Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mój dziwny przypadek z autem i co dalej

06 Mar 2010 23:13 6391 18
  • #1 06 Mar 2010 23:13
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    #2 06 Mar 2010 23:56
    xxxRebounDxxx
    Poziom 9  

    Ostatnio przyjechał facet, zeby mu w mercedesie wymienić termostat. Termostat wymieniony niby wszystko ok facet płaci i jedzie...
    Dzień drugi - telefon od tego samego gościa czy może podjechać bo coś jest nie tak bo się grzeje i siorbie płyn, mówie no nie ma sprawy podjedź zobaczymy, okazało sie że do nowej pompy dali za mały oring. Założyłem inny, grubszy o pół milimetra - odpaliliśmy sprawdzilismy - nie cieknie - ok. Pojechał...
    Dzień trzeci -telefon...znowu. Podjechał oring inny już za gruby nie pasuje no to co...?...silikon, sprawdzamy git...pojechał
    Dzień czwarty spokój....
    Dzień piąty - znowu telefon coś mu cieknie bo mokry po bokach i płyn ubywa...myśle sobie że chyba przyspawam dookoła ten termostat żeby trzymał w końcu...!!!<lol2> ale przyjeżdża termostat suchy. Chodzę z lampą oglądam gość już patrzy krzywo na mnie no bo w końcu ile można się z gówn3m bawić...znalazłem pompa wody poleciała. Ileż się z tą wiskozą nabawiłem bo w tym momencie mnie Bóg opuścił i nie wpadłem na to ze to lewy gwint <rotfl> poleciało pare epitetów i doznałem olśnienia...Wymieniłem pompę i od tej pory z woda i wyciekami spokój...Oby jak najmniej takich przypadków...

    Dodano po 12 [minuty]:

    I jeszcze jeden z vw t5 2.5td 2007 rok. Przyjechał facet że chciałby założyć centralny, czujniki parkowania i alarm. Strasznie zdziwił mnie fakt ze auto z 2007roku z niemożliwym wypasem klimatroniki, nawigacje, webasto, esp, itp. itd. nie ma centralnego a powiem wiecej nie ma nawet pociągnietych kabli, tak więc rozbieranie tapicerek prowadzenie kabli od tyłu dorabianie krańcówek w przesuwnych itd... założony centralny czujniki parkowania, alarm z powiadamianie na pilocie i co się okazuje ustawienia alarmu na 30 sekund na uzbrajanie fabryczne. Zamyka git otwiera git po uderzeniu na pilocie pokazuje miesce włamanie itp. Ale nagle wieczorem zamykam auto dla sprawdzenia alarm wyje jak durny...Sprawdzam o co chodzi...Lampka gaśnie po zamknieciu drzwi po 25 sekundach, natomiast wyświetlacz w liczniku po 39 i alarm durnieje. Próbuje ustawicz uzbrajanie na 40 sekund - odrzuca . nabawiłem się z tymi opcjami poł dnia i dalej nic. Próbuje odpalić auto - aku padło no to prostownik i odpalił. Okazało się że akumulator był słaby i dlatego dłużej palił się wyświetlacz ( co dziwne bo niby powinno być odwrotnie ), ale po naładowaniu wszystko już było ok. A mimo to ponad pół dnia zmarnowane. No ale cóż gdyby życie było proste......

    0
  • Pomocny post
    #3 07 Mar 2010 00:03
    palmotor
    Poziom 13  

    Kilka lat temu (koło 2000r) Mitsubishi Galant 2.0 89' (ojca) sekwencyjny wtrysk benzyny. Po wyjechaniu z domu po około 33 kilometrach silnik wariuje, przerywa, traci moc dzieją się cuda. Po chwili postoju wszystko normalnie. Po przejechaniu kolejnych kilometrów sytuacja się powtarza. Postój i wraca wszystko do normy. Nasłuchałem się wtedy "mechaników" że w podobnych sytuacjach, pierwsze co robią to wymiana kopułki, przewodów wysokiego napięcia i świec. Z braku innego pomysłu, wszystkie elementy seryjne (prócz świec może) to może i pora wymienić. Tak też uczyniliśmy. Po 30 kilometrach od domu to samo, pieniądze wyrzucone psu w du... W końcu zauważyłem dość istotny szczegół, podczas hamowania silnikiem wskazówka obrotomierza skakała minimalnie. Na myśl przyszedł czujnik położenia wałka rozrządu. Rozmontowaliśmy, ale nic specjalnego się nie okazało. Niby elementy optyczne były minimalnie zapylone, przeczyściliśmy. Pod czujnikiem ojciec namierzył łożysko kulkowe, standardowo chciał je przesmarować, wyciągnął dekielek, a tam susza. Wymyśliliśmy że się przegrzewało i czujnik przestawał poprawnie działać. Po wymianie łożyska wszystko wróciło do normy.

    0
  • Pomocny post
    #4 07 Mar 2010 11:45
    krywoj
    Poziom 13  

    Renault 19, własne, nie działające halogeny za cholerkę nie dające się zapalić, - bezpieczniki sprawne, żarówki całe, wtyki przeczyszczone, płynem do elektrostyków, dodatkowo zaizolowane bo w zderzaku, nic... nie działają... po tygodniu pada szyberdach, nie chce w ogóle reagować na przycisk.... sprawdzanie bezpieczników, silniczka, styków konserwacja... nic... jakoś podczas próby odkurzenia w aucie takim badziewkiem na zapalniczkę nie udało się tego podłączyć, zapalniczka padła, OK walnął bezpiecznik - wymiana.... odkurzaczyk zahulał... podobnie jak szyberdach i halogeny...

