Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator - SEICENTO

matis 31 Lip 2004 23:39 28039 37
  • #1 31 Lip 2004 23:39
    matis
    Poziom 10  

    Witam wszystkich!
    Mam problem polegający na tym że gdy jadę wieczorem, mam włączone radio, światła mijania i podświeltenie deski rozdzielczej i stane np. na światłach to na jałowym biegu wszystko "siada" tzn wszysktie swiatełka dość znacznie przygasają, zwłaszcza radio. Dodam że wyminiełem pasek klinowy (piszczał) i akumulator (miał 3 lata, i był bezobsługowy a były w nim śladowe ilości wody), czy może to być wina alternatora? Nie sprawdzałem jeszcze napięcia prądu ładowania, wiem że gdy zwiększę obroty silnika to wszystko wraca do normy. Efekt przygasania pojawia sie TYLKO na biegu jałowym. Prosze o pomoc i z góry bardzo dziękuję za wszysktie odpowiedzi, pozdrawiam!

    0 29
  • #2 01 Sie 2004 00:30
    andrea
    Poziom 16  

    Kolego sprawdż sobie wszystkie przewody od alternatora czy są dobrze przykręcone i czy nie są załamane i wiszą na kilku drucikach oraz przewody do masy.

    0
  • #3 01 Sie 2004 17:44
    sigi
    Spec od samochodów

    Należy sprawdzić napięcie ładowania - może być to wina akumulatora, alternatora i za niskich wolnych obrotów. Stawiam na akumulator.

    Pozdrawiam.

    0
  • #4 01 Sie 2004 18:29
    arik
    Poziom 15  

    Witam .

    Alternator wszysko jedno na jakich obrotach powinien ladować z takim samym prądem to nie prądnica trzeba zobaczyć szczotki w alternatorze
    i czy nie zrobiły wgłębień i zawieszają sie i źle dolegają poza tym kup sobie areometr to nie wielki koszt zobacz jaka jest gęstość elektrolitu jeżeli to nowy akumulator to jest albo źle doładowywany albo wadliwy
    Bezobsługowy też można otworzyć .Jeżeli akumulator jest sprawny nie ma siły alternator .Na początek podładuj dobrze sprawny akumulator i zobacz czy będzie się działo to samo jak tak rozkręcaj alternator.



    pozdrowienia .

    0
  • #5 01 Sie 2004 21:41
    matis
    Poziom 10  

    hm panowie no skoro alumulator jest nowy, rozrusznik chodzi bez najmniejszych oporów to chyba nie jest on wadliwy.... Ja jedna mysle ze to wina altenratora, nie miałem dzis czasu zeby psrawdzić kable, a nie jestem na tyle zdolny zeby rozebrac i zlozyc alternator... :) Pozdrawiam!!! DZIEKI ZA ODPOWIEDZI

    1
  • #6 01 Sie 2004 23:31
    sigi
    Spec od samochodów

    Musisz sprawdzić napięcie ładowania - podjedź do najbliższego elektryka samochodowego i wszystko ci zmierzy i powie co dalej robić.

    Pozdrawiam.

    0
  • #7 02 Sie 2004 05:51
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 02 Sie 2004 08:39
    arik
    Poziom 15  

    Witam

    Sprawdź szczotki w alternatorze regler jest zespolony z nim mogła paść dioda jak coś spawane było elektrycznie bez odłączenia akumulatora.


    pozdrawiam .

    0
  • #9 02 Sie 2004 11:18
    mczapski
    Poziom 38  

    Objaw niedostatków w bilansie energetycznym. Pierwszw pytanie o odborniki bowiem może się okazać, że dla zasolenia odiorników potrzebna niezła elektrownia. A jeśli ilość energii pobieranej mieści się w granicach "przyzwoitości" to najbardziej posądzałbym odlutowanie lub uszkodzenie diody. Może to być zużycie szczotek ale raczej mało prawdopodobne. Alternatory FIATA lubią zacierać i szybko zużywać łożyska lecz chyba trochę za wcześnie.Trochę dziwi mnie potrzeba wymiany akumulatora po trzech latach oraz pisczenie paska. Raczej wskazuje to na nadmierne obciązanie układu. Ale aby to wiedzieć warto pomierzyć przebieg napieć.

