Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

magnetyzer zamontowałem(,) moje spost(reż)enia

kalbrun 08 Lut 2008 15:35 184188 510
  • #481
    luke666
    Poziom 33  
    lukasz191919 looknij w linki które podałem.

    Przytoczę swój post z innego forum:
    Jeśli ten art to nie jest lipa (a raczej nie) to rzeczywiście magnetyzery w mniejszym lub większym stopniu działają.
    Po przeczytaniu obu artykułów i analizie wykresów można dojść do kilku wniosków:
    -już sam proces "mamagnesowania" gazu poprawia proces spalania, większa część gazu spala się w wyższej temperaturze, więc powstają mniejsze zanieczyszczenia
    -paliwa ciekłe potrzebują dodatkowo aktywacji powietrza.
    -należy zwrócić uwagę na ilość użytych aktywatorów:
    -aktywator paliwa: pierwszy 10cm od pompy paliwa, drugi 1cm od niego, kolejny taki zestaw 10cm od drugiego magnetyzera. Już są 4magnetyzery.
    -aktywatory powietrza na wlocie do kolektora ssącego (za filtrem powietrza) 2szt, oraz drugi komplet aktywatorów powietrza 50cm od nich. Kolejne 4 magnetyzery.
    -łącznie 8 magnetyzerów
    -wskazane jest montowanie aktywatorów na odcinku z gumy lub plastiku
    -okres stabilizacji po zamontowaniu magnetyzerów wynosił 80godzin...
    -największą różnicę w parametrach po zastosowaniu megnetyzerów widać przy niskich obrotach. Może to świadczyć o zależności między czasem aktywacji a skutecznością działania magnetyzera. Wraz ze wzrostem prędkości obrotowej "skuteczność" magnetyzera maleje. Tak więc magnetyzery nie nadają się do silników o dużych pojemnościach i silników wysokoobrotowych (np. motocyklowych).
  • Computer Controls
  • #482
    damiandob
    Poziom 1  
    Miałem Golfa III 93r. 1.6 z instalacja gazową i kolega namówił mnie na magnetyzery. Kupiłem tzw. podróby z allegro za 60 zł (te firmowe były dla mnie za drogie, koszt na tamte czasy to jakies 300 zł). Magnetyzery zalożyłem na wiosnę i normalne, że spalanie spadło bo zrobiło się cieplej.
    Po przejechaniu kilkuset kilometrów miałem problem z wyregulowaniem instalacji gazowej (miałem instalację LPG I generacji, czyli zwykłe pokrętło do regulacji ilości spalanego gazu). Co się okazało mój golfik stał się bardzo wyczulony, przed założeniem magnetyzerów zakres regulacji był bardzo duży i obroty na biegu jałowym łatwiej było ustawić na pożądanej wartości. Na dodatek przed założeniem magnetyzerów wiedziałem, że jak przykręcę pokrętło od gazu o te 1,5 obrotu to wiem że zaczynał się dusić i była to za mała dawka gazu dla silnika jak i dla mnie bo zawsze ustawiałem go tak, żeby palił te 11 litrów (ze względu na lepsze osiągi). Po założeniu tych wyśmianych magnetyzerów okazało się, że pokrętło od gazu mogę przykręcić wiecej niż 1,5 obrotu bez efektu duszenia. Auto zachowywało się inaczej, praca silnika była płynniejsza. Nie mogę powiedzieć, że wzrosło przyśpieszenie, moc, spadło spalanie bo pewnie zostanę wyśmiany jako ktoś kto kieruje się sugestią.
    Z tym spalaniem to było różnie bo raz rosło raz spadało i zależało od wielu czynników:
    - musiałem regenerować reduktor - zużyte membrany,
    - bardzo różnej jakości gazu (prawie zawsze tankowałem na Orlenie),
    - różny styl jazdy - spalanie wahało się od 12,13 litów zimą do nawet 9 litrów latem, raz nawet zeszłem poniżej 9 litrów,
    - autko miało swoje lata i lubiło się psuć (pompa wspomagania, skrzynia biegów, zawieszenie itd).

