Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota zaprzecza oskarżeniom o wadliwą elektronikę

pseven 09 Mar 2010 13:38 3984 26
  • Toyota zaprzecza oskarżeniom o wadliwą elektronikę
    Liczne reklamacje i zwroty wadliwych egzemplarzy samochodów Toyota naświetliły problem elektroniki w samochodach. Po Stanach Zjednoczonych także w Europie, w lutym 2010 roku, ogłoszono akcje serwisową, w ramach której zdiagnozowanych miało być prawie 2 miliony pojazdów. Wśród nich znajdowały się m.in. modele Aygo, iQ, Yaris, Auris, Corolla, Verso, Avensis i RAV4. Badania przeprowadzone przez profesora David`a W. Gilbert`a z Southern Illinois University Carbondale stały się podstawą do wątpliwości czy mechaniczne poprawki wprowadzone w samochodach rzeczywiście rozwiążą problem. Profesor Gilbert zademonstrował szereg sytuacji, w których zwyczajne zwarcie odpowiednich przewodów, znajdujących się w przyłączu do pedału gazu powodowało zwiększanie obrotów silnika bez inicjalizacji kodu awarii. W milionach samochodów wymienione zostały maty podłogowe i elementy mechaniczne pedału gazu. Niektórzy kierowcy jednak zgłaszają, że problemy po wizycie w serwisie nie ustąpiły. Przedstawiciele koncernu Toyota mimo to dementują wszelkie głosy, że przyczyna problemów leży w elektronice. Zeznania profesora Gilberta były częścią przesłuchań przed Komitetem Nadzoru i Dochodzeń Komisji Izby Reprezentantów do Spraw Energii i Handlu. Dochodzenie jest odpowiedzą regulatorów rządowych na eskalujący się problem wadliwie działających samochodów.

    Źródło:
    http://www.physorg.com/news187287938.html


    Fajne! Ranking DIY
  • #2 09 Mar 2010 14:03
    mczapski
    Poziom 38  

    No cóż. Konkurencję trzeba osłabić. Według mnie Toyota nie jest ani bezawaryjnym samochodem, ani szczególnym złomem. Awarie zdarzają się wszystkim a jeśli to dotyczy społeczeństwa w USA konstrukcje musiałyby być szczególnie idioto odporne. Ich własne konstrukcje też nie są idealne, ale po co o tym mówić?
    Ponoć ostatnio opracowuje się haki na Hondę.

  • #3 09 Mar 2010 16:09
    skaktus
    Poziom 37  

    Problem w tym że w wielu wywiadach jakie udzielali ludzie o Toyocie, jeden mnie "rozwalił" w którym to kobieta opowiadała, jak była ścigana przez policję przez ponad 10 km, tylko dlatego że jej Toyota pędziła 160 km, nie dało się jej zatrzymać...Paranoja. Usterkę potwierdzono w elektronice, oprogramowaniu i mechanice.

  • #4 09 Mar 2010 16:56
    gugus89
    Poziom 14  

    skaktus napisał:
    Problem w tym że w wielu wywiadach jakie udzielali ludzie o Toyocie, jeden mnie "rozwalił" w którym to kobieta opowiadała, jak była ścigana przez policję przez ponad 10 km, tylko dlatego że jej Toyota pędziła 160 km, nie dało się jej zatrzymać...Paranoja. Usterkę potwierdzono w elektronice, oprogramowaniu i mechanice.


    A pani pewnie zwaliła na błąd mechaników w fabryce, że hamulca jej nie zamontowali :D

  • #5 09 Mar 2010 17:01
    skaktus
    Poziom 37  

    gugus89 napisał:
    skaktus napisał:
    Problem w tym że w wielu wywiadach jakie udzielali ludzie o Toyocie, jeden mnie "rozwalił" w którym to kobieta opowiadała, jak była ścigana przez policję przez ponad 10 km, tylko dlatego że jej Toyota pędziła 160 km, nie dało się jej zatrzymać...Paranoja. Usterkę potwierdzono w elektronice, oprogramowaniu i mechanice.


    A pani pewnie zwaliła na błąd mechaników w fabryce, że hamulca jej nie zamontowali :D


    Właśnie problem polegał na tym że jak to określono "auto zawiesiło się". Nie wiem co to miało znaczyć, czy babka panikowała czy coś innego. Tyle widziałem.

