Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

magnetyzer zamontowałem(,) moje spost(reż)enia

kalbrun 06 Cze 2007 02:19 183753 510
  • #241
    seeb
    Poziom 12  
    marjanko napisał:

    Tego nie pojmuję , przecież dolot jest gumowy, czy to pole magnetyczne działa na gumę? Magnesuje ją?


    Ja myślałem, ze dolot do komory spalania nie składa sie z samej gumy.
    Ciekawe jak wygląda taki gumowy wtryskiwacz czy gaźnik a może nawet jakieś turbosprężarki takie robią.
    To jest dopiero niewiarygodny wynalazek...

    Właśnie wyobrażam sobie Subaru Imprezę WRC z gumową turbosprężarką.

    Jak to człowiek może się mylić cholera nie widziałem jeszcze kompletnie gumowego dolotu możesz mi powiedzieć gdzie taki mogę zobaczyć.

    Dodano po 3 [minuty]:

    tzok: Prace doktorskie to nie sponsorowane gazetowe testy. Ktoś poświecił 5 lat swojego życia po to właśnie żebyś spróbował zrozumieć (dla Ciebe) niepojęte. Weź w końcu sie pofatyguj do czytelni Wydziału Mechanicznego Politechniki Szczecińskiej a nie każ mi robić za doręczyciela. Prace naukowe to nie pizza z dowozem do domu.
  • Fabryka Prądu
  • #242
    BogdanT
    Poziom 15  
    Szukałem, jak widać po godzinie, długo w www.uprp.pl tego zgłoszenia "ZGŁOSZENIE PATENTOWE NOWATORSKIEJ KONSTRUKCJI I ULEPSZONEGO DZIAŁANIA MAGNETYZERÓW W URZĘDZIE PATENTOWYM RP NR P 370843"
    I co, i nic, nie ma NIC pod tym numerem w bazie danych Urzędu Patentowego RP, czyżby jakiś spisek?
    A może autor cytatu ze strony z magnetyzerami EXPANDER mi pomoże??
    Coś mi to lipą zalatuje, ale może się mylę, pozdrowienia dla mgmarc !
  • #243
    tzok
    Moderator Samochody
    seeb napisał:
    tzok: Prace doktorskie to nie sponsorowane gazetowe testy. Ktoś poświecił 5 lat swojego życia po to właśnie żebyś spróbował zrozumieć (dla Ciebe) niepojęte. Weź w końcu sie pofatyguj do czytelni Wydziału Mechanicznego Politechniki Szczecińskiej a nie każ mi robić za doręczyciela. Prace naukowe to nie pizza z dowozem do domu.
    Zazwyczaj prace doktorskie są dostępne na stonie uczelni, chyba że praca nie została obroniona... poza tym do Szczecina to mam kawał drogi. Wiem też jak wygląda pisanie pracy doktorskiej, zwłaszcza w mniej renomowanych uczelniach... przesadzasz z tym poświęcaniem 5 lat życia - każdy wykładowca (adiunkt) musi się doktoryzować jeśli chce zostać na uczelni. Pracę doktorską można pisać na każdy temat, zwłaszcza jak się dostaje fundusze na badania (to wtedy można ją baaaardzo długo pisać) a często okazuje się, że w końcu wyniki badań są żadne i nic nie wnoszą.

    Jedyne ferromagnetyki w dolocie to wtryskiwacze (w których są i tak bardzo silne elektromagnesy) i zawory, reszta jest aluminiowa (poza turbiną, ale większość samochodów jej przecież nie ma), plastikowa lub gumowa.

    Oczywiście magnes może oddziaływać na nie-ferromagnetyki, np. aluminium ale pod jednym warunkiem - pole magnetyczne nie jest stałe, np. magnes i przewodnik poruszają się względem siebie - pole magnetyczne spowoduje wyindukowanie się prądu w przewodniku a ten z kolei wytworzy pole (elektro)magnetyczne. Tym sposobem można przesunąć płytkę aluminiową przy użyciu silnego magnesu.

    Jeśli na powierzchni metalowej powstanie ładunek elektrostayczny, to ta powierzchnia może oddziaływać na rozpyloną ciecz - będzie ją przyciągać, ale nie wdaje mi się, żeby to było pożądanym zjawiskiem w silniku, tym sposobem, w razie nieszczelności w silniku (i powstawania w komorze silnika mgiełki olejowej) najwięcej oleju osadza się na przewodach WN i wtryskiwaczach.
  • Fabryka Prądu
  • #244
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #245
    tzok
    Moderator Samochody
  • #246
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #247
    sebastianxxx
    Poziom 15  
    Czytam te brednie co niektórych ekspertów fizyków od magnetyzerów i śmiać mi się chce.