    0
  • #10 02 Sie 2004 21:16
    matis
    Poziom 10  

    Bardzo dziękuje za wszystkie posty!
    Pasek się wytarł i się slizgał dlatego go wymienilem. Podejrzewam że akumulator padł dlatego ze mam kiepskie łądowanie :/
    Problem jest nadal, ale może opisze go w inny sposób. Chodzi mianowicie o dosyć duży spadek napięcia na jałowym biegu. Gdy dodam gazu -> wszystko swieci mocniej, wycierackzi chodzą szybciej, dmuchawa mocniej wieje. Oczywiście nie włączam tych wszystkich odbiorników na raz. Jednak na każdym z nich gdy ktores jest włączone można zaobserwować własnie to zjawisko - większego napięcia. Mysle ze fabryczna dmuchawa i radio to niezbyt wygórowana liczba odbiorników prądu. Ja jednak chyba stawiam na alternator. Co o Tym sądzicie? Podjade jutro do elektryka niech mi sprawdzi napięcie - powinno byc niezależnie od obrotów od 13.9 V to 14,4V tak?

    Aha i jeszcze jedno: Co to jest ta dioda w alternatorze? Jak jest z naprawą alternatorów, to bardzo kosztowna sprawa? Ile może kosztować nowy? z góry wielkie dzięki za pomoc!

    mczapski napisał:
    Objaw niedostatków w bilansie energetycznym. Pierwszw pytanie o odborniki bowiem może się okazać, że dla zasolenia odiorników potrzebna niezła elektrownia. A jeśli ilość energii pobieranej mieści się w granicach "przyzwoitości" to najbardziej posądzałbym odlutowanie lub uszkodzenie diody. Może to być zużycie szczotek ale raczej mało prawdopodobne. Alternatory FIATA lubią zacierać i szybko zużywać łożyska lecz chyba trochę za wcześnie.
    Trochę dziwi mnie potrzeba wymiany akumulatora po trzech latach oraz pisczenie paska. Raczej wskazuje to na nadmierne obciązanie układu. Ale aby to wiedzieć warto pomierzyć przebieg napieć.


    No tak ale czy właczenie radia i świateł mijania to już moze byc powód ze na jałowym biegu wszystko siada? Nawet gdy wyłącze radio i światła a włacze sama dmuchawę i gdy dodam gazu to odrazu wieje duzo mocniej.

    0
  • #11 02 Sie 2004 21:32
    Piotrx
    Poziom 12  

    z tego co piszesz to wnioskuję że na wolnych obrotach alternator kompletnie przesztaje ładować, (jeżdżę Seicentem i na wolnych obrotach nawet jak włączę ogrzewanie tylnej szyby to to nie świeci kontrolka ładowania tylko silnikowi troszke traci obroty). Uważam że to problem z alternatorem, sprawdź naciąg paska klinowego (mimo że nowy może ma za duży luz i na wolnych obr może ślizgać nawet jeśli nie słychać pisku), jeśli naciąg jest OK to prawdopodobnie zużyły się szczotki w alternatorze.

    0
  • #12 02 Sie 2004 21:37
    matis
    Poziom 10  

    Piotrx napisał:
    z tego co piszesz to wnioskuję że na wolnych obrotach alternator kompletnie przesztaje ładować, (jeżdżę Seicentem i na wolnych obrotach nawet jak włączę ogrzewanie tylnej szyby to to nie świeci kontrolka ładowania tylko silnikowi troszke traci obroty). Uważam że to problem z alternatorem, sprawdź naciąg paska klinowego (mimo że nowy może ma za duży luz i na wolnych obr może ślizgać nawet jeśli nie słychać pisku), jeśli naciąg jest OK to prawdopodobnie zużyły się szczotki w alternatorze.


