Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

FIAT UNO 1,7D - Problem z instalacją elektryczną (zwarcie?)

Alchemik2600 06 Mar 2010 17:38 4356 23
  • #1 06 Mar 2010 17:38
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Witam.
    Mam problem z instalacją elektryczną ( tak mi się wydaje) w/w samochodu.
    Po ostatnich mrozach zaczęła mi się "dyskoteka" w samochodzie. Samochód odpala normalnie, ale gdy jadę to w pewnym momencie przygasają mi światła, kontrolki, silnik nawiewu spowalnia, a gdy włączę kierunkowskazy, to w ich rytm wszystko jeszcze bardziej przygasa. Gdy silnik się zagrzeje zjawisko mija, a przynajmniej mijało do wczoraj, ponieważ po dłuższej jeździe znowu zaczęło się to dziać.

    To, że niemal każdej nocy rozwala mi akumulator, to szczegół. I co Ciekawe, gdy dodaję gazu, to światła powinny mocniej świecić (w tym przypadku), a u mnie jest odwrotnie, im więcej gazu tym bardziej przygasają.
    Szukałem czegokolwiek w necie na temat takiej usterki, ale nie znalazłem przypadku takiego jak mój.

    I żeby uprzedzić podstawowe pytania - Tak sprawdzałem napięcie ładowania jak i prąd ładowania na wolnych i wysokich obrotach. Wszystko jest w porządku i bez zmian tzn. Napięcie ponad 14V, prąd ponad 2A, niezależnie ile odbiorników prądu jest w tym czasie włączonych.

    0 23
  • #2 06 Mar 2010 20:03
    TESMEN
    Poziom 18  

    możliwe że szczotki się rozjeżdżają w alternatorze..

    0
  • #3 06 Mar 2010 20:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 08 Mar 2010 23:21
    doktor333
    Poziom 18  

    Korozja na złączu na przewodzie zasilającym (gruby czerwony) za akumulatorem.

    0
  • #5 09 Mar 2010 12:08
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Sprawdzę, ale wątpię by korozja robiła zwarcie. Tam do klemy idzie wiązka kabli i każdy jest w osobnej izolacji.

    0
  • #6 09 Mar 2010 13:06
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 10 Mar 2010 00:22
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Jest to prąd jaki płynie do akumulatora przy pracującym silniku, a skoro napięcie wynosi ponad 14V, to logicznym jest, że płynie do akumulatora, gdyby płynął od, to napięcie byłoby takie jak na odłączonym akumulatorze.
    Pomiar wykonywałem bezpośrednio na klemach.
    I pytanie. Dlaczego dziwne, że są zawsze 2A (od zawsze u mnie tak było)? Przecież alternator powinien mieć dość zapasu by zasilić wszystkie urządzenia elektryczne, w które samochód jest fabrycznie wyposażony. W/g instrukcji, u mnie jest 46A.
    Powiadasz "brak masy", problem w tym, że w aucie jest cała masa masy.
    Od czego zacząć poszukiwania jej braku?

    0
  • #8 10 Mar 2010 12:49
    krzysiek7
    Poziom 34  

    owik napisał:

    Cytat:
    Alchemik2600 napisał:

    I żeby uprzedzić podstawowe pytania - Tak sprawdzałem napięcie ładowania jak i prąd ładowania na wolnych i wysokich obrotach. Wszystko jest w porządku i bez zmian tzn. Napięcie ponad 14V, prąd ponad 2A, niezależnie ile odbiorników prądu jest w tym czasie włączonych.


    Niestety nie uprzedziłeś podstawowych pytań, bo ja nie wiem czy to jest prąd oddawany przez alternator czy prąd pobierany przez odbiorniki. (dziwne że się nie zmienia wcale i tylko 2 A lecą niezależnie co jest włączone). Bo sama zapalniczka bierze trochę więcej...Dyskoteka to brak masy, nie brak stałego plusa.

