Zacznę po kolei.
Jak były duże mrozy (-15/-20 st. C) to raz mi Corsa zgasła jak
wyjechałem z garażu i chciałem zamknąć garaż. Pomyślałem - ma prawo
jest zimno.
Za jakiś czas było - 5 st. C zgasła jak wyjechałem z garażu. No tu już myślę coś nie tak - może mam paliwo złe.
Zatankowałem pod korek za jakiś czas (wyjeździłem tamto paliwo można powiedzieć do końca).
Teraz gaśnie mi za każdym razem jak wyjeżdżam z garażu i zostawię ją chwilę na wolnych obrotach. Wszystko dzieje się na zimnym silniku, na rozgrzanym nie zaobserwowałem (jak "stoję" na światłach to nie gaśnie).
Dziś zgasła - po zgaśnięciu myślę sobie - odpalę i zamknę garaż.
Odpaliłem pochodziła, zamknąłem garaż (ok. 20 sekund), wsiadam otwieram
drzwi (nawet sprzęgła nie dotknąłem) i zgasła
Jeszcze któregoś dnia jak wyjeżdżałem na wstecznym to jakby się zakrztusiła i zgasła po sekundzie lub dwóch.
Czasami jak jest zimny silnik to jest taki moment jakby obroty spadały
(nie mam obrotomierza - na słuch czuje) i jak dodam gazu lekko to nie
gaśnie, tak jakby coś ją przerywało.
Wszystko zaczęło się od wlania butelki STP czarnego do
wtryskiwaczy - ale czy to to może być problemem ? Olej po wyjeżdżeniu
STP zmieniłem (Mobil 10W40).
Świece NGK - są niby dobre.
Filtr paliwa zmieniany około rok temu.
Kable mam JANMORa.
Co mam sprawdzać po kolei ?
Proszę o pomoc.
Silnik 1.2 8V C12NZ - przebieg 187 500 km
Jak były duże mrozy (-15/-20 st. C) to raz mi Corsa zgasła jak
wyjechałem z garażu i chciałem zamknąć garaż. Pomyślałem - ma prawo
jest zimno.
Za jakiś czas było - 5 st. C zgasła jak wyjechałem z garażu. No tu już myślę coś nie tak - może mam paliwo złe.
Zatankowałem pod korek za jakiś czas (wyjeździłem tamto paliwo można powiedzieć do końca).
Teraz gaśnie mi za każdym razem jak wyjeżdżam z garażu i zostawię ją chwilę na wolnych obrotach. Wszystko dzieje się na zimnym silniku, na rozgrzanym nie zaobserwowałem (jak "stoję" na światłach to nie gaśnie).
Dziś zgasła - po zgaśnięciu myślę sobie - odpalę i zamknę garaż.
Odpaliłem pochodziła, zamknąłem garaż (ok. 20 sekund), wsiadam otwieram
drzwi (nawet sprzęgła nie dotknąłem) i zgasła
Jeszcze któregoś dnia jak wyjeżdżałem na wstecznym to jakby się zakrztusiła i zgasła po sekundzie lub dwóch.
Czasami jak jest zimny silnik to jest taki moment jakby obroty spadały
(nie mam obrotomierza - na słuch czuje) i jak dodam gazu lekko to nie
gaśnie, tak jakby coś ją przerywało.
Wszystko zaczęło się od wlania butelki STP czarnego do
wtryskiwaczy - ale czy to to może być problemem ? Olej po wyjeżdżeniu
STP zmieniłem (Mobil 10W40).
Świece NGK - są niby dobre.
Filtr paliwa zmieniany około rok temu.
Kable mam JANMORa.
Co mam sprawdzać po kolei ?
Proszę o pomoc.
Silnik 1.2 8V C12NZ - przebieg 187 500 km
