Witam.
Dzisiaj rano włączyłem wzmacniacz i zauważyłem że kanał prawy nie gra jak powinien. Drobne zniekształcenia i gra troche ciszej niż lewy (znikome charczenie).
Odkręciłem górną obudowę i zauważyłem czarną płytkę (zdj.):
Nie widzę żeby jakiś element był "osmolony" tylko płytka w okolicach kondensatora i tranzystorów (czy to ma jakiś związek z zniekształceniami na jednym z kanałów?)
Dzisiaj rano włączyłem wzmacniacz i zauważyłem że kanał prawy nie gra jak powinien. Drobne zniekształcenia i gra troche ciszej niż lewy (znikome charczenie).
Odkręciłem górną obudowę i zauważyłem czarną płytkę (zdj.):
Nie widzę żeby jakiś element był "osmolony" tylko płytka w okolicach kondensatora i tranzystorów (czy to ma jakiś związek z zniekształceniami na jednym z kanałów?)