    Brawo panie owik, nie przeczę że na samochodach pan się zna jak mało kto, to fakt i tu oddaje panu szacunek, ale w elektryce to już widzę że trochę gorzej panu idzie. Jakie ma znaczenie pomiar prądu w tym przypadku? Jeżeli napięcie ładowania akumulatora wynosi ponad 14V i nie ma znaczących zmian tego napięcia bez względu na ilość włączonych do obwodu odbiorników to nie ma sensu pomiar prądu więc po co się pytać jak i gdzie był mierzony. Wystarczy tylko pomiar napięć oraz spadków napięć na głównych połączeniach przewodów zasilających odbiorniki oraz punktów połączenia masy i przewodów masy pojazdu. Pomiar prądu wykonuje się tylko w przypadku gdy występują znaczne zmiany napięcia na alternatorze podczas włączania poszczególnych odbiorników pojazdu co daje nam lepszy obraz istniejącego problemu. A w którym miejscu kolega Alchemik2600 robił pomiar prądu i dlaczego tylko 2A i się nie zmienia, to proste, wystarczy logicznie pomyśleć. To jest prąd ładowania akumulatora, tylko 2A bo akumulator jest naładowany i więcej nie pobiera, a dlatego się nie zmienia bo nie zmienia się napięcie ładowania.

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 10 Mar 2010 20:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 11 Mar 2010 01:06
    krzysiek7
    Poziom 34  

    owik napisał:

    Cytat:
    Kolega chce mnie przekonać, że pomiar prądu (prąd to nie potencjał gdyby kolega nie wiedział) nie ma żadnego sensu? Wie kolega jak się zachowuje akumulator w takim układzie? Mierzy się tylko spadki napięć, tak?

    Myślę że użytkownicy forum chętnie przeczytają pański wywód na ten temat panie owik, bardzo proszę o fachowe wyjaśnienie tych kwestii. Brak pańskiej merytorycznej wypowiedzi potraktujemy jako pańską zgodę z moim, jak to pan określił, "wykładem".

    0
  • #11 11 Mar 2010 09:13
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 11 Mar 2010 11:14
    krzysiek7
    Poziom 34  

    rbiesiada napisał:

    Cytat:
    Kolejna sprawa która mnie rozbawiła w twoim wykładzie. Alternator w aucie jest po to by uzupełnić ubytek prądu, powstały w wyniku odpalenia silnika?? Fajno.

    Panie rbiesiada, a może pan przytoczy cały mój post, a nie tylko to co jest dla pana wygodne? Użytkownicy forum mają prawo do obiektywnej oceny naszych wypowiedzi.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1550047&highlight=

    rbiesiada napisał:
    Cytat:
    Pomiar taki ma zasadnicze znaczenie dla stwierdzenia czy alternator więcej z siebie nie może wydać już, czy poprostu nie chce.

    I ciekawe kiedy będzie znowu mógł i czy mu się zechce? Jeżeli pan dobrze przeczyta mój post który pan zacytował to pan znajdzie odpowiedzi na pana wątpliwości.

    0
  • #13 11 Mar 2010 12:20
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    rbiesiada napisał.

    'Kolega Alchemik ma uszkodzony multimetr lub nie umie dokonać prawidłowych pomiarów. "

    Pomiarów dokonać umiem, a miernik jest nowy.

    "Podgrzewanie tylnej szyby to około 245 Watt. ..."

    U mnie 150W. No chyba, że producent sam nie wie co daje do samochodu i pisze w dokumentacji pojazdu.

    Wszystkie urządzenia, w które wyposażony jest samochód, powinny w moim przypadku pobierać max 30A (zaokrągliłem, bo kalkulator pokazał 27,XXXA) - oświetlenie (bez kierunkowskazów), nawiew, grzanie tylnej szyby, elektrozawór i ładowanie akumulatora. Pominąłem zapalniczkę, jak i kierunkowskazy, bo z nich korzysta się chwilowo, a nie cały czas. Czyli w/g noty producenta, alternator ma jeszcze 16A w zapasie.

