Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zmywarka Ariston sklep z częściami Katowice

poszwik 03 Sie 2004 12:21 11550 8
  • #1 03 Sie 2004 12:21
    poszwik
    Poziom 2  

    Witam

    W kwietniu nabyłem zmywarkę Ariston LS 248 T (EU) i od początku użytkowania nie myje naczyń. Za każdym razem pozostawia resztki po jedzeniu. Pomijam fakt, że pozostawia również zacieki-to właściwie drobna wada w porównaniu z tym, że nie może umyć szklanego pucharka po lodach, który pod bieżącą wodą można wypłukać do czysta. Zeby było ciekawiej serwisanci (zmywarka jest na gwarancji) przekonują mnie, że to najzupełniej normalna sytuacja. Coś tu jest nie tak...Albo moje wymagania są zbyt wygórowane, albo kupiłem bubel z którym nie wiem co teraz zrobić. Tu moja gorąca prośba: jeśli ktoś posiada taką zmywarkę proszę o opinię na jej temat, być może to kwestia egzemplarza. Chętnie przeczytam opinie użytkowników zmywarek innych producentów, będę miał orientację na jaką ewentualnie warto wymienić. Zaznaczam, że interesują mnie tylko 45-cio centymetrowe, na większą brak miejsca.

    Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam

    Piotr P.
    poszwik(malpa)pf.pl

    0 8
  • #2 03 Sie 2004 22:03
    stach19
    Poziom 15  

    Witam.
    Swego czasu słyszałem że zmywarki Aristona mają montowane pompy o małej wydajności co powoduje nie domywanie naczyń. Możliwe że ten przypadek dotyczy właśnie twojej maszyny. Proponuję przedzwonić do firmy lub serwisu i zaproponować wymianę pompy na bardzej wydajną a zmywarka będzie napewno śmigać wodą że hej.
    Pozdrawiam.

    0
  • #3 09 Sie 2004 21:34
    adje
    Poziom 14  

    Jeśli nie domywa, to ewidentnie zbyt małe ciśnienie pompy i należy wymagać od serwisu naprawy lub wymiany.

    Zacieki eliminuje się przez regulację dozownika nabłyszczacza. Proponuję rozpocząć od minimum i potem zwiekszać co 1 stopień aż do satysfakcjonującego efektu. Zaznaczam, że przedawkowanie też daje zacieki. Czasem jest winna woda (zbyt twarda) i wtedy są dostępne filtry zmiękczające, które wkreca się pomiedzy kran, a węża z wodą. Zakładam, że filtr solny jest w porządku.

    I jeszcze jedna uwaga.
    Naczynia oczywiście należy wkładać bez pozostałości jedzenia i jeżeli się nie myje po włożeniu, tylko zbiorczo, to po częściowym załadowaniu spłukać programowo (zrosić).

    0
  • #4 09 Sie 2004 23:05
    poszwik
    Poziom 2  

    Wczoraj mnie już tak wkur...zyła ta zmywarka, że zacząłem kombinować...i wiecie co się okazało? Górne pióro ma tak małe ciśnienie wody, że nie jest ono w stanie go obracać! Dolne za to bez mała przewraca zmywarkę. Swoją drogą ciekaw jestem jakim cudem serwis dostał autoryzację, skoro dotychczas tego nie zauważyli...Poprzednim razem nie otwierał się dozownik detergentu, a w momencie kiedy powinien się otworzyć słychać było "strzały" (stuki) z dużą częstotliwością. Pomogła wymiana programatora na moje wyraźne żądanie. Odnoszę wrażenie, że kwalifikacje serwisantów pozostawiają wiele do życzenia, jeśli czekają oni na sugestie klienta, sami nie wiedząc co mają robić. I tym razem też tak pewnie będzie...A gdyby na moim miejscu była osoba, np. kobieta, nie mająca bladego pojęcia o technice? Jak takiemu "specjaliście" zasugerować co ma zrobić, skoro dla niego "wszystko jest ok. trzeba tylko zmienić kostki na proszek i koniecznie talerze układać w co drugą przegródkę"? A w ogóle w ubiegłą środę zamówiłem serwis i...nikt się nie pojawił w umówionym terminie, ani nie skontaktował się ze mną! Zadziwiająca dbałość o klienta, prawda? Po awanturze w centrum serwisowym obiecali, że przyjdą jutro...zobaczymy. W każdym razie ja nikomu nie polecę tej marki, choćby ze względu na serwis. A tak na marginesie - przypomina mi to komunistyczne metody pracy. Czy się stoi czy leży...wizyta zaliczona, producent za zlecenie zapłaci, a klient...niech nie podskakuje bo następnym razem nie przyjdziemy!
    I co na to powiecie?
    Aha, dzięki serdeczne za zainteresowanie i pomoc.
    Pozdrawiam

    0
  • #5 10 Sie 2004 18:11
    eldom
    Poziom 21  

    Witam
    a tak na marginesie,
    jakiego proszku Pan używa?
    i czy sypie sól?
    wymiana pompy na wydajniejszą to utopia.
    Pompy są coraz mniejsze bo cichsze i tańsze, a myje chemia
    Zacieki to albo brak soli albo 3w1 czyli zbyt dużo szczęścia na raz
    Czy jest opcja 1/2? (tylko jeden kosz)
    Pozdrawiam

    0
  • #6 10 Sie 2004 22:46
    LUKI124
    Poziom 12  

    poszwik napisał:
    A tak na marginesie - przypomina mi to komunistyczne metody pracy. Czy się stoi czy leży...wizyta zaliczona, producent za zlecenie zapłaci, a klient...niech nie podskakuje bo następnym razem nie przyjdziemy!
    I co na to powiecie?


