Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Palące się diody po dobraniu odpowiedniego opornika

16 Mar 2010 22:15 4309 23
  • Poziom 14  
    Witam. Mam pewien problem. Wyliczyłem rezystancję, która pozwoliła mi podłączyć 3V diodę 20mA w samochodzie gdzie prąd jest 12 - 14,4V. Ja dla bezpieczeństwa dałem rezystor 1kOhm pod katodę LED. Problem polega na tym, iż przyozdobiłem w ten sposób cały samochód i zużyłem ok 40 LED. Do każdej dołączałem opornik. Po 3 dniach 7 z nich zaczęło migać natomiast 3 z nich już się spaliły. Uważam, że ja wszystko robię dobrze. Czytałem opinie niektórych ludzi i dawali jeszcze diodę , co uważam, że nie ma sensu bo LED sama w sobie ma przepływ w 1 stronę. Oczywiste jest to, że nie przeszkadza czy rezystor podłączam pod katodę LED czy anodę.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 14  
    Jest różnica, rezystory powinny byc przed diodami, na anodach.

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Za wypisywanie herezji i sprowokowanie zbędnej dyskusji (jej większa część w Koszu) udzielam ostrzeżenia - p.12 regulaminu.

  • Poziom 33  
    rafus89 napisał:
    Jest różnica, rezystory powinny byc przed diodami, na anodach.

    Mianowicie jaka, bo po tym twierdzeniu kolegi okazuje się, że nic nie wiem o prądzie...
    V.
  • Użytkownik obserwowany
    Diody nie wytrzymują zimna.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    Dla bezpieczeństwa lepiej diody podłączyć katodą bezpośrednio do masy , a anodę zabezpieczyć rezystorem podłączonym do plusa zasilania . W instalacji samochodowej występują zakłócenia szpilkowe od zapłonu ( teoretycznie są blokowane przez regulator prądnicy ) .
    Jeżeli ma kolega możliwość to lepiej wszystkie diody zasilić za pomocą stabilizatora np. LM7805 , który zabezpiecza ( likwiduje ) przed tymi zakłóceniami .
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 10  
    Po pierwsze nie prąd tylko napięcie. Po dwa czy podepniemy rezystor pod katodę czy anodę to jest obojętne. 14V to spore napięcie 1k oporniki zazwyczaj stosuję przy 5V. Daj większy opór i na pewno nie spalą się. 5k lub 10k po eksperymentuj
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    romoo napisał:
    Diody nie wytrzymują zimna.

    Możliwe, że jakaś taniocha chińska.
    Przyzwoite LEDy wytrzymują od -40-+75 stopni.
    Link
    V.
  • Poziom 33  
    Nie ma żadnego znaczenia, czy opornik włączony od strony anody, czy katody !!!
    W instalacji samochodowej często występują silne przepięcia o polaryzacji zarówno dodatniej jak i ujemnej. Najlepiej zabezpieczyć całą gałąź zasilającą wszystkie diody - szeregowo włączoną diodą prostowniczą oraz przeciwnie włączoną diodą prostowniczą (zaporowo) bezpośrednio od plusa do masy lub diodą Zenera na napięcie ok.20V
    Inna sprawa, czy zastosowane diody lub tylko niektóre ich egzemplarze nie mają mniejszego dopuszczalnego prądu pracy ?
  • Poziom 33  
    Nostrepix napisał:
    Po 3 dniach 7 z nich zaczęło migać natomiast 3 z nich już się spaliły.