    Jednym słowem sumując. Magnetyzery coś dają. Jak przymieżałem się do ich kupna to wpadł mi w ręce artykuł z Gazety Wyborczej, gdzie panowie dziennikarze chyba z wyborczej dorwali 2 autka i testowali magnetyzery. Oni właśnie testowali te markowe ( chyba za 300 zł) i co zapamiętałem, że sprawdzali analizatorem skład spalin przed i po założeniu. Pamiętam, że znacząco obniżyła się toksyczność spalin.
    Kolega, który namówił mnie na te magnetyzery założył je do starego Mercedesa z silnikiem disla (to był straszny muł) i mówił, że odczuwa wzrost dynamiki silnika.

    Czytając wypowiedzi innych to nie wiem po co wypowiadają się ludzie, którzy nie używali magnetyzerów i tym samym nic o nich nie wiedzą bo poczytać to może sobie każdy. A co do tych, którzy ich używali i u nich nie działają, nie chce być złośliwy ale może nie przyczytali dołączonej instrukcji :D albo chcieli za dobrze, albo za dużo. Trudo mi odpowiedzieć na to pytanie.
    Tak na marginesie są tacy ludzie co potrafią podczas instalacji programu wciśnąć druga dyskietkę do stacji dysków bo program ich o to prosi a zapomniał poinformować, że trzeba wyjąc tą pierwszą.
  • #483
    Orłowski
    Poziom 14  
    Na początku XX wieku holenderski fizyk, Dr Van der Waals, odkrył, że w węglowodorach paliw występują siły molekularne wzajemnego przyciągania i odpychania, które znajdują się obok siebie (siły van der Wallsa). Siły te, pobudzane polem magnetycznym rozpraszają się a następnie zwierają (łączą) z dodatkowym tlenem, co w rezultacie może dawać ogromny przyrost efektywności spalania. Za odkrycie to otrzymał on w 1910 roku nagrodę Nobla. Jednakże, trudności w wytworzeniu wystarczająco intensywnego pola magnetycznego aż do ostatnich czasów ograniczały jego komercyjne wykorzystanie.
  • #484
    tplewa
    Poziom 38  
    Orłowski napisał:
    Na początku XX wieku holenderski fizyk, Dr Van der Waals, odkrył, że w węglowodorach paliw występują siły molekularne wzajemnego przyciągania i odpychania, które znajdują się obok siebie (siły van der Wallsa). Siły te, pobudzane polem magnetycznym rozpraszają się a następnie zwierają (łączą) z dodatkowym tlenem, co w rezultacie może dawać ogromny przyrost efektywności spalania. Za odkrycie to otrzymał on w 1910 roku nagrodę Nobla. Jednakże, trudności w wytworzeniu wystarczająco intensywnego pola magnetycznego aż do ostatnich czasów ograniczały jego komercyjne wykorzystanie.


    no i ???
    llabor juz po czesci wyjasnil robiac eksperymenty... A np. wzrost temperatury spalania ktore daja magnetyzery nie jest pozadanym efektem w silniku spalinowy. Silnik to nie swieczka czy palink gazowy...
    Na jego moc i ekonomie ma wplyw wiele wiecej czynnikow...
  • #485
    Labobas
    Poziom 17  
    Mozecie sie smiac,wymyslac i kpic z osob broniacych magnetyzery,ale........ja i tak uwazam,ze cos daja.Testowalem orginalesa za 300zl,pakiet na przewody paliwowe i powietrza.Spalanie jak w lato i w zime zmalalo o ok.0.5l na 100km.Zapiski robilem i na tym samym dystrybutorze sprawdzalem pod korek tankujac.Napewno stal sie elastyczniejszy od niskich obrotow i stabilniejsze obroty byly.
  • #486
    Moulder
    Poziom 23  
    Labobas napisał:
    Mozecie sie smiac,wymyslac i kpic z osob broniacych magnetyzery,ale........ja i tak uwazam,ze cos daja.Testowalem orginalesa za 300zl,pakiet na przewody paliwowe i powietrza.Spalanie jak w lato i w zime zmalalo o ok.0.5l na 100km.Zapiski robilem i na tym samym dystrybutorze sprawdzalem pod korek tankujac.Napewno stal sie elastyczniejszy od niskich obrotow i stabilniejsze obroty byly.