    I swoją drogą, Panowie; kłócicie się o nie wiadomo co, a problemu i tak nie pomoże mi to rozwiązać.

    Poza tym, wydaje mi się, że zmieniacie temat. Z samochodem po włączeniu jest wszystko ok przez jakieś 5km (mogę włączyć wszystkie odbiorniki prądu), a za chwilę muszę nawet nawiew wyłączyć, by światła mijania choć troszkę jaśniej świeciły. Gdy go włączam/wyłączam, to nawet kontrolki zmieniają jasność świecenia przy każdym stopniu nawiewu. Jadę tak parę km i znowu wszystko wraca do normy i zazwyczaj, tak już zostawało, ale ostatnio po przejechaniu ok 15km znowu to samo. Więc to nie będzie wina ładowania, słabego alternatora jak sugerujecie.
    Chociaż, może powinienem jakoś zmierzyć ten alternator? Zmierzyć jego prąd przy włączonych wszystkich odbiornikach, oczywiście po odłączeniu akumulatora. Tylko nie wiem czy mierzyć na alternatorze, czy za regulatorem napięcia i może być to troszkę problematyczne, bo u mnie alternator znajduje się głęboko, tak wiec dostęp jest utrudniony.

    0
  • #14 11 Mar 2010 13:14
    enauto
    Poziom 29  

    Obejrzyj skrzynkę bezpiecznikową od tyłu czy nie jest zielona

    0
  • #15 11 Mar 2010 13:39
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    rbiesiada, napisałeś - "Właściwie to pytanie do Krzysia powinno być wskazówką dla autora wątku że najprawdopodobniej dokonał złych pomiarów."
    Wyjaśnij mi, jak to "złych pomiarów"?
    Chyba tak to się mierzy? Napięcie na akumulatorze. Widziałem jak to robił mechanik. Zmierzył tylko napięcie na klemach i stwierdził, ze jedna cela jest uszkodzona (u znajomego w samochodzie). Ten kupił nowy akumulator, mechanik mu go założył, silnik odpalił, znowu zmierzył napięcie i stwierdził, że wszystko ok i że jest ładowanie. Ja dodatkowo u siebie odpiąłem klemę i szeregowo pomiędzy klemę, a akumulator wpiąłem amperomierz (zboczenie, nigdy nie ufam tylko jednemu pomiarowi).
    No i pokazało ponad 2A i tak samo pokazywało jeszcze przed tymi "wielkimi" mrozami, gdy wszystko było ok. Właśnie podczas tych "wielkich" mrozów zaczęły się dziać takie cuda i zostały one do dziś.
    Więc w zasadzie moje pytanie powinno brzmieć - Co takiego w instalacji elektrycznej samochodu może uszkodzić tak niska temperatura? Chyba, ze to tylko zbieg okoliczności.

    enauto, też tak zrobię.

    AAA Jeszcze jedno.
    Przypatrzyłem się temperaturze silnika. Zjawisko znika, gdy osiągnie temp. około 50-60 stopni Celsjusza. Ale gdy jadę, to silnik się wychładza i temp. spada do 30-40 i wtedy znowu, jakby tego prądu brakowało. Innymi słowy zjawisko pojawia się, gdy silnik zaczyna się nagrzewać, potem ustępuje, ale jak się wychłodzi, to znowu to samo. Gdy gdzieś jadę, to wysiadając z samochodu nie gaszę silnika, by mi nie rozwaliło akumulatora. Ostatnio zostawiłem na noc w samochodzie. Rano ledwo kontrolki się zaświeciły. Czyli nawet po wyłączeniu wszystkiego, gdzieś jest jakieś zwarcie. Tylko pytanie gdzie? I od czego najlepiej zacząć poszukiwania.
    Wiem, ze chaotycznie, to wszystko opisuję, ale tyle tego się dzieje, że co chwilę sobie coś przypominam z tym związanego.

