logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dwa zasilacze w jednym PC

elmłot 13 Mar 2010 01:48 12409 25
  • #1 7821616
    elmłot
    Poziom 18  
    Jak większość uboższej części (czyli tej większej) polskiego społeczeństwa stanąłem przed problemem modernizacji komputera za jakieś niewielkie pieniądze.

    W normalnym kraju ma się na tyle przyzwoite zarobki by nie kombinować pod górę, tylko iść do sklepu i zakupić nowy komputer czy nowe podzespoły.

    Jednak ilość gotówki jest zawsze za mała by coś zrobić sensownego.
    Mam 9800 gt która bierze sporo (ponad 100W) i zasilacz 350W .
    Teraz pasowało by podkręcić procesor (znów blisko 100W potrzebne).
    Grafikę kupiłem okazyjnie , ale na tym kończy się przyjemność i by cała modernizacja miała sens , to procesor Athlon64x2 4800+ trzeba podkręcić a także wskazane było by dołożenie Ramu (jest 2GB) .
    To wszystko potrzebuje MOCY.

    Taki czy podobny scenariusz często się pojawia.
    Spora część komputerów jest wyposażona w zasilacze o mocach które na wiele nie pozwalają (praktycznie na nic).

    Połączenie dwóch zasilaczy w przypadku gdzie zasilanie grafiki wymaga drugiego napięcia , wydaje się być nie głupim posunięciem , zwłaszcza gdy mamy drugi zasilacz . Powiedzmy, że pod pierwszy jest podłączona płyta a pod drugi napędy i zasilanie dodatkowe grafiki i zasilanie dodatkowe płyty.
    Tu w sumie może zależeć to od wydajności i możliwe jest jeszcze inne podłączenie np pod pierwszy napędy i płyta a pod drugi zasilania dodatkowe płyty i grafiki.

    Zagrożenia :


    1) Zasilacz drugi (uruchamiany przez pierwszy poprzez np przekaźnik >AT, lub uruchamiane razem jeśli oba to ATX) nie uruchomi się .

    2) zasilacz pierwszy nie uruchomi się , natomiast drugi tak (tylko gdy oba to ATX razem załączane).

    3) Uszkodzeniu podczas pracy ulegnie drugi zasilacz (poda złe napięcia)

    4) Uszkodzeniu podczas pracy ulegnie pierwszy i oba to ATX .

    5) W przypadku gdy drugi załączany jest przekaźnikiem , przekaźnik "skleił styki" i mimo że pierwszy się wyłączył , drugi nadal będzie działał.


    AD1
    Jeśli drugi się nie uruchomi , to w sumie nic się nie stanie , bo napędy się nie uruchomią.
    Jeśli napędy będą pod pierwszym to zabraknie zasilania dodatkowego płyty i grafiki . Nie wiem czy wówczas płyta nie "stwierdzi awarii" ???
    Grafice z tego co sądzę nic nie grozi, uruchamia się wtedy z ograniczoną mocą.

    Chyba tutaj nie ma zagrożenia dla sprzętu , ale proszę o korektę , jeśli jestem w błędzie.

    AD2 + AD5
    Nie ma problemu gdy drugi to AT zasilany przez przekaźnik, lub ATX zasilany podobnie (nie załączany zielonym razem z pierwszym). Ale wówczas mamy możliwy punkt 5) .

    Co wówczas ???
    Podejrzewam że odnośnie AD2 to nic się nie powinno stać , ponownie będziemy startować pierwszy zasilacz. Płyta nie będzie miała wszystkich napięć więc chyba nie uruchomi się.
    Gorzej gdy komputer ma się wyłączyć (oglądamy film i usnęliśmy) a wyłączy się tylko pierwszy. Dyski będą hulać całą noc , no chyba że nie ???



    AD3 +AD4
    I tu jest chyba problem poważny, bo te napięcia mogą nie być monitorowane i ich zła wartość może nie spowodować alarmu.
    Choć gdy zasilana będzie płyta (dodatkowe napięcie płyty +12V) to chyba zła wartość tego napięcia powinna skutkować jakimś alarmem i przeciwdziałaniem ???
    Podobnie gdy pierwszy zostanie uszkodzony to zasila on płytę i powinno to zostać wykryte ???