    No własnie, może ja jeszcze tylko dodam że nie śiweci mi sie w żadnym przypadku (poza właczeniem zapłonu oczywiście) lampka ładowania co nieco mzienia postać rzeczy. Może ładowanie jest słabe, słabe jest napiecie na wolnych obotach, ale nie na tyle zeby nawet sie "żarzyła" lampa od ładowania???

    0
  • #13 02 Sie 2004 23:52
    TomaszJaneta
    Poziom 13  

    Posłuchaj porady inżyniera. Nie prawdą jest, że słaby akumulator musi być przyczyną przygasania świateł kiedy silnik jest włączony. Alternator (na wolnych obrotach ) normalnie (tzn w nowszych samochodach) daje przynajmniej kilkadziesiąt amperów i cała energia pochodzi z alternatora, więc akumulator nie uczestniczy w "sponsorowaniu" odbiorników prądem. Więcej - akumulator jest ładowany więc pobiera prąd z alternatora. Można go nawet wyciągnąć z samochodu przy włączonych światłach i nic sie nie stanie (przy wyłączonych odbiorach istnieje niebezpieczeństwo podskoku napięcia do niebezpiecznej wartości). Nie zgadzam się absolutnie z twierdzeniem, że na wolnych obrotach z włączonymi światłami alternator musi ładować akumulator (w maluchu nie ładuje). PRZY WOLNYCH OBROTACH SILNIKA ALTERNATOR NIE DAJE MAKSYMALNEJ MOCY!!! Jednak w Twoim przypadku na wolnych obrotach nie powinny przygasać światła (to nie jest maluch). Proponuję jednak sprawdzić wolne obroty czy nie są za wolne! Jeżeli nie (ok. 800 obr/min) sprawdź połączenia przewodów alternatora z resztą instalacji. Czy instalacja nie była przerabiana, naprawiana? Kabel łączący alternator (przeważnie idzie on prosto do rozrusznika) powinien być o dużym przekroju (co najmniej 6 mm2). Sprawdź szczotki. Winny może być też regulator napięcia. Sprawdzić go możesz prosto: zapal samochód, wyłącz wszystkie odbiorniki, napięcie na zaciskach akumulatora powinno się mieścić w podanych przez Ciebie granicach (ok.14.4 v) niezależnie od obrotów silnika - zmierz je najlepiej miernikiem cyfrowym przynajmniej klasy 2,5. Normalnie po włączeniu świateł spada o ok. 0.2, 0.3 V. Nie wykluczam uszkodzenia diody. Diody znajdują się w stojanie (w obudowie alternatora), jest ich 6. Musiał byś rozkręcić alternator i zmierzyć każdą omomierzem. Są dobre jeżeli przewodzą prąd w jednym kierunku. Trzy lata dla akumulatora to rzeczywiście mało. Powodem tego był na pewno już ten problem ("słabe ładowanie"). Jak naprawisz napisz co było przyczyną. Jaki przebieg na pasku klinowym i na tym akumulatorze? Pisze często o "światłach" bo to jest jeden z największych odbiorników w samochodzie (ok. 130 W, ok. 10 A). Alternator daje max. ok 50 A. Acha! Jak najszybciej sprawdź, czy napięcie na zaciskach akumulatora nie przekracza wartości dopuszczalnej (np. wynosi 15 V) wtedy akumulator nie długo wytrzyma (zepsuty regulator napięcia).
    Pozdrawiam

    0
  • #14 03 Sie 2004 00:01
    matis
    Poziom 10  

    ok, nie jestem na tyle dośiwadczony zeby rozbierać alternator, ale sprawdze miernikiem, gdy go zdobędę, prąd ładowania akumulatora. SC jest z 2001 roku, ma 33500 km i w tym momencie wymieniałem pasek klinowy i akumulator - jedno zaraz po drugim. Kupiłem ten samochod w takim stanie, piszczał pasek - wymieniłem, siadł akumulator - wymieniłem. Nie wiem co działo się wczesniej z paskiem i z akumulatorem, czy to wina alternatora, ale zdaje mi się że tak. Wszystko wskazuje na to, że alternator na małych obrotach daje za niskie napiecie. Nie wiem tylko (jesli alt. jest uszkodzony) dlaczego na wyzsyzch obrotach wszystko wraca do normy. Pozdrawiam i dziękuje za posty

    0
  • #15 03 Sie 2004 00:04
    sigi
    Spec od samochodów

    Panie Tomaszu a od kiedy w alternatorze seicento są tylko 6 diody.
    Alternator w maluchu niczym się nie różni od seicento, poza wyglądem.

