Drodzy koledzy. Wydaje się że o tych alternatorach i obwodach ładowania napisano już wszystko. Otóż nie. Jest jeszcze jeden mały szczegół, który u mnie (też posiadam astrę z isuzu) okazał się być kluczowy. Nikt o tym jeszcze nie pisał, co dla mnie jest zaskakujące. Objawy miałem podobne jak kolega Ginat:altek wzbudzał się po osiągnięciu około 3000 obr silnika /min. Dałem altek do naprawy i wymienili mi mostek i regulator - nadal nic. Przekaźnik - dobry. Zaraz za alternatorem, na wiązce prowadzącej do gniazda 4-pinowego jest taka kostka (której nie zauważyłem mimo iż alternator wyjmowałem 2 razy) w której jest dioda prostownicza i rezystor 40 ohm (schemat połączenia jest na tej kostce). No, i teraz to już chyba wszystko, co można by napisać o tym popierniczonym obwodzie ładowania. Pozdrawiam.