    Zasilacze oczywiście połączone mają masy ze sobą i to najlepiej dwoma (lub wiecej) kabelkami (albo grubym). A i ważne jest połączenie od strony 230V obu zasilaczy. Ale to chyba jest zrozumiałe. Mnie chodzi o rozwianie wątpliwości , szczególnie pkt 3), by wyjaśnić sobie i zauważyć realne zagrożenia.


    A i proszę nie pisać, że lepiej kupić większy itp .
  • #2 7821646
    flubber.trip
    Poziom 27  
    Sam kiedyś rozważałem podobne rozwiązanie, ale dorwałem okazyjnie zasilacz 500W, który od biedy wystarcza. Temat ciekawy i sens w tym jakiś może być. Jest jeszcze rozwiązanie takie, że można by połączyć 2 zasilacze równolegle, przez rezystory wyrównujące, ale i tak zasilacze musiały by być identyczne, a moc tracona w rezystorach mogłaby być ogromna. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba zasilenie grafy i napędów z drugiego zasilacza, ale trzeba by zapewnić pewny start obydwóch.
    Może jeszcze wystąpić jeden problem. Otóż częstotliwości pracy niezsynchronizowanych zasilaczy zawsze będą się różnić, może to wywołać jakieś nieprzewidywalny zakłócenia, pogarszające stabilność systemy, a w skrajnych przypadkach może nawet problem z uruchomieniem takiego całego systemu.
    Obecnie nadal rozważam takie rozwiązanie, ale tylko do napędów (2x nagrywarka DVD i 3x HDD).
    Pozdrawiam
  • #3 7821896
    Kwazor
    Poziom 32  
    2 zasilacz mozna właczyc za pomoca płyty głownej..

    A dokładniej łaczysz 2 zielone kable razem z wtyczki ATX + kabel masowy.

    Niech 1 zasilacz ciągnie : płyte + napędy(napedy pobieraja tyle co nic) 2 tylko grafikę.

    Cytat:
    Uszkodzeniu podczas pracy ulegnie drugi zasilacz (poda złe napięcia)


    Jesli bedzie to zasilacz firmy XYZ to szanse mocno wzrastaja... Jesli jest to markowy zagrożenie maleje..

    Wogóle podaj jaki masz zasilacz...

    O zasilaczu AT zapomnij... ty potrzebujesz minimum 15A na 12V ( niewiele zasilaczy AT tyle dawało bo kompy głownie wtedy były zasilane z linii 5V )
  • #4 7822372
    elmłot
    Poziom 18  
    flubber.trip

    Można by je połączyć równolegle ale raczej za pomocą diod (najlepiej o niskim spadku napięcia i dużym amperażu) i wtedy dwa ATX .
    Wtedy należałoby również dodać diodę o takim samym spadku napięcia w linie sprzężenia napięcia wyjściowego zasilacza z sterowaniem co spowoduje że napięcie wyjściowe np 12V będzie wyższe o spadek na diodzie czyli np 12,5V .
    Następnie na diodzie separującej zasilacze będzie spadek i w sumie mamy nadal 12V.

    W razie zbyt wysokiego napięcia jednego z zasilaczy płyta powinna zareagować.
    W razie zbyt niskiego napięcia jednego z zasilaczy drugi jest przeciążony i jego zabezpieczenia powinny zareagować.


    Kwazor
    Nie podawałem szczegółowo konfiguracji , ponieważ wiele osób ma podabne problemy i ogólnie ten problem chcę potraktować ale by choć trochę było namacalnie podałem moce.
    Zasilacz to Modecom feel 350W i feel II 350W oraz AT 250W o wydajności 12A z linii 12V lecz nie wiem dokładnie jakiej marki (wiadomo że stary).
    Ryzyko awarii jak piszesz w pewnym stopniu zależy od marki zasilacza.

