Skończyła się kaseta, drukarka stanęła, na wyświetlaczu stosowny komunikat. Wyjąłem kasetę, zważyłem, wyszło mi, że jest prawie pełna. Zresztą ten licznik oszukuje, bo ostatnie 300 stron drukowany był dokument o żółtym tle w oryginale, z poleceniem drukowania w odcieniach szarości. I drukowało w odcieniach szarości, ale "zużyło" resztę żółtego tonera. Więc wymieniłem tylko chip. Nadal pokazuje pusty (chociaż ten patent stosowałem już parę razy). No to rozbieram kasetę, żeby zobaczeć o co chodzi, i ewentualnie napełnić. Okazało się, że cały toner jest w "zsypie". Zdaje się, że jest tam czujnik fotoptyczny, nadrzędny chyba, stąd komunikat o braku tonera. Wyczyściłem kasetę, napełniłem tonerem, wkładam - a tu komunikat, że pusta..... I teraz pytanie. Czy możliwe jest, żeby w takim przypadku chip został przez drukarkę "wyzerowany" ? A może są jakieś inne przyczyny. Będę wdzięczny za wszelakie sugestie.