Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sygnalizator przerwania obwodu w roli kontrolki stanu gleby

14 Mar 2010 14:02 2552 5
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy post tutaj :)

    I pierwszy układzik, jaki zbudowałem :D Wygląda on tak:

    Sygnalizator przerwania obwodu w roli kontrolki stanu gleby

    T 1 - w oryginale BC 148, u mnie jest BC 546
    T 2 - w oryginale BC 158, u mnie jest BC 556b
    R 1, 2 - 330 ohm
    C 1 - 2,2 nF
    Zasilanie: 3 - 6 V

    Schemat pochodzi z któregoś numeru EdW. Ktoś, kto przesłał ten schemacik pisał, że nadają się właściwie każde tranzystory o odpowiedniej polaryzacji. Zamiast buzera podłączyłem diodę LED.

    Przeznaczenie układu:

    Miał mi on posłużyć jako prosty detektor stanu gleby w kwiatku. Gdy gleba będzie nawodniona 'styk' w postaci dwóch końcówek wbitych w ziemię będzie zwarty, tym samym dioda nie będzie się świecić. Natomiast gdy ziemia obeschnie, obwód rozewrze się i zasili diodę.

    Oczywiście, jak można się domyśleć, nie wszystko działa po mojej myśli ;p Obwód nie zwiera się nawet gdy zanurzam końcówki 'styku' w samej wodzie, nie mówiąc już o wilgotnej glebie - dioda świeci się cały czas. Końcówki muszą dotykać do siebie, dopiero wtedy dioda się wyłącza.

    W związku z tym mam pytanie, co jest przyczyną takiego zachowania? Zbyt małe napięcie zasilające i zbyt wielki opór wody, lub wilgotnej gleby, by obwód zewrzeć się mógł? Co mam zrobić, by wszystko działało tak, jak to założyłem?

    Robiłem też experyment (typu "co się stanie, gdy..."), mianowicie podłączyłem zasilanie 9 V, wtedy jednakże zwarcie/rozwarcie 'styku' nie wpływało na świecenie diody, która cały czas się świeciła (przebiło tranzystory? działają jednak nadal dobrze z mniejszym napięciem).

    Wdzięczny będę za każde sugestie.
  • Poziom 9  
    Tranzystorów nie przebiło oczywiście, po podłączeniu do 9V, po prostu nie zauważyłem, że układ zwarł się w pewnym miejscu, dlatego cały czas świeciła mi dioda.
    Zrobiłem próbę w lekko posolonej wodzie, w ten sposób stał się możliwy około milimetr przerwy między końcówkami styka, dla którego diada ledwo co świeciła.

    Oczywiście wiem już, że prąd stały to nie jest dobre rozwiązania dla takiego układu, gdyż na końcówkach styku zachodzi elektroliza. Zachodziła by ona także między elektrodami wbitymi w ziemię co powodowałoby szybkie ich zużycie a na skutek rozkładu wody dookoła elektrod także pewnie zafałszowanie działania układu.

    Tak więc do zasilania muszę wziąć prąd zmienny, zastanawia mnie tylko jak wielki musi być to prąd, by elektrody móc umieścić w jakiejś przyzwoitej odległości od siebie, np. 1 cm i żeby przepływ prądu w mokrej glebie zachodził między nimi:?:
  • Poziom 19  
    Poszukaj sobie temat na elektrodzie
    Pomiar wilgotności gleby w ogódku - podlewanie roślin
  • Poziom 9  
    Przejrzałem właśnie te wątki, ale ja mam na myśli znacznie prostszy system. Na elektronice prawie wogóle się nie znam, dodam tak na marginesie. Jedyne na co dzięki temu zwróciłem uwagę to głębokość na jakiej wilgotność będzie mierzona. Bo faktycznie przecie ziemia wysycha od góry, podczas gdy korzenie mają zazwyczaj wtedy jeszcze mokro. Ale myślę, że można jako elektrody, które będą wetknięte w ziemię użyć zaizolowanych kabli. Jedynie końcówka, która będzie mniej więcej na poziomie korzeni będzie niezaizolowana.
    W każdym razie wiem, że ten mój układzik muszę bardziej skomplikować, myślałem o tym, żeby rozszerzyć go o blok oparty pewnie na NE555, który powiedzmy raz na dobę sprawdzałby wilgotność impulsem o długości dajmy na to 1 minuty. Tym samym będzie to mój pierwszy układ scalony, którego użyję :D Przydałby mi się gotowe aplikacje generatorów oparte na tej kostce, może ktoś mógłby mi coś podrzucić?

    --- edit ---
    Schematy już mam generatorów wszelakich, wywaliłem też z układu wszystkie rezystory i kondensator przy napięciu 4,5 V, gdyż nie jest to potrzebne skoro miast buzera mam diodę. Niestety NADAL NIE DZIAŁA nawet W SAMEJ WODZIE.
    Przy napięciu 9 V z dorzuconym rezystorem ograniczającym diodę - TO SAMO.

    O CO CHODZI????

    --- edit 2 ---
    Nie mam jak tego zmierzyć ale wydaje mi się, gdy wkładam styki do wody prąd jest po prostu za mały by 'ruszyć' tranzystor. Prąd jakiś przecież płynie przez te styki bo elektrolizuje mi wodę.

    Czy ktoś może mi doradzić COKOLWIEK, by to zaczęło działać?
  • Poziom 15  
    Jeśli to jeszcze aktualne, to zamiast R2 zamontuj potencjometr 10K albo 20K. Ustaw potencjometr na najmniejszą oporność, podłącz układ do kwiatka (podlanego) i kręć potencjometrem, aż dioda LED zgaśnie.