    Mielem podobne doswiadczenia z pralka marki Candy - to chyba niedaleko Aristona ;)

    Od nowosci byl problem z woda cieknaca podczas ostatniego plukania po sciance przedniej z szufladki na proszek. W karcie gwarancyjnej byl nakaz ze nalezy korzystac z najblizszego serwisu - wiec 3 razy do niej przyjezdzali i "reperowali".
    Pierwszym razem kazali pralke wypoziomowac, a byla juz wypoziomowana! Wypoziomowali wiec tak aby byla przechylona na tylna scianke :) Niestety dalej cieklo.
    Za drugim razem pan serwisant stwierdzil ze zona za duzo plynu do plukania nalewa :) Zaczela wiec nalewac mniej ale dalej cieklo :(
    Za trzecim razem pan serwisant stwietdzil ze cisnienie wody jest za duze (3 pietro w bloku) i kazal nie odkrecac do konca zaworu.

    Dla mnie juz tego bylo za wiele!!! Zadzwonilem do szefa serwisu Candy w przedstawicielstwie na PL. Ten od razu mi powiedzial ze jest to sprawa banalnej regulacji. Poprosilem wiec aby mi przyslal kogos kompetentnego albo bagazowke po odbior tej cholernej pralki!

    Nastepnego dnia pojawil sie szef jednego z warszawskich serwisow i usunal problem w 3 minuty poprzez regulacje.

    Wniosek: serwisanci w tym przypadku nie mieli zielonego pojecia o budowie mojej pralki :( Tak wiec czy slowo "autoryzowany serwis" jeszcze wogole cos znaczy?


    Pozdrawiam
    LUKI

    0
  • #7 11 Sie 2004 00:56
    adje
    Poziom 14  

    A tak na marginesie - przypomina mi to komunistyczne metody pracy. Czy się stoi czy leży...wizyta zaliczona, producent za zlecenie zapłaci, a klient...niech nie podskakuje bo następnym razem nie przyjdziemy!
    I co na to powiecie?


    Teraz jest gorzej, bo dawniej jak ktoś był serwisantem, to był wynagradzany w akordzie i jeśli nie naprawił to nie zaliczano mu dojazdu i nawet niewielkiej ale jednak kwoty za usługę. Były dokładnie opisane procedury i po kilku wpadkach serwisanta zwalniano. Ponieważ brakowało części zamiennych więc serwisant musiał mieć we własnym interesie, obszerną wiedzę teoretyczną i z zakresu zastępowania części innymi lub zastępczymi metodami naprawy. Gdy czegoś nie naprawił skutecznie to nikt mu nie podpisał wykonania naprawy a wtedy nie było już ciekawie przy kilku wpadkach.

    Teraz z poziomem wiedzy serwisantów i przygotowania ich do naprawy sprzętu jest dużo gorzej. Jest wiele modeli sprzętu z coraz bardziej wyspecjalizowanym wyposażeniem. To wymaga ciągłego dokształcania, a to kosztuje i to całkiem sporo. Do tego wyłącza pracownika z narmalnej roboty a trzeba mu płacić. I do tego tysiące problemów z zamrażaniem pieniędzy w tysiące częsci zamiennych i jeszcze wiele, wiele innych choćby z opracowanymi prawidłowo instrukcjami serwisowymi.

    0
  • #8 17 Sie 2004 14:30
    poszwik
    Poziom 2  

    Zastanawiam się czy ma znaczenie jaki proszek się używa, skoro po kilku myciach wyłącznie w dolnym koszu (u góry nie ma ciśnienia jak już pisałem) naczynia wychodzą jak nóweczki! I to na każdym programie. A używam calgonit (głównie), ale był też somat i w chwili obecnej efekt jest identyczny. Nie ma opcji 1/2. Dopilnowałem żeby sprawdzono drożność przewodów. Żadnych oporów, a woda do góry nie chce płynąć. Eldom napisał, że wymiana pompy to utopia...Pan serwisant stwierdził jednak, że takie rozwiązanie jest możliwe, ponieważ w dużych zmywarkach (60 cm-moja to 45 cm) pompy są nieco wydajniejsze. I jak w takim razie wytłumaczyć to zjawisko, jeśli wodę na obydwa pióra myjące podaje ta sama pompa, tyle tylko, że korpus ma dwa króćce wylotowe? Moim zdaniem to wada pompy (może wadliwie odlany korpus i woda na jednym z króćców jest dławiona), albo...podobno za pompą jest przepływomierz (?) i daje popalić. Ano, zobaczymy... Jak się serwi pojawi...Mają zamówić obydwa podzespoły i odezwać się sami. Ano, zobaczymy...

    0
  • #9 17 Sie 2004 15:57
    zayzayer
    Specjalista AGD

    Ja bym się przyjrzał mechanizmowi, który zamyka doplyw wody do górnego ramienia myjacego kiedy jest włączona moja "ulubiona" funkcja
    1/2. Jak nie to, to tylko jakaś niedrożność. Na pewno nie o pompę tu chodzi.

    0