Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Linpus Linux Lite zamiast Windows na netbook'ach

lukasker 04 Mar 2010 14:27 12298 43
  • Linpus Linux Lite zamiast Windows na netbook'ach Kiedy pojawiły się pierwsze netbooki w 2008, na większości był zainstalowany system Linpus Linux Lite. Systemem zainteresował się Acer i wszystko wskazywało, że ten OS stanie się poważnym graczem na polu netbook'ów. Obecnie w 2010, na ponad 90% nowych netbook'ów znajdziemy Windows XP lub Windows 7 Starter Edition.
    Pewnie zastanawiacie się co się stało z Linpus Linux Lite? System nadal istnieje a podczas targów CEBIT zaprezentowano jego nową wersje. Całkowicie zmieniono interfejs. Po prawej mamy zakładki takie jak Gry czy Internet, do których możemy dodawać dowolne ikonki. Można też dodawać swoje zakładki. System wydaję się bardziej pasować do urządzeń dotykowych niż netbook'ów, więc pewnie zobaczymy go na którymś z klonów iPada.

    Na video, prezentacja systemu.

    Link


    Zródło[/b]

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    lukasker
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Specjalizuje się w: programowanie, strony www, sprzęt komputerowy
    lukasker napisał 2900 postów o ocenie 143, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście Kielce. Jest z nami od 2010 roku.
  • #2
    Trebuh
    Poziom 18  
    Pewnie nie zobaczymy bo M$ położył swoje obślizgłe palce na luce w rynku i podpisał umowy które nie dają producentom dużego pola manewru (chyba że w wyborze innego produktu M$). M$ żadnego systemu nie wniósł w ten segment chyba że stary, zły... system XP i nowszy nie nadający się 7.
  • #3
    michal-michalik
    Poziom 23  
    Trebuh napisał:
    Pewnie nie zobaczymy bo M$ położył swoje obślizgłe palce na luce w rynku i podpisał umowy które nie dają producentom dużego pola manewru (chyba że w wyborze innego produktu M$). M$ żadnego systemu nie wniósł w ten segment chyba że stary, zły... system XP i nowszy nie nadający się 7.


    No i co z tego? M$ zrobił system "dla ludzi" i nic tego nie zmieni. Siódemka jest sprawnie działającym systemem i dla przeciętnego obywatela jest naprawdę przyjemny. Jest linuks ale dopóki nie będzie wiekszej kompatybilności programów i gier nie ma szans na rynku.
  • #4
    MasterMatan
    Poziom 21  
    @michal-michalik
    Przyjazny system dla przeciętnego obywatela... tsa...
    Przeciętnego obywatela nie stać na W7 w wersji BOX, dla przeciętnego obywatela system ogranicza się do ikonki myszki która podwójnym kliknięciem uruchamia "internet" albo "pitupitu". Dla przeciętnego dzieciaka system ogranicza się do odpalenia gry. Dla przeciętnej pani z biura do odpalenia edytora tekstu. W7 jest sprawnie działającym systemem na komputerach obliczających wybuchy atomowe przy czarnych dziurach. Skoro system operacyjny dla zwykłego obywatela nie jest potrzebny, a potrzebny staje się program typu przeglądarka to nie ważne na czym on będzie tę przeglądarkę otwierał. Siostra cioteczna ma u siebie XP, przychodzi do mnie skorzystać z internetu gdy jest coś jej potrzebne do szkoły, zawsze się mnie pyta jak ja zrobiłem na "łindołsie" sobie takie kostki obracające i te fajne drgające bajery (linux + compiz). Obojętne jej było na czym pracuje bo i tak skorzystać miała z przeglądarki i edytora tekstu po czym wydrukować swoją pracę. Moi rodzice nigdy na oczy Win nie widzieli a jakoś sprawnie poruszają się po środowisku. Ludziom tak na prawdę jest wszystko jedno na czym pracują a to że jest darmowe to jeszcze jeden plus.
    Tak więc michal-michalik może i lubisz W7 ja nie ale o gustach się nie mówi. Ale nie wciskaj ludziom kitu że Linux jest be bo tylko zniechęcasz a to jedyna alternatywa którą ludzie mogą poznać, potem takie dzieciaki dorastają i zachowują się jak bez rączek gdy ktoś im przeniesie pasek startu albo wyłączy ikony Mój komputer z pulpitu.

    Jeżeli wyskoczysz (zapewnie) że na Lin nie ma profesjonalnych programów to już znalazłem za Ciebie całą listę
    http://7thguard.net/files/zamienniki.html
    Lista jest dość stara (2003) ale pomyśl jeżeli taka baza była już w tedy to jaka baza jest teraz?