    Skoro magnetyzer to taka rewolucja i postęp nauki to rozumiem że w naszym kraju jest spisek przeciwko tym cudownym urządzeniom.
    Acha i pamiętajcie jedno te magnetyzery co sobie sami robicie nie działają, działają tylko magnetyzery fabryczne za kilkaset złotych (takie informację są na stronach producentów). Działają tzn. powodują zmiany w granicy błędu hamowni (i innych czynników).
    Bawi mnie również fakt że magnetyzer nie działa od razu po zamontowaniu tylko po miesiącu chyba - co za brednie, przecież po założeniu od razu "działa" na paliwo które za kilka sekund dostaje się do silnika.
    W tym miejscu proszę nie wpierać kolejnych bzdur na temat samoadaptacji sterownika, bo np. po obróbce głowicy (itp modyfikacjach) zmiany są zauważalne natychmiast.
    Ta teoria jest wprowadzona po to żeby trudno było udowodnić dzałanie/niedziałanie tego badziewia. Magnetyzer to chwyt ekonomiczny, skorą są klienci........
  • #248
    tzok
    Moderator Samochody
    Co do "nasycania" to spotkałem też teorię, że paliwo musi się "nasycić" :lol: przepływając kilkakrotnie przez magnetyzer (a co z autami z instalacją paliwową bez powrotu, gdzie nie ma krążenia paliwa?), co by oznaczało, że każdoroazowo po zatankowaniu, trzeba przejechać kilkaset km zamin to zacznie działać... czyli tak akurat do następnego tankowania i cały proces "nasycania" paliwa od nowa ;)

    Co do adaptacji sterownika - przy źle ustawionej instalacji LPG adaptacja potrafi się całkowicie "rozjechać" po ok 30-60km... a wielu starszych samochodach z wtryskiem, odłączenie akaumulator powoduje reset adaptacji, więc ich ponowne ustawienie nie może zajmować więcej niż kilkanaście km.

    Niemniej taki magnetyzer (ale założony _przed_ lub na filtrze paliwa, niestety wiele nowszych aut nie ma filtra paliwa) ma sens - o tyle, że wyłapuje niektóre zanieczyszczenia z paliwa lub powoduje zbijanie się drobnych cząsek metalicznych zanieczyszczej, które mogą wtedy być skuteczniej wyłapane przez filtr.
  • #249
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #250
    tzok
    Moderator Samochody
    Nie, tu nie chodzi o wiarę - chodzi o coś czego nienawidzę - pseudonaukowy bełkot, nie znoszę jak ktoś używa termonów, których sam nie rozumie i opisuje zjawiska, których istoty nie pojmuje. Silnik to nie żywy organizm - to proste urządzenie mechaniczne skonstruowane przez człowieka w oparciu o znane mu prawa fizyki i mechaniki. Wiemy jak i dlaczego działa i jakie czynniki mają wpływ na jego działanie a jakie nie. Wiemy też, że pseudonaukowe opisy działania magnetyzerów to "bujda na resorach" bo wynika z nich, że pod wpływem pola magnetycznego rozbijane są wiązania molekularne (co prowadziło by do _niepożądanej_ zmiany właściwości chemicznych paliwa) lub, że tak "namagnesowane" cząsteczki przyciągają atomy tlenu - a to by oznaczało ich szybkie, i samoistne utlenianie w kontakcie z powietrzem, co również nie było by zjawiskiem pożądanym. Co więcej oznaczało by to, że magnetyczne bransoletki są śmiertelnie niebezpieczne, gdyż mogą zmienić właściwości fizykochemiczne naszej krwi, co z kolei w świetle opisów działania magnetyzerów, dało by efekt porównywalny do jej (krwi) napromieniowania promieniowaniem jonizującym - od tego się umiera, lub przynbajmniej zapada na chorobę popromienną. Nie słyszałem jednak o takim przypadku i to pomimo, że krew zawiera związki żelaza...
  • #251
    picador
    Poziom 33  
    Panowie , nie ma chyba za bardzo o czym dyskutować , przecież gdyby nawet takie coś jak magnetyzer DZIAŁAŁO , czy to na powietrze czy na paliwo , czy nawet na przewód prądowy :D byłoby montowane w każdym seryjnym aucie ... i kropka :idea:

    producenci nie bedą się ośmieszać i czepiać takich badziewek i licząc na to, że każdy klient jest głupi i da się na to nabrać , dla klienta ważne są parametry czy to moc czy zużycie paliwa i wsio ... a nie to że auto jest jakimś tam sposobem "podczynione"

    większość ocen było związanych z fiatem 126p , bez jaj , na czym tu można oszczędzić , chyba tylko na wyłączaniu silnika jadąc z górki ... wszyscy wiedzą czemu auto z małym silnikiem pali dużo , bo wiadomo że powinno mniej ... , cos za coś , albo coś jeździ albo się tacza ...