    Nie istnieje takie pojęcie że silnik jest elastyczniejszy na niskich obrotach. Elastyczność dotyczy zakresu od momentu max do mocy max :D

    Różnice w zużyciu paliwa rzędu 0,5l nic nie świadczą. Jeżdżąc tą samą trasą tym samym samochodem w identycznych warunkach (stan nawierzchni, kierunek i siła wiatru, ciśnienie w oponach, stan samochodu, temperatura i ciśnienie powietrza, utrudnienia w ruchu, stan psychiczny kierowcy itd) można zużyć 8l/100km jak i 20l/100km.
  • #487
    Labobas
    Poziom 17  
    Ok. mozemy sie spierac o slownictwo.Mnie chodzi o to,ze np. na 5 biegu z niskich predkosci jakos lepiej sie wygrzebywal,nie poszarpywal,gdy predkosc byla za niska.Tamtym autem jezdzilem z 6-7 lat wiec znalem mozliwosci auta.Co do spalania to ja juz taki maniak,ze wpisuje kazde tankowanie.Tak np. teraz w mondeo ,ktore mam od 3 lat i mam wpisane kazde tankowanie.W peugeocie kazde tankowanie wpisywalem przed ja i po zamontowaniu magnetyzera.Tak wiec jak widzisz nie opieram sie na paru trasacha czy na dystansie 5 tys km.Kazdy ma swoje zganie na ten temat,a ja bede obstawal przy swoim.
  • #488
    tplewa
    Poziom 38  
    Labobas owszem tylko nie wydajac tych 300zl mozna osiagnac owiele wiecej :) tylko trzeba wiedziec jak... Bedziesz mial rowno chodzacy silnik, lepsze spalanie itp.
  • #489
    Labobas
    Poziom 17  
    Calkiem mozliwe,ze masz racje.Wtedy bylem mlodszy inaczej rozumowalem.Pisze tylko o moich odczuciach.To byla 205tka na gazniku.Co do magnetyzera i lpg to powiem,ze nie zauwazylem zupelnie nic ,zeby sie dzialo czy na minus czy na plus.A co bys za 300zl zaproponowal do mondka 2.0?:))))Zakladajac,ze ma wszelkie kable i swieczki nowe i parametry trzyma w normie.
  • Computer Controls
  • #490
    wsuder
    Poziom 14  
    zamontowałem "magnetyzer" własnej roboty czyli magnes neodymowy sztabkowy 5x40x10 z "soczewką" z kawałka żelaza. wszystko spięte zworą magnetyczną. zainstalowałem na przewodzie gazowym po parowniku. nie wiem czy biegunem n czy s przez rure.
    efekty: spalanie - nie odczułem różnicy, silnik lepiej wkręca się na obroty, na biegu jałowym bardziej równo chodzi. zrobiłem to 500 km temu zobaczymy co dalej będzie.
    drugi taki zestaw zamontowałem na obiegu wodnym za pompą obiegową chłodzenia. autko w zimie kiepsko już grzało więc stwierdziłem czemu chłodziwa nie magnesować - woda jest polarna. wg wszelakich prawideł powinien rozpocząć się proces rozpuszczania kamienia. narazie w zbiorniku wyrównawczym żadnego osadu nie zobaczyłem. zobaczymy co będzie dalej
    motor golf II 1,3 + gaz
  • #491
    marekvette
    Poziom 1  
    Witam wszystkich! Nie za bardzo wiem jak mam odbierać posty tych, którzy gadają o marketingowym bełkocie itp. Miałem oryginalne magnetyzery multimaga w nissanie 200sx. O zmniejszeniu spalania w istocie nie mogę powiedzieć, ale tylko dlatego, że rzeczywiście zbyt wiele zmiennych decyduje o tym parametrze. Natomiast niepodważalne są wyniki z analizatora spalin, który pokazuje znaczny spadek emisji substancji powstałych z niepełnego spalania węglowodorów... skoro magn. nie działają to jak to się dzieje??? Skoro mniej jest tego całego trującego syfu, to znaczy że się lepiej spaliło, to znaczy że mniej wachy było potrzebne żeby silnik mógł wykonać jakąś pracę... Nie chcę nikogo urazić, ale mam wrażenie że część z piszących chciałaby zamontować jakiś wynalazek i po 20 minutach oczekuje od niego zmniejszenia spalania o 70%. To tak nie działa!!! W Stanach obowiązuje tzw. "prawo nalepki" mówiące o tym, że info umieszczane na opakowaniu MUSZĄ być prawdziwe (o konsekwencjach zaciemniania nie piszę bo nie o tym mowa). Chcesz żeby działało-zainwestuj. Mam propozycję żeby wykonać taki test: Wypompować paliwo z auta do zera, nalać 5l, postawić furę w garażu na rolkach, odpalić, rozpędzić do jakiejśtam prędkości i iść na kawę. Jak wacha się skończy, to założyś komplet magn, pojeździć troche (1000km) powtórzyć wszystkie kroki jak wyżej. Nie zapomnieć o spisaniu licznika albo ilości obrotu kół. Żeby było staranniej, to wachę na drugi test kupić w tym samym dniu co na pierwszy... Jeżeli ktoś się podejmie to chętnie mogę partycypować w kosztach... Pozdrawiam wszystkich wojowników ulicy!
  • #492
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #493
    pawelek199090
    Poziom 11  
    Mój sąsiad ma Jeepa cherokie z 4 litrowym benzyniaczkiem w automacie. po zamontowaniu gazu mieścił sie w 20 l
    przed zamontowaniem magnetyzerów . Po założemniu magnetyzerów po kilku próbach mieści sie w 16 l. gazu i 14 l. PB ! wiec magnetyzer z pewnościa coś tam sobie daje :D:D
  • #494
    kleki
    Poziom 28  
    Mam pomysł - zamiast debatować może pozyskac kilka magnesów ze złomowanych twardzieli i pozakładać? Koszt żaden, a paliwo chyba nie widzi różnicy czy jest ładny napis, czy nie. ;-)