    A o kompatybilność to powinieneś martwić się Ty użytkowniku W7, pewnie na swojej podstawowej wersji systemu bez emulatora nie odpalisz sobie programów napisanych na XP a u mnie o dziwo na najnowszej wersji Deb działają programy napisane naście lat temu... i to bez emulacji...

    PS. M$ zrobił system dla kasy, nie dla ludzi. To Linux (FreeBSD, OpenSOLARIS i inne) jest systemem od ludzi, dla ludzi.
  • #5
    michal-michalik
    Poziom 23  
    >> MasterMatan
    Dzięki, że się wypowiedziałeś. Muszę się przyznać, że byłem użytkownikiem linuxa jakiś czas temu;) Był to mandrake potem zabawa na debianie, trochę się zraziłem kilka lat z daleka od tego. Osobiście czekam, aż ktoś powie, że znalazł się ładny systemik bardzo funkcjonalny itp...Spróbuje się przesiąść na jakąś dystrybucję. Jak dla mnie nie przeszkadza mi linux kolego bo i tak z kompa najczęściej korzystam z przeglądarki, edytora tekstu no i komunikatora. Niestety czasem trafia się programik, który działa pod XP i co wtedy? No nie ma wyjścia. Są wirtualne maszyny, ale to zabiera sporo pamięci i nie zawsze do końca działa jak trzeba.
    Co do W7 ja mam i tak z MSDNAA orginał. Często ludzie mają zainstalowany system razem z zakupionym nowiutkim komputerkiem, poza tym przyzwyczajenia zostają i nie chce się ich zmieniać. Osobna grupa użytkowników(może to duże słowo) to poprostu dzieci gdzie ich ukochane gry nie działają na linuxie i koniec.
    Jest sprawa programów ale i owszem są tylko, że niejednokrotnie są to małe i czasem bardzo niedopracowane programiki.

    I jedna rzecz mnie denerwuje: Jak ktoś powie, że windows jest przyzwoity i ma 90% rynku i to jest niezaprzeczalne, to zawsze się znajdzie ktoś kto zaraz zaczyna mi mówić, że to zły system i wogóle tragedia.
    Pozdrawiam
  • #6
    AdeBe
    Poziom 13  
    Ja się tylko dziwię, po cholerę pchają się w jakiegoś Linpusa.
    Postawiliby na zwykłe *buntu albo openSuse: duże wsparcie społeczności i firm, praktycznie standard w świecie linuxa, dobrze testowane.
    Wrzucą takie coś nad czym pewnie siedzi tylko z 5 osób, a potem jest płacz że ten linux taki niefajny.

    Osobiście gdybym chciał zrobić _źle_ wizerunkowi linuxa, to właśnie zastosowałbym taką egzotyczną, nieprzetestowaną i nie wyznaczającą standardu dystrybucję.

    Odnośnie przewagi programów windowsowych: obecnie tak wiele aplikacji działa pod Wine, że ten argument naprawdę dotyczy już tylko pojedynczych przypadków.
  • #7
    MasterMatan
    Poziom 21  
    A dla super hiper leniwych którzy maja 2 lewe rączki na plecach do Wine polecam PlayOnLinux.
  • #8
    michal-michalik
    Poziom 23  
    MasterMatan napisał:
    A dla super hiper leniwych którzy maja 2 lewe rączki na plecach do Wine polecam PlayOnLinux.


    Wiesz chyba wiem dlaczego nie lubię linuxa. Bo jak sam się stanę jego użytkownikiem to zacznę cię tak samo zachowywać. Ale dzięki za podrzucenie programu zawsze to jakiś argument za zmianą OS.

    A producentowi netbooka determinacji w swoim własnym pomyśle, bo na konkurencji(uczciwej) rosną lepsze produkty.
    Pozdrawiam
  • #9
    revolt
    Poziom 34  
    Z ciekawości przejrzałem listę zamienników i proszę moi drodzy jaśnie oświeceni pingwiniarze zaproponujcie coś w zamian za (nie wymyślam, chcę zamienników programów jakich użyłem w ostatnim tygodniu):
    ms office'a - tylko nie oo bo mam - wygląd i ergonomia office 97
    ms visio
    visual web developer - tu akurat zrozumiem brak odpowiednika
    visual C# /C++ express
    AVR studio

