Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z alternatorem - Opel Astra f 1,7D

qlko 15 Mar 2010 22:48 4973 1
  • #1 15 Mar 2010 22:48
    qlko
    Poziom 10  

    Witam,

    Szukałem podobnych tematów, ale wszystkie odnalezione różniły się co najmniej jednym objawem, więc pora i na mój.

    Tuż po nowym roku, po bodajże drugim ataku zimy, miałem problem z odpaleniem auta. Jeśli udało się za pierwszym, drugim razem, było wszystko w miarę ok. Jeśli odpalenie wymagało więcej "wysiłku" od rozrusznika, po 4-5 kręceniu, akumulator siadał. Może nie totalnie, ale na tyle, że rozrusznik ledwo się kręcił (nie próbowałem rzecz jasna dalej dobijać aku). Wina padła na niską temperaturę, nieco ponad drugi rok życia aku, krótkie dystanse jakie przejeżdżałem w mieście, więc grzecznie brałem na dłuższe postoje auta aku do domu na podładowanie prostownikiem.
    Jakiś czas później zaobserwowałem, że mam niewłaściwe wskazanie poziomu paliwa. Teoretycznie powinienem być na początku rezerwy, ale wskazówka leżała już prawie na zerze. Zgodnie z przypuszczeniami, zatankowałem do pełna (do 50l) i faktycznie wskazywał błędnie ok. 35l. Zgodnie z lekturą forum to wskazywało na uszkodzony regulator napięcia ale na desce rozdzielczej.

    Obserwując wskaźniki i ich poprawność wskazań, rzuciło mi się w oczy, że kontrolka braku ładowania akumulatora nie zapala się ani po włączniu zapłonu, ani po uruchomieniu silnika. I faktycznie, aku nie miał już w tym momencie ładowania (nie wiem również, czy miał je wcześniej). Sprawdziłem napięcie na zaciskach akumulatora - tuż po zapięciu w klemach (po nocnej sesji ładowania) ok. 13V, po uruchomieniu 12,4V, po przejechaniu kilku kilometrów na światłach - 11,6V. Wyraźnie nie ma ładowania z alternatora. Żarówka kontrolki ładowania jest sprawna. Panel rozkręcony i sprawdzone empirycznie.

    I tu pojawia się rozbieżność w tym co na forum.
    Z jednej strony podobno takie objawy daje uszkodzony regulator napięcia w alternatorze. Z tym, że zwykle objawia się to wahaniami napięcia w niedopuszczalnym zakresie, w tym ubicie akumulatora.
    Z drugiej strony jako winowajcę podawany jest mostek prostowniczy (a konkretnie spalona dioda), który również po jakimś czasie może ubić również regulator, a konsekwencji jak wyżej.
    Padały też propozycje wymiany całego alternatora, co zaocznie również potwierdził mechanik (heh, bez zajrzenia pod maskę zasugerował nowy alternator - cena 400zł + robocizna). Po takiej diagnozie, próbuję więc podołać problemowi o własnych siłach, jako, że nowy altek oscyluje w granicach 250-300, więc na starcie chciał ze mnie zedrzeć.

    Co do tej pory sprawdzone przeze mnie:
    - żarówka ładowania aku sprawka
    - połączenia masowe między silnikiem, alternatorem, rozrusznikiem i nadwoziem dają spadki napięcia <0,1V (lub bez obecności aku, rezystancje do dziesiątych części Ohma)
    - ładowania nie ma całkowicie, cała energia na elektrykę auta idzie z aku
    - być może to nieistotne, ale aku wydaje się coraz bardziej wyczerpany i coraz ciężej przychodzi mu kręcenie rozrusznikiem - nie wiem, czy to przez fakt, że jest ciągle rozładowywany i doładowywany prostownikiem w domu (prostownik Boscha, ze stabilizacją prądu)

    Inne połączenia elektryczne są trudniej dostępne bądź nieoznaczone, tak samo jak model alternatora czy typ regulatora. Teoretycznie powinien się tam znajdować jeden z poniższych (12V, 70A):
    BOSCH: 0120488187; 0120488186;
    lub
    DELCO REMY EU: 3493641; 3472641; 3493791; 3493741;


    Co jeszcze mogę sprawdzić we własnym zakresie, ewentualnie co byłoby najbardziej prawdopodobnym podejrzanym? Czy regulator w tym modelu alternatora można wymienić we własnym zakresie, bez dostepu do kanału samochodowego w miarę bezinwazyjny sposób? Wszelkie inne rady również mile widziane.

    0 1
  • #2 15 Mar 2010 23:26
    artur527
    Poziom 17  

    Witam !
    Ale o szczotkach na alternatorze nic nie piszesz, sprawdź czy są dobre, bo widziałem też w astrze złamaną szczotkę. Jeżeli posiadasz miernik to możesz również sprawdzić uzwojenia alternatora sprawdzając na komutatorze.

    0