    JA nie za bardzo wiem w jaki sposób płyta radzi sobie z niewłaściwymi napięciami i jak przeciwdziała tym nieporządanym zjawiskom.
    Jeśli płyty potrafią wstrzymać czy wyłączyć system po wykryciu nieprawidłowych napięć to może połączenie równoległe ATX , o którym nie myślałem ???

    poglądowy obrazek połączenie równoległego poprzez diody:

    Dwa zasilacze w jednym PC


    Ale niestety zasilacze mogą być bardzo nierównomiernie obciążane.
    Może faktycznie i rezystory mocy rzędu 0,01Ω-0,05Ω dobrane pod kątem różnicy napięć łączonych linii rozwiązywały by w pewnym zakresie sprawę.
  • #5 7822549
    leven
    Poziom 37  
    Dodam tylko do Waszych wypowiedzi, ze nie dalej jak tydzien temu montowalem drugi zasilacz w moim komputerze dla sprawdzenia jak to sie ma w praktyce.

    Zasilacz zalman 600 hp zasilal plyte glowna + wszystkie napedy.
    Zasilacz tagan 600 zasilal tylko karte gtx 285 poprzez 2 wtyki pci-e 6 pin.

    Zasilacze wlaczone oddzielnie (tzn. razem, ale jak wiadomo nigdy nie wyjdzie idealnie, bo wlanczane wlasnymi wlacznikami).

    Efekt:

    Komputer uruchamial sie za kazdym razem bez jakichkolwiek problemow.
    Zasilacze nie "walczyly" ze soba czego sie raczej obawialem.
    Oczywiscie masa tagana podpieta do obudowy (oddzielny przewod).

    Zaskoczeniem byl wzrost wydajnosci karty graficznej w benchmarku 3dmark06 o 1500 pkt.
    To z powodu bardzo mocnego zasilania karty. W koncu caly tagan podawal napiecie na karte.

    Robilismy testy odwrotnie tzn. zamieniajac zasilacze miejscami.
    Zadnych problemow.

    Szkoda tylko, ze nie sprawdzilismy rozwiaania z wspolnymi przewodami rozruchowymi (zielone polaczone razem).

    Ogolnie zastosowanie dwoch zasilaczy moze byc taką awaryjna alternatywa.
    Niestety nie wiem jak taka konfiguracja zachowuje sie na dluzsza mete.
  • #6 7822613
    flubber.trip
    Poziom 27  
    ugh-zan3: Gratuluję udanych prób z dwoma zasilaczami. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Z twojego opisu wynika że masy zasilaczy połączyłeś tylko przez obudowę, takie rozwiązanie na pewno nie jest wystarczające, należy ją połączyć jak grubszym i jak najkrótszym przewodem, najlepiej bezpośrednio we wnętrzu zasilaczy.
    Co do załączania zasilaczy, to można np. wykorzystać mały przekaźnik sterowany z lini +5V, lub +12V i zwierający sterowanie drugiego do masy.
  • #7 7822680
    elmłot
    Poziom 18  
    ugh-zan3
    Ja też próbowałem i na starym kompie połączyłem ATX (płyta) i AT (napędy)
    Nie było żadnych problemów , i tak jest do dzisiaj , ale ten stary sprzęt to Celeron 2Ghz, i radeon 9600 . Połączenie takie zrobiłem nie z potrzeby a z ciekawości .
    Ale należy zauważyć że taka konfiguracja nie potrzebuje więcej niż daje ATX i włożenie AT było tylko dla prób. Można powiedzieć że "niestety" nic złego się nie stało więc wydaje się to bezpieczne . Gdyby się coś stało to miałbym już jakiś dowód , że nie warto kombinować ;) .