    Z wspólnych widzę, że mam tylko eagle'a i gimpa.
  • #10
    MasterMatan
    Poziom 21  
    @revolt
    Jak wspominałem lista jest stara ale pomogę w miarę możliwości
    ms office'a - OpenOffice.org od Sun albo Lotus Symphony od IBM
    ms visio - nie używałem tego programu więc osobiście alternatywy nie znam
    visual C# /C++ express - gcc/Anjuta (http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2008/07/30/wstep-do-programowania-w-linuksie-na-przykladzie-ubuntu/ co prawda na przykładzie ubuntu ale we wszystkich innych będzie podobnie)
    AVR studio - AVR Dude lub opcjonalnie gcc
    Eagle - mam aktualnie zainstalowane (na oficjalnej stronie Eagle jest dostępna paczka dla Lin)
    Gimp - na start dostępny w systemie

    Pozdrawiam
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Koledzy przypominam że pierwsze Netbooki które wyszły miały Linuksy i co ludzie je oddawali bo nie wiedzieli co z nimi robić albo jak robić. Co do tego konkretnego Linpusa - to wygląda identycznie jak menu w telefonie - sorry ale miejmy jakiś poziom intelektualny i nie róbmy z mini komputera - telefonu, bo to porostu nie wypada. Co do w ogóle linuksów to pamiętajcie, system to nie tylko Pisanie czy przeglądanie netu - ale trzeba mieć do niego zaufanie,trzeba sobie pograć, posłuchać muzyczki, od czasu do czasu coś zainstalować - pokombinować, coś zepsuć przeinstalować i ru linuks wysiada bo nie jest głupoto odporny, wbrew pozorom łatwo go zepsuć np. instalując paczuszki i pomijając ostrzeżenia o zależnościach, 2-3 razy i Gui nie wstanie - i dlatego jest jak jest.

    Co do Playonlinuks - to więcej z nim problemów niż pożytku zwłaszcza że na gołej mandrivie 2010 F - ni zainstalujesz z paczki bez netu bo wywali ci kilka zależności. A jak już odpalisz to więcej nie chodzi niż chodzi i wraca się do starego dobrego Wine(oczywiści po odinstalowaniu -P.O.L.)
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #14
    Kisiel
    Poziom 13  
    Witam!

    Ja dodam od siebie, że jestem użytkownikiem Linuksa jak i Windowsa. Co do netbooków to Linuks jest całkiem ok w tym zastosowaniu. Te komputery zazwyczaj nie pełnią rolę podstawowych a tym bardziej do gier. Wykorzystywane są głównie do prezentacji, notowania, w podróżach itp.

    Zgadzam się z którymś z przedmówców, że linuks traci ze względu na słabe wsparcie przez firmy produkujące sprzęt (np skanery - zostaje nam tylko SANE). Kolejny problem dla mnie to obsługa sprzętu typu programatory czy debugery. Zazwyczaj jest trochę zabawy żeby zaczęło to działać o ile w ogóle się da. Mimo to linuks jest jak najbardziej ok i popieram jego rozwój.

    Co do windowsów, to nie można powiedzieć, że są do niczego. Ostatni W7 i wcześniej XP są jak najbardziej OK. Również ich używam i nie narzekam.

    Najlepszym moim zdaniem wyjściem byłoby gdyby można było zakupić komputer w ogóle bez systemu. Niestety często nie ma takiej opcji - żadnego wyboru, tylko Windows.

    Pozdrawiam.
  • #15
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    @suse1

    kolego nie mówimy o Repo tylko o paczkach rpm/deb/run

    A jak chcesz weiść do repo jak najpierw musisz zainstalować sieciówkę/neo/wi-fi ?

    Najpierw musisz ściągnąć za pomocą win lub czegoś innego tar.gz albo rpm,a

    w przypadku RPM/deb ok zrobisz to graficznie w przypadku tar.gz już nie - konsola (wymagane znanie systemu) i tu się modlisz żeby wszystko chodziło i nie było problemu z zależnościami.

    Co do Rep. to ja nie chce za każdym razem ściągać, tylko raz paczkę a poźniej w razie konieczności instalować jak w winndows - i tu wychodzi największa wada Linucha - jest to pierońsko zagmatwane i przekombinowane.
    Powiem więcej - jak pobiorę z repo to wraz z programem pobierze mi się 50 innych paczuszek jak nie Gcc to python i tak w kółko - a ja sobie tego nie życzę i wolę ręcznie.

