Witam
Wracając do domu to był odczuwalny brak mocy przyspieszenia, tak jak by pod silny wiatr . Rozpędziłem go do około 140km/h przy troszkę ponad 3000 obr/min ( wcześniej też tak miewał ale mu przechodziło) . Po zjechaniu z drogi na dojazdową stracił kompletnie moc i przy naciskaniu na pedał przyspieszenia przy włączonym biegu gasł a na luzie obroty falowały i max osiągały skacząc z 1000 obr/min na prawie 2000 obr/min. Gdy dojechałem do garażu zgasł , z trudem odpaliłem i był już kompletny brak mocy nie szlo już jechać a obroty falowały z rury wydechowej wydobywał się dym jak by nie przepalone paliwo ( biało lekko szarawy ) silnik chodził nie równo jak by nie na wszystkie "gary palił". Po około 5 godzinach poszedłem odpalić i odpalił za pierwszym razem silnik chodził stabilnie około 900 obr/min równo nie dymił wcale pochodził tak około 5 minut chciałem się przejechać i wypróbować go ale po naciśnięciu pedału przyspieszenia zaczął szaleć z obrotami i bardzo dużo dymu znowu wydzielać po czym zgasł i już nie chciał odpalić, (rano spróbuje go odpalić). ( obroty szalały nawet jak nie naciskałem pedału przyspieszenia z min do prawie 2000 obr/min)
W ten sam dzień myłem go na bezdotykowej myjni od spodu opłukiwałem.
Filtr paliwa był wymieniany około 30 tyś. km temu .
Stan oleju w normie nie ubyło i nie ma śladów płynu z chłodnicy.
Płyn w chłodnicy tak samo bez zmian.
Proszę o porady pozdrawiam.
Wracając do domu to był odczuwalny brak mocy przyspieszenia, tak jak by pod silny wiatr . Rozpędziłem go do około 140km/h przy troszkę ponad 3000 obr/min ( wcześniej też tak miewał ale mu przechodziło) . Po zjechaniu z drogi na dojazdową stracił kompletnie moc i przy naciskaniu na pedał przyspieszenia przy włączonym biegu gasł a na luzie obroty falowały i max osiągały skacząc z 1000 obr/min na prawie 2000 obr/min. Gdy dojechałem do garażu zgasł , z trudem odpaliłem i był już kompletny brak mocy nie szlo już jechać a obroty falowały z rury wydechowej wydobywał się dym jak by nie przepalone paliwo ( biało lekko szarawy ) silnik chodził nie równo jak by nie na wszystkie "gary palił". Po około 5 godzinach poszedłem odpalić i odpalił za pierwszym razem silnik chodził stabilnie około 900 obr/min równo nie dymił wcale pochodził tak około 5 minut chciałem się przejechać i wypróbować go ale po naciśnięciu pedału przyspieszenia zaczął szaleć z obrotami i bardzo dużo dymu znowu wydzielać po czym zgasł i już nie chciał odpalić, (rano spróbuje go odpalić). ( obroty szalały nawet jak nie naciskałem pedału przyspieszenia z min do prawie 2000 obr/min)
W ten sam dzień myłem go na bezdotykowej myjni od spodu opłukiwałem.
Filtr paliwa był wymieniany około 30 tyś. km temu .
Stan oleju w normie nie ubyło i nie ma śladów płynu z chłodnicy.
Płyn w chłodnicy tak samo bez zmian.
Proszę o porady pozdrawiam.