Witam.
Auto 2 tygodnie stało w garażu ( pomimo mrozów temperatura caly czas jest na plusie ), dzisiaj gdy pierwszy raz od tego czasu wyjechałem w trase z autem zaczęło się dziać coś dziwnego. Czasami auto zachowuje się tak jak by mu zabrakło paliwa, albo odłączył się jakiś cylinder, a potem nagle właczył, gdy wcisne pełny gaz, auto prawie wogole nie przyspiesza, dusi się po prostu, ale nagle, odzyskuje pełną moc prawie stu trzydziestu koni i czasami ciężko jest to opanować, gdy trzyma się pełny gaz, zeby jakoś jechać, a nagle auto się prostu zrywa. Dzieje się tak tylko na zimnym silniku, dlatego nie chcialem go piłować na wysokich obrotach. A gdy silnik jest zagrzany i 'przeczyszcze mu gary' nic sie nie dzieje, chodzi jak złoto. Teraz znowu odpaliłem auto, znowu był zimny silnik i znowu działo się to samo. Więc raczej syf na filtrze paliwa odpada, chociaż... kto go tam wie. Auto tankuje tylko na Orlenie, więc jakośc paliwa jest zadowalająca.
Jakieś 4 miesiące temu była wymieniana sonda lambda, bo wczesniej byly problemy ze skaczącymi obrotami i auto bylo jakies takie zamulone. Auto ma przebieg 92k km ( na 100% taki ma
), rocznik początek 2004, oznaczenie silnika to Z18XE ( 92kW ).
Z tego co pamietam, to jakiś rok temu auto dwa razy zrobiło podobną akcje, ale potem to całkowicie ustało.
Proszę Was o pomoc!
Auto 2 tygodnie stało w garażu ( pomimo mrozów temperatura caly czas jest na plusie ), dzisiaj gdy pierwszy raz od tego czasu wyjechałem w trase z autem zaczęło się dziać coś dziwnego. Czasami auto zachowuje się tak jak by mu zabrakło paliwa, albo odłączył się jakiś cylinder, a potem nagle właczył, gdy wcisne pełny gaz, auto prawie wogole nie przyspiesza, dusi się po prostu, ale nagle, odzyskuje pełną moc prawie stu trzydziestu koni i czasami ciężko jest to opanować, gdy trzyma się pełny gaz, zeby jakoś jechać, a nagle auto się prostu zrywa. Dzieje się tak tylko na zimnym silniku, dlatego nie chcialem go piłować na wysokich obrotach. A gdy silnik jest zagrzany i 'przeczyszcze mu gary' nic sie nie dzieje, chodzi jak złoto. Teraz znowu odpaliłem auto, znowu był zimny silnik i znowu działo się to samo. Więc raczej syf na filtrze paliwa odpada, chociaż... kto go tam wie. Auto tankuje tylko na Orlenie, więc jakośc paliwa jest zadowalająca.
Jakieś 4 miesiące temu była wymieniana sonda lambda, bo wczesniej byly problemy ze skaczącymi obrotami i auto bylo jakies takie zamulone. Auto ma przebieg 92k km ( na 100% taki ma
Z tego co pamietam, to jakiś rok temu auto dwa razy zrobiło podobną akcje, ale potem to całkowicie ustało.
Proszę Was o pomoc!