    Nie mniej jednak sprawa wydaje się być poważna, skoro usterka została potwierdzona.

  • #6 09 Mar 2010 18:59
    revolt
    Poziom 34  

    Problem jest w tym, że fabryki samochodów to bardziej montownie, multum części wytwarzają podwykonawcy, a oni mają swoich podwykonawców i jakie tam są czasami warunki to szkoda gadać.

  • #7 09 Mar 2010 20:16
    filipania
    Poziom 11  

    Nie rozumiem. Jak można nie zatrzymać samochodu? Jest przecież hamulec nożny jak i ręczny, można także wrzucić na luz ( w automatach też), można wyciągnąć kluczyk ze stacyjki.

  • #8 09 Mar 2010 21:00
    RitterX
    Poziom 36  

    filipania napisał:
    Nie rozumiem. Jak można nie zatrzymać samochodu? Jest przecież hamulec nożny jak i ręczny, można także wrzucić na luz ( w automatach też), można wyciągnąć kluczyk ze stacyjki.


    Jeśli w czasie jazdy wyjmiesz kluczyk ze stacyjki to w przytłaczającej liczbie typów samochodów zablokujesz kierownicę! Stracisz również kontrolę nad samochodem. Nie rób tego!

    Dalej jest do wszystkich Szanownych Forumowiczów.

    Obudźcie się ci którzy uważacie, że macie kontrolę nad współczesnym samochodem! Wciskając pedał gazu czy hamulca jedyne wysyłacie odpowiednie impulsy do komputera pokładowego... I nic więcej! A co z tą informacją zrobi komputer to już inna sprawa.
    Współczesny samochód składa się z ~5000 części wyprodukowanych przez najtańszych dostawców. To samo dotyczy oprogramowania pokładowego. Piszą to kolesie, którzy liznęli nauki i wiedzą, że program fajnie działa w pętli for(;;) a najlepiej pisze się w C++ albo C#,.... Na wykładach gdy omawiane były systemy czasu rzeczywistego i to "twardego" niczego nie zrozumieli bo było za trudne i skomplikowane ewentualnie właśnie pisali oprogramowanie do np. komputera ABS, ESR, E... i Dobry Bóg wie ilu jeszcze innych skrótów... . "Pierdoł" o EMC (kompatybilności elektromagnetycznej) i wymyślnych aktywnych układach od sprzęgania zasilania nawet nie chcieli słuchać bo to nie przynosi zysku. Procek, który zaproponowano oczywiście jest najnowszy. Ma moc obliczeniową umożliwiającą pociągnięcie silnika maszyny wirtualnej, na której działa oprogramowanie zasadnicze a to, że jest zasilany z 1.8V a nie z 5V to jeszcze atut tak jak technologia jego wykonania np.22nm. Wszak jest moda na oszczędzanie energii. Żaden mądrala nie pomyślał, że większy margines po między stanami to atut, granica, która może oddzielać życie od śmierci....
    Na rynku producentów samochodów i nie tylko tak postępują wszyscy albo prawie wszyscy.
    Bowiem co roku muszą, pod parciem konkurencji, wypuścić kilka nowych modeli. Zaprojektowanie karoserii, wnętrza, silnika etc. zajmuje 4 miesiące łącznie z przetargami dla podwykonawców. Na oprogramowanie jest 2 miesiące bowiem następne 6 pochłonie zdobycie stosownych dopuszczeń, zezwoleń i atestów nie wyłączając kampanii reklamowej. Nikt się nie przejmuje, że nowa karoseria to inne rozłożenie mas. Przecież samochody wytwarza się od ponad 100lat więc co w tym trudnego?! Niestety ale zmiana współczynników w macierzach sterowań to żart a nie dostosowanie oprogramowania do nowego samochodu. Mógłbym pisać dalej ale po co?! Ci którzy mieli "złapać" o co chodzi już "złapali".

    Gdyby problemem w Toyocie były dywaniki albo złączka to zapewne skończyłoby się na kłopotach w 2-3 modelach. Gdy jest ich cała kolekcja to oznacza, że jedyną rzeczą, która je łączy jest elektronika. To nie jest oskarżenie pod adresem Toyoty a całego przemysłu samochodowego, który oszalał na punkcie cięcia kosztów i wprowadzania nowości.