    Zaczynam zbierać magnesy.
  • #495
    youzeq
    Poziom 13  
    Zainteresowałem się ostatnio tematem magnetyzerów nie ze względu na rzekome oszczędności na paliwie ale trzy litery: DPF

    Teoretycznie jeśli podwyższa się temp. spalania to filtr cząstek szybciej "łapie" temperaturę i mniej obrywa na krótkich trasach. Czy dobrze kombinuję?
  • #496
    vodiczka
    Poziom 43  
    Przypomnę obszerny fragment postu #8:
    Zastanawiam się tylko dlaczego wielkie koncerny motoryzacyjne rywalizujące ze sobą robią silniki coraz mocniejsze, coraz mniej paliwa itp... nie montują tego fabrycznie. Zamiast ładować pieniądze na coraz nowe wtryski, elektronikę, mogłyby zainstalować parę magnesów (nawet bezpośrednio w przewodach). O grosze by to podrożyło produkcję a osiągi jak już wcześniej napisaliście kilka-kilkanaście procent w górę. Coś mi tu nie gra Przecież magnetyzery znane są od lat! :?
    Od siebie dodam, że pozytywny efekt jaki widzą niektórzy forumowicze, jest wynikiem samooszukiwania: "skoro wydałem 300zł na oryginały lub choćby 60 zł na podróby to jakiś efekt musi być" I oni widzą ten efekt, i piszą o nim na forach :D :D :D
  • #497
    tplewa
    Poziom 38  
    youzeq napisał:
    Zainteresowałem się ostatnio tematem magnetyzerów nie ze względu na rzekome oszczędności na paliwie ale trzy litery: DPF

    Teoretycznie jeśli podwyższa się temp. spalania to filtr cząstek szybciej "łapie" temperaturę i mniej obrywa na krótkich trasach. Czy dobrze kombinuję?


