Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra II combi 2005r. ABS - jak wyłączyć w prosty sposób ?

08 Mar 2010 12:31 7035 28
  • Poziom 25  
    Kilka miesiecy temu kupiłem Astrę z systemem ABS (to już standard). Poprzednio jeździłem Vectrą A która nie miała ABS-u). I moja opinia o systemie ABS stosowanym w Astrze jest jak najgorsza. Teoretycznie system ABS powinien odhamowywać koło, które ulega zablokowaniu. W praktyce, wrażenie jest takie, jakby w przypadku zablokowania jednego koła spadało ciśnienie w CAŁYM układzie hamulcowym i pozostałe koła (te, które nie utraciły przyczepności) też nie hamują.
    Nie mozna tego zbadać w praktyce (bo standardowe hamownie stacji diagnostycznych mają tylko jedną rolkę), a test typu ABS OK. na stanowisku diagnostycznym dla elektroniki niczego nie dowodzi. Być może drogie samochody mają instalowany system, który rzeczywiście działa tak, jak ABS działać powinien. Ale ta namiastka zainstalowana w Astrze to zabawka i stwarza niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.
    Moje pytanie jest następujące: czy można ten system w prosty sposób wyłączyć (np. po przez wyjęcie jakiegoś bezpiecznika) bez ingerencji w układ mechaniczny samochodu (u dealera Opla proponowano mi odłączenie jednego z czujników, ale wolałbym bardziej cywilizowane metody).

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Poziom 42  
    kulmar napisał:
    Ale ta namiastka zainstalowana w Astrze to zabawka i stwarza niebezpieczeństwo w ruchu drogowym.

    Powinieneś zgłosić problem choćby do PZMotu a nawet do Adama Opla, może też do Urzędu do spraw Homologacji Pojazdów......inżynierowie z Opla się załamią
  • Moderator Samochody
    Można wyjąć bezpiecznik ale przestanie działać prędkościomierz, a poza tym to gdzie jak gdzie ale w Astrze II ABS działa bardzo dobrze jak na ten segment i rocznik - warunek to sprawne zawieszenie i dobre opony, bo na letnich oponach w zimie lub z "wywalonymi" amortyzatorami na "tarce" to rzeczywiście zero hamowania... po prostu trzeba się do tego systemu przyzwyczaić i nauczyć z nim jeździć.
  • Poziom 25  
    Rozmawiałem o tym problemie z diagnostą ze stacji diagnostycznej i przyznał, że nie mamy technicznych możliwości zbadania zachowania się układu ABS w praktyce - jak napisałem wcześniej stosowane hamownie mają tylko jedną rolkę i w takich warunkach układ ABS nie działa - wszystkie testy hamowania jedną stroną samochodu (jedno koło) wykazują poprawne działanie układu hamulcowego. I tyle.
    Natomiast test rzeczywisty powinien polegać na postawieniu samochodu na dwóch rolkach (wszystkie cztery koła hamowane), zasymulowaniu blokowania jednego koła i zmierzeniu siły hamowania na pozostałych trzech. I być może inżynierowie Adama Opla musieliby się gęsto tłumaczyć.

    Pozdrawiam

    Mariusz

    Dodano po 14 [minuty]:

    tzok napisał:
    Można wyjąć bezpiecznik ale przestanie działać prędkościomierz, a poza tym to gdzie jak gdzie ale w Astrze II ABS działa bardzo dobrze jak na ten segment i rocznik - warunek to sprawne zawieszenie i dobre opony, bo na letnich oponach w zimie lub z "wywalonymi" amortyzatorami na "tarce" to rzeczywiście zero hamowania... po prostu trzeba się do tego systemu przyzwyczaić i nauczyć z nim jeździć.


    Co to znaczy "przyzwyczaić" ? Do tego, że samochód po złapaniu lodu jedną stroną w ogóle nie hamuje ?
    ABS w swoich założeniach miał zmniejszać ciśnienie układu hamulcowego tylko tego koła, które zaczyna się blokować. I to powinno SKRÓCIĆ drogę hamowania w stosunku do układu bez ABS. Bo wspólczynnik tarcia statycznego (a ten wchodzi w rachubę dla koła bez poślizgu) jest większy od wspóczynnika tarcia poślizgowego. A ten ABS wydłuża drogę hamowaniaa - czyli jest to tylko namiastka udająca ABS.

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Poziom 42  
    Ale wiecie, że piszecie głupoty i zarzucacie błędy stanowiskom badawczym Opla i Boscha.......taki OFTOPIC
  • Poziom 25  
    autoas napisał:
    Ale wiecie, że piszecie głupoty i zarzucacie błędy stanowiskom badawczym Opla i Boscha.......taki OFTOPIC


    Skoro już musisz się tu wtrącać, to zadam Ci takie pytanie: jak sprawdzić w polskich warunkach rzeczywiste działanie układu ABS na stacji diagnostycznej ? Bo samo sprawdzenie elektroniki niczego nie dowodzi. A jeśli mam się odnieść do testów Opla czy też Bosha, to przyjmij założenie, że mój egzemplarz samochodu (i tylko mój) ma taką wadę i nie mam jak tego sprawdzić.