    Przepraszam, że tak emocjonalnie podszedłem do tematu ale czasami cholera mnie bierze gdy widzę tak zrobione urządzenia. Nie koniecznie z branży samochodowej.

  • #9 09 Mar 2010 21:11
    Hucul
    Poziom 39  

    RitterX napisał:
    ... Wciskając pedał gazu czy hamulca jedyne wysyłacie odpowiednie impulsy do komputera pokładowego... I nic więcej! A co z tą informacją zrobi komputer to już inna sprawa...

    Mogę się mylić , ale większość aut z rzekomymi usterkami ma klasyczny układ hamulcowy , gdzie siła mięśni kierowcy plus wspomaganie działa na klocki hamulcowe .

  • #10 09 Mar 2010 21:20
    piotrek 01
    Poziom 14  

    Widocznie nie miały układu wspomagania myślenia kierowcy, albo był wyłączony lub zepsuty :D

  • #11 09 Mar 2010 21:35
    BalticResonance
    Poziom 10  

    Cytat:
    Jeśli w czasie jazdy wyjmiesz kluczyk ze stacyjki to w przytłaczającej liczbie typów samochodów zablokujesz kierownicę! Stracisz również kontrolę nad samochodem. Nie rób tego!


    Przede wszystkim wyłączając silnik osłabiasz znacznie własny układ hamulcowy, ponieważ jest on wspomagany podciśnieniem z króćca ssącego silnika.

  • #12 09 Mar 2010 22:00
    kloszi
    Poziom 19  

    Pracuje w takiej firmie i produkujemy urządzenia do samochodów. Znając moich kolegów jak to piszą to ja się boje wsiadać do takiego samochodu. Podczas testu wychodzą takie problemy że szkoda gadać......i to dla samochodów prawie z najwyższej półki Bentley, Toyota itd.

  • #13 09 Mar 2010 22:03
    BalticResonance
    Poziom 10  

    Cytat:
    Pracuje w takiej firmie i produkujemy urządzenia do samochodów. Znając moich kolegów jak to piszą to ja się boje wsiadać do takiego samochodu. Podczas testu wychodzą takie problemy że szkoda gadać......i to dla samochodów prawie z najwyższej półki Bentley, Toyota itd.


    Jakie urządzenia i jakie problemy?

  • #14 09 Mar 2010 22:52
    RitterX
    Poziom 36  

    Hucul napisał:
    RitterX napisał:
    ... Wciskając pedał gazu czy hamulca jedyne wysyłacie odpowiednie impulsy do komputera pokładowego... I nic więcej! A co z tą informacją zrobi komputer to już inna sprawa...

    Mogę się mylić , ale większość aut z rzekomymi usterkami ma klasyczny układ hamulcowy , gdzie siła mięśni kierowcy plus wspomaganie działa na klocki hamulcowe .


    A większość samochodów ma ABS? Czyli gdy wciskasz do oporu nagle pedał hamulca to koła się blokują czy nie?! Komputer pokładowy sprawdza moment na poszczególnych kołach i rozkłada go tak by samochód nie stracił przyczepności. Podsumowując te dwa fakty. Wydajesz pobożne życzenie pedałem hamulca by zostały zaciśnięte klocki na tarczach. A komputer, który "wie lepiej" spełni twoje życzenia albo i nie. Bo przecież nie pozwoli Tobie zablokować kół!
    A gdyby z powodu zawieszenia się oprogramowania powiedzmy na 3.5s komputer w Twoim samochodzie zignorował twoje życzenie hamowania to przy prędkości np. 90km/h ile pokonasz dodatkowych metrów zakładając, że do wyhamowania z 90km/h do 0km/h na suchej drodze potrzeba powiedzmy 38m?

  • #15 09 Mar 2010 23:01
    revolt
    Poziom 34  

    Primo nie sprawdza momentu, secundo ABS współpracuje z klasycznym układem hamulcowym a dalsza część wypowiedzi zawiera takie nieprawdy, że proponowałbym najpierw sprawdzić jak ten system działa faktycznie. Bo wyjaśniać ci na razie dlaczego do zablokowania możliwości hamowanie nie dojdzie nie ma póki co sensu.