    A co jeżeli masz limit transferu np. internet 3G - sorry kolego ja muszę uwarzyć na to co pobieram - i dlatego też linuks ma 1% - bo nie jest dla każdego. Pamiętam w tamtym roku w ciągu jednego dnia Ubuntu 9 pobrało mi koło 1 gb poprawek - sorry ale to już skandal, fakt moja winna bo dałem (automatycznie, bez potwierdzenia) o raz za dużo. Ale jak wy chcecie za każdym razem pobierać robić wszystko jak małpa - powodzenia !! - owczy pęd. Linuks miał być dla ludzi inteligentnych a przez swoje przekombinowanie trafił gdzie trafił i zrobił się jak każdy widzi. Z porządnego DOSOWEGO systemu zrobiła się mulącą kobyło bez ładu i składu. Tak tak - linuks miał być bezpośrednim konkurentem DOSU - ale z trybu tekstowego zrobiło się udawane OKNIOWANIE - które chodzi jak by chciało a nie mogło. Czyli tak naprawdę DOS +64 bity + nakładka graficzna (ładny norton commandor) i ma się nijak do Win.

    Pozdrawiam
  • #16
    michal-michalik
    Poziom 23  
    I znowu wojna o to co było pierwsze...
    Fakt jest taki, że linuksa łatwo popsuć i ma trochę odmienny sposób konfiguracji. Może być jakąś alternatywą dla M$ ale chyba wymaga większego dopracowania.

    Pozdrawiam
  • #17
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #18
    Tommy82
    Poziom 40  
    Kiedyś chyba Walmart wypuścił serie tanich kompów z jakimś linuxem ludzie wykupili na pniu i nie narzekali na system operacyjny.

    W sumie wszystko zależy komu komputer do czego. Moja siostra kupiła lapka z vistą i przez pewien czas marudziła ze jest upierdliwa nie wie gdzie co jest i ze chodzi wolniej od starego z XP.
    Co siostra robi używa kompa do "internetu":
    Firefox + Thunderbird, czasem coś pisze i drukuje: open oficie, czasem się znęca nad zdjęciami: Gimp. I ona w zasadzie nic innego na komputerze nie robi. Kiedyś korzystała ze słownika w wersji CD (dołączanego do papierowych) ale pod vista nie chce działać.

    Jeśli dostała by komputer z Ubuntu łyknęła by go jak viste. Dla niej komputer miał być ładny i nowy nie porysowany.
    Problemy są z zastosowaniami ze tak powiem wąskimi. Ale dla mnie użytkownicy dzielą się na takich dla których komputer to koleją rzecz w domu/pracy która pozwala na to i tamto (w sumie z góry określone) i takich dla których komputer to elastyczne narzędzie które można wykorzystać dowolnie. I o ile w drugiej grupie to ze tak powiem w zasadzie kontekst determinuje system operacyjny i zawsze można wskazać 1000 rzeczy których system x czy y nie potrafi (nawet niekoniecznie ze swojej winy), to w przyadku pierwszej grupy to w większości kwestia przyzwyczajenia, ale co ciekawe to własne to przyzwyczajenie jest jednym z czynników który decyduje o wykorzystaniu systemów w drugiej grupie.

    Windows swoja popularność opiera na dwóch filarach pierwszy to taki ze kiedyś nie było nic innego (z grubsza rzecz ujmując bo też łapkę przyłożył do tego żeby nie było). A drugi to taki ze ludzie masowo go piracili porządne zabezpieczenie antypirackie w czasach w95 poważnie by ograniczyła ekspansje okienek. Przynajmniej w PL w reszcie świata sytuacja była nieco inna bo os/2 miał dość duży potencjał. Można to zauważyć w starszych wydaniach na przykład PCWK które stanowiły w dużej części przedruki.

    Moim zdaniem 7 na netboka jest za ciężki. Podstawowe pytanie to czym w ogóle jest net book, dla mnie to pewne uproszczenie koncepcji komputera przenośnego, Mojej siostrze może by to pasowało mały zgrabny wszędzie wejdzie można byle gdzie z wifi skorzystać. Ale jak ktoś potrzebuje komputera "laptopowego" jako substytut pudła do intensywnego używania w domu to netbook to dla mnie raczej robienie sobie modnej krzywdy. To przecież nie ma być mały substytut laptopa a jego namiastka.
  • #19
    Ibuprom
    Poziom 25  
    Boziu, M$ palce maczał? Linuks na każdym kroku tłamszony?!? Ludzie, co wy za bzdury piszecie?!?