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Poziom 42  
    Na pewno masz rację jeśli chodzi o cztery rolki, aby dobrze sprawdzić ABS no i odpowiednie stanowisko badawcze
    Możesz wyjąć bezpiecznik od ABSu i pojechać na zwykłą stację, aby sprawdzić sprawność twojego układu hamulcowego zwykłego, coś będziesz wiedział
    ABS nie koniecznie powstał, aby skrócić drogę hamowania, a po to aby auto nie wpadło w poślizg
  • Poziom 25  
    autoas napisał:
    Na pewno masz rację jeśli chodzi o cztery rolki, aby dobrze sprawdzić ABS no i odpowiednie stanowisko badawcze
    Możesz wyjąć bezpiecznik od ABSu i pojechać na zwykłą stację, aby sprawdzić sprawność twojego układu hamulcowego zwykłego, coś będziesz wiedział
    ABS nie koniecznie powstał, aby skrócić drogę hamowania, a po to aby auto nie wpadło w poślizg


    Sprawdzałem układ hamulcowy na stanowisku diagnostycznym - hamowaliśmy tylko jedną stronę samochodu tak na osi przedniej jak i tylnej oraz obie strony - jak przy normalnym przeglądzie. Wszystko jest OK. Ale przy takich testach ABS się nie załącza - bo tylko jedno koło (lub dwa) są w ruchu. I dlatego nic nie wiemy jak ten układ działa, gdy cztery koła są w ruchu, a jedno zaczyna się blokować.
    ABS powstał po to, by nie dopuścić do blokowania jakiegokolwiek koła w trakcie hamowania - a to oznacza, że samochód reaguje na kierownicę i jeśli ABS działa poprawnie powinien SKRÓCIĆ drogę hamowania. Dlaczego ? Powtarzam jeszcze raz: bo wspólczynnik tarcia statycznego (czyli koła które nie ma poślizgu względem podłoża) jest zawsze większy od wspólczynnika tarcia poślizgowego.
    I być może ABS w samochodach za 200-300 tys. zł tak właśnie działa. Natomiast podejrzewam, że moja Astra ma zabawkę, którą nazywa się układem ABS i który nie ma nic wspólnego z założeniami "prawdziwego" pierwowzoru. Analogie już były - słynny układ DOLBY stosowany w magnetofonach popularnych nie miał zbyt dużo wspólnego ze swoim profesjonalnym odpowiednikiem.

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Motronic napisał:
    Odłącz pompę obiegu wtórnego i już.


    Do czego służy ta pompa ?

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 25  
    Motronic napisał:
    Obraca płynem.


    ???

    W czasie działania układu ABS pedał hamulca się cofa (w kierunku stopy, żeby uściślić). Czy to ta pompa jest za to odpowiedzialna ? Bo mam wrażenie, jakby układ działał w taki sposób, że po zablokowaniu któregokolwiek koła pedał hamulca jest "wypychany" i to powoduje spadek ciśnienia w całym układzie hamulcowym - czyli na pozostałych kołach też.

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Moderator Samochody
    kulmar napisał:
    Co to znaczy "przyzwyczaić" ? Do tego, że samochód po złapaniu lodu jedną stroną w ogóle nie hamuje ?
    ABS w swoich założeniach miał zmniejszać ciśnienie układu hamulcowego tylko tego koła, które zaczyna się blokować. I to powinno SKRÓCIĆ drogę hamowania w stosunku do układu bez ABS.
    Nic bardziej mylnego - ABS ma zapewnić sterowność samochodu w poślizgu, a w żadnym razie nie skraca drogi hamowania. W Astrze nie ma asystenta nagłego hamowania, więc trzeba "deptać" z całej siły - czyli robić coś czego w aucie bez ABSu robić nie wolno, trzeba się tego nauczyć i będzie dobrze. Hamując z ABSem nie wolno odpuszczać pedału hamulca, tylko jak już się włączy ABS to trzeba cisnąć do oporu, aż auto się zatrzyma. No i w zimie jeździć na zimowych oponach...

    Pedał się cofa bo zmniejsza się efektywna pojemność obwodu hamulcowego i wzrasta ciśnienie w nim.

    Każdy kto zawsze jeździł autem bez ABS i wsiądzie do takiego z ABSem czuje się dziwnie kiedy system zadziała i niestety często popełnia błąd polegający na odpuszczeniu hamulca lub zbyt delikatnym wciskaniu go.