    Po pierwsze to powinno się wręczyć koledze złotą łopatę roku za wykopanie tego tematu... Natomiast co do podwyższenia temperatury spalania to lepiej nie myśleć o DPF, bo zapomina kolega że inne podzespoły z tego powodu bardziej dostaną po tyłku. Zresztą nie spotkałem się z tym aby magnes podnosił temperaturę spalania, to można osiągnąć innym dobraniem stosunku paliwa do powietrza - tylko jak się przesadzi zakończy się z wypalonymi zaworami lub dziurami w tłokach...
  • #498
    youzeq
    Poziom 13  
    Niestety co do poprawy spalania w testach do których dotarłem wynika, że istnieje tylko w materiałach promocyjnych producentów magnetyzerów. Więc albo paliwo buntuje się kiedy magnetyzery nie są odpowiedniej marki ;) albo jednak efekt tan nie występuje.
  • #499
    seeb
    Poziom 12  
    A do prac naukowych z politechniki szczecińskiej (wtedy tak się nazywała) już nie? Ciekawe dlaczego skoro są publikowane.
  • #500
    tplewa
    Poziom 38  
    seeb napisał:
    A do prac naukowych z politechniki szczecińskiej (wtedy tak się nazywała) już nie? Ciekawe dlaczego skoro są publikowane.


    Wiesz prac "naukowych" można wiele na tym świecie znaleźć i przykro przyznać że w wielu wypadkach to bzdury - ot taki poziom obecnie nauki że za kasę każdą bzdurę można opublikować.
  • #501
    tzok
    Moderator Samochody
    Trzeba też umieć je czytać i rozumieć co tam jest napisane, a nie co się chce stamtąd wyczytać...
  • #502
    seeb
    Poziom 12  
    Człowiek badał magnetyzery przez 5 lat z tego co pamiętam. W testach brała udział komunikacja miejska - cały tabor, więc było tego trochę. Doktoryzował się na tym materiale i obronił pracę. Sądzę, że profesorowie wiedzą dlaczego mu dali tytuł naukowy. A ja się nie znam więc nie będę wychodził przed profesorów. Nie mam mentalności polityków.
  • #503
    vodiczka
    Poziom 43  
    seeb napisał:
    Sądzę, że profesorowie wiedzą dlaczego mu dali tytuł naukowy.
    Może za to, że udowodnił bezużyteczność magnetyzerów? :D
    seeb napisał:
    W testach brała udział komunikacja miejska - cały tabor, więc było tego trochę.
    Jakie były oszczędności paliwa w skali roku?
    Jeżeli były to czy nadal te pojazdy jeżdzą z magnetyzerami i dlaczego transport publiczny w innych miastach nie poszedł ich śladem?
    Dlaczego VW fałszował testy emisji spalin zamiast zastosować magnetyzery? Mniejsze zużycie paliwa to mniejsza emisja spalin na 100km.
    seeb napisał:
    A do prac naukowych z politechniki szczecińskiej (wtedy tak się nazywała) już nie? Ciekawe dlaczego skoro są publikowane.
    Daj link do tych materiałów.
  • #504
    seeb
    Poziom 12  
    Jak będę miał chwilę to poszukam. Ale przecież możesz sam to znaleźć. Skoro już tyle czasu poświęcasz na udowodnienie, że nie działają to poszukanie jednej publikacji i to politechniki Szczecińskiej nie powinno zająć ci dużo czasu. Tam były badane konkretne magnetyzery, których produkcja odbywa się w trzech krajach. Bo charakterystyka pola miała mieć określone parametry. TO NIE SĄ MAGNETYZERY Z DOMOWEGO ZACISZA! Co do autora to pamiętam tylko imię Grzegorz ale i za to głowy nie dam. Możesz też zwrócić się do producenta magnetyzerów o informację o tej pracy. Jestem pewny, że da ci wszystkie namiary na publikację. Dlaczego VW fałszował bo tak prościej a na pewno taniej. Tak samo jak łatwiej ukraść Łągiewce jego pracę i po modyfikacji sprzedawać nie przyznając się, do kradzieży. W tej sprawie nadal toczy się proces z tego co pamiętam.
    https://www.youtube.com/watch?v=MfEUxB_97Vg