    Mam nadzieje że są osoby , które potrafią nam uświadomić że są jednak poważne i realne zagrożenia w stosunku do tego jak mamy jeden zasilacz, czyli wynikające nie z samego faktu że awarii ulega zasilacz, a z faktu że są dwa i awaria jednego powoduje (lub może powodować) takie zachowanie się całości że jest to znacznie bardziej niebezpieczne.
    Mam na myśli np :
    Jeden zasilacz w PC ulega awarii - płyta nie startuje.
    Dwa zasilacze w PC i jeden ulega awarii - i jest problem .....

    To jest interesujące co może się stać w związku z tym że są dwa a nie jeden.
    Zapewne będą różne scenariusze w zależności od sposobu połączenia i podziału zasilania dla poszczególnych elementów.
  • #8 7822857
    Karaczan
    Poziom 41  
    Masa nie jest az tak wazna wedlug mnie, ale to tylko moja teoria. Jesli komponenty nie sa ulozone luzno w obudowie, to i tak maja wspolna mase przez mocowania. Karty przez sledzie mocujace, dyski przez obudowy, itp.
    Kazde urzadzenie ma polaczone masy do obudowy i tak.

    Takie polaczenie jest wedlug mnie tak samo bezpieczne (i jednoczesnie nie bezpieczne) jak w przypadku podpiecia tylko jednego zasilacza.
    W przypadku np ostrego wzrostu napiecia na ktorymkolwiek zasilaczu, komponent nim zasilany moze pojsc z dymem, a ze jest polaczony z reszta komputera istnieje szansa na puszczenie przebicia przez zlacza np sygnalowe na reszte sprzetu (szczegolnie plyty glownej)
  • #9 7822919
    elmłot
    Poziom 18  
    Karaczan napisał:

    Takie polaczenie jest wedlug mnie tak samo bezpieczne (i jednoczesnie nie bezpieczne) jak w przypadku podpiecia tylko jednego zasilacza.


    Tzn. jakie połączenie.
    Czy równoległe z diodami i ewentualnymi rezystorami , czy połączenie gdzie jeden zasila jedną część komponentów a drugi pozostałą ?

    I jeszcze :
    jeśli rozważamy podłączenie "nie równoległe" , to z reguły mamy do zasilania :
    1)płyta główna gniazdo "główne"
    2)płyta główna gniazdo dodatkowe +12V
    3)grafika zasilanie dodatkowe +12V i +5V
    4)napędy

    a więc możliwości różne.
    I zasilacz zasila pkt1), 4)
    II zasilacz zasila 2) i 3)

    jeżeli płyta kontroluje dodatkowe +12V które pochodzi z zasilacza II to chociaż tu jest nadzieja że w razie awarii II zasilacza płyta zdąży wyłączyć system (w czasie użytkowania) lub nie uruchomi się(podczas startu).Czy dobrze kombinuje ???

    Panowie dajcie spokój z masą , wiadomo że trzeba to porządnie połączyć by było bezpieczniej.
  • #10 7822926
    flubber.trip
    Poziom 27  
    Karaczan: Mylisz się, masa jest najważniejszym obwodem w praktycznie każdym układzie elektronicznym. To przez nią płyną wszystkie prądy "wracające" z układów. Połączenie tylko przez samą obudowę nie jest pewne, zwłaszcza że wiele obudów jest lakierowana, lub w inny sposób zabezpieczone przed korozją itp. co skutecznie może izolować. Poza tym stal ma dość duży opór i mogą na niej wystąpić straty, zwłaszcza w miejscach styku. Nawet w samochodach, gdzie karoseria też jest połączona z masą, wszelkie połączenia i tak prowadzi się osobnymi przewodami, ale tam dochodzi jeszcze czynnik elektrolizy przez wilgoć z opadów atmosferycznych itp.

    EDIT: Można by zrobić jakiś prosty układ który by kontrolował pracę oby zasilaczy i w przypadku awarii któregoś z nich odcinałby by zasilanie lub nie pozwalał na uruchomienie.
  • #11 7823553
    Kwazor
    Poziom 32  
    Elmłot ... modecom feel to nie za ciekawa konstrucja.. tym bardziej do podkręcania...