    W zależności od konstrukcji ABS działa niezależnie na każde koło lub na całą sekcję układu (zazwyczaj "na krzyż"). Należy go traktować jako system automatycznego hamowania pulsacyjnego.

    Odkąd mam auto z ABS ze dwa razy zdarzyło mi się przejechać skrzyżowanie na czerwonym świetle bo za późno stwierdziłem że "nie mam hamulców" ale za nic bym go nie odłączył, bo zdecydowanie więcej razy wybawił mnie z kłopotów.
  • Poziom 43  
    kulmar napisał:
    Motronic napisał:
    Obraca płynem.


    ???

    W czasie działania układu ABS pedał hamulca się cofa (w kierunku stopy, żeby uściślić). Czy to ta pompa jest za to odpowiedzialna ? Bo mam wrażenie, jakby układ działał w taki sposób, że po zablokowaniu któregokolwiek koła pedał hamulca jest "wypychany" i to powoduje spadek ciśnienia w całym układzie hamulcowym - czyli na pozostałych kołach też.

    Pozdrawiam

    Mariusz

    Znajdź przekaźnik silnika pompy ABS i wyjmij go, Tak jak pisał ci Motronic, ABS przestanie działać ale sterownik będzie pracował, przekazując sygnał prędkości do budzików
    Sorki, zapędziłem się, zasilanie pompy wychodzi z modułu ABS
  • Poziom 42  
    Ale to wszystko bez sensu, tak nie można.......jak można uważać ze bez ABSu będzie lepiej, totalny szok....

    Nowy styl "Mam problem - Działa ABS, jak naprawić"?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    kines17 napisał:
    Pytanie do kolegi kulmar Czy Twoje wcześniejsze auto miało ABS?
    kulmar napisał:
    (...)Poprzednio jeździłem Vectrą A która nie miała ABS-u(...)
  • Moderator Samochody
    Osobiście nienawidzę ABS, zdarzyło mi się kilkoma samochodami przejechać przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, bo przed pasami była "pralka", i nie była to zima. Jak ktoś w sytuacji stresowej, panikuje i wciska hamulec do oporu, to faktycznie abs może się na coś przydać, poza takimi przypadkami tylko przeszkadza. Montowałem już w kilku samochodach wyłączniki abs, bo klientom przeszkadzał w jeździe i normalnym hamowaniu
  • Moderator Samochody
    Jak pieszy wybiegnie prosto pod koła spomiędzy zaparkowanych samochodów albo zza autobusu/tramwaju to chyba każdy kierowca zareaguje "wbiciem" pedału hamulca w podłogę i skręceniem kierownicy - wtedy właśnie ABS być może uratuje życie temu pieszemu, to mała cena za to że być może zaparkujesz komuś w bagażniku na skrzyżowaniu... jeżdżąc zgodnie z przepisami ABS na pewno w niczym nie przeszkadza.

    Być może z ABSem w samochodzie autora jest coś nie tak, bo ojciec ma Astrę II i w niej naprawdę trzeba mocno deptać żeby ABS się włączył, mnie się nie zdarzyło, nie to co w moim Puncie, gdzie przy opadach deszczu/śniegu przy każdym mocniejszym hamowaniu włącza się ABS i wcale mi to nie przeszkadza - przyzwyczaiłem się do tego, choć jak miałem uszkodzony czujnik w kole to było niefajnie, bo ABS włączał się nawet przy lekkim dotknięciu hamulca, wystarczyło że była minimalna nierówność na drodze.

    Jak masz sprawne amortyzatory i czujniki ABS przy kołach to żadna "tarka"/"pralka" (jak kto zwał) nie przeszkadza.

    Dlatego osobiście potraktowałbym szczegółowe porady pt. "jak wyłączyć ABS" jako szkodliwe i zamknął ten temat.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 27  
    Koleś .O ile ten samochód nie jest powypadkowy ,i np.nie są pozamieniane przewody hamulcowe miejscami ,jesli system elektroniki hamulców jest ok to nie szukaj problemu w samochodzie .
    Jeśli nie ma fabrycznego wyłącznika systemu abs ,to nie mozna go wyeliminować ,w przypadku systemu komunikacji can tracking będziesz miał połowe lampek na desce zapalonych od błędów w systemie abs.
    Wydaje mi się że problem ma własciciel tego samochodu ,nie samochód .
  • Poziom 25  
    tzok napisał:

    Dlatego osobiście potraktowałbym szczegółowe porady pt. "jak wyłączyć ABS" jako szkodliwe i zamknął ten temat.