    0
  • #16 11 Mar 2010 15:31
    632256
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 11 Mar 2010 15:38
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 11 Mar 2010 16:25
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Mistrzunio1991 napisał:
    Alchemik2600 To źle zmierzyłeś natężenie. Między klemą a akumulatorem to zmierzyłeś natężenie jakim jest ładowany akumulator, a nie natężenie prądu jakie podaje alternator. Pomyśl, że np światła wtedy pobierają prąd bezpośrednio z alternatora a nie z akumulatora.

    Bo właśnie to mierzyłem, co z resztą napisałem w pierwszym poście. Gdybyś przeczytał uważnie, wiedziałbyś.

    Dodano po 7 [minuty]:

    owik napisał:
    Zacząć od tego, co napisał kolega enauto. Zmierzyć prąd pobierany przy wyłączonym silniku i wszystkich odbiornikach. Podać nam. Wyciągać bezpieczniki i sprawdzać czy spada, w ten sposób zlokalizować obwód w którym to potencjalne "zwarcie" występuje. Jeżeli miernik nie zareaguje na żaden bezpiecznik, odkręcić przewód plusowy od alternatora. Nie pamiętam jak w Dieslu, ale w wielu Uno na głównym plusowym zaraz pod akumulatorem jest podwójna złączka, bardzo często przegniła lub wypalona.
    Powodzenia.
    P.S. Proponuję sobie policzyć, ile samo oświetlenie pobiera prądu, dodać do tego ogrzewanie tylnej szyby, wycieraczki, dmuchawę, wentylator chłodnicy i zapalniczkę. Może wtedy kolega nie będzie się upierał przy maksymalnym poborze rzędu 30 A...

    No ok. Tak zrobię, a co do obliczeń. Po co mam liczyć dmuchawę na chłodnicy, czy wycieraczki? Nie pada deszcz to ich nie używam (czyt. rzadko). Dmuchawa się nie włącza, bo temp. silnika to max 60-70 stopni, chyba, że "przygrzeję" na autostradzie, to wzrośnie, ale nie aż tak by się dmuchawa włączyła. Przy 100-120km/h, chłodnica samoistnie się dobrze chłodzi. Obliczeń dokonałem tylko dla odbiorników, które są konieczne i z których korzystam, czyli światła, nadmuch, ewentualnie ogrzewanie tylnej szyby, które też cały czas nie jest włączone.
    Poza tym, skoro kiedyś mogłem włączyć wszystko (teraz z resztą też) chyba, ze następuje w/w zjawisko, tzn. że alternator chyba daje radę. Tylko jak wyżej wspomniałem, dzieje się to, gdy silnik ma temp. w pewnym zakresie.

    0
  • #19 11 Mar 2010 16:42
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 11 Mar 2010 17:54
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 13 Mar 2010 01:24
    krzysiek7
    Poziom 34  

    rbiesiada napisał:

    Cytat:
    Zadałem ci pytanie ile amper pobiera urządznie 245 wattowe (tu wartość podałem na chybił trafił)?? Jeśli je włączymy (a tak wyrażnie napisał autor że włączył urządzenia) to skąd bierze się prąd do ich zasilania?? Nadal twierdzisz że alternator słusznie daje 14V i 2 ampery bo aku już jest naładowany??

    Miałem nie odpisywać bo naprawdę szkoda klawiatury ale niech tam, jeszcze raz jej użyję. Proszę mi odpowiedzieć gdzie ja w swoich postach napisałem, że to alternator daje 2 ampery. Czytanie ze zrozumieniem też jest sztuką. Naszą dyskusję pozostawiam do obiektywnej oceny przez użytkowników forum. Pozdrawiam.