    Kup delte /fortrona 450W... bedziesz miał spokój...( szukaj z 2 liniami 12V)

    Feel II juz jest w miare normalnym zasilaczem ale feel juz należy do grupy ryzyka..

    Lepiej wydac wiecej a mieć spokojna głowę.. miałem chiefteca 1136H przez 5 lat uciagał wszystkie konfiguracje (Athlon64 2000 at 3200Mhz itd... ) Axp 1533 @ 2600Mhz ... co ciekawe wytrzymał na testerze 450W... i do dzis dnia chodzi w innym zestawie... dałem 160zł.. Teraz mam chiefteca ( delta) 550AB-a.. a komp moze bierze 100W ale wiem ze mam zapas jak przyjdzie mi ochota na OC...(2.8 na 4.2 ghz ) itd...

    Ale to twój wybór...
  • #12 7823835
    Karaczan
    Poziom 41  
    Pozatym jesli chodzi o awarie zasilacza, w kazdym z przypadkow to i tak plyta na ogol nie zdazy zareagowac. Bezpieczenstwo komputera zalezy w sumie tylko i wylacznie od zabezpieczen zasilacza.

    A ze nie domowilem o sposobie podlaczenia, to mialem na mysli podlaczenie czesci podzespolow pod jeden zasilacz, a czesci pod 2gi.

    Choc w sumie jest to wszystko dyskusyjne i zawsze jakas roznica potencialow wystapi, poprostu nie ma opcji by 2 zasilacze daly idealnie te same wartosci napiec.

    Co do mas, kwesitia sporna. Niby lepiej je polaczyc, choc praktyka przynajmniej moja pokazywala roznie ;) Pozatym zaznaczylem ze nie dotyczy to elementow ktore luzno leza w komputerze (a wiec na logike i takich ktore maja slaby kontakt z obudowa)
  • #13 7824443
    elmłot
    Poziom 18  
    W takim razie skoro głównym problemem są zabezpieczenie zasilaczy to może coś co proponuje flubber.trip :
    Cytat:
    EDIT: Można by zrobić jakiś prosty układ który by kontrolował pracę oby zasilaczy i w przypadku awarii któregoś z nich odcinałby by zasilanie lub nie pozwalał na uruchomienie.


    Czyli zasilacze podłączone do tej czarnej skrzynki z której wychodzą dopiero wtyczki do wszystkich urządzeń. A w niej dodatkowa kontrola napięć z obu zasilaczy i blokada w razie jakichkolwiek odchyłek powyżej 5%.