    wymyśleć coś kosmicznego czego choćby połowa klientów nie zrozumie to już jest sukces i można na tym zrobić olbrzymią kasę :idea:
  • #252
    sebastianxxx
    Poziom 15  
    Trzok napisał:
    "Nie, tu nie chodzi o wiarę - chodzi o coś czego nienawidzę - pseudonaukowy bełkot, nie znoszę jak ktoś używa termonów, których sam nie rozumie i opisuje zjawiska, których istoty nie pojmuje"

    Zgadzam się z tym w 100%
    Postaram się przeczytać cały temat, wybrać terminy z księżyca i wrzucić do jednego postu.

    Składu spalin to magnetyzer nie zmieni napewno, natomiast może mieć jakiś wpływ (niewielki, raczej pomijalny) na ich toksyczność co nie znaczy że na plus - nie badałem tego osobiście i nie widziałem obiektywnych testów.
    Nie sądzę żeby ten wpływ na toksyczność spalin był aż tak istotny. Świadczy o tym że magnetyzery nie są stosowane seryjnie przez producentów.

    Wpływ na charakterystykę silnika o czym świadczą wykresy z hamowni raczej nie występuje.

    Zużycia paliwa też nie zmniejszają bo nie mają wpływu na jego wartość opałową, ale to również pisałem

    Wyjaśnienia producentów są nieobiektywne, są raczej wyssane z palca (reklama najważniejsza).
    Pisanie że magnetyzer działa jak dołożene małego turbo....... nie ma co komentować, ale niektórzy się nabierają.

    Odnośnie wypowiedzi kolegi Ilabor:
    Udowdnij działanie tego cudu techniki, wyjaśnij przez co rozumiesz zmianę pracy silnika (zauważyłeś to po miesiącu od zamontowania magnetyzera ?- tak podają zaufani producenci) zmienił się zapach spalin czy kolor. Samo badanie analizatorem na stacji diagnostycznej po upływie dłuższego czasu też nie jest jednoznacznym dowodem.
  • #253
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #254
    gondoljerzy
    Poziom 23  
    llabor napisał:
    widziałem w TV eksperyment z lewitującą żabę...
    nadmienię że nie był to program "Nie do wiary" :)
    wątpię żeby żaba była nadprzewodnikiem
    choć mógłby to być przełom w inżynierii materiałowej :D
    http://www.youtube.com/watch?v=dJ_gzB0WKF0
    niestety nie znalazłem pełnego materiału z eksperymentu...
    w przypadku magnetyzerów nie interesuje nas efekt lewitacji,
    jednak widać że odpowiednio silne pole może oddziaływać z tym co uznajemy za obojętną materię
    to oznacza że coś może w tych magnetyzerach jest....


    Żaba jak prawie każde żywe stworzenie składa się w większości z wody, a woda ma jakies tam oddziaływanie z polami magnetycznymi, budowa dipolowa cząsteczek czy cos tam takiego. Jak dla mnie to podpada pod dręczenie zwierząt... :sm31:
  • #255
    BogdanT
    Poziom 15  
    llabor czy mógłbyś pokrótce wytłumaczyć, o co chodzi z tą szybkością i czasem rozpuszczania.
    "jeżeli masz 1kg-mową paczkę cukru w kostkach to masz kilogram cukru...
    jeżeli te kostki rozsypiesz to masz.. tak, nadal jeden kg cukru...
    ale w zależności od ułożenia tych kostek w naczyniu z wodą różny będzie czas rozpuszczania tego kg cukru..
    w obu przypadkach szybkość jednostkowa rozpuszczania będzie taka sama, jednak czas rozpuszczenia całości będzie inny
    załóż że magnetyzer rozsypuje nasze kostki cukru..
    widzisz analogię do spalania w silniku?"
    Szybkości jednostkowe rozpuszczania równe, ala czasy rozpuszczania, nie??
    A skoro już jesteśmy przy cukrze, to czy cukier magnetyzowany, jest słodszy od zwykłego?
    I co ze zgłoszeniem patentowym, o którym pisał jeden ze zwolenników magnetyzerów - jest zgłoszenie, czy nie, a jeżeli nie ma, to jak to świadczy o wiarygodności firmy, która produkuje (sprzedaje) doskonałe magnetyzery, sugerując, że to prawdziwy HI-TECH, przy pomocy nieistniejącego zgłoszenia.? Nawiasem mówiąc, jak wcześniej napisałem, RZECZYWISTE zgłoszenie patentowe ani nawet PRZYZNANY patent, nie świadczą o ty, że coś działa, lub będzie działać.
  • #256
    tzok
    Moderator Samochody
    llabor napisał:
    naprawdę jesteś tak naiwny że uważasz że produkt jest sprzedawany dla twojego dobra?
    Ekhm... nie, to Tobie się przecież cały czas wydaje, że ten produkt jest sprzedawany dla Twojego dobra.

