania prądem o mocno ograniczonej wartości. W przeciwnym przypadku jedynie go podgrzewasz a przekraczając 36°C-38°C zaczynasz skracać jego żywotność. Dlatego nie wiem czy w ogóle się opłaca?
    Falownik do silnika 3f z odzyskiem energii musi być przystosowany do pracy dwućwiartkowej podczas gdy Twój jest jednoćwiartokowy czyli może pracować jedynie z obciążeniem - silnikiem.
    W przypadku falownika dwućwiartkowego mostek końcowy jest taki sam jak w jedno ćwiartkowym. Różnicą nie są dodatkowe diody lecz sposób sterowania kluczami falownika tak by odebrać energię z silnika pracującego jako prądnica do źródła zasilania jednocześnie dbając o to by tak regulować wartością prądu odzyskiwanego by rower poruszał się z zadaną prędkością a nie hamował. Dlatego wartość prądu ładującego jest zmienna.

    0
  • #14 12 Cze 2014 12:06
    bazyl12
    Poziom 10  

    Witam, właśnie przez diody sterowane można doładować akumulatory, diody sterowane załączały się po zwolnieniu manetki, wcześniej opisany układ działa przy lekko rozładowanych akumulatorach bez diod sterowanych

    0
  • #15 13 Cze 2014 21:01
    RitterX
    Poziom 36  

    Może się mylę, nie mniej usiłujesz nagiąć zasady poprawnej budowy tego typu układów do tego czego oczekujesz przy użyciu tego co masz. Obawiam się, że zasady nie zrobią dla ciebie wyjątku.
    Aby to miało sens falownik odpowiedniego typu powinien umieć wykryć pracę prądnicową, zmieniać tryb pracy i w sposób kontrolowany doładowywać akumulatory i to bez użycia żadnych przełączników czy zwolnienia manetki.
    Prostym przykładem jest rower jadący po płaskim 5km/h. Manetka jest ustawiona tak by zapewnić określoną liczbę obrotów koła napędowego. W momencie gdy rozpocznie się zjazd z góry koło napędowe zacznie obracać się szybciej od wartości zadanej. Wtedy falownik zacznie hamować w trybie pracy prądnicowej oddając nadmiar energii do akumulatora.

    1