Ponieważ mój antyekologiczny pietnastoletni TD z trudem znosi zimę wpadło mi do głowy pytanie o samochody hybrydowe/elektryczne. Akumulatory kwasowe znoszą jakoś niskie temperatury pod warunkiem że są naładowane. Czyli jeśli zostawię samochód "z pustym akumulatorem" to będzie go ładować spalinówka po zostawieniu na parkingu, czy zamarznie?
Nowoczesne samochody mają baterie NI-Mh lub Li-Ion. Te nie lubia temperatur rzędu -10, czy -15 stopni. Czy baterie grzeją się same w zimie, czy są do wymiany po roku jeśli zima jest ciężka czy muszę do ekologicznego wozu kupić garaż i ogrzewać go ekologiczną "kozą" na węgiel żeby samochodzik nie zmarzł?
Prosze o odpowiedzi jeśli ktoś się orientuje.
Nowoczesne samochody mają baterie NI-Mh lub Li-Ion. Te nie lubia temperatur rzędu -10, czy -15 stopni. Czy baterie grzeją się same w zimie, czy są do wymiany po roku jeśli zima jest ciężka czy muszę do ekologicznego wozu kupić garaż i ogrzewać go ekologiczną "kozą" na węgiel żeby samochodzik nie zmarzł?
Prosze o odpowiedzi jeśli ktoś się orientuje.