    A może to Ci rozjaśni temat:
    http://www.multimag.pl/artykuly-271/volkswagen-moglby-uniknac-afery-kar.html

    Dodano po 5 [minuty]:

    Proszę dane do weryfikacji (materiał ze strony):

    Aż 26 profesorów oceniających badania, realizowane w ramach pracy naukowej dr inż. Grzegorza Szyjki, stwierdziło, że tylko multimagi zapewniły najlepsze efekty w zakresie oszczędności paliwa, redukcji emisji CO, HC, NOx i PM oraz wzrostu mocy i momentu obrotowego silników.
    Badania realizowano na hamowni oraz w warunkach jazdy miejskiej i drogowej.
    Nadzór nad badaniami sprawował jeden z najbardziej cenionych ekspertów motoryzacyjnych w Polsce – prof. dr hab. inż. Janusz Mysłowski. Pierwszymi recenzentami byli profesorowie : Sławomir Luft i Tadeusz Bes.
  • #505
    vodiczka
    Poziom 43  
    seeb napisał:
    Skoro już tyle czasu poświęcasz na udowodnienie, że nie działają to
    Niczego nie udowadniam, tak samo jak nie muszę udowadniać, że praca Łągiewki to pic na wodę a też pozytywnie zaopiniował ją jeden z profesorów.
    Pic w tym sensie, że jego zderzak nie posiada nadzwyczajnych zdolności pochłaniania energii, działa zgodnie z zasadami klasycznej fizyki.

    Podobnie picem na wodę jest artykuł Krystiana Witaszaka.
    Najpierw pisze: Diagności tych serwisów po wykonaniu licznych badań, reklamowali urządzenia w salonach Volkswagena i montowali je w autach nowych i używanych. Stwierdzili, że multimagi poprawiają proces spalania paliwa, czego dowodem była duża redukcja CO, HC i PM w spalinach, a w konsekwencji poprawa dynamiki aut i znaczna oszczędność paliwa, przekraczająca nawet 15 %
    A kawałek dalej: Aż 26 profesorów oceniających badania, realizowane w ramach pracy naukowej dr inż. Grzegorza Szyjki, stwierdziło, że tylko multimagi zapewniły najlepsze efekty w zakresie oszczędności paliwa, redukcji emisji CO, HC, NOx i PM oraz wzrostu mocy i momentu obrotowego silników.
    Tu już nie podaje jakie oszczędności na paliwie potwierdziło 26 profesorów :D Z dużym prawdopodobieństwem mogę postawić hipotezę, że gdyby powtarzalna oszczędność paliwa wynosiła ok. 10% to każdy liczący się koncern samochodowy kupowałby multimagi i instalował je w samochodach
    Ponownie odsyłam do postu #8. Od dnia zamieszczenia tego postu upłynęło 14 lat i nadal jest aktualny. :)

    Nie neguję, że magnetyzer może optymalizować proces spalania paliwa pod kątem zmniejszenia szkodliwych substancji zawartych w spalinach bo nie dotykam tego zagadnienia.
    Neguję, że obniża zużycie paliwa w dającym się udowodnić stopniu czyli większym niż margines błędu przeprowadzanych testów.
  • #506
    tzok
    Moderator Samochody
    dr inż. Grzegorz Szyjka opublikował w całej swojej karierze naukowej jeden artykuł. Opublikował go jako doktorant w 2005 roku. Nie udało mi się dotrzeć do jego rozprawy doktorskiej. Obecnie pracuje w technikum samochodowym jako kierownik pracowni ćwiczeń praktycznych (cokolwiek to znaczy).