    Mamy wolny rynek, M$ ma pozycję lidera, ale nie zdobył jej ot tak sobie za ładne oczy. Mimo że nie wszystko tej firmie wychodzi, sama się gubi w swoich licencjach, etc, ale zrobił kawał dobrej roboty dla świata oprogramowania komputerowego. To M$ stworzył środowisko do uruchamiania milionów aplikacji które w mniej lub bardziej przewidywalny sposób działają, ale działają! Uniknął błędu pakowania się w zależności co jest obecnie zmorą linuksa, stworzył system przyjazny użytkownikowi. I nie chodzi tu o sam interfejs, ale o cały system gdzie trzeba modyfikować ustawienia sprzętowe, gdzie nie trzeba ślęczeć nad uruchomieniem win-drukarki kilku dni. Bo co, bo producent się uparł i zrobił sprzęt windows-only? A może dlatego że m$ umostępnił specyfikację i możliwość takiego rozwiązania. W zamian mamy tańszy sprzęt - to źle? A gdzie jest linuks? Gdzie jego zunifikowane "międzymordzie"? Przecież nawet te same dystrybucje w różnych wersjach nie są z sobą zgodne? I Wy macie do M$ żal że opanował rynek systemów operacyjnych. Nikt nie zmuszał ludzi do pracy na Windowsie, a linuks rozdawany za darmo jakoś nie może się przebić. Może warto przemyśleć dlaczego i wziąść się za robotę zamiast biadolić jaki to świat jest okrutny....
  • #20
    skaktus
    Poziom 37  
    Bu hahahahahahahahahahahaha.

    Tak, kłócicie się co to samo, ciągle o to samo. Ten z kapeluszem od Mario ciągle o kochanym linyksie, że jaki najlepszy, a jak się łasi...

    Daj cie sobie już spokój. Jesteście nudni jak flaki w oleju.

    Windows zdobył większość rynku, podobnie jak auta na benzynę i aktualnie nic tego nie zmieni. Każde rozwiązanie ma wady i zalety. Przestańcie już walczyć na to co lepsze i co gorsze bo i tak to nic nie zmieni.
  • #21
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    @Ibuprom

    Bardzo ładnie to wytłumaczyłeś - ale obawiam że połowa i tak nie zrozumie.
    Tak, te same dystra nie są zgodne, ani wstecz ani do przodu. Powiem więcej 1 dystro na identycznych komputerach ale z inną kartą sieciową będzie już problematyczne. Bo załadowany sterownik napisany będzie w jednym języku a na drugim kompie w innym. I okaże się że język sterownika będzie nie zgodny z językiem w którym napisana jest paczuszka(program,aplikacja,część kodu) z Gui - i leżymy, mamy tylko Konsolę - już łatwiej tego się nie da wytłumaczyć. MS uniknął tego. Powiem więcej Amiga Workbachen miała wszystko graficzne z syntezatorem mowy i działało - sterowniki działały tak samo jak w windows (podaj ścieżkę gdzie jest sterownik) 0 problemów - system wzorowy.

    Najgorsze że porobiło się tych wszystkich dysto od groma, zero zmian tylko lift interfejsu, a szkielet ten sam co 15 lat temu tyle że z nowymi sterownikami w jąderku - powodzenia życzę. W pewnym momencie okaże się że nic więcej nieda się tam wcisnąć. A jak słyszę " modułowość linuksa" - krew mnie zalewa.

    Pozdrawiam
  • #22
    kitor
    Poziom 34  
    Problemy z zależnościami? A na Win nie ma problemów z zależnościami? Nigdy wam nie kazano ściągnąć .neta, VC++ Redistributable, nowszego DirectXa, Service Packa czy innej łaty? Albo że brakowało jakiejś dllki? A może to nie są zależności?

    Poza tym pamiętajmy o tym że MS daje nam wszystko włożone w system. I po tym taka Vista czy 7 zajmują "gołe" po 8-9GB. A u mnie Debian Squeeze wraz z oprogramowaniem siedzi na partycji 4.5GB i mam nadal gigabajt wolny. Tyle że dzięki tym zależnościom niepotrzebne rzeczy nie zaśmiecają mi dysku. (samo home mam na oddzielnej partycji - żeby nie było)

    Programy w tar.gz? Albo kod źródłowy który sobie trzeba skompilować, albo ktoś zrobił paczki deb czy rpm. No chyba że ktoś był na tyle głupi i faktycznie wrzucił skompilowany program w tarballa, ale z takim przypadkiem się nie spotkałem.

    Sprzęt nie obsługiwany? Jak na razie jedynie problem mam na starym laptopie, netinstall debiana nie ma modułu jądra od wifi na acx100. Ale argument upada w momencie jak pobiorę pełną CD instalacyjną, co będzie miarodajnym porównaniem do takiego XPka. Fakt, że nie chce mi się ściągać 700mb a i nie mam nagrywarki obecnie to inna sprawa ;-)

    Aha, jak na razie odparłem tylko zarzuty, bo podejrzewam że zaraz jakiś "pr0 win us3r" potraktuje to jako atak.

