Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Źródło zasilania a głośniki

09 Mar 2010 20:18 2606 18
  • Poziom 2  
    Rozglądając się za tanimi głośnikami do komputera kopiłem kiedyś jakieś 2.1 Manta multimedia. Po kilku tygodniach użytkowania z subwoofera słychać było dość denerwujące buczenie, brzęczenie, szum bez względu na to czy głośniki były podpięte do źródła dźwięku. Wystarczyło że tylko je włączyłem i już brzęczały. Było to nie do zniesienia. Nie przejąłem się tym zbytnio gdyż myślałem że po prostu tani szmelc się sypie. Wraz z wymianą jednostki centralnej komputera kupiłem nowe głośniki logitech x-540. Niestety po kilku tygodniach problem z brzęczeniem subwoofera pojawił się znowu. Ostatnio kupiłem modecomy mc-2050 i znów po kilku tygodniach pojawiło się nieznośne brzęczenie w szczególności dobiegające z subwoofera. I tu pojawia się moje pytanie czy możliwe jest to, że instalacja elektryczna u mnie w domu w jakiś sposób psuje głośniki ? Wszystkie głośniki były podpięte do gniazdka wraz z monitorem LG flatron f700b może to jest przyczyną ? Podsumowując dodam jeszcze, że awarie głośników zawsze objawiają się w identyczny sposób doprowadzającym do frustracji brzęczeniem, które nie pochodzi ze źródła dźwięku.
  • HelukabelHelukabel
  • Użytkownik usunął konto  
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 35  
    Czekaj, ale ten brum pojawia się od razu czy zawsze po kilku tygodniach? Chcesz powiedzieć, że zakup nowych głośników rozwiązuje problem na jakiś czas?


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • Poziom 2  
    Dokładnie. Brzęczenie najpierw się stopniowo nasila a po kilku tygodniach jest już nie do wytrzymania. Zapomniałem dodać ze w przypadku dwóch głośników brzęczenie zakończyło się całkowitym brakiem dźwięku na wyjściu niskotonowym - subwoofer przestał działać. A w tych co mam aktualnie (modecom) już czasami zaczyna uciekać bas więc pewnie niedługo też przestanie działać. Wspomnę że w żaden sposób nie katowałem głośników, obchodziłem się jak z jajkiem a każdy z nich pracował na innej karcie muzycznej z innym komputerem. Dlatego problem musi tkwić w zasilaniu ?
  • Poziom 39  
    masio89, może czas skończyć z beletrystyką i zacząć pisać KONKRETY?
    Z treści dotychczasowych wypowiedzi można wywnioskować jedynie to, że masio przesterowuje zestawy głośnikowe w zakresie niskich tonów, co skutkuje uszkodzeniami głośników niskotonowych i ewentualnym przegrzewaniem scalonych wzmacniaczy mocy w torze subwoofera. Jak uszkadzają si ę głośniki? Nie wiemy, bo brak konkretów, są za to kwieciste opowieści. Nie wiemy, czy się zacierają, rozklejają czy może przepalają wyprowadzenia cewek lub same cewki.
    Brum sieciowy tylko z subwoofera - mało prawdopodobne. W tego typu konstrukcjach całość zasilana jest z jednego transformatora, w zasilaczu jest filtr wspólny dla wszystkich układów scalonych wszystkich kanałów.
    Opisywane usterki są bardzo charakterystyczne dla początkujących dj-ów. Wszyscy znamy typowe dla tych ludzi ustawienie korektora w "uśmiech" przy jednoczesnym podkręcaniu głośności. Tani sprzęt, o jakim tutaj mowa, jest szczególnie wrażliwy na taką eksploatację
  • Poziom 2  
    A więc... Co do tego brzęczenia napisałem już wcześniej że dobiega one ze wszystkich głośników, a nie jednie z subwoofera. Związek z subwooferem jest o tyle istotniejszy, że z niego właśnie brzęczenie słychać najmocniej. Odnośnie tego nadużywania basów... tak jak pisałem głośników nie katuje. Nie słucham muzyki ,a jedynie czasem oglądam filmy i to na prawdę bardzo cicho przy standardowych ustawieniach equalizera. Po prostu każde głośniki jakie miałem oszczędzałem. Chciało by się uniknąć "kwiecistych opowieści"... tylko jak laik ma opisać sprawę niekwieciście... Podsumowując dalej na prawdę nie wiem co jest przyczyną moich problemów z nagłośnieniem. Zapakowałem modecomy i odsyłam na gwarancje. Jeśli to naprawią to ok. Ale mimo to jestem przekonany że za jakiś czas brzęczenie powróci. Ciężko mi jest przeciwdziałać jeśli nie mam pojęcia co jest przyczyną psucia się głośników. Najpierw działają ładnie potem się psują. Te uszkodzone już głośniki, sprawdzałem w innych instalacjach elektrycznych i brzęczenie też występuje. Jedyny logiczny dla mojej głowy powód jaki może powodować nawalanie głośników to jakieś oddziaływanie domowej sieci elektrycznej doprowadzające do awari. I tu pojawia się moje pytanie CZY to w ogóle możliwe ?
  • Poziom 35  
    I tutaj następuje najważniejsze - mamy objaw, trzeba by było zrobić sekcję zwłok. Za każdym razem jak psują ci się głośniki, należałoby określić na czym polegało uszkodzenie (a nie tylko zewnętrzny objaw). Masz te stare uszkodzone?