    0
  • #5 10 Mar 2010 21:55
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 10 Mar 2010 22:02
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #7 10 Mar 2010 22:21
    brandy-p
    Poziom 31  

    Te wtryski to jakaś porażka. Kiedyś wjeżdżam na stanowisko, wymieniam uszczelkę pod głowicą, składam wszystko i auto nie odpala. Po wyczerpaniu pomysłów wysyłam wtryski do sprawdzenia. Okazało się, że wszystkie cztery martwe. Po założeniu nowych kangoo odjechało.

    0
  • #8 10 Mar 2010 22:38
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 10 Mar 2010 22:50
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 10 Mar 2010 23:20
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #11 11 Mar 2010 08:02
    invector
    Poziom 18  

    Kia Carnival.
    Gość podstawił auto na wymianę anteny do radia (stara ułamana)
    Po wymianie i podłączeniu radio pięknie gra, ale auto nie odpala????
    Szybka diagnoza - IMMO PADŁO, nie zapala się kontrolka. 3 godziny walczyłem z jego usunięciem. Jak gość zabierał samochód było już ciemno. Wsiadł i po chwili wrócił zapytać dlaczego nie ma oświetlenia wnętrza. Wtedy mało nie zemdlałem. Wystarczyło wymienić gówniany bezpiecznik i oświetlenie jak i immobiliser zaczął działać. Musiałem go długo przekonywać że w Kia immo często się wysypuje a on będzie miał z tym spokój.

    2
  • #12 11 Mar 2010 08:03
    brandy-p
    Poziom 31  

    owik napisał:
    ... po co odpinałeś zatem wtrysk? Można prościej o ile się wie, co się robi...


    Owik, a Ty wyciągasz wtryski bez odpinania wtyczek?

    1
  • #13 11 Mar 2010 09:27
    carrot
    Moderator Samochody

    Nie cierpię aut, które czasem nie zapalają/ nie jeżdżą, przyjeżdża klient, skarży się na problemy z samochodem, oczywiście jak ja się przejadę to nic się nie dzieje. Jak przyjedzie na lawecie albo na sznurku, to raczej nie ma problemu z diagnozą usterki.
    Ale ostatnio miałem piękny numer z audi TT, klientka skarżyła się na nierówną pracę silnika, przejechałem się w sobotę, żadnych problemów, auto jeździ jak dzikie (to ma prawie 200km). W poniedziałek przyjechała na 3 cyl. Brak kompresji na 4 garczku, po zrzuceniu głowicy okazało się, że zawór wydechowy nie ma 1/3 grzybka

    0
  • #14 11 Mar 2010 17:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 11 Mar 2010 18:44
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 11 Mar 2010 20:04
    brandy-p
    Poziom 31  

    owik napisał:
    Brandy, a Ty opinasz wtyczki żeby się dowiedzieć, pod którym jest przedmuch? Bo pierwszy post dotyczył tylko odpinania wtyczki...


    Do tego jak narazie wystarcza mi popatrzeć, posłuchać, przyłożyć rękę.
    Z drugiego postu złotego wynika, że wtyczkę odpinał na zgaszonym silniku i zrobił to by wyjąć tem wtrysk. Wydaje mi się, że czytając post złotego akurat brałeś łyka bronka :-) i czegoś nie dopatrzyłeś.
    Z uszkodzeniem mechanicznym oczywiście się zgodzę, ale z takim "fatum" w tym aucie się spotkałem.
    W moim przypadku nie było mowy o uszkodzeniu mechanicznym, bo wszystkie wtryski wyjąłem ręką , bez więkrzych problemów.
    Szacuneczek.

    0
  • #17 11 Mar 2010 20:35
    invector
    Poziom 18  

    VW T-4 Brak ładowania...

    Skończyły się szczotki. Wymiana regulatora - ładowanie jest.
    Na drugi dzień - brak ładowania...
    jedna szczotka puściła na zgrzewie. Wymiana regulatora - ładowanie jest.
    Następny dzień - brak ładowania...
    Oderwany przewód od alternatora. Zlutowanie, połatanie - ładowanie jest.
    Następny dzień - brak ładowania (orzesz w d...e, j....a mać)
    Zerwany pasek. Wymiana paska - ładowanie jest
    Następny dzień ... Cisza... UFFFF

    0
  • #18 11 Mar 2010 20:48
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 11 Mar 2010 21:25
    brandy-p
    Poziom 31  

    Jak pisałem wcześniej, wtryski wysłałem do sprawdzenia (do innej firmy) . Potem szef przyniósł mi nowe i powiedział, że tamte nie działały. Jak wiesz jestem na wyspie, tutaj spotkałem się z naprawdę dziwnymi tokami myślenia, więc nie wnikałem. Co by to nie było i tak było dziwne, że przed wyjęciem działały, a po włożeniu już nie.
    A przed wymianą uszczelki osobiście wjechałem tym autem na stanowisko.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Co do istoty tego wątku, znów się z tobą zgadzam.

    0