    Win jest OK dla zwykłego użytkownika. Używam od dłuższego czasu Debiana, ale nadal irytuje mnie delikatne opóźnienie (rzędu milisekund, ale wyczuwalne) np w pojawianiu się elementów GUI. Fakt, że coś takiego na zaśmieconym XPku, czy Viście sprzedanej do celerona też występuje, ale mam OEMowskiego XP HE, ustawionego "po swojemu" i to tak "płynnie" chodzi, że uzyskamy to może pod TWM (najbardziej prymitywny DM pod linuksa). Niemniej jednak "od poduszki" z linuxem mogę zrobić to co chcę, tak jak chcę, a a win żeby ustawić temat inny niż autorstwa MS trzeba złamać licencję (przypominam że patch uxtheme czy jego odpowiednika na nowszych jest z punktu widzenia licencji nielegalny)
  • #23
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Kolego o czym ty mówisz DirectX,redistr, net firmwork, tak wymagają ale ściągnę i już po problemie. A w linie nie ściągnę pakietu z kodekami, nie ściągnę pakietu z językiem czy Xorg'a tylko muszę ściągać poszczególne części (małe paczuszki) których są setki. Co gorsza stare nie śmigają z nowymi - a że jedna zależy od drugiej - to się okazuje że żeby odpalić program 8 mb to ściągam 150 mb w dziesiątkach paczuszek. Że niby Vista/7 ka zajmuje 8-15 Gb, człowieku zwykłe ubuntu zajmuje koło 4-5 (gołe) Mandriva koło 11 Goła - a jak zacznę kombinować to i 30 będzie mało. Że niby mniej pamięci wymaga linuks - cóż z tego jak programy wgrywają się tyle samo OO/FIREFOX - A pamięć nie używana to jest zmarnowana. I w czym ten linuks jest niby lepszy co? jedyna przewaga to cena. Człowieku tam aby zainstalować sterownik do grafiki (ati/Nvidia) należy:
    1. zainstalować kernel-source/desktop -- tu może mamy szczęści i jest na płycie
    2. doinstalować gcc i make -z tym już gorzej,
    3. poźniej INIT 3 - wyjscie do trybu tekstowego
    4....
    5....
    6...... możemy się cieszyć sterownikiem - albo i nie.

    Człowieku popatrz w googlu ile jest instrukcji i ilu osobom nie działa bo nie potrafią sobie dać z tym rady. Zresztą po co jak mamy 21 wiek i wszystko powinno być wyklikowane. Ati i Nvidia się wypowiadali - winę za to ponosi samo środowisko i na razie inaczej się nie da!!!

    Pozdrawiam!!
  • #24
    Hucul
    Poziom 39  
    Większość krytyków Linuksa ma nikłe o nim pojęcie lub nie ma go wcale i powielają oni idiotyczne opinie o legendarnych problemach sprzętowych , czy potrzebnej magicznej wiedzy do obsługi konsoli . Ludzie znający dobrze systemy Microsoftu oraz Linuksy wiedzą jakie mają one mocne i słabe strony .
    Moim zdaniem Windowsy nie są aż tak złe , ani aż tak dobre jak niektórzy tu opisują . Według mnie główną wadą Windowsów jest polityka producenta . Znam słabe strony Windowsa i dlatego używam Linuksa . Ze względu na politykę firmy w której pracuję , jestem zmuszony używać Windowsów do zadań , które lepiej , szybciej i bezpieczniej robię w domu na Linuksie .
    Na koniec historyjka :
    Moja znajoma nie chciała bym zainstalował w jej nowym komputerze legalnego Linuksa , wolała być piratem na Windowsie . Tłumaczyła się , że nie nauczy się obsługi , będzie miała problemy z dokumentami z pracy , itd ...
    Któregoś razu widziała jak instaluję Linuksa i z uśmiechem od ucha do ucha mówi :
    "O ! Właśnie takiego Windowsa mamy w pracy ! Windows Mandriva " :D
  • #25
    MasterMatan
    Poziom 21  
    A ten kot jaki sprytny, wpada w bajzer i myśli że wszystkich po kontach porozstawia...
  • #26
    michal-michalik
    Poziom 23  
    >> MasterMatan
    Właśnie taki kot potrzebny, żeby wojnę skończyć.
    Na rynku króluje M$ w najbliższym czasie nic wielkiego się w tej kwestii nie wydarzy. Może kiedyś ludzie zaczną dostrzegać inną alternatywę.
    >> Hucul
    Zgadzam się w pełni linux to nadal system postrzegany jako konsola.

