No i wyjaśniło się wszystko! Długo to trwało bo zimą nie miałem ochoty się z tym babrać ale jak tylko nastały cieplejsze dni zmobilizowałem się i wraz z kolegą wydłubaliśmy z auta skrzynię biegów.
Tak jak pisałem wyżej, samochód co równo 17km upalał tranzystor w centralce sterującej ecvt. Jak też widać na powyższych fotkach w obu centralkach (mam dwie na podmiankę!) zawsze był to ten sam tranzystor.
Pytanie co go upalało...
Po schematach wersji Selecta ciężko zdobytych u Fiata oraz z wnikliwego przeglądu obu ECU (miernik i 'szukajka' na nosa!) doszedłem, że tranzystor ten ma połączenie z dwoma pinami w kostce łączeniowej. Oba te piny są skojarzone z obwodem sprzęgła elektromagnetycznego.
Sprzęgło zostało wyjęte, ogrzane w domu do 20*C i sprawdzone miernikiem. Rezystancja między pierścieniami komutatora wynosiła 2,3Ohm co odpowiada z dużym zapasem normie. Można śmiało stwierdzić, że jest ono jak nowe. Zbadałem też drugie sprzęgło pozyskane kiedyś wraz z całym zespołem napędowym takiego Punto (skrzynia i sprzęgło zostało na półce a silnik od roku siedzi w starej Pandzie). To drugie sprzęgło z udokumentowanym przebiegiem 32000km wykazało oporność 2,2Ohm więc także jest niemal nowe.
Zakres tej oporności powinien mieścić się z granicach od 2 do 4 Ohm. A wiec oba sprzęgła "funkiel nówka".
Co zatem powodowało zwarcie w obwodzie sprzęgła i upalanie tranzystora..??
A to:
To jest kawałek szczotki sprzęgła proszkowego, która z niewiadomych przyczyn się urwała lub ułamała, zapewne jeszcze w Niemczech, co było zapewne bezpośrednim powodem szybkiej i taniej sprzedaży tego auta. W Polsce wóz był z tego powodu raz w warsztacie jeszcze za poprzedniego właściciela od którego go odkupiłem. "Fachowcy" z AutoPlus w Gdańsku "naprawili szczotki" montując w szczotkotrzymaczu szczotkę dorabianą lub dopasowywaną od czegoś innego - może alternatora czy odkurzacza.. kto wie.. ?
Wiedziałem o tej naprawie kupując auto, ba nawet dostałem od sprzedawcy kwitek z Fiata na tę okoliczność. Po miesiącu jazdy auto padło. Wymieniłem cały szczotkotrzymacz na oryginalny z tego zestawu co miał 32tyskm. Wóz ożył i jeździł bezawaryjnie do końca września 2015. Potem po raz pierwszy upalił centralkę.
W jaki sposób owa ułamana szczotka paliła tranzystor w ECU...?
Oto "ryj" skrzyni ecvt. Widoczny jest wałek sprzęgłowy oraz wałek napędu pompy oleju w skrzyni. Widoczna jest też obudowa (osłona) komutatora sprzęgła. i.. leżąca na jej dnie ułamana szczotka.
Na szczotce widać wyraźne oszlifowania od czoła pierścienia komutatora sprzęgła. Na samym czole komutatora także widać wytarty szczotką ślad:
Szczotka dostała się miedzy czoło komutatora a osłonę i tarła w tym miejscu powodując okresowe (lub permanentne) zwarcie pierwszego pierścienia z masą!
Szczotka ta leżała w osłonie komutatora od jakiegoś czasu i póki auto nie trafiło na ul. Sobieskiego gdzie mieszkam (jest to najbardziej dziurawa ulica w Gdańsku) nic się nie ujawniło. Prawdopodobnie na tych wybojach szczotka podskoczyła i przesunęła się w w miejsce z którego już wypaść nie mogła a trąc o czoło komutatora starła się do momentu w którym widoczny na niej wystający rant zaczął zwierać się z pierścieniem komutatora.. ! Zwarcie gotowe. Możliwe, że ostanie kilometry owa szczotka tarła już permanentnie a okres równy 17km drogi był czasem palenia się tranzystora w ECU.
Po usunięciu "ciała obcego" z osłony komutatora sprzęgła, problem oczywiście znikł a samochód odzyskał wigor. Przejechałem już ponad 1000km je jestem w 101% pewien diagnozy i naprawy! Wspaniałe auto!
Tym samym uważam problem za rozwiązany.
Tematu proszę jednak nie zamykać, by pozostał otwarta dyskusją na ten temat. Podobne problemy mogą mieć właściciele zarówno wszelkich Fiatów i Lancii w wersjach Selecta / Selectronic jak też starszych Subaru Justy czy Nissanów Micra K10 i K11.
Z przyjemnością pomogę jeśli takowe wystąpią.