    Pozdrawiam.

    0
  • #16 03 Sie 2004 01:30
    TomaszJaneta
    Poziom 13  

    Panie kolego Sigi a czy ja mówię, że alternator z malucha różni się o tego z seicento? To, że alt. w maluchu nie ładuje na wolnych obrotach wynika z umieszczenia na jego wale zbyt dużego koła pasowego i to powoduje jego niższe obroty. A jeżeli chodzi o diody to miałem na mysli diody prądowe, których jest 6. Oprócz tego są 3 dodatkowe służące do odpowiedniego podłączenia lampki kontrolnej i regulatora napięcia.

    0
  • #17 03 Sie 2004 02:43
    bkbk
    Poziom 11  

    brak energii spowodowany jest przez jej nadmierny jej pobór - proponuję zmierzyć prąd od plusa akumulatora do klemy plusowej (tę kleme zdjac :P) za pomocą szeregowo połączonego amperomierza podczas gdy silnik nie chodzi i wszystkie odbiorniki są wyłączone :sm16: . w tej konfiguracji prąd ma być b. mały tzn. mniejszy od 1 mA lub żaden (ideał). można też zmierzyć oporność w powyższej konfiguracji za pomocą omomierza włączonego pomiędzy ww. klemę i masę karoserii (dodatkowo między ww. klemę i masę silnika). w obu przypadkach oporność powinna być większa od 10 kOhm (nie używać induktora!).
    w wypadku złych wyników należy ostro przystąpić do znalezienia miejsca upływności prądu do masy bo jak nie to trzeba będzie znowu zmnienić akumulator.

    0
  • #18 03 Sie 2004 08:11
    mczapski
    Poziom 38  

    Z tym ogromnym odbiorem mocy to ja tylko hipotetycznie dywaguję na podstawie obserwacji. Czasem widać (słychać) pojazdy w których dach pulsuje od halasu i migają różne światełka. Ale skoro to standartowy pojazd to co innego. Oczywiście diagnoza na odległość to nic pewnego. A więc koniecznie musisz wziąć się za mierzenie napięć (z prądami trochę gorzej). I tak poprawny akumulator na postoju "musi" mieć 12,5 V. Podczas pracy silnika bez włączonych odbiorów w zasadzie nie powinien przekraczać 14,2/14,3 V. 14,5 to jest górna granica i trochę za dużo. Po właczeniu obciążeń napięcie w instalacji może spaść do min 13,5 V. Jeśli napięcia są zawsze niższe świadczy to uszkodzeniu układu prostowniczego lub skrajnie uzwojenia. Jeśli napięcie wzrośnie powyżej 14,5 V świadczy to uszkodzeniu regulatora (zwarty). I jeszcze jedno koniecznie upewnij się, że połączenia masy są poprawne (silnik, nadwozie). Można bawić się przy odłączonym akumulatorze ale trzeba mieć wprawę aby nie narobić szkód. Alternator nie jest tak trudno naprawiać mając trochę narzędzi i wyobraźni. O ile wiem komletny alternator nowy to pewno z 700 PLN więc warto kombinować. Jakoś nie wyobrażam sobie w trzyletnim samochodzie (nawet FIAT) zużycia szczotek. Ale trzeba wziąć pod uwagę inwencję poprzedniego użytkownika pojazdu.

    0
  • #19 03 Sie 2004 22:18
    bkbk
    Poziom 11  

    jestem za uszkodzeniem regulatora - zwarcie.
    pomiar napięcia powinien to wyjaśnić. przemawia za tym stan wymienionego akumulatora i zachowanie kontrolki ładowania.
    jak tam pomiary?

    0
  • #20 03 Sie 2004 22:30
    matis
    Poziom 10  

    Niestety byłem dziścały dzień w pracy i nei miałem czasu podjechac do elektryka na pomiar. Jednak pisze bo zauważyłem że gdy jade tym seicento to nawet wycierackzi chodzą szybciej niz na jałowym biegu !!!!!
    Jednak moim zdaniem to chyba jest regulator, gdyż te wycierackzi na wyższych obrotach chodzą już za szybko i nie zbierają ale chlapią wodą. Dziwne to wszystko ale dzis doszedłem do wniosku ze ja na wysokich obrotach mam za duze napicie i moze od tego "przeladował" czy "przepalił" sie ten akumulator... co o tym myśłicie? To chyba nie jest normalne zeby wycierackzi nawet pracowały inaczej. Włączam je na jałowym chodza wolno, dodaje gazu i tak latają że mysle ze sie zaraz urwą :D Pozdrawiam i prosze o odp.

    0
  • #21 03 Sie 2004 22:37
    arik
    Poziom 15  

    Witam .

    Cytat:
    Musiał byś rozkręcić alternator i zmierzyć każdą omomierzem. Są dobre jeżeli przewodzą prąd w jednym kierunku


    to tak jest tylko trzeba jeden koniec nóżkę diody wylutowac bo będą bzdety wychodzić diody są w grecu taki układ prostowniczy i mierzac nie wylutowane otrzymasz wynik że wszyskie przewdzą we wszyskich kierunkach.


    pozdrawiam .

    0
  • #22 03 Sie 2004 23:35
    TomaszJaneta
    Poziom 13  

    Nie widzę problemu z wylutowaniem. Ale to oczywiście proponuję w ostateczności. Co do regulatorów to dość często sie psują. Co jakiś czas warto sprawdzić napięcie.

    0
  • #23 04 Sie 2004 00:30
    arik
    Poziom 15  

    Witam

    Do TomaszJaneta masz 100% racji pisałem u góry o reglerze w maim fiacie padły raz same a drugi raz załatwili w warsztaciku spawareczką elektryczną .Ale to groszowa sprawa.


    pozdrowienia .

    0
  • #24 04 Sie 2004 00:46
    bkbk
    Poziom 11  

    ma pan rację - w krańcowych przypadkach można coś przepalić, a akumulator długo takiego gazowania nie wytrzyma

    0
  • #25 04 Sie 2004 01:03
    axxx
    Specjalista AGD

    Witam!!!
    Podsumowujac dluga dyskusje potwierdzam wine regulatora napiecia
    zbyt duzy prad ladowania wygotowal wode z akumulatora.
    Na pszyszlosc trzeba obserwowac stan plynu w akumulatorze w trzy letnim akumulatorze nie ma prawa odparowac ani grama wody przy sprawnej regulacji napiecia zeby nawet byly upaly 40 stopniowe.Kiedys jezdzilem maluchem i mialem 10-letni akum.i nie mialem problemu z odpalaniem nawet przy 27 stop.mrozu. :D

    0
  • #26 04 Sie 2004 01:13
    bkbk
    Poziom 11  

    no z tym ani grama to przesada - coś tam zawsze wyparuje

    0
  • #27 04 Sie 2004 06:36
    axxx
    Specjalista AGD

    Potwierdzam :D , ze tak ale musi trzymac te piec latek bez niczego.

    0
  • #28 04 Sie 2004 14:22
    m4341
    Poziom 14  

    Panowie brakuje wam wyobraźni, puszczacie faceta w maliny. niech jedzie na serwis lub do elektronika z oscyloskopem ten stwierdzi w przeciagu 5 minut co jest zgrane. hej , niestety inżynier masz problemy z diagnozowaniem.

    0
  • #29 04 Sie 2004 14:52
    TomaszJaneta
    Poziom 13  

    Oscyloskop do sprawdzenia ładowania? Bez komentarza. :sm1:

    0
  • #30 04 Sie 2004 19:13
    sigi
    Spec od samochodów

    ja chyba trafiłem - prawda m4341 czy fałsz.

    Pozdrawiam.

    0