    llabor napisał:
    dlaczego na stacjach nie tankujemy alkoholu do samochodów? spisek? a może nie ma technicznych możliwości jazdy na alkoholu i motocykle żużlowe są ściemą...
    wyprodukowanie litra alkoholu kosztuje mniej niż 1PLN ..., można go robić ze wszystkiego oprócz kamieni...
    Już odpowiadam - bo alkohol ma mniejszą wartość opałową niż benzyna (o ok 40%) i wyższą liczbę oktanową (~105, podobnie jak LPG). W USA stosuje się dodatek min 10% alkoholu (E10) i jest to powszechnie krytykowane. Są kraje, gdzie na stacji paliw można kupić paliwo E100 (czyli czysty etanol), np. Brazylia, Argentyna czy nawet Szwecja (E85). Silnik zużywa jednak ok 30% więcej etanolu niż benzyny. Poza tym etanol jest otrzymywany z trzciny lub buraków cukrowych ew. kukurydzy a ich produkcja, przynajmniej w naszym klimacie jest sezonowa i niewystarczająca dla pokrycia zapotrzebowania. Poza tym może i wyprodukowania litra etanolu kosztuje 1zł (nie wiem, nie sprawdzałem), to jest to i tak więcej niż koszt wyprodukowania 1l benzyny bezołowiowej.

    llabor napisał:
    @Tzok - więcej pokory - nie zakładaj że nasza (ludzka) wiedza obejmuje wszystko,
    Newton był pewien swojej teorii - Einstein to obalił..
    są rzeczy o których nie wiemy...
    Ale zasada działania silnika spalinowego się do nich nie zalicza :/

    llabor napisał:
    nie ustosunkowałeś się do lewitacji żaby w polu magnetycznym... czyżby niewygodny przykład oddziaływania silnego pola magnetycznego z obojętną elektrycznie materią?
    a może po prostu to znegujesz :)
    Nie ustosunkowałem się, bo nie widzę związku (nie wspominając już o fakcie, że pokazano ten film w programie pokroju NDW)...

    llabor napisał:
    mieszasz też pojęcia oddziaływań międczycząsteczkowych z wewnątrzatomowymi i molekularnymi
    co innego uporządkowanie przestrzenne cząsteczek a co innego zmiana ich struktury;)
    Nie ja mieszam, tylko producenci magnetyzerów.


    llabor napisał:
    jeżeli masz 1kg-mową paczkę cukru w kostkach to masz kilogram cukru...
    jeżeli te kostki rozsypiesz to masz.. tak, nadal jeden kg cukru...

    ale w zależności od ułożenia tych kostek w naczyniu z wodą różny będzie czas rozpuszczania tego kg cukru..

    w obu przypadkach szybkość jednostkowa rozpuszczania będzie taka sama, jednak czas rozpuszczenia całości będzie inny
    i w obu przypadkach po rozpuszczeniu się tego 1kg cukru stężenie jego roztworu w wodzie będzie takie samo.

    llabor napisał:
    załóż że magnetyzer rozsypuje nasze kostki cukru..
    widzisz analogię do spalania w silniku?
    Widzę - paliwo ma tak dobrany skład aby spalało się go dokładnie tyle ile ma się spalać i by jego zawartość w spalinach była wystarczająca do działania katalizatora - steruje tym ECU. Paliwo nie może się też spalać ani za wolno ani za szybko.
  • #257
    BogdanT
    Poziom 15  
    Ludzie, przecież gdyby magnetyzer był taką rewelacją, to jego wrogiem byłyby koncerny paliwowe, ale nie producenci samochodów.
    Co wy (wielbiciele magnetyzerów) opowiadacie, który producent samochodu, nie chciał by się pochwalić, że jego auto spala 3 litry/100 km, a nie 3 l/50km.
    I to w dodatku znikomym kosztem, taki magnetyzer przy rozsądnej wielkości produkcji, kosztował by pewnie producenta jakieś 10 złotych.
  • #258
    tzok
    Moderator Samochody
    Zgadza się... a jakoś nie widziałem, żeby jakikolwiek koncern paliwowy czy motoryzacyjny prowadził jakąkolwiek (anty-)kampanię.
  • #259
    mgamrac
    Poziom 10  
    llabor napisał:

    jeżeli liczysz na efektowny zysk mocy - to zapomnij,
    zauważalne efekty to "miększa" praca silnika i czystsze spaliny...