    To ten artykuł: http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa/Motrol7/Szyjka.pdf

    P.S.
    Nie słyszałem, aby jakąkolwiek rozprawę doktorską oceniało 26 profesorów... ale co ja tam wiem, moją oceniało tylko 2. Obawiam się też, że w Polsce nie ma 26 profesorów z dziedziny mechaniki samochodowej.
  • #507
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zakładając, że pomiary zostały przeprowadzone i opracowane w sposób rzetelny, największe oszczędności paliwa uzyskano w zakresie 1200-1500 obrotów na minutę. Zaoszczędzono 4-6% paliwa. Przy większych obrotach oszczędność nie przekraczała 2-3%.

    Podobną oszczędność uzyskamy jadąc z wyłączonymi światłami mijania (proceder nielegalny od 2007r :cry: )
  • #508
    tplewa
    Poziom 38  
    @seeb

    Powiem ci tak może nie mam jakiś tytułów naukowych, ale swojego czasu zajmowałem się trochę tuningiem (w prawdziwym słowa tego znaczeniu), między innymi budowa własnej elektroniki sterującej silnikiem itd. Miałem dostęp do hamowni inercyjnej jak i obciążeniowej i powiem ci że jak by magnetyzery dawały jakiekolwiek sensowne (mierzalne) rezultaty to bym je stosował, a nie kombinował z poprawianiem fabryki zarówno od strony mechanicznych jak i elektronicznych rozwiązań.

    Natomiast co do świata naukowego nie wiem czy wiesz co to jest ilość cytowań, wiele znanych osób pisze totalną bzdurę. Ma przez to najczęściej wiele cytowań (za zwyczaj krytyka), jednak jak ktoś sprawdza lub podaje ile ma cytowań to już mało kto wnika z jakiego są one powodu. Niestety nauka od dawna to często pogoń za kasą i grantami (robi się to za co płacą - często totalne bzdury, a nie to co ma sens).
  • #509
    seeb
    Poziom 12  
    Skoro masz wiedzę, umiejętności i jesteś pewien, że masz rację to sprawdź to z konkretnymi produktami i podziel się wynikami. Tylko zrób to rzetelnie a może jeszcze wpadnie ci jakaś stówka. Będziesz miał kasę i dowody. To chyba nie jest najgorszy sposób zarabiania pieniędzy. Nie rozumiem tylko jednej rzeczy wszyscy, którzy twierdzą, że coś nie działa sprawdzają to na samoróbkach.
    Mam takiego znajomego, który twierdzi, że samodzielna budowa tokarki jest niemożliwa tymczasem jestem jednym z wielu, którzy to zrobili. Rzeczy które można zrobić samodzielnie w domu są do zrobienia w domu ale jeśli w Polsce nie ma fabryki, która może wytworzyć magnes o określonej charakterystyce to zdaje się trudne to do zrobienia w domu. Dlaczego te magnesy są produkowane w Japonii a nie w Polsce?
  • #510
    tzok
    Moderator Samochody
    seeb napisał:
    Nie rozumiem tylko jednej rzeczy wszyscy, którzy twierdzą, że coś nie działa sprawdzają to na samoróbkach.
    Bo nie wszystko trzeba sprawdzać. Na tym polega wiedza. Einstein nie wykonał w całym swoim życiu żadnego eksperymentu... wszystkiego dowodził w sposób teoretyczny. Magnesy zaś są produkowane w Chinach (nie w Japonii), gdyż ich produkcja wymaga surowców, które występują tylko na terenie Chin (metale ziem rzadkich) oraz jest niezwykle szkodliwa dla środowiska naturalnego (a tam nikt się tym nie przejmuje).