    Jakby coś takiego było produkowane seryjnie to może miało by to sens .
    W sumie zasilacz ATX z kilkoma liniami to już prawie jak dwa zasilacze w jednej obudowie ;)
  • #14 7838796
    skorpion300
    Poziom 1  
    Witam wszystkich chciałbym przedstawić moją wersję zasilania które aktualnie używam cały czas już chyba od połowy roku czytając wasze posty nie brałem nic pod uwagę pod względem zabezpieczeń jeśli padnie mi któryś z zasilaczy lecz podkręcając komponenty też brakowało mi odpowiedniej mocy i dodatkowych linii +12v i 5 v zwłaszcza za małe natężenie w zasilaczu. W standardzie miałem zasilacz firmy Mustang 400W i wykorzystuje go tylko do płyty głównej czyli zasilanie 24pin + dodatkowe 4 pin a resztę połączeń się pozbyłem(tylko molexy) wyprowadziłem dodatkowo tylko kabel power on (zielony on jest najważniejszy przy podłączeniu masa nie jest potrzebna bo i tak jest podłączenie przez wtyczki od molexów) 14-sty pin z zasilacza i połączyłem go z drugim zasilaczem kiepskim bo jakiś modecom fell 350W bo z drugiego zasilacza pozbyłem się wtyczki zasilania, a zostawiłem tylko molexy które wykorzystuje do zasilania napędów optycznych, dysków twardych i wentylatorów w jednym i drugim zasilaczu wcześniej sprawdzałem zasilanie czy nie odbiega od normy standardu ATX i wszystko idealnie się sprawuje dzięki temu zastosowaniu procesor i grafikę mogłem wyżej podkręcać a 400w zasilacz nie jest już tak przeciążony.
    zasilanie 220v przeprowadziłem kablem z jednego do drugiego najlepiej żeby kabel posiadał możliwość rozpięcia wtedy przy konserwacji kompa nie ma takich problemów przy rozkręcaniu, a zasilacze polecam obydwa ATX
    Jeśli się nie mylę to GF9800GT sam pobiera jakieś 200-260 wat przy obciążeniu + do tego procek jakieś 65 wat więc najlepiej byłoby podłączenie
    1 zasilacz na samą płytę główną
    2 zasilacz zasilanie grafiki + reszta podzespołów
    W tym przypadku zasilanie karty graficznej rozłoży się na dwa zasilacze.
    Biorąc pod uwagę jeśli ktoś by chciał mieć jedną linię np +12 v o większym amperażu chociaż to tylko przypuszczenie można by było zastosować np dwie diody o dużej mocy w tym przypadku było by zwiększenie natężenia dwukrotnie o zasilaniu takim samym
  • #15 7838908
    flubber.trip
    Poziom 27  
    Skorpion300: Niepołączenie ze sobą mas to może być poważny błąd. Jeżeli któryś z zasilaczy odbiegnie trochę od normy to przez masę sygnałową, czyli przez np taśmy hdd mogą popłynąć duże prądy wyrównawcze, a co to może oznaczać to chyba nie muszę tłumaczyć, chyba że się mylę i moje rozumowanie nie jest poprawne, wtedy proszę o poprawienie mnie.
    Tak czy owak, profilaktycznie połączyłbym masy zasilaczy.
  • #16 7841927
    elmłot
    Poziom 18  
    Wygląda na to, że możliwość awarii zasilacza jest zagrożeniem i to zagrożenie można spróbować interpretować :

    Jeden zasilacz (np 350W - 400W bo takie są najczęściej) i mamy ryzyko 1 awarii na 1000 dni ;)

    Dwa zasilacze i mamy ryzyko awarii 1 na 500 dni

    Ale teraz można skorygować to ryzyko.

    Jeden zasilacz jest stosunkowo mocno obciążany i dlatego jest ryzyko 1 na 1000 dni.

    Dwa zasilacze są znacznie mniej obciążane i dlatego dla nich skoryguje ryzyko na 1 do 2000 a wtedy razem mają 1 do 1000

    To tak obrazowo trochę , ale myślę że można tak interpretować.

    I można porównać ryzyko jednego mocno obciążanego do ryzyka dwóch mniej obciążanych.

    Masy jak już pisałem , dla bezpieczeństwa należy połączyć i to że na razie nic się nie stało to nie znaczy że nic się nie stanie.

    Dodano po 4 [godziny] 28 [minuty]:

    Z innej beczki :

    Może nie wiele to pomoże ;) , ale jest jeszcze możliwość by z napięcia +5V za pomocą powielacza napięcia i stabilizatora zrobić +12V z którego można zasilać np wentylatory, napęd optyczny, fdd jak ktoś posiada, a nawet dyski twarde.
    Odciążone w ten sposób linie +12V z kilku amper które pobrane będą z linii +5V ,przy założeniu że linia +5V jest słabo obciążana.
    Również rozwiązanie takie ma sens gdy powielacz będzie robiony seryjnie , bo na jedną sztukę to tylko dla satysfakcji.
    Co o tym myślicie ?
  • #17 7869919
    carflex
    Poziom 11  
    Też stanąłem przed takim dylematem, nowy zasilacz (koszty) czy połączenie dwóch. Zasilacze mam takie: ModeCom MC-400ATX 2.0 PFC i jakiś 350 W (ciężki jest, ato podobno dobrze :D).
    Myślę tak zrobić: zielone kabelki spiąć razem, masy dla spokoju np. z dwóch molexów też spiąć.
    Modecom ma dwie linie, jedna na procesor (kręcony E8400) druga na wszystko inne.
    Drugi zasilacz dam na sama grafikę gtx260 (według kalkulatora po podkręceniu braknie mocy).
    O modecoma się nie boję, a ten drugi jak będzie tylko grafiką obciązony tez powinien dać radę.
    Napisze jak to wyszło.
  • #18 7870053
    elmłot
    Poziom 18  
    Chyba powinieneś obciążyć napięcia +5V tego drugiego , bo grafika chyba tylko +12V obciąża i czasem może być kłopot z startem drugiego bo z tego zasilania karty nie koniecznie ciągną podczas uruchamiania systemu (w grach na pewno, ale podczas startu systemu nie wiem).
    Dla spokoju , że zasilacz będzie miał jakieś obciążenie minimalne to np :
    fdd i napęd optyczny pod drugi podpiąć.
  • #19 7874008
    carflex
    Poziom 11  
    Ten drugi zasilacz to delta 300W z allegro, ma obciążenie na linii 12V tylko 15A.
    Według tego kalkulatora moja grafika zjada właśnie 15A w stresie,
    a po podkręceniu 18,3A.