    Dobre i to.
    A jak ze spalaniem? O tym się dużo mówi.
  • #260
    tzok
    Moderator Samochody
  • #261
    mgamrac
    Poziom 10  
    tzok napisał:
    "miększa" praca oznaczałaby podniesienie liczby oktanowej paliwa...

    Może więc rola magnetyzerów może być największa w samochodach z najbardziej wymagającymi silnikami - takimi gdzie zalecają benzynę 98.
    :D wlewasz 95tkę i masz 98kę, ha, ha :D
  • #262
    sebastianxxx
    Poziom 15  
    Ciekawe co autor tego zwrotu rozumie pod jego pojęciem "miększa praca silnika", chyba odkrył nowy parametr silnika:

    MIĘKKOŚĆ PRACY SILNIKA

    :D:D:D:D:D:D
  • #263
    mgamrac
    Poziom 10  
    sebastianxxx napisał:
    Ciekawe co autor tego zwrotu rozumie pod jego pojęciem "miększa praca silnika", chyba odkrył nowy parametr silnika:

    Im wyższa liczba oktanowa paliwa tym praca silnika, potocznie mówiąc, jest miększa (często też cichsza).
  • #264
    tzok
    Moderator Samochody
    mgamrac napisał:
    sebastianxxx napisał:
    Ciekawe co autor tego zwrotu rozumie pod jego pojęciem "miększa praca silnika", chyba odkrył nowy parametr silnika:

    Im wyższa liczba oktanowa paliwa tym praca silnika, potocznie mówiąc, jest miększa (często też cichsza).
    ...bo spalanie przebiega łagodniej (wolniej), co z drugiej strony przeczy teorii, mówiącej jakoby rozdzielone, pod wpływem magnetyzera, cząsteczki paliwa lepiej łączyły się z cząsteczkami tlenu i lepiej (szybciej, dokładniej) spalały :/ Bo niby "teoria magnetyzerów" mówi, że cząsteczki paliwa (węglowodorów) są posklejane i najpierw spalają się te z zewnątrz a dopiero potem te wewnątrz "zlepki", natomiast magnetyzer ma je rzekomo rozdzielać i sprawiać, że w tej samej objętości paliwa, cząsteczki paliwa szybciej połączą się z cząsteczkami tlenu i ulegną spaleniu niemal jednocześnie a nie "warstwowo" (co jest w sprzeczności z rzekomo "miększą*" pracą silnika). Paliwo spala się tym łatwiej i szybciej im ma... niższą liczbę oktanową.

    ---

    * - cokolwiek to znaczy, bo w jęz. polskim takie słowo w ogóle nie istnieje ;)
  • #265
    BogdanT
    Poziom 15  
    A widzisz tzok niedowiarku, bo magnetyzer, a szczególnie magnetizer, to takie cóś, że silnik ma strasznego kopa, pracuje mięciutko, pali dwa razy mniej, wogóle się nie zużywa, można do niego lać byle co, a spaliny i tak pachną fiołkami, albo, tym, co kto lubi. A (dla entuzjastów) w załączeniu fragment strony z Wiadomości Urzędu Patentowego nr 10/2005, z prawdziwym zgłoszeniem magnetyzera paliwa. Jak ktoś chce, niech sobie zbuduje, i się pochwali. Wydaje się, że niekomercyjne wykorzystanie jest dopuszczalne, jeżeli się mylę, to proszę nie budować.
    magnetyzer zamontowałem(,) moje spost(reż)enia
  • #266
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #267
    BogdanT
    Poziom 15  
    Ale żaba składa się głównie z wody, a paliwo (przynajmiej trzeba w to wierzyć) nie. To chyba istotna różnica.
  • #268
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #269
    trebuch1
    Poziom 24  
    Oddziaływanie pola magnetycznego na benzynę, to taka sama pierdoła
    jak odziaływanie Kaszpirowskego na mój organizm, zwłaszcza przez przekaz telewizyjny. Czytajac ostatnie posty, odnosze wrażenie że inteligentni ludzie szukają w tych głupotach uzasadnienia naukowego,
    które ma się w rzeczywistisci nijak do jakiejkolwiek efektywności.
  • #270
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto