Witam może trochę panikuję ale zgasł mi raz dzisiaj samochód jak stałem sobie na skrzyżowaniu i miał problem z odpaleniem (załapał dopiero po kilku razach). Potem wszystko było w porządku. Nigdy mi się nic takiego nie przytrafiło, czy powinienem się tym przejmować?
Znajomy mówił mi że to wina paliwa. Ja tankuję często na Bliskiej i on mówi że tam leją "szajs", czy to prawda?
Może być przyczyną tego mieszany płyn chłodniczy (ostatnio w warsztacie zalano mi taki jakiś dziwny-zielony)?
Pozdrawiam.
Ps. Posiadam Fiata Uno 1.0 Fire rocznik 97.
Znajomy mówił mi że to wina paliwa. Ja tankuję często na Bliskiej i on mówi że tam leją "szajs", czy to prawda?
Może być przyczyną tego mieszany płyn chłodniczy (ostatnio w warsztacie zalano mi taki jakiś dziwny-zielony)?
Pozdrawiam.
Ps. Posiadam Fiata Uno 1.0 Fire rocznik 97.