Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przebicie na przewodach WN

Jasiek3023 04 Mar 2010 10:47 11839 10
  • #1
    Jasiek3023
    Level 13  
    Witam, potrzebuję Waszej pomocy, na przewodach wysokiego napięcia na "fajkach" przy świecach mam przebicia. Zaznaczam, że przewody nowe, przejechane około 300 km, auto passat 1992 rok zagazowany, silnik AAA VR6 2,8 l.
    To juz trzeci komplet przewodów i na żadnym nawet 1000 km nie zrobiłem, bo miały przebicia, a co za tym idzie wystrzały.
    Oczekuję fachowej porady.
    Pozdrawiam
  • #2
    rochu84
    Level 17  
    Opisz jak przebija przez izolacje, uszkadza kable wysokiego napięcia jakie wystrzały ?
  • #3
    damdam

    Level 34  
    ja tak miałem na kablach NGK, niby nowych, pewnie leżały na magazynie z 3 lata. założyłem BERU i jest spokój.
  • #4
    Jasiek3023
    Level 13  
    Jeżeli parę dni pojeżdżę na tak iskrzących przewodach to izolacja jest uszkodzona. Na tzw. "fajkach" są, a raczej były metalowe osłony, polecono mi bym je zdjął, tak zrobiłem, ale nie przyniosło to efektu, a głównie to właśnie na tych "fajkach" są przebicia, świece wymienione razem z przewodami, wystrzały są do filtra powietrza, oczywiście mam też już uszkodzony przepływomierz powietrza.
  • #6
    michael82
    Level 15  
    Jasiek3023 wrote:
    Witam, potrzebuję Waszej pomocy, na przewodach wysokiego napięcia na "fajkach" przy świecach mam przebicia. Zaznaczam, że przewody nowe, przejechane około 300 km, auto passat 1992 rok zagazowany, silnik AAA VR6 2,8 l.
    To juz trzeci komplet przewodów i na żadnym nawet 1000 km nie zrobiłem, bo miały przebicia, a co za tym idzie wystrzały.
    Oczekuję fachowej porady.
    Pozdrawiam
  • #7
    orrson
    Level 1  
    witam.prawde mowiac , jesli auto posiada instalacje gazowa zalecane jest zdemontowanie tych metalowych oslon na fajkach, z wlasnego doswiadczenia proponuje zdemontowanie plastikowej oslony kopulki(chyba ze posiadasz cewke zaplonowa),ktora tez powoduje przebicia,tylko poznacz dobrze kable zeby nie bylo pomylki, poswiec troche czasu i wymontuj swiece,moze one sa powodem "kichania" na gazie, obejrz kazda dokladnie,jezeli ktoras ma przebicie bedzie to widoczne na porcelanowej szyjce swiecy w postaci cienkiej jak wlos czarnej kreski pionowej,taka swieca nadaje sie do wymiany, jezeli zamontowane swiece masz jednoelektrodowe,zmniejsz koniecznie im przerwe na 0.7-0.8 mm, gaz jest bardziej kaloryczny niz benzyna i powoduje wypalanie sie przewodow WN. daj znac czy pomoglo
  • #8
    johny604
    Level 13  
    Jakiej firmy były te trzy komplety przewodów?
  • #9
    Jasiek3023
    Level 13  
    Przewody NGK, osłonke z kopułki mam zdjętą, świece dwuelektrodowe, więc nie wiele mogę z odstępami elektrod zrobić.
    Czy tylko w kablach i świecach szukać przyczyny przebicia??
  • #10
    gimak
    Level 40  
    Jasiek3023 wrote:
    Przewody NGK, osłonke z kopułki mam zdjętą, świece dwuelektrodowe, więc nie wiele mogę z odstępami elektrod zrobić.
    Czy tylko w kablach i świecach szukać przyczyny przebicia??

    A sprawdzał kolega jaka jest oporność tych przebitych kabli (czy jest przejście między końcówkami. Ja w krótkich odstępach czasu dwa razy wymieniałem kable WN ze ścieżką węglową z powodu wypalonej ścieżki, a efekt tego jarzenie wszystkiego co miało kontakt z WN (od cewki zapłonowej po świece). Wróciłem do przewodów WN z rdzeniem metalowym i kłopot się skończył. A świece jednoelektrodowe wcale nie są gorsze od wieloelektrodowych, a jest większe pole manewru, jak ktoś wyżej napisał, zmnieszyć przerwę między elektrodami.
  • #11
    jurekk55
    Level 36  
    gimak wrote:
    Jasiek3023 wrote:
    Przewody NGK, osłonke z kopułki mam zdjętą, świece dwuelektrodowe, więc nie wiele mogę z odstępami elektrod zrobić.
    Czy tylko w kablach i świecach szukać przyczyny przebicia??

    A sprawdzał kolega jaka jest oporność tych przebitych kabli (czy jest przejście między końcówkami. Ja w krótkich odstępach czasu dwa razy wymieniałem kable WN ze ścieżką węglową z powodu wypalonej ścieżki, a efekt tego jarzenie wszystkiego co miało kontakt z WN (od cewki zapłonowej po świece). Wróciłem do przewodów WN z rdzeniem metalowym i kłopot się skończył. A świece jednoelektrodowe wcale nie są gorsze od wieloelektrodowych, a jest większe pole manewru, jak ktoś wyżej napisał, zmnieszyć przerwę między elektrodami.



    Ręce panowie opadają ,nie łaska dowiedzieć się czegoś o tych kablach które tak zawodzą jednych a wychwalane przez innych?Może problem w tym że układy W/N różnią się pomimo "identycznego" wyglądu?czym tak naprawdę różnią się kable z rdzeniem metalowym i np.grafitowym? A świece jeżeli Was dobrze rozumiem to korki do dziur w głowicy z elektrodami do ozdoby?Rozumiem nie byłoby powodu pisać na forach o :falujących obrotach,"problemach" z sondami i padającymi katalizatorami,bo fajerwerki już widzieliście,życzę owocnego wyważania otwartych drzwi:D:D