    0
  • #22 13 Mar 2010 01:51
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Panowie, przestańcie się już kłócić.
    Ładowanie w samochodzie to tylko podładowywanie. Gdyby akumulator był normalnie ładowany, to w moim przypadku powinno być 6A (1/10C). Wyobraźcie sobie teraz sytuację. Jedziecie samochodem bardzo daleko. Przynajmniej 10-12 godzin bez przerwy. Akumulator jest ładowany ciągle takim prądem. Po pierwsze zostaje przeładowany, po drugie istnieje ryzyko rozsadzenia go (w przypadku akumulatorów obsługowych, w których cele powinno się otwierać podczas normalnego ładowania).
    To co napisał rbiesiada "Nadal twierdzisz że alternator słusznie daje 14V i 2 ampery bo aku już jest naładowany??". Tak gwoli ścisłości (bo nie uwzględniłem tego, bo nie wiedziałem, ze dyskusja tak się potoczy), nawet przy rozładowanym akumulatorze (zapalanie na "pych"), prąd ładowania pozostaje bez zmian.
    Czy teraz, Panowie, dacie sobie na luz?
    I poczekajcie, aż zrobię wszystko co mi zasugerowaliście. Wtedy okaże się kto miał rację (chociaż nie o to tutaj chodzi). Tu liczy się każda sugestia i pomysł, by zlokalizować trafnie usterkę.
    Po to do ciężkiej ch....ry jest to forum!

    0
  • #23 17 Mar 2010 11:45
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Witam. Nowe zjawisko powstało wczoraj. Otóż już nawet zagrzanie silnika nie pomogło. Samochód wieczorem odpalił normalnie, wróciłem do domu (ledwie widząc drogę) i zgasiłem go.
    Nie dawało mi to spokoju, więc po godzinie poszedłem trochę pomierzyć. Wcześniej chciałem go odpalić, ale już kontrolki ledwie świeciły (w ciągu godziny znowu mi go rozładowało. Odłączyłem akumulator, podpiąłem amperomierz i co się okazało? Nic. Przy podłączeniu miernik pokazał kilka amper (norma ponieważ alarm przy podłączeniu sygnalizuje to mignięciem kierunkowskazów), ale już potem cały czas 0,00A. I to jest dziwne, najpierw rozładowało aku, a jak podłączyłem amperomierz, to nic nie pobierało prądu. Pomiaru dokonywałem przy wyłączonej stacyjce, ponieważ właśnie wtedy go rozładowało.

    Dzień później.

    Witam ponownie. Dziś wieczorem odpaliłem samochód i na początku było wszystko ok. Po przejechaniu ok 1 km, znowu to samo. Zatrzymałem się, zmierzyłem napięcie na aku i pokazało 11,5V. Odłączyłem akumulator i było jeszcze gorzej.
    PS
    Wczoraj podczas ładowania go w domu zauważyłem, że jest suchy. Poziom elektrolitu był poniżej płyt ołowiowych, chociaż niedawno go uzupełniałem.

    0
  • #24 22 Mar 2010 09:37
    Alchemik2600
    Poziom 21  

    Witam. Nie znalazłem przyczyny. Przetrzepałem cały samochód. Znalazłem masę przewodów, które były amatorsko łączone taśmą klejącą, z czego niektóre gdzieś w głębi się rozłączyły. Stwierdziłem że dalsza dłubanina i próba naprawy, nie ma większego sensu, ponieważ w ciągu roku, byłby to już drugi tysiąc złotych i szkoda mi kasy. Dziś przyjechała po samochód laweta.
    Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji. Wskazówki okazały się trochę pomocne (wiedziałem przynajmniej gdzie szukać). Na przyszłość, wiedza z tego tematu przyda się zapewne mnie jak i innym, którzy to przeczytają.
    Pozdrawiam. Temat zamykam.
    PS
    Tęsknie za moim autkiem (chociaż wyprowadzało mnie już z równowagi) :P

    0