    Teraz mamy zimę. Pierwszy raz zostałem zaskoczony działaniem tej zabawki, którą koledzy nazywają ABS przy wjeździe na stację benzynową - plama oleju, którą złapało któreś koło spowodowała, że o mało nie zaparkowałem w bagażniku samochodu przede mną. A kilka dni temu zdarzyło mi się wjechać na nie strzeżony przejazd kolejowy (do którego podjeżdżałem z prędkością poniżej 10km/h), bo znowu jakieś koło złapało lód.
    Teraz o nawykach - nieraz zdarzało mi się puszczać pedał hamulca (w samochodzie bez ABS) i "uciekać w krzaki", bo nie było innego wyjścia. Jest to odruch prawidłowy. Natomiast to, co proponuje kolega "żeby cisnąć do oporu" skończy się tragicznie, chocby w przypadku gdy ABSu w samochodzie nie będzie.
    I jeszcze raz powtarzam - już po raz trzeci - droga hamowaniaa z poprawnie ZAPROJEKTOWANYM układem ABS powinna być krótsza, niż bez tego układu. A jest odwrotnie. To znaczy, że ta zabawka ABSem jest tylko z nazwy.

    Pozdrawiam

    Mariusz
  • Poziom 42  
    kulmar napisał:

    Natomiast to, co proponuje kolega "żeby cisnąć do oporu" skończy się tragicznie, chocby w przypadku gdy ABSu w samochodzie nie będzie.

    Przekręcasz opis i źle interpretujesz, wszystkie twoje wypowiedzi świadczą, że jesteś nie reformowalny i przesiadłeś się z samochodu bardzo starego na bardzo nowy, nowa technologia i twoje przyzwyczajenia wzajemnie sie wykluczają
  • Poziom 35  
    1. ABS nie zmniejsza drogi hamowania, w pewnych warunkach może ją zwiększać.
    2. Z ABSem trzeba umieć hamować. Gdy pedał zaczya robić trr trr trr to absolutnie nie cofać nogi, nie zmniejszać naciksu na pedał, tylko dociskać z całej siły. Zmn iejszanie siły nacisku w chwili gdy wchodzi ABS to częsty błąd. Dla tego w lepszych furach montowany jest system BAS -> taki "samowciskacz" hamulca
    3. Opisz dokładniej jak się zachowuje ten twój ABS, bo nie kumam z tych opisó. jedyne co kumam to to że prawdopodobnie nie dociskasz wystarczająco mocno hamulca
    4. Nie przejmuj się, ja jak pierwszy raz miałem z tym do czynienia to też wydawało mi się że drastycznie zmniejsza skuteczność hamowania. Ale po paru próbach nauczyłem się z tego korzystać i w zasadzie to nie jest takie złe. Z tym że w swoim samochodzie mam zamontowany wyłącznik ABS, wyłaczam sporadycnzie np na oblodzonych dziurawych (szutrowych) drogach. Tam ABS mi przeszkadza, mimo sprawnych amortyzatorów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    kulmar napisał:
    Teraz o nawykach - nieraz zdarzało mi się puszczać pedał hamulca (w samochodzie bez ABS) i "uciekać w krzaki", bo nie było innego wyjścia. Jest to odruch prawidłowy. Natomiast to, co proponuje kolega "żeby cisnąć do oporu" skończy się tragicznie, chocby w przypadku gdy ABSu w samochodzie nie będzie.
    Nawyk jak najbardziej prawidłowy, ale tylko w aucie bez ABS, jeśli masz ABS to właśnie masz "cisnąć do oporu" aż się zatrzymasz lub ominiesz przeszkodę. Przyzwyczajany do auta bez ABS, ma wrażenie że auto wpada w poślizg gdy system się załącza i odpuszcza hamulec - to jest błąd.
  • Poziom 25  
    Dobrze, podumujmy ten wątek.
    Stawiam tezę, że pierwotne założenia systemu ABS -
    1. każde koło ma być hamowane indywidulanie przez układ elektroniczny tak, aby było na granicy poślizgu
    2. ponieważ żadne koło nie jest zablokowane (poślizg), a jednocześnie układ elektroniczny steruje ciśnieniem płynu hamulcowego w cylinderku tego koła tak, aby siła hamowania była jak największa, to droga hamowania powinna się SKRÓCIĆ w stosunku do samochodu bez ABS. Dlaczego ? Bo w klasycznym układzie nie jesteśmy w stanie hamować na granicy poślizgu każdego koła, choćby przez wzgląd na różnice w zużyciu elemntów poszczególnych kół.
    3. układ powinien być "przezroczysty" dla użytkownika pojazdu - kierowca nie powinien musieć zmieniać nawyków wypracowanych przez lata jazdy.

    - zostały zmienione, tak aby możliwe było komercyjne zastosowanie układu (pod nazwą rynkową ABS) w samochodach popularnych niższej klasy. A z tego wątku wynika, że można ludziom wcisnąć każdy kit, jeśli tylko jest opakowany nazwami typu Opel. Bosh, TRW i inne.

    Pozdrawiam

    Mariusz