    Nie rozumiem tylko użytkowników linuxa, czemu nie promują tego systemu i nie przedstawiają jego zalet(jeśli takie są), tylko zaczynają od tego, że XP to "zło", a W7 to tragedia.
  • #27
    kitor
    Poziom 34  
    Cytat:
    . A w linie nie ściągnę pakietu z kodekami, nie ściągnę pakietu z językiem czy Xorg'a tylko muszę ściągać poszczególne części (małe paczuszki) których są setki.


    Na przykładzie Xorga: apt-get install xorg. Od tego są metapakiety żeby ściągnąć wszystko hurtem. Owszem, można i poszczególnymi częściami (po co mi przy radeonie sterowniki od nvidii, s3 czy innego intela), ale w Win również dostajemy "komplet". Język? Locale dla bazowego to jeden pakiet zdaje się, a reszta to już trzeba pamiętać przy instalacji, ale większość programów ma wbudowane wszystkie w siebie. Chyba tylko do FF i OO.org oddzielnie instalowałem locale.
    Cytat:
    człowieku zwykłe ubuntu zajmuje koło 4-5 (gołe) Mandriva koło 11 Goła - a jak zacznę kombinować to i 30 będzie mało


    Jeśli swoje doświadczenie opisujesz na ubuntu i mandrivie (to drugie to w ogóle konsolę posiada? :D ) to pozdrawiam. A Ubuntu na dzieńdobry masz wypchane toną śmieci. System z Xami, XFCE, CF, OOorg, GIMPem, FF, VLC, Kadu (a co za tym idzie gtk i qt), i kilkunastoma innymi programami stawianymi z metapakietów wraz z rekomendowanymi (btw: apt-get --no-recommends install nazwa i połowy z tych "zależności" nie pobierze) zajmuje 4.1GB jak to sprawdziłem w tej chwili.

    Cytat:
    Pamięć nie używana pamięć zmarnowana.

    A kto powiedział że nie używana? W tą nieużywaną wrzucam sobie AWN, Conky, Compiza, Audaciousa i renderowanie filmu... Ja jestem użytkownikiem więc to ja powinienem decydować na co chcę albo nie chcę pamięci marnować

    Cytat:
    Człowieku tam aby zainstalować sterownik do grafiki (ati/Nvidia) należy:
    1. zainstalować kernel-source/desktop -- tu może mamy szczęści i jest na płycie
    2. doinstalować gcc i make -z tym już gorzej,
    3. poźniej INIT 3 - wyjscie do trybu tekstowego


    apt-get install linux-headers build-essentials (kolejny metapakiet co ma w sobie gcc i make)
    /etc/init.d/gdm stop
    sh ./Nvidia-installer-blablabla.sh
    enter enter tak enter
    /etc/init.d/gdm start

    Tylko po co? A nie, opensourcowy NV nie wspiera compiza, zapomniałem. Fart że używam radeona, a tu każdy z trzech sterowników jest wydajniejszy od fglxrów.

    Cytat:
    Nie rozumiem tylko użytkowników linuxa, czemu nie promują tego systemu i nie przedstawiają jego zalet(jeśli takie są), tylko zaczynają od tego, że XP to "zło", a W7 to tragedia.


    Bo widzisz, użytkownicy dzielą się na świadomych i nieświadomych. Ci nieświadomi właśnie zainstalowali *buntu, mandrivę, susła tudzież innego linuxa z gnome, compizem i bez konsoli i się cieszą jaki on jest zajefajny LUB podczas instalacji wyskoczył im komunikat po angielsku i nie wiedząc co zrobić wrócili do win i krzyczą jaki to linux jest do du**. No i jeszcze zostają ci userzy Windowsa którzy linuxa znają z opowieści sprzed lat 10 lub opowieści dwóch ostatnich.

    A ci "świadomi" raczej nie wypowiadają się w takich dyskusjach (jak widzisz odpowiadając na zarzuty zostałem potraktowany jakbym atakował), a promują system na inne sposoby. Ot, taki goodbye-microsoft.com czy rozdawanie za darmo płytek z Ubuntu.

    Cytat:
    tylko zaczynają od tego, że XP to "zło", a W7 to tragedia.


    Pozwolę sam siebie zacytować:

    Cytat:
    Fakt, że coś takiego na zaśmieconym XPku, czy Viście sprzedanej do celerona też występuje, ale mam OEMowskiego XP HE, ustawionego "po swojemu" i to tak "płynnie" chodzi, że uzyskamy to może pod TWM (najbardziej prymitywny DM pod linuksa).


