Witam. Nie wiem z jakiego powodu po włączeniu zapłonu działa mi tylna wycieraczka i nie chce ustać. Wcześniej było ok. Działa ona nawet po odpaleniu silnika. Wyjąłem silniczek z klapy (oczywiście był straszny w środku, ale to chyba już norma) wyczyściłem i dalej to samo. Jednak wina nie może leżeć w silniczku bo w trzech przewodach jest już prąd w jednym masa. Sprawdziłem przewody biegnące od karoserii do klapy bagażnika są całe tzn. z prawej strony bo z lewej były urwane ale te akurat nie są od wycieraczki. Następnym krokiem było sprawdzenie manetek przy kierownicy-odłączyłem wtyczkę ale niestety wycieraczka dalej działała. Myślałem, że może to wina przekaźnika ale po sprawdzeniu okazało się, że jest on tylko od szyby przedniej (przekaźnik 377).
Może ma ktoś jakiś jeszcze pomysł???
Mi przychodzi jedynie na myśl tylko ściąganie całej tapicerki i szukanie przetartego kabla.
Może ma ktoś jakiś jeszcze pomysł???
Mi przychodzi jedynie na myśl tylko ściąganie całej tapicerki i szukanie przetartego kabla.