    Zadam jeszcze pytanie - jaką masz instalację w domu (stara, nowa, gniazdo z bolcem czy bez, gniazda z obwodem ochronnym na osobnym przewodzie czy zerowanie, itp).


    --
    pozdrawiam
    Hefi

    PS: Zadaj pytanie na forach dla elektryków, np. forum ISE.
  • Poziom 39  
    masio89 napisał:
    ...Chciało by się uniknąć "kwiecistych opowieści"... tylko jak laik ma opisać sprawę niekwieciście...
    Choćby tak: Uszkodzony głośnik wymontowałem i dokładnie obejrzałem. Zauważyłem przepaloną linkę / zauważyłem, że jest zatarty / ma spaloną cewkę itp, itd.
    masio89 napisał:

    Te uszkodzone już głośniki, sprawdzałem w innych instalacjach elektrycznych i brzęczenie też występuje. Jedyny logiczny dla mojej głowy powód jaki może powodować nawalanie głośników to jakieś oddziaływanie domowej sieci elektrycznej doprowadzające do awarii. I tu pojawia się moje pytanie CZY to w ogóle możliwe ?
    Należy założyć, że to mało prawdopodobne. Przypominam, że oprócz zestawu głośników komputerowych w przeciętnym domu jest jeszcze sporo sprzętu elektrycznego i elektronicznego o wiele bardziej wrażliwego na niewłaściwe parametry napięcia zasilającego z sieci energetycznej. W głośnikach stosowane są typowe transformatorowe zasilacze. Gdyby przyjąć, że winne jest zasilanie, można przypuszczać, że w pierwszej kolejności uszkodzą się elementy zasilacza, potem układy scalone wzmacniaczy, a dopiero na samym końcu głośniki będące na końcu łańcucha podzespołów składających się na komputerowy zestaw głośnikowy, a podobno autor tematu bardzo szanuje sprzęt i słuch cicho. Bardziej prawdopodobne będą tutaj zakłócenia rozchodzące się przez sieć energetyczną lub oddziaływanie będących w pobliżu urządzeń emitujących zakłócenia jak telefon bezprzewodowy, monitor lub telewizor, a nawet źródło dźwięku dla zestawu głośników (przydźwięk sieciowy lub wzbudzanie się).
  • Poziom 35  
    Gdybamy, dopóki autor nie napisze czegoś o swojej instalacji i nie rozkręci tych głośników (i najlepiej też tych poprzednich).

    Co do sieci - zdarzają się dziwne problemy fazowe, rezonansy, bezpieczniki S301 B32 wyskakujące pod obciążeniem 10A, itp. Pamiętajmy, że to jest prąd zmienny! Zapraszam na forum ISE.


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • Poziom 13  
    Panowie!
    Wysyłanie Petenta do elektryków jest zwykłą spychoteką. Tu może pomóc tylko dobra sekcja zwłok, oscyloskop w układzie itp. Ja bym jeszcze sprawdził nominalne częstotlowosci wzmacniacza i głosników. W przyrodzie nic nie dzieje sie bez przyczyn a na końcu jest przypadek.

    Pozdrawiam
  • Poziom 35  
    Wysłanie do elektryków pomaga uwierzyć w pewne zjawiska występujące w sieci ;)

    Tak więc czekamy aż autor rozmontuje kolumny. Może kondensatory zasilacza mu puchną od jakichś harmonicznych?

    50 czy 60Hz - raczej nie wierzę, żeby kolejne kolumny były na 60Hz, zresztą mało jest sprzętu, który wymaga jednej częstotliwości.