    Najpierw sprawdź czy rezystory 1k mają naprawdę 1k. Prąd diod przy tych rezystorach będzie w granicach 10mA czyli jak najbardziej poprawny. Nie powinny się LED-y uszkadzać. Tutaj jest jeszcze jedna sprawa. Czy przypadkiem nie palą Ci się za często żarówki w samochodzie? To może również powodować uszkadzanie się diod. Przyczyną jest wtedy zły kontakt akumulatora z instalacją pojazdu. Trzeba wtedy posprawdzać instalację i poprawić połączenia.
  • Moderator
    Zbędną dyskusję usunąłem - proszę jej nie kontynuować.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    No to pozostaje jeszcze pytanie (bardziej do kolegi Nostrepix), czy te diody rzeczywiście mają 3V dopuszczalnego napięcia PN.
    Mam w autach kilka diod (zielone, czerwone) o niejasnym źródle pochodzenia (pewnie demontaż, bo mam z niego tyle złomu, oczywiście lepszej klasy, nie chiński badziew, że akurat LEDów od lat nie kupuję), ich rzeczywistych parametrów nie znam, rezystory szeregowe podłączałem jak leci, bez sprawdzania gdzie anoda, gdzie katoda (:D), prawidłowość działania, czyli świecenie, sprawdzałem metodą świeci-nie świeci (bo elektronik to leniwy stwór i po miernik latał nie będzie bez wyraźnego powodu)...
    Rezystory wszędzie 1kOhm. Diody działają od wielu lat jako wskaźniki różnych akcji, podświetlenie wyłączników itd. Nigdy żadna się nie spaliła!

    Tutaj zaś podejrzewam albo niską jakość diod, albo pomyłkę z rezystorem co do jego wartości.

    Na necie jest kilka kalkulatorków do obliczania rezystora szeregowego dla LED, można sobie poćwiczyć, zakładając dla bezpieczeństwa napięcie pokładowe auta na poziomie 15 V.
    V.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    vorlog napisał:
    Tutaj zaś podejrzewam albo niską jakość diod, albo pomyłkę z rezystorem co do jego wartości.


    Jeszcze dorzucę do ogródka swój kamyczek - diody niskiej jakości, hermetyzowane termoplastycznym tworzywem są wrażliwe na przegrzanie - czasem objawia sie to z opóźnieniem. Przy tego rodzaju diodach stosowac trzeba odprowadzenie ciepła z końcówki jak kiedys przy lutowaniu tranzystorów germanowych (peseta między punktem lutowniczym a obudową diody).
  • Poziom 14  
    Te diody co ja kupiłem są z Allegro. Jakość zapewne jest niska ;) Rezystory przemierzyłem miernikiem i jest 1 K Ohm. Uważam, że ta rezystancja jest dobrze obliczona. Każdy kolor diody wymaga innego napięcia. Diody czerwone niższe niż 3v itd. Dla wtajemniczonych będę mógł podesłać jaki kolor jakie napięcie wymaga. Bardziej interesuje mnie zabezpieczenie obwodu z diodami stabilizatorkiem czy też diodą prostowniczą , czy też zenera. Moglibyście mi to bardziej opisać , czy też rozrysować prosty obwód z ich zastosowaniem ?? Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Do kolegi ' Vorlog '. Wieczorkiem zamieszczę jaki kolor jakie napięcie wymaga .
  • Pomocny post
    Użytkownik obserwowany
    Koledzy kupowałem linijki diodowe do lamp i były kabelki wyprowadzone i te w garażu świecą mi a te w samochodach padają jak muchy czasem migają nie wiadomo dlaczego????

    Całe lato przejezdzisz w zimie cuda się dzieją.
    I tu ni ma znaczenia opornik ani stabilizator.
  • Poziom 14  
    Do kolegi ' szod ": Instalację poprowadziłem całą nową, bo jak zostawiłem elektrykowi, żeby wymienił mi 2 przekaźniki założył o złych parametrach i spalił mi wiązkę. Od tamtej pory ani jedna żaróweczka się nie spaliła. ;)

    Dodano po 10 [minuty]:

    Dodam, iż kupiłem diody ze sklepu elektronicznego z mojej miejscowości o średnicy 10 mm, białe. Założyłem je na postój z oporniczkiem i świecą do dzisiaj. Na razie, może spróbuję z tym stabilizatorkiem i diodami. Uważam, że tak czy tak czeka mnie wymiana diód na jakieś porządne, np. Kingbright.
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Nostrepix napisał:

    Do kolegi ' Vorlog '. Wieczorkiem zamieszczę jaki kolor jakie napięcie wymaga .

