Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ładowanie akumulatora alternatorem

crobe 27 Lut 2010 17:52 5278 4
  • #1 27 Lut 2010 17:52
    crobe
    Poziom 17  

    Witam na pewnej stronie odnośnie ładowania akumulatorów znalazłem taką informacje.

    Cytat:
    Jakim napięciem ładować akumulator?
    Prostownik musi być 12 voltowy do akumulatorów 12 voltowych.
    Jeśli jest taki, to nie dbać o napięcie lecz tylko o
    amperaż. Natomiast w samochodzie ważne jest tylko napięcie -
    od 13,8 do 14,4 V, amperaż w tym przypadku jest nieistotny.


    Czy to prawda ,że ładowanie rozładowanego akumulatora (50Ah) w aucie za pomocą alternatora o wydajności 100A nie powoduje uszkodzenia akumulatora?
    Wiem ,że aby naładować ten akumulator powinno być 5A przez 10h a, w tym przypadku jest aż 100A.

    0 4
  • #2 27 Lut 2010 18:01
    528649
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 27 Lut 2010 18:28
    niutat
    Poziom 37  

    Witam, problem opisywany na wielu forach na wszelakie możliwe sposoby. Akumulator znosi bez problemu ładowanie bardzo dużym prądem w krótkim czasie (tak się dzieje po uruchomieniu silnika gdy alternator uzupełnia energię pobraną przez rozrusznik) szkodzi mu natomiast dłuższe ładowanie dużym prądem zwłaszcza pod koniec procesu gdy ogniwa zaczynają intensywnie gazować bo wydzielające się wewnątrz porowatych płyt gazy rozkruszają je.

    0
  • #4 27 Lut 2010 18:50
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Granica początku gazowania jest nieco powyżej 14,4V, więc dopóki akumulator nie osiągnie takiego napięcia, to nic się nie dzieje złego.
    Alternator współpracuje z regulatorem napięcia, który standardowo ogranicza napięcie wytwarzane przez alternator do wartości 13,8 ... 14,4V. Wydajność prądowa alternatora 100A nie oznacza, że akumulator "dostanie" właśnie tyle, gdyż pod koniec ładowania, gdy napięcie akumulatora utrzymuje się w przedziale 13,8 ... 14,4V, prąd ładowania spada do wartości kilkudziesięciu mA, niezależnie od tego, czy ładowany jest z alternatora, czy z prostownika. Te kilkadziesiąt mA to prąd samorozładowania akumulatora, ok. 1% pojemności na dobę.
    O intensywnym gazowaniu nie ma mowy, tak było kiedyś, gdy praktycznie przy każdym ładowaniu trzeba było dolewać wody do akumulatora. Współczesne akumulatory bezobsługowe (takich jest większość) muszą być ładowane w taki sposób, by gazowanie nigdy nie nastąpiło, gdyż utrata elektrolitu jest najprostszym sposobem "zarżnięcia" np. akumulatora żelowego.

    0
  • #5 27 Lut 2010 19:42
    niutat
    Poziom 37  

    Każdy a zwłaszcza żelowy akumulator można zarżnąć niewłaściwym ładowaniem. Niestety większość prostowników w garażach to umożliwia i ja jestem zdania że jeśli akumulator nie sprawia problemów to nie ma potrzeby doładowywania go na zapas, sprawny alternator utrzyma go w odpowiedniej kondycji.
    Można zrobić więcej szkody niż pożytku.

    0