  • #16 09 Mar 2010 23:24
    RitterX
    Poziom 36  

    revolt napisał:
    Primo nie sprawdza momentu, secundo ABS współpracuje z klasycznym układem hamulcowym a dalsza część wypowiedzi zawiera takie nieprawdy, że proponowałbym najpierw sprawdzić jak ten system działa faktycznie. Bo wyjaśniać ci na razie dlaczego do zablokowania możliwości hamowanie nie dojdzie nie ma póki co sensu.


    (Zaczerpnięte z Wikipedia)
    Podstawowe elementy układu ABS (czteroobwodowego)
    1. Czujniki prędkości obrotowej kół jezdnych (działające na zasadzie indukcji magnetycznej, bez zużywających się elementów mechanicznych)
    2. Elektrozawory regulujące ciśnienie w obwodzie każdego koła (elektrozawory z wyłączonym zasilaniem nie wpływają na pracę układu hamulcowego)
    3. Centrala sterująca

    Na bazie czujników ABS działa system EDS.

    Algorytm działania układu ABS

    ABS mierzy prędkość obrotową wszystkich kół i nie ingeruje w działanie układu hamulcowego dopóki nie dostanie sygnału, że hamulec został uruchomiony przez kierowcę. W fazie pracy hamulca ABS wykrywa poślizg dowolnego koła (lub kilku kół) i elektrozaworami moduluje ciśnienie w obwodzie tego koła. Wykrycie poślizgu odbywa się na 2 sposoby:

    1. Koło gwałtownie przestało się kręcić – poślizg
    2. Koło zaczyna kręcić się wolniej, niż pozostałe koła
    .......

    Rozumiem, że jak coś ma masę i się obraca to nie ma momentu obrotowego? Można i tak.
    Jeśli elektrozawór zostanie zablokowany w pozycji otwartej. Dodam, że układy elektroniczne potrafią się zawieszać w przeróżnych konfiguracjach. To według Ciebie szczęki się zacisną czy nie?

  • #17 10 Mar 2010 00:28
    revolt
    Poziom 34  

    Czujniki mierzą prędkość obrotową kół - prędkość a moment - jest różnica nie? Że coś co jest ma masę a więc i pęd to fakt, ale tym tokiem waga mierzy objętość, no bo jak coś ma masę to i objętość musi mieć.

    ABS jest tak zaprojektowany, żeby w razie awarii elektroniki, to jest braku sterowania mechanicznie pozostał w pozycji przepuszczającej płyn hamulcowy w sposób klasyczny. Twoja czarna wizja zakłada zawieszenie się systemu podczas blokowania - sterowniki posiadają przeważnie dwa procesory pracujące równolegle i kontrolujące się nawzajem. Jak tak lubisz wiki to poczytaj o absie, ale na angielskiej bo u nas bida.

  • #18 10 Mar 2010 00:45
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 10 Mar 2010 05:16
    arekadiusz
    Poziom 20  

    filipania napisał:
    Nie rozumiem. Jak można nie zatrzymać samochodu? Jest przecież hamulec nożny jak i ręczny, można także wrzucić na luz ( w automatach też), można wyciągnąć kluczyk ze stacyjki.


    RitterX napisał:
    Jeśli w czasie jazdy wyjmiesz kluczyk ze stacyjki to w przytłaczającej liczbie typów samochodów zablokujesz kierownicę! Stracisz również kontrolę nad samochodem. Nie rób tego!

    To po pierwsze Po drugie w automacie nie dalo by sie nawet wyciagnac kluczyka ze stacyjki dzwignia biegow musi byc polozona w pozycji (P)

  • #20 10 Mar 2010 07:09
    BalticResonance
    Poziom 10  

    Cytat:
    To po pierwsze Po drugie w automacie nie dalo by sie nawet wyciagnac kluczyka ze stacyjki dzwignia biegow musi byc polozona w pozycji (P)


    Nie wiem, czy da się chociaż przestawić dźwignię w pozycję "N" podczas jazdy.