    Dzięki, te parametry są mi doskonale znane, tyle tylko, że w takich jak ten przypadkach, gdy nie jest mi konieczna określona jasność świecenia, bo LED robi jedynie za wskaźnik (a w aucie coś takiego nie ma prawa za mocno świecić) to nie przejmuję się idealnym dobieraniem rezystora.

    Co do zabezpieczenia- ja bym najpierw sugerował pomierzenie napięcia w aucie, bo jak kolega wcześniej pisał, może być rzeczywiście zawyżone- może regulator napięcia alternatora jest uwalony, co poskutkuje z czasem większymi kosztami napraw niż kilka diodek...
    V.
  • Poziom 14  
    Ładowanie max mam 14.4V. Pomysły z diodą zenera oraz ze stabilizatorem , uważam że są dobre.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Uważam, że wypowiedź " marco47" jest stosowna, aby dodać stabilizator. Tylko ten stabilizator nie będzie się za mocno grzał? Dać jakiś radiator pod stabilizator LM7805??
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Witam. Owszem można długo pisać na pytanie "Co może być?". Prawda jest taka, że elementy się uszkadzają (na szczęście, bo z czegoś trzeba żyć). Jeśli użyłeś oporników 1k i nie doszło do zwarcia katody do masy, tzn. że diody był liche (czytaj dalekowschodnie). W instalacji samochodowej nie ma tak znaczących przepięć, aby to mogło być powodem ich uszkodzenia. Oczywiście, jeśli masz podłączony w miarę dobry akumulator i nie odłączałeś go w czasie pracy silnika. Wymień sobie tylko te uszkodzone. Pewnie po miesiącu wymienisz jeszcze ze 3szt. Te, które przeżyją miesiąc zwykle pracują bezawaryjnie przez wiele lat. Jak chcesz, to możesz sobie robić stabilizatory, ale koszt stabilizatora, to wartość 30-60szt. LED. Nie wiem czy to warto. Poza tym dojdzie wymiana oporników na 200-300Ω.
  • Pomocny dla użytkowników
    Ostatnio łączyłem układ z wieloma diodami niebieskimi do instalacji samochodowej. ustaliłem im prąd przy 12V mniejszy jak 1mA, a przy 15V nie większy niż 3÷4 mA. diody mimo tego świecą tak, że aż oślepiają. Po co zatem dawać większy prąd?
    Tak jest bezpieczniej dla diod i zużycie prądu tez jest znikome.
  • Poziom 38  
    zybex napisał:
    ustaliłem im prąd przy 12V mniejszy jak 1mA, a przy 15V nie większy niż 3÷4 mA.


    Jakim to patentem ustawiasz te prądy ??
  • Pomocny dla użytkowników
    brofran napisał:

    Jakim to patentem ustawiasz te prądy ??

    Po prostu ustawiam za pomocą doraźnego pomiaru, a nie polegam na wzorach. Przykładowo według wzoru to cztery sztuki diod niebieskich powinno się podłączać do 12V bez żadnego opornika. Jeżeli ktoś tak zrobi, to niestety w samochodzie z pewnością się szybko przepalą. Wystarczy dać szeregowo opornik taki, aby przy 12V było ładne świecenie,a przy 14,5V jeszcze nie wzrastał prąd do powiedzmy 10 (max15mA).
  • Poziom 11  
    Ja bym zaczął od porządnego wyczyszczenia klem akumulatora... może być słaba masa i stąd zakłócenia
  • Poziom 28  
    Widzę, że ile osób tyle pomysłów.
    To dodam też swój.
    Ja bym proponował podpiąć te diody pod zasilacz stabilizowany i sprawdzić czy się będą paliły.
    Jeśli tak, to znaczy, że diody są lipne.
    Jeśli nie to znaczy że instalacja w samochodzie jest lipna.
    Pozdrawiam.