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • Poziom 39  
    Kolega jest bardzo niebezpiecznie blisko ośmieszenia się. Puchnące kondensatory - magiczne słowa najczęściej powtarzane przez "fachowców" od komputerów, którzy winią kondensatory za wszelkie zło w kiepsko działających komputerach.
    W komputerowych zestawach głośnikowych stosuje się zasilacze transformatorowe pracujące z częstotliwością 50Hz (w komputerach impulsowe pracujące z częstotliwością kilkunastu/kilkudziesięciu kHz), stąd nie ma konieczności stosowania specjalnych kondensatorów do pracy impulsowej lub o niskim ESR. Mimo tego, trwałość kondensatorów w komputerowych zestawach głośnikowych wynosi kilka lat. Puchnące kondensatory mogą co najwyżej spowodować zadziałanie bezpiecznika w zasilaczu, a nie uszkodzenie głośnika niskotonowego, o czym pisał autor tematu. Zarówno w zasilaczach, jak i w układach wzmacniaczy zastosowane są kondensatory o pojemności rzędu nF, których zadaniem jest blokowanie wysokich częstotliwości.
    Po raz kolejny powtarzam: jest mało prawdopodobne, że wina leży po stronie sieci energetycznej w sytuacji, kiedy uszkodzeniu ulegają głośniki komputerowe, a cała reszta domowego sprzętu powszechnego użytku zasilanego z tej samej sieci nie.
    Zniekształcenia sygnału po jakimś czasie mogą być spowodowane przegrzewaniem scalonych wzmacniaczy z winy przeciążenia lub wzbudzania się układu i to scalone wzmacniacze uszkodzą się szybciej niż głośnik w takiej sytuacji. Uszkodzenie głośnika niskotonowego może być spowodowane niewłaściwą eksploatacją polegającą na zbyt mocnym podbiciu basu przy jednoczesnym podkręceniu poziomu głośności. To właśnie na forum Akustyka, a nie elektrycznym, najczęściej dyskutuje się o uszkodzeniach głośników wynikających z niewłaściwej eksploatacji. Omawiany problem głośników komputerowych to to samo, tylko w mniejszej skali.
    Poniżej foto wzmacniacza z komputerowego zestawu. W tle widoczne kondensatory filtrujące zasilacza - o dużej pojemności, całe, nie spuchnięte, a bliżej zielone kondensatory 100nF, o których mowa wyżej.

    Źródło zasilania a głośniki
  • Poziom 43  
    Kolego autorze, może czas już zakupić normalny zestaw audio? Niestety z lipnego, taniego zestawiku komputerowego o mocy 3 W, nie sposób słuchać muzyki czy nawet filmów. Wykańczanie kolejnych zastawików przesterem już nie ma sensu. Wiem coś o tym. Mój syn, zanim zrozumiał, że lepiej kompa podłączyć do amplitunera, też wykończył kilka zestawików.


    Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    Na pocieszenie dodam, że niektóre Logitechy odbierają fale radiowe (niemieckie, rosyjskie, co kto lubi) :D

    Proponuję przejrzeć płytkę pod kątem zimnych połączeń lutowanych.
  • Poziom 35  
    Wszystko pięknie, ale autor tematu nigdzie nie napisał, że psuje mu się głośnik niskotonowy. Napisał o przydźwięku. Jaki to ma związek z przeciążeniem głośnika zbyt głośnym słuchaniem?

    Przy okazji - autor pisząc głośniki ciągle ma na myśli kolumny komputerowe. Może autor się wypowie?


    --
    pozdrawiam
    Hefi
  • Poziom 43  
    Tyle, że przydźwięki, czy jak to autor określił "brzęczenie", pojawia się przy każdym zestawiku po kilku tygodniach użytkowania.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    Ciekaw jestem czy ten komputer jest uziemiony.
  • Poziom 14  
    Witam!!
    wiem że nic nie wniosę do tematu, ale dodam od siebie.
    Ja mam komputer podłączony do sieci bez uziemienia, kolumny systemu 2.1 z przerobionym wzmacniaczem z zestawu samsung sms-5100 od którego oddzieliłem trafo (jest w osobnej obudowie na podłodze) wzmacniacz stoi przy samym monitorze i wszystko jest podłączone pod jeden przedłużacz, od czasu do czasu podłączam amplituner do kompa (gdy chcę głośniej słuchać muzyki) który też stoi przy monitorze, a też nie katuję sprzętu i muszę powiedzieć że żadnych nie pożądanych dźwięków z "kolumn komputerowych" lub z subwoofera nie zauważyłem.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Witam,
    Przyczyna moze być w prądu stałym na wyjściu wzmacniacza, lub ten sprzęt używa ktoś oprócz autora. :-)