    Mój sprzęt:
    E8400 1.4V @4.2GHz
    ddr2 x 2, 2,3V 1000MHz
    chipset P965
    gtx260
    2 dyski, cdrom, 3 wentyle, 2usb, 1 pci

    To może inaczej podłączyć.
    modecom - linia1 do grafiki tylko (ma 18A) , linia2 procesor
    delta - płyta główna i reszta


    Jeden i drugi zasilacz za słaby? Czy obliczenia błędne?

    Z moich obserwacji wynika, że zasilacz zawsze wstaje nawet bez jakiegokolwiek obciążenia (wystarczy zielony z czarnym połączyć).
  • #20 7877920
    elmłot
    Poziom 18  
    Grafika bierze część mocy poprzez gniazdo dodatkowe a część poprzez PCI Expres (do 75W dla v1.0 a dla v2.0 nawet do 150W) .
    Dlatego mocniejszy i pewniejszy zasilacz powinien zasilać płytę główną , bo po przez nią zasila grafikę, oraz procesor - a to dwa główne obciążenia.
    Dodatkowe zasilanie grafiki może potrzebować niewiele mocy (bo znaczna część idzie poprzez pci-e).
    Chyba należało by się zastanowić nad tym jak w modecomie są rozdzielone linie +12V , i jeżeli linia I to wtyczki 24pin, 4pin do plyty, i molexy a linia II to tylko 6pin do karty graficznej , to jest wtedy jedyne sensowne podpięcie :
    modecom
    karta graficzna - 6pin (liniaII +12V )
    płyta główna - 24 pin (linia I +12V)

    delta
    zasilanie płyty - 4pin (linia +12V)

    W ten sposób wszystkie linie +12V obu zasilaczy są obciążane dość symetrycznie (odpowiednio mocno)

    Powtarzam , że taki sposob rozdzielenia +12V jest dla wariantu opisanego wyżej - podział linii pod konkretne wtyczki.

    Trzeba znać budowę zasilacza , bo jeżeli pod modecom podepniemy płytę 24pin i 4 pin a 6pin do grafiki pozostawimy wolne to może się okazać , że obciążyliśmy linie I +12V a linia II jest nieobciążana (wolna wtyczka 6pin).
    Wtedy przeciążamy linie I a linia II nieobciążana jest w sumie zastąpiona linia +12V z drugiego zasilacza i w sumie mamy moc taką samą jak na jednym zasilaczu.
  • #21 7882152
    carflex
    Poziom 11  
    Więc tak:
    modecom ma dwie linie każda po 18A,
    według specyfikacji:
    pierwsza linia - wszystko oprócz procesora (w tym 6pin do grafiki),
    druga linia - sam procesor (wtyczka 4pin) i tylko procesor

    skoro PCI Expres daje co najmniej 75W to może tak:

    modecom - wszystko oprócz grafiki
    delta - sama grafika (dwa razy 6pin) no i może jeszcze jeden wentylatorek żeby nie był bez obciążenia na starcie
  • #22 7882735
    elmłot
    Poziom 18  
    Więc wydaje mi się że z pierwszej linii modecoma zasilić wszystko oprócz grafiki 6 pin
    Z drugiej linii modecoma wtyczka 4pin do płyty .
    Z delty zasilić grafikę 6pin.
    Dodatkowo można z delty zasilić mały wentylatorek podpięty pod 5V i założyć go na chipset płyty-chyba że płyta ma już chłodzenie- a przy podkręcaniu jest to wskazane. Można też (a pewnie należałoby) zamontować dodatkowe wentylatory jeśli myślisz o podkręcaniu bo przecież masz grafikę - grzałkę ;).
  • #23 8356764
    adlero
    Poziom 10  
    ciekawe opisy.tylko nie wiem dlaczego piszecie o jakiejś awaryjnosci.
    ja jade od 2 lat na zasilaczu atx 300w podpięta mam płyte na której jest barton 2500 gf5700 karta dzwiękowa.drug zasilacz 250w At [ma swój wyłącznik który włanczam zaraz po wciśnięciu power w komputerze]zasila mi dwa dyski 80 i 60 GB nagrywarke DVD .stacje dyskietek .i jest okey wszystko chodzi nie mam zadnych resetów.wczesniej miałem po kilka dziennie.zasilacz leży na obudowie nad zasilaczem głównym i nie mam zadnej masy podpiętej do zasilacza at
  • #24 8357138
    Karaczan
    Poziom 41  
    Jest ok, to ok ;)
    Ale gdy ktorys z zasilaczy zacznie swirowac, moze to narobic wiekszych szkod niz bylby podlaczony tylko jeden.
    Np roznica potencjalow uszkodzi elementy ktore podczas "normalnej" awarii by przezly.
    Taki dysk, mimo ze ma osobne zasilanie, w koncu spotyka sie z plyta glowna. Moze to ubic nie tylko dysk ale i kontroler dysku badz nawet cala plyte!
    Pozatym mase i tak masz zlaczona ;)
    Kazda z obudow jest jednoczesnie masa. Jesli napedy sa przykrecone do obudowy, oba zasilacze sa i tak zmasowane ze soba.
  • #25 8357210
    Hucul
    Poziom 39  
    Jeszcze niedawno serwisowałem serwery VoIP pewnej firmy . Zasilanie oparte było na dwóch zasilaczach ATX (troszkę innych od zwykłych PCtowców) . Linie zasilające połączone były poprzez diody , masy po stronie "wtórnej" były spięte razem . Awaria jednego z zasilaczy (lub nawet obu) nie powodowała uszkodzenia płyty głównej i innych komponentów . Tam każdy z zasilaczy samodzielnie mógł zasilić serwer , dublowanie miało na celu zapewnienie bezawaryjności systemu .
    Parę razy podłączałem też dwa zasilacze pod jednego PC , bez żadnych diod i łączenia masy i działało to bez problemów - były to jednak rozwiązania tymczasowe .
  • #26 8379327
    elmłot
    Poziom 18  
    Odnośnie masy :
    w samochodzie również karoseria to masa jak obudowa w kompie , a miałem przypadek że linka od sprzęgła stopiła się .
    Dlatego , bo masa rozrusznika przykręconego do silnika a ten przykręcony do karoserii więc niby masa miała być - jednak nie była .
    Masę stanowiła linka sprzęgła .
    Zapewne część prądu rozrusznika płynęła przez linkę sprzęgła a cześć przez śruby .
    I linka się zjarała.

    Podobnie będzie w kompie, jeśli styk pomiędzy elementami obudowy dysku, zasilacza itp z czasem będzie miał opór rzędu nie mikro a miliomów a nawet blisko oma.

    Czy połączenie mas to taka trudna sprawa?
    A jest to przesunięcie marginesu bezpieczeństwa do poziomu "cudu" by się coś wówczas stało ze względu na prądy wyrównawcze.
REKLAMA