Na wyjsciu przetwornicy napiecie ma charakter przepiec indukcyjnych - na tle przebiegu przetransformowanego przez transformator (powiedzmy nieco prostokatnego :? - ok 200V ) pojawiaja sie na zboczach szpilki o bardzo duzej amplitudzie - ponad 1000V a to wystarcza do zapłonu. Działa to tak, że szpilka wywołuje jonizacje a do podtrzymania łuku wystarcza duzo nizsze napiecie. Proponuje zapoznać sie troche z fizyka zwiazaną z łukiem elektrycznym, jonizacja gazów itp.
Co do działania pola elektrycznego to wystarczy dotknac do bańki drut uziemiony (chwycony reką) który odchyla (zazwyczaj przyciaga) strumień elektronów - zalecam nie dotykanie bańki palcem bo moze byc "ciepła"
Co do pola magnetycznego - jeśli prad płynie prostopadle do lini sił pola magnetycznego to zgodnie z prawami fizyki "zakreca" - przy silnym polu można nawet wytworzyc "petelke" 8)
Ja zastosowałem przetwornice z notebooka bo taka ze skanera ma za duża moc i lampa sie za mocno grzeje.
K.Ziaja