  • #21 10 Mar 2010 07:36
    mczapski
    Poziom 38  

    Nawet podzielam sporą część wątpliwości, ale coś mi wygląda, ze dyskusja obok tematu. Prawdą jest, że współczesnym samochodem kierujemy na zasadzie pobożnego życzenia. Tyle, ze statystycznie ujmując takie rozwiązania wcale nie są bardziej zawodne od dawniejszych typowo mechanicznych. Problemem jest i będzie nieskończony pęd do oszczędzania, ale znów za plecami choćby ekologia. A współczesny kierowca nie słucha silnika i innych mechanizmów, lecz całej masy multimediów itp. I według mnie TOYOTA niczym szczególnym nie wyróżnia się.

  • #22 10 Mar 2010 07:36
    arekadiusz
    Poziom 20  

    BalticResonance napisał:
    Cytat:
    To po pierwsze Po drugie w automacie nie dalo by sie nawet wyciagnac kluczyka ze stacyjki dzwignia biegow musi byc polozona w pozycji (P)


    Nie wiem, czy da się chociaż przestawić dźwignię w pozycję "N" podczas jazdy.

    W pozycję "N" da sie pomiedzy pozycjami 1,2,D tez tez w pozycje("R" i "P" :D) nigdy nie probowalem .

  • #23 10 Mar 2010 08:03
    avatar
    Poziom 35  

    arekadiusz napisał:
    BalticResonance napisał:
    Cytat:
    To po pierwsze Po drugie w automacie nie dalo by sie nawet wyciagnac kluczyka ze stacyjki dzwignia biegow musi byc polozona w pozycji (P)


    Nie wiem, czy da się chociaż przestawić dźwignię w pozycję "N" podczas jazdy.

    W pozycję "N" da sie pomiedzy pozycjami 1,2,D tez tez w pozycje("R" i "P" :D) nigdy nie probowalem .

    w jeepie da sie przestawic na N
    a gdy przestawimy na P lub R auto gasnie

  • #24 10 Mar 2010 11:28
    gedzikus
    Poziom 12  

    Ludzie zawsze można zgasić porostu silnik wyłączyć zapłon kluczykiem po co go wyjmować, poza tym jak ona się zatrzymała po tych 10 kilometrach?

  • #25 10 Mar 2010 11:31
    arturavs
    Poziom 39  

    Witam

    Jak widzę zażarta dyskusja. Kolego Revolt: spotkałem się 2-razy( słownie dwa razy ) z takim zawieszeniem systemu ABS , że modulatory były otwarte. I płyn się spokojnie przelewał. I jeszcze jeden przypadek był w ciężarówce. Tam winą było niestety odpalanie ze spawarki , w efekcie rom procka sterującego doznał usterki , która takim efektem się objawiała. Że zawór spustowy i zasilający były włączone cały czas.

  • #26 10 Mar 2010 12:38
    skaktus
    Poziom 37  

    gedzikus napisał:
    Ludzie zawsze można zgasić porostu silnik wyłączyć zapłon kluczykiem po co go wyjmować, poza tym jak ona się zatrzymała po tych 10 kilometrach?


    W wywiadzie którego udzieliła, mówiła że auto (silnik) po prostu zgasło i tyle.

  • #27 31 Sty 2012 14:34
    LEVERANT88
    Poziom 2  

    Hucul napisał:
    RitterX napisał:
    ... Wciskając pedał gazu czy hamulca jedyne wysyłacie odpowiednie impulsy do komputera pokładowego... I nic więcej! A co z tą informacją zrobi komputer to już inna sprawa...

    Mogę się mylić , ale większość aut z rzekomymi usterkami ma klasyczny układ hamulcowy , gdzie siła mięśni kierowcy plus wspomaganie działa na klocki hamulcowe .

    Też mi się tak wydaje kolego, obrócenie kluczyka w stacyjce spowoduje jedynie brak wspomagania kierownicy, hamulca więc ważniejsze będzie że będzie można jakoś się zatrzymać niż pędzić do kresu wytrzymałości samochodu. Poza tym w wersji ze sprzęgłem lepiej wcisnąć sprzęgło i niech silnik się przekręca a po zatrzymaniu zgasić i serwis a nie pędzić 160 km na godzinę tłumacząc się że się auto zawiesiło...