    Systemu trzeba umieć używać i tyle. Nie zależnie czy jest to Win, Dos, MacOS, *BSD czy Linux. A Win7 akurat mnie do gustu przypadł, przynajmniej w kwestii powłoki, chętnie zobaczył bym taki pasek zadań pod XFCE.
  • #28
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #29
    Ibuprom
    Poziom 25  
    To może inaczej. Pracuję w instytucji publicznej jako informatyk. Wiadomo jako to budżetówka, nigdy na nic nie ma pieniędzy. Dawniej niemal 80% windowsów to piraty były z racji nikłej świadomości userów i cwaniactwa sprzedawców. No i trzeba było to doprowadzić do porządku. No nic pomyślałem - migrujemy na linuksa. Na debianie/Ubuntu znam się dość dobrze to to wybiorę.
    Na początek 2 komputerki, bezproblemowo "śmigające" pod WXP. Instalacja to chyba było coś koło wersji 5-6. Na dzieńdobry jakieś 300MB poprawek, no ale Neo 1Mbit to poszło w miarę sprawnie. Otwieramy dokumenty Worda - osz kiszka, rozjechało się w OOo, konwertujemy w Wordzie do RTF - uff, w miarę to wygląda. Wysyłamy wyżej - ups, domyślnie otwiera im się to w wordpadzie i dokument wygląda jak dzieło przedszkolaka, instruujemy że trzeba toto w wordzie - no, udało się, jako tako wygląda. Dostajemy dokument... ooo... w formacie .doc, OOo protestuje przy otwarcie, ale w końcu otwiera... tabela poszarpana, żadnego formatowania, wygląda jeszcze gorzej niż dzieło przedszkolaka, trzeba Wordem go otworzyć. Centralnie uraczeni zostaliśmy programem "branżowym" który pracuje jedynie pod windowsem, ale od czego mamy WINE? No, odpalenie programu zajęło coś koło 2 dni, ale co z tego jak nie działa część funkcji. I takich przykładów można mnożyć.... I oczywiście jest to wina M$.... Odpuściłem sobie linuksa....

    Niedawno dostałem sporą gotówkę na modernizację informatyczną. Pomyślałem - wszyscy krytykują M$ bo to rozwiązania zamknięte, serwerowe wersje obwarowane dziwnymi zapisami, etc - szukam rozwiązania Linuksowego. Tu liczą się w zasadzie Novell i RedHat. Chciałem coś a'la ActiveDirectory. Mamy - brzmiała odpowiedź obu firm. Od słowa do słowa, chciałbym to i tamto, i jeszcze to - doszło do podsumowania - upsss, Licencje na stanowiska, na serwer, wsparcie techniczne odnawiane corocznie.... kwoty wychodziły bajońskie.

    No i zakupiłem Win serwer + Windowsy XP i jeszcze wystarczyło na kilka pakietów Office-a. Nie musiałem ludzi zmuszać do poznawania nowego, pozbyłem się problemów z kompatybilnością aplikacji "firmowych", mam systemy dla których wsparcie techniczne wujka Google'a jest można powiedzieć rewelacyjne. Ot, chciałem, ale jak się okazuje - rozwiązania używalne, oparte na linuksie wcale nie są tańsze od M$, w ludzie wybierają M$ bo jest mimo wszystko bardziej przewidywalny. Za 10 lat Windows a nadal będzie można używać, a aktualizować jedynie aplikacje niezbędne do pracy, w linuksie gdy zmienią coś w systemie (jądro, biblioteki, etc) to bez wsparcia producenta mogę sobie używać tego systemu jako przeglądarkę internetu - a i to nie zawsze bo pewnie mnóstwo wtyczek wyjdzie nowych a te będą niewspierane przez nieaktualizowany system...

    Tak więc - linuks do domu - owszem, sami się na to zgadzamy i do siebie będziemy mieć pretensje jak coś nie b ędzie działać a google nic nie podpowie - tam gdzie zarabia się pieniądze czy pracuje z aplikacjami to tylko windows - szybciej sobie poradzę z problemami, ludzie system znają co też jest b. ważne no i ja mam mniej pracy bo dobrze skonfigurowany Win Server robi większość rzeczy administracyjnych na końcówkach za mnie....

    Linuks u mnie oczywiście jest - na 2 serwerach, ale jako filtr do internetu i innych wewnętrznych usług gdzie spisuje się rewelacyjnie - i tam niech linuks zostanie....
  • #30
    michal-michalik
    Poziom 23  
    >> suse1
    Szczerze mówiąc to jeszcze kilka postów i będzie ciężko to ogarnąć ;)


    Jeszcze nikt nie dotknął kwestii bezpieczeństwa w systemach. Czy to prawda, że linuks jest tak niesamowicie odporny na wirusy, trojany i tym podobne zagrożenia :?:

    Pozdrawiam